w niechcianej ciazy

13.03.13, 14:00
witam mam 18 lat oraz synka ktory ma 7miesiecy ,dzis wrocilam od lekarza i okazalo sie ze jestem w ciazy 3miesiace.. jest to szokiem poniewaz zabezpieczalam sie uprawiajac stosunek z chlopakiem..lekarz powiedzial ze jest zapozno na tabletki po itd... ja i moj chlopak nie chcemy dziecka mamy ciezko z pieniedzmi ,mieszkamy z jg rodzina gdzie jg mama sama ma 7mke dzieci..ja nie wiem co robic ... ja i chlopak oboje wiemy ze to zly czas na dziecko..pomocy
    • lolcia-olcia Re: w niechcianej ciazy 13.03.13, 14:25
      jeżeli nie chcesz dizecka zawsze możesz oddać je do adopcji, jest wiele ludzi, którzy nie maja tyle szczęścia co Ty i nie mogą być rodzicami
    • begonya Re: w niechcianej ciazy 13.03.13, 14:27
      Ale jakiej pomocy oczekujesz? To się już stało, dziecko jest w drodze. Szkoda, że nie pomyśleliście o tym wcześniej, skoro nie macie warunków na wychowywanie kolejnego potomka.

      Przepraszam za to moralizowanie, ale serce się kraja, że ludzie tak beztrosko podchodzą do powoływania życia, a tymczasem wielu innych oddałoby wszystko, by mieć choć cień szansy na rodzicielstwo. No, ale taki już jest ten świat...

      Polskie prawo nie zezwala na usunięcie ciąży z przyczyn społecznych (brak środków do życia, młody wiek itp.), pozostaje Ci jedynie pogodzenie się z sytuacją (choć uważam, że nikt nie może zmusić kobiety do urodzenia i pokochania dziecka, którego ona nie chce) lub oddanie dziecka do adopcji po jego urodzeniu (możesz zgłosić to jeszcze w szpitalu, będziesz miała 6 tygodni na podjęcie ostatecznej decyzji i ewentualne zrzeczenie się praw do dziecka).

      A może po prostu potrzebujesz teraz przede wszystkim jakiegoś wsparcia psychicznego? Sytuacja Cię w tej chwili przerasta, ale może jednak nie jest tak tragicznie, jak się Wam w tej chwili wydaje? Czy Twój chłopak pracuje, jest w stanie zapewnić Wam utrzymanie, być dla Ciebie oparciem? A Twoja rodzina? Może oni mogliby Ci jakoś pomóc, przynajmniej na początku?
      • werana94 Re: w niechcianej ciazy 13.03.13, 14:35
        ja nigdy bym nie usunela myslalam ze mg byc jakies srodki
        • kisi_165 Re: w niechcianej ciazy 13.03.13, 15:08
          skoro usunąć nie chcesz to idź do mopsu możesz brać rodzinne/zasiłek jeśli faktycznie u was kiepsko z pieniędzmi. Twój Facet pracuje? mieszkacie w domu czy w bloku? możecie się starać o dofinansowanie do mieszkania czy o przyznanie mieszkania z gminy.
        • begonya Re: w niechcianej ciazy 14.03.13, 14:32
          werana94 napisał(a):

          > ja nigdy bym nie usunela myslalam ze mg byc jakies srodki

          Ale wszelkie środki, które masz na myśli, mają ten sam cel - usunięcie ciąży. Na środki jej zapobiegające już za późno.

          Cokolwiek zdecydujesz, zastanów się, jakie będzie to miało skutki w przyszłości.
    • panna.sarabella Re: w niechcianej ciazy 13.03.13, 16:07
      nie napiszę nic odkrywczego - masz dwa wyjścia: pogodzić się z sytuacją i próbować zmienić wasz status finansowy (pewnie będzie ciężko), albo oddać dziecko do adopcji. W Polsce jest możliwe prawnie oddanie dziecka do adopcji ze wskazaniem - czyli jeszcze w czasie ciąży wiesz, kto byłby dobrym opiekunek dla twojego dziecka i to on będzie je adoptował. Skontaktuj się z jakimś ośrodkiem adopcyjnym.

      Życzę zdrowia i podjęcia właściwej dla wszystkich decyzji.
    • great.growling.gryzak Re: w niechcianej ciazy 13.03.13, 20:04
      są też okna życia - nikt nie będzie się czepiał, a dziecko dostanie kochający dom.
    • chyba.ze Re: w niechcianej ciazy 14.03.13, 00:05
      Dbaj o siebie i pomyśl o oddaniu do adopcji- dasz Waszemu dziecku szansę na miłość, a rodzicom in spe największe szczęście, na które czekają. To chyba najlepsze wyjście dla Was wszystkich, chyba że dacie radę już we czworo.
      Na przyszłość nie podchodź tak lekko do seksu- pociąga za sobą poważne konsekwencje.
      Gdybyś zdecydowała o zatrzymaniu Malucha napisz na forum Pomocne emamy- znajdziesz tam wsparcie oraz pomoc materialną.
      Powodzenia
    • minerwamcg Re: w niechcianej ciazy 14.03.13, 13:10
      Wierz mi, są ludzie, którym po nocach się śni, że ktoś im podrzucił pod drzwi koszyk z niemowlęciem... Nie polecam oczywiście takiego rozwiązania, mówię to tylko dla podkreślenia, że ludzi, którzy w razie czego mogą pokochać i wychować Twoje dziecko jest naprawdę dużo.
    • katiko Re: w niechcianej ciazy 14.03.13, 13:54
      Dokladnie, jesli nie bedziesz mogla dac sobie rady, mozesz sama znalezc dziecku rodzine adopcyjna (adopcja ze wskazaniem), albo zostawic w szpitalu zrzekajac sie praw rodzicielskich. Wazne bys tych praw sie zrzekla, bo inaczej dziecko nie moze byc oddane do adopcji.
      Poza tym, zawsze mozesz zrobic sobie wycieczke do kraju, w ktorym aborcja w 3cim miesiacu jest jeszcze dozwolona. Jednak - skoro poronienie bylo dla mnie traumatycznym przezyciem - osobiscie nie polecalabym tego rozwiazania. Ale wedlug mojego sumienia masz do tego pelne prawo.

      Jest naprawde wiele par, ktore latami staraja sie o dziecko i adopcja nowonarodzonego dziecka to spelnienie ich marzen. Wiem bo zaszlam w ciaze po leczeniu, w wyniku in-vitro (i dwoch poronien jak na razie) i mimo, ze pragniemy miec duza rodzine, na "bilogiczne" dzieci mamy niewielkie szanse. Dla nas adopcja noworodka, o ktorego pochodzeniu molibysmy sie czegos dowiedziec bylaby cudownym rozwiazaniem. Zapewniam Cie, ze inne starajace sie pary tez beda to tak postrzegac.

      Cokolwiek postanowisz, pamietaj ze masz obowiazek dbac o swoja juz istniejaca rodzine, siebie, jak i o dobro tego nowego dziecka jesli je urodzisz. Cokolwiek zrobisz, majac to na uwadze, bedzie dobrym roziwazaniem. Idealnych rozwiazan nigdy nie ma.
      • mamanowa16 Re: w niechcianej ciazy 14.03.13, 14:45
        Myślę, że Katiko dobrze to ujeła...nie ma rozwiązań idealnych w takiej sytuacji.
        Napisałaś "ja nigdy bym nie usunela myslalam ze mg byc jakies srodki "...
        Cały czas nurtuje mnie co miałaś na myśli,bo albo ja nie rozumiem, albo rozumiem zbyt dobrze..
    • mary_an Re: w niechcianej ciazy 14.03.13, 14:28
      A z ciekawosci - jak sie zabezpieczalas? Skoro masz 2 dzieci, to chyba nie byla to jakas super metoda - mam nadzieje, ze nie stosunek przerywany?
      Na przyszlosc popros lekarza, zeby ci przepisal tabletki antykoncepcyjne jak tez nie chcesz niedlugo zostac matka siedmiorga dzieci.
      • kotkowa Re: w niechcianej ciazy 14.03.13, 15:23
        Mysle, ze po pierwsze musisz sie oswoic i pogodzic z tym, ze dziecko juz jest i bedzie. Masz jeszcze duzo czasu na przemyslenie sprawy, czy poradzicie sobie z drugim malenstwem - i zrob wszystko, zeby tak bylo, bo decyzja o oddaniu do adopcji jest nieodwracalna - moze niedlugo sytuacja Wam sie poprawi i juz zawsze bedziesz myslala, ze gdzies tam jest Twoje drugie dziecko i zatesknisz za nim. Moze macie ciasno, ale jednak jest gdzie mieszkac, pomoc jakas masz, bo mieszkasz u tesciowej - chlopaka tez masz, nie jestes wiec zostawiona sama sobie - no i praktyke w opiece nad dzieckiem. Jest duzo, naprawde duzo instytucji, ktore pomagaja przyszlym matkom w trudnej sytuacji - poszukaj w internecie, bo swiadcza przerozna pomoc, od finansowej, po np. pomoc w opiece. Na razie jestes w szoku, wiec to nie jest dobry moment na podejmowanie decyzji, poczekaj i zacznij myslec na spokojnie. Jesli naprawde nie bedzie wyjscia i bedziesz pewna, ze nie dacie rady wychowac drugiego dziecka, to pozostaje oddac do adopcji - swiadomie mozesz to zrobic po urodzeniu dziecka w szpitalu, zrzekasz sie praw do dziecka i maluch ma otwarta droge, by trafic do rodzicow, ktorzy czekaja na niego z otwartymi ramionami. Inna droga nie jest juz taka dobra - zostawienie dziecka w oknie zycia utrudnia adopcje, procedura zaklada jakis okres na ewentualne zgloszenie sie matki - po prostu jesli nie ma na papierze zrzeczenia sie praw rodzicielskich, to adopcja jest trudna w naszym systemie prawnym, ze szkoda dla dziecka. Takze niech to bedzie przemyslana decyzja. Ja Ci zycze, zebys jednak urodzila i wychowala swoje dzieciatko - z pomoca wszystkich, ktorych sie da. Jestes mlodziutka i na pewno z czasem bedzie latwiej, zycie sie pouklada, wszystko zorganizuje, bedzie praca, dzieci podrosna i poradzicie sobie.
        • kjut Re: w niechcianej ciazy 15.03.13, 14:37
          hola hola! Małe sprostowanie: W POLSCE NIE ISTNIEJE COŚ TAKIEGO JAK ADOPCJA ZE WSKAZANIEM!!! Uznawane jest to za handel dziećmi. Owszem, zdarza się, że w szczególnych przypadkach sąd wydaje postanowienie o przysposobieniu dziecka przez konkretną rodzinę, ale to są wyjątkowe i szczególne sytuacje. Generalnie to nie jest tak, ze się wchodzi na pewne forum (które wygląda na ładne i legalne) i się szuka rodziców dla malucha. Szukaniem rodziców dla malucha zajmują się Ośrodki Adopcyjno - Opiekuńcze.

          Żeby nie było: info jest z pierwszej ręki, od bardzo bliskiej mi osoby pracującej w ośrodku adopcyjno - opiekuńczym jako psycholog.
          • katiko Re: w niechcianej ciazy 17.03.13, 21:04
            Owszem, istnieje. Jest to roowadzone za pomoca sadu i osrodka adopcyjnego.
            Niemniej rodzicie biologiczni dziecka moga wskazac opiekunow dziecka ktorym nie moga lub nie chca sie opiekowac.
            Oczywiscie rodzina adoptujaca dziecko musi przejsc - jak kazda inna rodzina starajaca sie o adopcje wywiad srodowiskowy, testy, itd i miec pozytywna opinie osrodka adopcyjnego.
            Jesli to ma, to nic nie stoi na przeszkodzie. Ale jak w przypadku kazdej adopcji ostateczna decyzje podejmuje sad.

            Jako handel ludzimi byloby to traktowane gdyby probowac obejsc role sadu.
    • paul_ina Re: w niechcianej ciazy 17.03.13, 09:42
      Urodź i oddaj maleństwo do adopcji. Nie usuwaj, to morderstwo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja