Macie delikatnego gina?

20.07.04, 11:49
Piszę zmobilizowana opowieściami mojej znajomej, która zmieniła lekarza, bo
nawet podczas ciąży "badał ją gorzej niż krowę" - to jej własne słowa. Zawsze
po badaniu chodziła obolała, a czasem plamiła. Mój gin bada mnie raz w
miesiącu - na razie - i chociaż jestem w 28 tc, nie odczuwam żadnego
dyskomfortu, o bólu nie mówiąc. Kiedyś przed badaniem uprzedził, że może
zaboleć, ale nic takiego się nie działo. Jak mu powiedziałam, to się nawet
ucieszył.
A jak jest u was?
    • izac6 Re: Macie delikatnego gina? 20.07.04, 12:04
      Hej!
      I dobrze zrobiła ta znajoma. Ja też bym zmieniła, jest teraz tylu dobrych
      lekarzy. Mój jak mnie bada, to uprzedza, że jakby bolało to mam mówić. To chyba
      też jest jakimś znakiem dla niego, jak pacjentke coś boli. Nie uważacie?
      Pozdrawiam.
      • monikaj1 Re: Macie delikatnego gina? 20.07.04, 12:16
        Mój jest bardzo delikatny - badań ginekologicznych (co miesiąc) w ogóle nie
        czuję. A pytanie o to, czy mnie nie boli, zadaje nawet przy okazji robienia
        USGsmile
    • gagunia Re: Macie delikatnego gina? 20.07.04, 13:30

      ja mam swietnego ginekologa. chodze do niego prawie 10 lat. jest bardzo
      delikatny. nigdy, czy to w ciazy, czy w czasie innych badan - nic nie bolalo.
      zawsze jak istnieje prawdopodobienstwo bolu uprzedza o tym (np jak mialam
      infekcje, albo kiedy wbijal igle ze znieczuleniem przed usunieciem nadzerki).
      zawsze mowi, ze postara sie zbadac delikatnie, zawsze dobiera odpowiedni
      rozmiar wzirenika (nawet nie wiedzialam, ze sa rozmiary do kiedy powiedziall,
      ze wezmie mniejszy, zeby nie bolalo!!!).

      w szpitalu badal mnie inny, mlodszy, ale znany w moim miescie lekarz. bol byl
      niesamowity, krwawilam po tym badaniu. spodziewalam sie, ze amnioskopia to
      bolesne badanie, ale to co zrobil ten facet, to bylo przegiecie. o malo nie
      zgniotlam reki poloznej, tak ja sciskalam. obrzydliwy typ, musialabym byc
      umierajaca, zeby do niego pojsc raz jeszcze.

      dlatego uwazam, ze badanie ginekologiczne nie musi bolec, ale to zalezy od
      lekarza.


      forum.gazeta.pl/forum/72%2C2.html?f=621&w=10577948&a=13383535
    • agnesm1 Re: Macie delikatnego gina? 20.07.04, 14:06
      Ja zanim przypadkiem trafilam do mojego gina chodzilam do roznych kobiet, co
      bylo wiekim bledem - nie nalezaly do najdelikatniejszych...
      ale zawsze krepowalam sie pojsc do faceta - przyszla jednak taka chwila, ze
      zostalam postawiona pod mur i musialam szybko pojsc leczyc dosc ostra infekcje
      no i trafilam najlepiej jak moglam...
      Lekarz nalezy chyba do jednych z najdelikatniejszych i to nie tylko wedlug
      mnie... mam kilka kolezanek, ktrore tez do niego chodza i sa zadowolone...
      Mysle zreszta ze faceci czesciej sa delikatni, choc to nie zasada, bo w
      szpitalu potraktowano mnie bardzo malo delikatnie - badanie bolalo chyba
      bardziej niz pozniejszy zabieg robiony przez mojego lekarza...
      Pozdrawiam
      Agnesm + 11 tyg. maleństwo smile i Aniolek (04.02.2004)
Pełna wersja