Mężczyzna i ból porodowy? Tak to możliwe :)

13.02.13, 15:52
Niedawno moja koleżanka, której poród trwał 24h i zakończył się cięciem cesarskim.
Przesłała mi świetny film.
Dwóch Holenderskich dziennikarzy postanowłilo sprawdzić o co tyle hałasu i podłączyło się do specjalnego elektrostymulatora, które wywoływały skurcze podobne do tych, które odczuwają kobiety podczas porodu. Jak można przypuszczać, już po niedługim czasie zaczęli wić się z bólu i zrezygnowali po 2h.
www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=ZlsPXpR2ORU
My niestety nie mamy możliwości rezygnacji. smile Chociaż ja miałam kryzys i na porodówce pakowałam torbę i chciałam iść do domu big_grin

A ile trwały wasze porody?

    • demonii.larua Re: Mężczyzna i ból porodowy? Tak to możliwe :) 13.02.13, 15:58
      Pierwszy ponad 50 godzin, dwa następne po ok 2 godziny, czwarty 13 big_grin
      Panowie rzecz jasna nie odczuwali identycznych bóli, że o przyległościach innych nie wspomnę wink
      Był tu niedawno wątek o tym tongue_out
      • bosminka Re: Mężczyzna i ból porodowy? Tak to możliwe :) 13.02.13, 16:01
        Mi się upiekło za pierwszym razem. Akcja porodowa trwała 6h- od odejścia wód, pierwszych skurczy do urodzenia córy. Liczę że teraz będzie jeszcze szybciejwink
    • 18lipcowa3 żałosne .... 13.02.13, 17:35
      Żałosne i śmieszne. To co czuli ci pożalsieboże panowie to łaskotki a nie ból porodowy.
      Gdyby mężczyźni rodzili nie byłoby dyskusji że należy sie zzo czy nie, nikt by nie próbował wyciskać, obracać dzieci położone inaczej czy ryzykować porady pośladkowe, o kleszczach i innych atrakcjach nie wspomnę, byłyby same cesarki na życzenie, zakończone 2 tygodniową hospitalizacją z full wypas obsługą ,żeby misie doszły do siebie.

      Mój pierwszy poród sn przebiegał niby prawidłowo, trwał 16 h, wiele z tych godzin miałam z zzo, niemniej samą fizjologię tego, ból który czułam, bóle parte, rozciąganie się krocza, wszelkie atrakcje po wspominam jako koszmar, dlatego drugi poród był cesarką na życzenie po której czułam się doskonale.
      Pisałam już to ale mając porównanie żałuję że mój pierwszy nie był cc i strasznie współczuję każdej kobiecie która musi rodzić sn. Uważam że to okrutny żart natury po prostu.
      • aguila_negra Re: żałosne .... 13.02.13, 20:13
        >Uważam że to okrutny żart natury po prostu.

        A może po prostu to Ty jesteś wyjątkiem "od natury"? Gdybyś żyła paręset lat temu i nie było możliwości przeprowadzenia CC, to z pewnością nie zdecydowałabyś się na drugie i kolejne dziecko. I tym sposobem natura wyeliminowałaby w jakimś stopniu osobniki mniej odporne na ból.
        • mozambique Re: żałosne .... 13.02.13, 20:31
          paręset lat temu autorka zapewne mialaby góra 155 cm wzrostu, jej mezczyzna niewiele wiecej , byłaby niedozywiona , schorowana, z wieloma nieleczonymi chorobami , awitamonozą i zakażoan pasozytami a peirwsza ciaze nosilaby zapewne w wieku 15-16 lat
          jej dziecko zapewne tez byloby mniejsze i drobniejsze niz dzisiejsza srednia centylowa noworodków a skoro w takim stanie zdrowia dotrwalaby do porodu to zapewne urodziłaby juz szczesliwie , przy wieskzym szczesciu nie zlapalaby zadnego zakazenia w pologu i dotrwalaby do nastepnej ciązy
          gdyby miala pecha i dziecko ulozyloby sie neiprawidlowo to autorka po prostu umarłaby sobie podczas porodu i nikt by sie tym nie przejmowal


          faktem jest ze populacja ludzka rosnie ( wzrost) w niesamowitym tempei i wlasnei zbliza sie do granicy , powyzej której płodzic bedzie dzieci duze , za duze by szczesliwie urodzic sie silami natury
          rosniemy wzwyz i wszerz ale budowa miednicy kobiet sie nei zmienia ,
          zapewne przy tym tempie powieksznai wzrostu w pewnymm momencie dzieci powszechnie zaczna sie rodzic przy CC jako jedynyn bezpiecznym sposobie przyjscia na swiat


          Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
          • aguila_negra Re: żałosne .... 13.02.13, 20:47
            > rosniemy wzwyz i wszerz ale budowa miednicy kobiet sie nei zmienia ,

            Intrygujące. Jakim cudem rośniemy we wszystkich kierunkach, a ten jeden fragment organizmu pozostaje bez zmian? Co ewolucja miała na myśli postępując w ten sposób? Bo w naturze nic się nie dzieje bez powodu.

            > zapewne przy tym tempie powieksznai wzrostu w pewnymm momencie dzieci powszechn
            > ie zaczna sie rodzic przy CC jako jedynyn bezpiecznym sposobie przyjscia na swi
            > at

            Naprawdę bardzo ciekawe, sama to wszystko wymyśliłaś? Pierwszy raz słyszę o ewolucji organizmu, która prowadzi do tego, by dany gatunek nie był w stanie sam wydać na świat własnego potomstwa. I to ewolucji, która była/jest w stanie dokonać tych "cudów" na przestrzeni zaledwie ... kilkuset lat.
            Normalnie tylko czoła uchylić ludom pierwotnym zamieszkującym dzikie ostępy naszego globu i jakoś bez problemu radzącym sobie podczas porodów bez zewnętrznego wspomagania smile Ich ewolucja gatunku nie dotyczy?
        • 18lipcowa3 Re: żałosne .... 13.02.13, 21:11

          > A może po prostu to Ty jesteś wyjątkiem "od natury"? Gdybyś żyła paręset lat te
          > mu i nie było możliwości przeprowadzenia CC, to z pewnością nie zdecydowałabyś
          > się na drugie i kolejne dziecko.

          Na szczęscie żyję teraz, mam możliwość wyboru. Nie zastanawiam się co by było gdybym kiedyś zyła.

          I tym sposobem natura wyeliminowałaby w jakimś
          > stopniu osobniki mniej odporne na ból.


          Ohoho a jak eliminowała matki rodzące sn i ich dzieci,,,ohoho ileż to kobiet i dzieci wyciągneło kopyta przy porodzie naturalnym
          sama natura...
          • aguila_negra Re: żałosne .... 13.02.13, 21:20
            > Na szczęscie żyję teraz, mam możliwość wyboru. Nie zastanawiam się co by było g
            > dybym kiedyś zyła.

            Nie o to chodzi, że masz się nad czymś zastanawiać, tylko o tekst "żart natury". To nie jest żart natury, tylko po prostu natura. Uwierz, że naprawdę nie wszystkie kobiety podczas porodu przeżywają teksańską masakrę piłą tarczową.

            > Ohoho a jak eliminowała matki rodzące sn i ich dzieci,,,ohoho ileż to kobiet i
            > dzieci wyciągneło kopyta przy porodzie naturalnym
            > sama natura...

            Oczywiście. Przeżywały najsilniejsze, te które były w stanie wydać na świat równie silne potomstwo. To naturalne, że przetrwa osobnik najlepiej przystosowany, najbardziej odporny.
      • mozambique Re: żałosne .... 13.02.13, 20:19
        gdzies pzrezczytałam ze Gdyby mezczyzni zachodzili w ciąze to aborcja byłaby sakramentem !!!!

        świeta parwda

        ja maialm CC , najpierw 4 godziny odchodzenia wód, i potem 3 godziny postepujacych bóli do poziomu 5-6 cm co 2 min, pod koniec to juz wołałam zeby nie czekac na mojego lekarza tylko niech mnie tnie ktokolwiek - kucharz, portier , ochroniarz albo jego kumpel , wsjo rawno!

        po 10 godz. od CC juz chcieli bym wstala i samodzielnie przeszla na inna salę, utargowalam tylko tyle ze mnei przewiezli na wózku inwalidzkim ale dziewczyna z łozka obok miala mniej szcescia - przegonili ja na piechote az im na korytarzu zemdlała z bólu !
        od tego momentu poloznica po cc, cieta i szyta , krwawiac wciaz z rany i innych miejsc musi juz robic wszystko sama przy dziecku , lacznei z pdnoszeniem , przenoszeniem , samodzielnym naswietlaniu cholera jasna , po nieprzespanej z bolu i stresu zadnej nocy, przy ranie palącej zywy ogniem , i przeczulicy od której wyłam co 30 sek , przy kazdym niemal oddechu itp czyste barbarzynstwo. Do tego polozne na oddziale ktore smialo moglyby byc kapo w obozie ( dziewczyna co zemdlała na korytarzu - po znalezienieu sie na sali dzwonkiem wzywala personel , uslyszala od poloznej ze dzwonek to jest do ratowania zycia a skoro ona zyje to ma nie dzwonic bo to pierdoły, matki po cc nie majace od razu laktacji mogly sie najlpeiju powiesic bo dziecku mleka modyfikowanego odmawiano itp) . POwaznie mysle o zlozeniu oficjalnej skargi na trakotwanie pacjentek z tym wrocławskim szpitalu Wspominam to jak koszmar, sluzba zdrowia po polsku , cholera jasna.

        dla porównaania , kilka tygodni temu mój ojciec mial operacje przepukliny pachwinowej, kilka godzin w klinice, wyszedl tego samego dnia ale z zaleceniem calkowitego oszczedzania sie, calodziennego lezenia , kilkumiesiecznej rehabilitacji , zakazu podnoszenia czegokolwiek, pan doktor latal kolo niego jak kolo szacha perskeigo kiwajac glową jak to teraz ten beidny mezczyna bedzie chodzil i ze moze czuc ból przy siusianiu, i ze ma sie traktowac jak inwalida przez najblizsze tygodnei itp
        niechby choc raz jeden mezczyna w historii ludzkosci umarl przy porodzie - moze cos by sie zmienilo.

        i jak jeszce uslsyze ze ciaza to nei choroba to rzuce sie do gardla - nie choroba ale stan fizjlologiczny dosyc czesto konczący sie smiercią, jednej osób albo dwóch!!!!!!!!!!
        • suazi1 Re: żałosne .... 13.02.13, 20:42
          Generalnie śmieszne to, co wypisujesz ty i lipcówka big_grin. W mojej rodzinie jest kilka dziewczyn po cc - wszystkie miały jasno powiedziane "zakaz dźwigania powyżej 1 kg przez najbliższy m-c". A że kazali ci wstać 10 godzin po porodzie? Standardowe postepowanie mające zapobiec zakrzepicy, i tyle.
          • mozambique Re: żałosne .... 13.02.13, 20:53
            smeszna to ty jestes

            wstawanie to pionizacja , nie ma nic wspolnego ze zmusznaiem do chodzenia

            zaparszam do szpitala na kamienskiego , specjalistycznego zreszta , na oddzial poporodowy
            przejdz sie tam ( jak cie wpuszcza) i popatrz sobie , w jakim stanei, z jakim stresem i z jakim obeldem w oczach wygladaj tam polożnice, pogadaj z nimi , popytaj je.
            NIe gap sie tylko na wywieszone wszedzie karty praw pacjenta bo mają one guzik wspolengo z rzeczywistoscią.
            Zadna z dziewczyn po cc nie uslayszal nic o zakazie podniesznea ciezarów , na wypisach ze szpitala zadna tez tego nie ma , za to od peirwszej chwili pelna obsluga niemowlecia , w dodatku bedac poganianym przez lekarzy i polozne. Jak nie wyrabiasz to mozesz sobei za kilka stowke wynająć indywidualna opieke na noc lub dzien, jak nie - to zapylasz sama.
            Zasada jest ze od drugiej doby dzieciak 24 godziny jest przy lozku matki i ona ma przy nim wszytko robic. JAk nie nakarmisz ( bo np nie mozesz go wyjac z tego wózeczka) - to bedzie glodny, jak nie przewiniesz - bedzie zasikany itp
            Efekt - nie spisz przez 5 nocy i nikogo to nie obchodzi.

            swoim tekset udowodnilas ze - w dziurze bylas i guzik widzialas!!!!
            • drosetka Re: żałosne .... 13.02.13, 22:31
              no straszne to co piszesz, ale sie zastanawiam co cie zmusiło do wyboru takiego szpitala??przecież teraz kobiety mają prawo wyboru, nie ma rejonizacji, można poczytać opinie na necie i podjąć świadomą decyzję. Ja nacięłam sie przy pierwszym porodzie na nieciekawą obsługę i okropny poród sn wiec przy drugim zapłaciłam pareset złotych ale rodziłam w klinice położniczej z super obsługą i z cc na życzenie. I miałam w nosie wszelakie komentarze na ten temat.
          • 18lipcowa3 Re: żałosne .... 13.02.13, 21:15
            suazi1 napisała:

            > Generalnie śmieszne to, co wypisujesz ty i lipcówka big_grin. W mojej rodzinie jest k
            > ilka dziewczyn po cc - wszystkie miały jasno powiedziane "zakaz dźwigania powyż
            > ej 1 kg przez najbliższy m-c". A że kazali ci wstać 10 godzin po porodzie? Sta
            > ndardowe postepowanie mające zapobiec zakrzepicy, i tyle.

            A co jest wg ciebie śmieszne?
            Ja się czułam doskonale, całe ciecie i szycie trwało od 7.50 do 8.30. Pełen relaks, że dziecko juz jest, zdrowe, że sie nie meczyłam. Pełnia szczescia.Zero stresu.
            O 12 puściło znieczulenie dostawałam srodki przeciwbólowe. O 20 wstalam, bolało owszem ale dałam rade sama sie umyc, oporządzic dziecko.
            i tak juz poszło, wypisałam sie na własne zyczenie na drugą dobe.
            No i ja dzwigałam powyzej 1 kg bo nosiłam dziecko przeciez.
            Jestem 8 tyg po cc i nic nie czuje. Jestem po kontroli lekarskiej i wszystko jest ok.
        • puza_666 Re: żałosne .... 13.02.13, 21:34
          To tylko dowodzi ze co szpital to obyczaj, ja mialam rowno 2 lata temu CC w szpitalu ktory ma chyba jeden z najwiekszych oddzialow polozniczych w Krakowie. Nowy wyremontowany oddzial, dwuososbowe sale z lazienka, po CC pionizacja tego samego dnia wieczorem - ale bez zmuszania tylko w miare sil. Ja wstalam szybko i poszlam pod prysznic, dziewczyna z lozka obok lezala jeszcze kilka godzin a pigula kolo niej skakala wlasnia jak wokol ksiecia arabskiego. Srodki przeciwbole po CC bez proszenia i podawane od razu po zabiegu tyle czasu ile trzeba bylo. Pierwsza noc - opieka nad noworodkiem na oddziale, przewijaly piguly, donosili na karmienie, siedziala laktacyjna i pokazywala jak karmic, ale jak nie chcialas to nie donosili i dawali mm. Wspominam ta opieke poporodowa baaaaardzo dobrze i jest mi bardzo przykro ze w innych szpitalach jest dokladnie na odwrot a w ogole po Twoich przezyciach to nie wiem czy chcialoby mi sie jeszcze rodzic...
    • caroninka Re: Mężczyzna i ból porodowy? Tak to możliwe :) 13.02.13, 20:40
      Sa mezczyzni, ktorzy bol bardzo podobny do porodowego przezyli, a mianowicie chorzy na kamice nerkowa, majacy nieszczescie rodzenia kamienia. Ja rodzilam syna 5 godzin, kamien nerkowy 5 dni. Znalam dwoch mezczyzn po takim przezyciu i padaja na kolana przed swoimi zonami smile
    • suazi1 Re: Mężczyzna i ból porodowy? Tak to możliwe :) 13.02.13, 20:49
      4 godziny, żadnego znieczulenia, nacinania czy pęknięcia krocza. Ból też niespecjalnie mnie zaskoczył - spodziewałam się o wiele większej jazdy. Jedyna strata, jaką poniosłam, to pół jednostki krwi. I tyle, żadnych traumatycznych przeżyć, kapo w szpitalnych kitlach terroryzujących całą porodówkę i innych podobnych rewelacji.
      • ichi51e2 Re: Mężczyzna i ból porodowy? Tak to możliwe :) 13.02.13, 21:36
        Aktywna faza 55min zero lekow bez znieczulenia. Fazy otwierania nie licze bo przespalam ale jak ciekawi to zaczelo sie o 12 w nocy a na porodowke trafilam 7 rano. No boli ale osobiscie wole rodzic niz np miec zab usuwany (chodzi mi o bol jak przy usowaniu zeba przez 55 min a bol porodowy) i jaka nagroda na koniec... Rodziloby mi sie jeszcże lepiej na boku ale suki sie uparly na plecy. Mialam nadzieje ze je przetrzymam ale mialam juz dosc tego skandowania "na kupe, na kupe" i "jak to dlugo trwa... Dusi sie!" (Przy tentnie 140) ze olalam. Najgorsze szycie. No coz nastepnym razem bede wiedziala o co chodzi...
        • drosetka Re: Mężczyzna i ból porodowy? Tak to możliwe :) 13.02.13, 22:37
          haha u mnie też wrzeszczały cisnac na kupę, k..a nie wiedziałam czy mam rodzic czy kupe robić
    • mayaalex Re: Mężczyzna i ból porodowy? Tak to możliwe :) 13.02.13, 21:37
      7 godzin. Nie czulam wcale bolu, skurcze mialam nieregularne i niebolesne. Nie zorientowalabym sie ze rodze, na szczescie mialam male plamienie i spanikowalam ze to poczatek krwotoku i pojechalismy do kliniki. Jak doszlam do 4cm polozna stwierdzila ze te nieregularne skurcze nie sa najlepsze i zaproponowala oksy. Od kolezanek slyszalam ze skurcze po tym srodku sa bardzo bolesne wiec wtedy poprosilam o zzo, dostalam natychmiast i juz nie mialam okazji poczuc bolu. Bardzo dobrze wspominam swoj porod.
    • stuletnia_stokrotka Re: Mężczyzna i ból porodowy? Tak to możliwe :) 13.02.13, 22:14
      2 porody-oba po ok. 3 godz.,bez nacinania,pęknięcia i szycia,w moim odczuciu lekkie choć pierwszy bardzo bolesny (drugi zdecydowanie mniej). za nic w świecie nie zamieniłabym ich na cesarkę-oczywiście nie mówię o sytuacji ratowania zdrowia i życia.
      a o panach był niedawno wątas- całkiem burzliwy zresztą z tego co pamiętam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja