do mam w ciazy posiadajacych juz dziecko do lat 2

19.07.04, 12:59
Drogie Mamy,
Jak sobie radzicie z brzucholkiem i malym dzieckiem pod opieka? Moj synus ma
18 miesiecy a ja skonczylam 31 tydzien ciazy i jak na razie nie ma zmiluj
sie. W malego wstapil diabel, ja jestem wielka, ociezala i czesto mam napady
jakies depresji z tego powodu. Wiem, ze to przez zmeczenie, dyskomfort
zaawansowanej ciazy, przez brak snu. Synek zaczal sie budzic po kilka razy w
nocy od jakis 2 tygodni i przez to ja ledwo co zyje.
Jak Wy sobie radzicie z opieka nad malym dzieckiem bedac w kolejnej ciazy?
Czy i Wam rownie jest ciezko?

Pozdrawiam
Sugar
    • dorcia33 Re: do mam w ciazy posiadajacych juz dziecko do l 19.07.04, 13:15
      Ja mam córcie 25 mięsięcy - budzi się w nocy czasami nawet i 10 razy / choć
      ostatnio bywało że tylko raz lub dwa, no góra cztery razy/ a ja 36 tydzień i
      chodzę do pracy, ale mam mamę która zajmuje się dużo Gabrysią, mam też jeszcze
      ośmioletnią Madzię, która też się troszkę zaopiekuje małą. I jakoś leci
      przytyłam z 14 kilo, jestem jak słoń, ale ogólnie nie narzekam - jestem
      szczęśliwa,że nie biorę żadnych leków na podtrzymanie, i mogę chodzić, chodź
      strasznie mnie boli pd prawym żebrem/ macica uciska na żebra/, ale ogólnie nie
      jest źle.
    • joolanta Re: do mam w ciazy posiadajacych juz dziecko do l 19.07.04, 13:36
      Ola ma 16 miesiecy, ja jestem w 10 tygodniu, na razie "nie czuje" ze jestem w
      ciazy, duzo pomaga tatus-nawet od niedawna ...to on wstaje w nocy, ale i tak
      sie wyspac nie moge.
    • hania11 Re: do mam w ciazy posiadajacych juz dziecko do l 19.07.04, 17:42
      Ja mam 4-latka i 2-latke, a obecnie jestem w 16 tyg.
      No przyznac musze, ze nie jest latwo. Tym bardziej, ze niezbyt dobrze sie czuje.Musze czesto odpoczywac. Nie mam dobrych rad i tez nie ma mi kto pomoc. Tata duzo pracuje i co najgorsze nie umiem sie odstresowac. Czasami przez to krzycze na dzieciaki, mam wyrzuty sumienia. Jednak duzo pomaga kiedy chwale swoje dzieci, "ladnie sie bawisz, podoba mi sie ta wieza z klockow" wtedy one sa zmotywowane jakos do dalszej zabawy, no i duzo im czytam, lubia bajki. No i uwielbiaja spacery, mlodsze siedzi w wozku, a starsze drepcze obok, idziemy na loda i duza rundka. Ale to wtedy gdy sie ma troche wiecej energii- sily na to pozwalaja. Po takim spacerze troche teskni im sie chyba za zabawkami bo pol godziny spokoju. Mozna odpoczac, ale nici z obiadu i jestesmy na suchym prowiancie. Niestety cos za cos.

      pozdrawiam, zycze wytrwalosci
    • kukor2 Re: do mam w ciazy posiadajacych juz dziecko do l 20.07.04, 15:01
      Mój Jaś skończył trzy dni temu 19 miesiąc, a ja jestem w 36 tygodniu ciąży. Do
      tego razem z mężem prowadzimy własną firmę, co wymaga ode mnie pracy co
      najmniej 5 godzin dziennie. Zaznaczę jeszcze, że mieszkamy sami – do
      najbliższych dziadków mamy 50 km, więc na ich pomoc nie za bardzo można liczyć,
      a praca męża polega głównie na kontaktach z klientami w terenie, więc od
      poniedziałku do piątku nie ma go w domu od 7 rano do 19 na wieczór. A – i
      jeszcze jedno – Jaś od urodzenia nie przespał jeszcze całej nocy – zwykle budzi
      się 4 – 6 razy.
      Mimo to jakoś sobie radzimy: po pierwsze na czas pracy wynajmuję nianię, która
      zabiera mojego syneczka na spacer lub gdy jest brzydka pogoda bawi się z nim w
      domu. Po drugie pozostały czas poświęcam właściwie wyłącznie dziecku, co
      sprawia mi niesamowitą frajdę. Oczywiście odbywa się to kosztem innych spraw –
      np. zrezygnowałam z robienia wymyślnych obiadów (niech żyją zupy z mrożonek i
      naczynia żaroodporne), nie szaleję z porządkami (już nie pamiętam kiedy
      ostatnio myłam okna), itp. Może dzięki temu mój synek potrafi mówić już pełnymi
      zdaniami, rozróżnia kolory i kształty, zna parę krótkich piosenek.
      U mnie na szczęście ciąża przebiega bezproblemowo, choć już trudno się poruszać
      ze 108 cm w obwodzie. Na razie nie martwię się jak to będzie potem – kiedy będą
      dwa brzdące.
      Ciekawi mnie natomiast co innego – jak przygotowujecie starszego brata lub
      siostrę do narodzin rodzeństwa? Ja trochę opowiadam Jasiowi, jak sam był małym
      dzidziusiem i co należy się po takim maleństwie spodziewać. Oglądamy też
      zdjęcia z okresu niemowlęcego Jasia, natomiast przestałam już pytać czy chce
      młodszego brata, bo za każdym razem odpowiedź była stanowcza: NIE.
Pełna wersja