Dodaj do ulubionych

Czy po porodzie muszę wpuścić położną środowiskową

27.03.13, 11:22
Dość dawno urodziłam, ale spotkała mnie dość przykra sytuacja:
Po tym jak zgłosiłam niemowlę w przychodni, dzień po wyjściu ze szpitala przyszła do mnie położna środowiskowa. Pierwsze co to nastraszyła mnie, że z dzieckiem jest coś nie tak: córce słabo wychodziło wciąganie rąk spod siebie do leżenia na brzuchu. Kiedy jej powiedziałam, że "wczoraj w szpitalu stwierdzili że z małą jest wszystko w porządku" powiedziała "teraz już pani nie jest w szpitalu". Wręcz rozkazującym głosem kazała podawać dziecku codziennie witaminę C (w zaleceniach ze szpitala tego nie było)... Po trzeciej takiej irytującej wizycie, kiedy stwierdziła, że przyjdzie za kilka dni powiedziałam jej, że nie ma potrzeby. Ona mi na to, że muszę ją przyjąć bo ona może złożyć wniosek o kuratora jeśli będę odmawiać pokazywania dziecka... I przyszła jeszcze kolejne 3 razy. Za każdym razem wymyślała coś innego a to, że oczy mam dziecku przemywać nie solą fizjologiczną a ziołami, pupę smarować linomagiem maścią a nie kremem, kąpać w oilatuum a nie w płynie hippa... Potraktowno mnie jak potencjalne zagrożenie dla dziecka (które ładnie przybierało na wadze, nie miało odparzeń, żyło w warunkach bardzo dobrych). Teraz wspomnienia tych wizyt są dla mnie dość traumatyczne. Zastanawiam się, czy ona miała rację? Tzn nie mogę zrezygnować z wizyt położnej??
Obserwuj wątek
    • devilyn Re: Czy po porodzie muszę wpuścić położną środowi 27.03.13, 11:55
      Ja położną wyrzuciłam wczoraj za drzwi po tym jak nie umyła rąk do moich bliźniaczek. To była jej druga i ostatnia wizyta. Nie mam obowiązku jej wpuszczać i może mi naskoczyć. Zdziwiona była, że karze jej myć ręce. Wyjechała do mnie z tekstem ale ja umyłam ręce...ja jej na to: na ulicy?
    • casus.78 Czy po porodzie muszę wpuścić położną środowi 27.03.13, 12:58
      Nie musisz smile
      Mieszkam w małej miejscowości gdzie są tylko dwie położne.
      Położone "podzieliły" się wg ulic ale ja uprzedziłam jedną z nich i wybrałam drugą.
      Nie chciałam mieć do czynienia z ta panią, ponieważ miałam niemiłe wspomnienia sprzed 13 lat, kiedy wparowała mi do domu i nawet się nie przedstawiła.... smile Po porodzie przyszła akurat jak ja wyszłam do sklepu i mąż został z synem. Obudziła dziecko, wypisała jakieś głupoty w książeczce zdrowia...
      Jak dla mnie to powinien być to mój wybór a nie jakiegoś przypadku - bo mieszkam akurat na tej ulicy. Nie miałam dużego wyboru więc wybrałam mniej upierdliwą, której od razu powiedziałam, że nie życzę sobie niezapowiedzianych wizyt smile
    • mama_amelii Re: Czy po porodzie muszę wpuścić położną środowi 27.03.13, 19:08
      Wow a co to za polożna,pogoniłabym na zbity pysk,jakaś nadgorliwa.
      U mnie była połóżna tydz po powrocie ze szpitala,umyła ręca(ba nawet rękawiczki założyła).Obejrzala malucha,mój brzuch,powiedziala o kalendarzu szczepień,podawaniu wit D I K.Ogólnie o różnych sprawach sobie pogadałyśmy.Było bardzo przyjemnie.Oczywiście mam dzwonić sama jak będzie potrzebna,a jaknie to niesmile.ZA tydz przyjeżdża pediatra na wizytę patronażową,dzisiaj się umówlyśmy.
    • minerwamcg Re: Czy po porodzie muszę wpuścić położną środowi 27.03.13, 21:41
      Wpuścić nie musisz. Z policją nie przyjdzie. "Kuratora" sobie wymyśliła, musiałby go przydzielić sąd, a to nie takie proste.
      Więc następnym razem po prostu "państwa nie ma w domu" i niech spada na bambus.
      Ja akurat wspominam położną środowiskową bardzo dobrze, kompetentna i mądra kobieta, dała mi mnóstwo dobrych rad i bardzo pomogła. Ale są różne.
    • luna15 Re: Czy po porodzie muszę wpuścić położną środowi 28.03.13, 06:17
      Spróbuj najpierw sama poszukać jakiejś innej.
      Zapominacie że położna nie przychodzi do was, przychodzi do dziecka i dla dziecka.Oprócz ogólnych zaleceń pielęgnacyjnych ma po prostu wybadać czy dziecku nie dzieje sie krzywda, a także poobserwować czy matka nie przejawia objawów depresji poporodowej.
      Jak ktoś trafi na leniwca, to nie wpuszczona może sobie odpuści ale jak trafi sie babka z powołaniem to możecie sie spodziewać kłopotów, jeśli będziecie wielokrotnie odmawiać przyjęcia.
      • malgosiek2 Re: Czy po porodzie muszę wpuścić położną środowi 28.03.13, 06:33
        Ale położna też sprawuje opiekę nad pacjentką/matką w połogu.
        Więc jak ma nie przychodzić do Was?
        A wykryc depresję poporodową może jak też "zajmie"się pacjentka/położnicą.
        Też ma za zadanie sparwdzić jak goją się rany, stan piersi, jakie i ile jest odchodów połogowych, jak przebiega inwolucja mięśnia macicy etc.....
        • magdalenna1986 Re: Czy po porodzie muszę wpuścić położną środowi 28.03.13, 10:29
          Dla mnie to wszystko to jakby gwałt we własnym łóżku. Porodu i pobytu w szpitalu nie przeżywam tak i nie wspominam jak wizyt położnej. Przy kolejnej ciąży nie zgłoszę dziecka w przychodni przynajmniej dopóki nie skończy miesiąca. Pediatrę zamówię prywatnie.
          Kobieta w połogu jest prawie bezbronna psychicznie, a taka baba przychodzi boleśnie maca piersi, każe się rozbierać itp.
          A co do kremu linomag - po prostu stał w sypialni, dziecko smarowałam tylko oliwką. Ale ona jak zauważyła wręcz wydarła się na mnie, że tego używać nie można. Podobnie z oceniseptem, powiedziała, że to byle co i pępuszek mam piochtaniną smarować (za to w szpitlu stwierdzili, że ocenisept wystarczy).
          • melancho_lia Re: Czy po porodzie muszę wpuścić położną środowi 28.03.13, 12:03
            Ja też niestety źle wspominam wizyty położnej. Nic nie wniosly, rozwaliły plan dnia, nasłuchałam się różnych madrosci o diecie dla karmiących itp.
            A za drugim razem pani była mocno niezadowolona, ze zgłosiłam się potrzech tyg. od porodu i ona dopiero w tym trzecim tygodniu przyszła. A to, ze dwa tygodnie spędziłam z córką w szpitalu i zwyczajnie wczesniej nie miałaby szansy przyjść już jej nie obchodziło.
            Ale ja akurat z tych asertywnych- piersi nie dałam macać, krocza nie pokazywałam (ale położna też nie nalegała).
            Na szczęści w obu przypadkach była tylko raz.
            • pancia-jancia Re: Czy po porodzie muszę wpuścić położną środowi 28.03.13, 12:20

              Ja 2,5 roku temu bylam tak samo zniesmaczona.
              jakies bzdury o diecie matki polki opowiadala, stwierdzila ze dziecko mam kąpać w nadmanganianie potasu bo jest czerwony (akurat sie darł), wszystko źle genarlnie robilamsmile a dla mnie sorry ale nie byla zadnym autorytetem, mowila co innego niż lekarz.
              drugi raz tez chciala przyjść i wydzwaniała ale powiedziałam ze mnie nie bedzie i dala mi spokój potem, ale byla straszna.
              teraz nie mam zamiaru korzystać z tego "przywileju"
              • misiu.stefan Re: Czy po porodzie muszę wpuścić położną środowi 28.03.13, 12:59
                Ja nie chciałam wizyty położnej z przyodni i wypełniłam deklarację u inn położnej - dziewczyna była cudowna, pomogła mi niesamowicie!!!! smile tylko dzięki niej pozbyłam sie baby bluesa. Na pierwszej wizycie zrobiła mi ,,szybki kurs obsługi dziecka''. Każda wizyta trwała min. Godzinę. Mogłam o wszystko zapytać. Po wszystkich wizytach kupiłam jej dobre wino w podziękowaniu za pomoc. Naprawdę trafilam na anioła smile

                Po prostu wypełnij deklarację u innej położnej. Ta straszyła Cię kuratprem, bo jakbyś jej nie wpuściła to ona nie dostałaby z Ciebie kasy z NFZu.
        • minerwamcg Re: Czy po porodzie muszę wpuścić położną środowi 28.03.13, 22:02
          Małgosiek, ja Cię rozumiem. Wiem, że są położne, które odwalają kawał świetnej roboty, pomagają mądrze, kompetentnie i z taktem. Sama na taką trafiłam i doskonale na tym wyszłam.
          Ale są też - jak w każdym zawodzie! - niedouczone, wredne baby, które braki w kompetencjach nadrabiają przekonaniem o własnej wszechwiedzy a troskę o pacjenta zastępują wścibstwem i nachalnym pouczaniem. Taka osoba może raczej wpędzić w depresję niż pomóc w jej przypadku, i w trosce o zdrowie własne i dziecka lepiej trzymać się od niej z daleka.
          Powtarzam, to się zdarza w każdym zawodzie. Może się zdarzyć taka lekarka, położna, pielęgniarka, terapeutka. Są zawody, których wykonywanie wiąże się z powołaniem - i położna środowiskowa do nich należy.
      • majatusia Re: Czy po porodzie muszę wpuścić położną środowi 31.03.13, 00:08
        U mnie położna 2 razy umawia la się na wizytę i 2 razy jej nie wpuściłam.
        Za pierwszym razem zupełnie o wizycie zapomniałam i jak zadzwoniła domofonem to się nie ruszyłam - myśląc iż to pewnie znów jakieś "świeże jajeczka" czy inni domokrażcy.
        Za drugim razem o wizycie pamiętałam ale miałam ciężką noc i zasnęłam przy karmieniu tak mocno iż domofonu nie słyszałam.
        Trzeci raz położna się już nie umawiała na wizytę domowa, sprawdziła tylko kiedy mamy termin szczepienia i czy sie na nim pojawiliśmy i w czasie tej wizyty wypełniła swoje papierki- ankietę o sytuacji dziecka.
      • 3-mamuska Re: Czy po porodzie muszę wpuścić położną środowi 01.04.13, 03:28
        Przy ostatnim dziecku, było troche śmiesznie. Bo położna chciała być kilka razy u nas, a była 1 i 1 była pani która pobiera krew z pięty.
        Pani dzwoniła przychodziła a mnie nie było w domu.
        3 razy dziennie szlam z dziećmi do szkoły, plus zajęcia dodatkowe .
        Do tego troche spraw do załatwienia zdrowotnych wiec wychodziliśmy z domu po 6-8 razy w ciagu dnia przez pierwsze 6 tygodni życia młodego. Do tego baby masaż na które chodziłam.
        Aż w końcu kobieta zadzwoniła do mojej siostry ( podane w papierach w razie wypadku oprócz meza) i powiedziała ze o a musi młodego zobaczysz i czemu sie ukrywam.
        Wiec jej powiedziałam ze mogę ja zobaczyć w przychodni bo i tak w niej jestem kilka razy w tygodniu a mieszkam 3 domy od przychodni.
        Była nie zadowolona wiec powiedziałam jej ze ma być wtedy i wtedy ze jak sie spoznie sorry, ale czekać nie będę bo mam inne zobowiązania.
        A powiedziałam jej tez ze nie bede wstawać do dzwonka jak będę spać razem z dzieckiem odsypiac noc.
        No i ta pani po 4.5 roku jak dostała papiery ze dziecko ma autyzm i ze jako jego położna ma wypełnić sprawozdanie przypomniała sobie o nas. Tak wiec nasza położna widziałam 2 razy za życia młodego 5.5 letniego.
    • nadia1902 Re: Czy po porodzie muszę wpuścić położną środowi 08.04.13, 18:26
      Dość dawno urodziłam, ale spotkała mnie dość przykra sytuacja:
      Po tym jak zgłosiłam niemowlę w przychodni, dzień po wyjściu ze szpitala przyszła do mnie położna środowiskowa. Pierwsze co to nastraszyła mnie, że z dzieckiem jest coś nie tak: córce słabo wychodziło wciąganie rąk spod siebie do leżenia na brzuchu. Kiedy jej powiedziałam, że "wczoraj w szpitalu stwierdzili że z małą jest wszystko w porządku" powiedziała "teraz już pani nie jest w szpitalu". Wręcz rozkazującym głosem kazała podawać dziecku codziennie witaminę C (w zaleceniach ze szpitala tego nie było)... Po trzeciej takiej irytującej wizycie, kiedy stwierdziła, że przyjdzie za kilka dni powiedziałam jej, że nie ma potrzeby. Ona mi na to, że muszę ją przyjąć bo ona może złożyć wniosek o kuratora jeśli będę odmawiać pokazywania dziecka...

      Ona może co najwyżej złożyć wniosek w Sądzie o "wgląd w sytuacje twojej rodziny". I to Sąd decyduje czy rodzina zostanie objęta nadzorem kuratora. Jednak pielęgniarki najczęściej dla własnej wygody wolą napisać krótkie pismo do OPS z prośbą o podjęcie dalszych działań. Nie sądzę jednak by pielęgniarka wiedząc ze dziecko jest zdrowe, czyste itd. informowała o tym OPS, no ale jeśli rzeczywiście byłaby nadgorliwa to przyszedłby do Ciebie pracownik OPS zrobił krótkie rozeznanie i na tym na pewno by się skończyło. Jeśli dbasz o dziecko to nie masz co się obawiać ze będziesz miała kuratora, nie daj się straszyć pielęgniarce.
    • ichi51e2 Re: Czy po porodzie muszę wpuścić położną środowi 18.04.13, 17:21
      Polozna zeby nie stracic praw do wykonywania zawodu musi iles tam godzin odrobic z poloznicami - moze dlatego twoja sie na ciebie tak zawziela. Z drugiej strony dla poloznicy ta wizyta nie jest obowiazkiem a przywilejem - ciekawe co by zrobila gdybys np powiedziala ze nie masz ubezpieczenia - zaloze sie ze zmykalaby az by sie kurzylo. no i nie masz obowiazku siedziec w domu nonstop. u mnie zadnej poloznej do dzis dnia nie bylo a dziec ma juz 9 mcy... Moze powinnam na siebie doniesc i nam chociaz kuratora dadza...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka