SZPITAL 1 MAJA WROCŁAW

22.07.04, 16:32
Do porodu zostały mi można powiedziec godziny.... Na początku byłam
nastawiona na szpital Kamieńskiego... ale zdałam sobie sprawe że moge nie
dojechac... i wybrałam 1 Maja .. bardzo bym was prosiła emamy o jakąś
opinie ...cokolwiek na temat tego szpitala... jaka opieka..(?) itd.
Bardzo bede wdzięczna
pozdrawiam serdecznie
Ewa 1609594
    • agnesm1 Re: SZPITAL 1 MAJA WROCŁAW 22.07.04, 16:39
      Jesli nie masz tam swojego lekarza raczej bym odradzala...
      Mialam tam zabieg w 1 ciazy i gdyby nie moj lekarz chyba bym wczesniej
      nawiala... polozne na patologi byly bardzo mile, ale nie wszystkie tam sa
      takie, a z lekarzami tez roznie bywa...
      o Kaminskiego slyszalam ostatnio rozne komentarze - podobno ostatnio mieli tam
      zakazenia u noworodkow, ale moze juz jest ok...
      Warto pomyslec o Brochowie albo Trzebnicy - tylko do Trzenicy jest niestety
      kawalek, ale opieka podobno bardzo dobra smile
      Agnesm
      • ala58 Re: SZPITAL 1 MAJA WROCŁAW 18.08.04, 15:55
        A czy narzucają pozycje podczas porodu?
    • oluncia Re: SZPITAL 1 MAJA WROCŁAW 22.07.04, 19:30
      Witamsmile Popatrz na forum na SZPitale znajdziesz tam wiele ciekawych informacji
      na temat wroclawskich szpitali Pozdrawiam Ola
    • tupelo Re: SZPITAL 1 MAJA WROCŁAW 22.07.04, 19:48
      Rodzilam na Kamienskiego, wiec nie widzialam porodowki na 1 maja, ale
      slyszalam, ze to najgorsza porodowka we Wroclawiu. Juz lepiej na Dyrekcyjna lub
      na Chalubinskiego. Albo na Brochow.
    • libra.alicja Re: SZPITAL 1 MAJA WROCŁAW 22.07.04, 20:56
      To ja napiszę jak było (a nie to, co słyszałam).
      Rodziłam tam w listopadzie 2001 roku. Rozmawiałam z położnymi z Kamieńskiego i
      Brochowa, wtedy to były najbardziej popularne porodówki. Tylko, że dla mnie
      najważniejszy był poród rodzinny w osobnej sali. Te dwa szpitale były bardzo
      oblegane, nie tak łatwo dostać osobną salę, bałam się, że przyjdzie mi rodzic
      na wspólnej sali. Na 1-go Maja uzyskałam informację, że odbieraja średnio tylko
      2 porody na dobę, obejrzałam salę do porodów rodzinnych, wzięłam telefon do
      położnej, którą mozna wynając dla siebie i zdecydowałam, że tam urodzę.

      Od godz. 12-tej do 21-szej, przez cały czas porodu byłam jedyną rodzącą
      pacjentką, położna była cały czas do dyspozycji, ale dyskretnie w drugim
      pomieszczeniu, a my z mężem mielismy spokój. Akurat miałam do czynienia z
      dwiema położnymi, bo się w trakcie zmieniły, obie były w porządku, więc nie
      było potrzeby dzwonic po tą prywatna położną. W trakcie porodu zaproponowano mi
      prysznic, co bardzo mi pomogło. Lekarz był w porządku choc mnie nie wydał się
      sympatyczny, ale to akurat było najmniej ważne.
      Po porodzie dostałam salę jedynkę (sa głównie małe sale), opieka była dość
      dobra, warunki sanitarne kiepskie, ale za to bardzo czysto, łazienki myte kilka
      razy dziennie, pokój sprzątany codziennie dokładnie, łożeczko myte i pościel
      zmieniana codziennie.
      Jak u córki pojawiła się żółtaczka, to nie zabrano mi jej, tylko do sali
      przywieziono inkubator i miałam ją na oku, mogłam karmic kiedy chciałam.
      Dziecko byłokąpane, ważone i badane w mojej sali, więc przez te kilka dni nie
      straciłam córki z oka nawet na moment.
      Oczywiście personel był różny, jedni mili inni nie, ale tak chyba jest wszędzie.
      2 tygodnie poźniej leżałam z córką na patologii noworodka na Kamieńskiego i
      było dużo gorzej.
      Drugie dziecko urodzę lada dzień i też wybieram się na 1-go Maja. Mam nadzieję,
      że znów będę zadowolona.
      • mamuniaa Re: SZPITAL 1 MAJA WROCŁAW 22.07.04, 22:47
        dziekuje serdecznie za odpowiedzi.. smile)) trochę mi pomogłyście.
        zeczywiscie ja też słyszałam o tym ze co drugie dziecko na Kamieńskiego ma
        jakieś chorubsko... Moja znajoma tam pracuje takze jestem na bierząco. Brałam
        pod uwage głównie Dyrekcyjną bo mam najblizej ale remoncik. Brochów jakoś mi
        sie nie widzi ...mam wrazenie ze jest przereklamowany.Do Trzebnicy pewnie nie
        dojade jak mnie pożądne skurcze złapią..
        Takze pozostaje mi 1 maja. Mam nadzieje ze będe dobrze wspominac smile)))
        Libra.alicja aaaaaaa na kiedy masz termin...?? bo ja na jutro (23.07) ...heh
        moze się spotkamy na porodówce smile(?) kto wie....
        pozdrawiam serdecznie
        Ewa
        • agnesm1 Re: SZPITAL 1 MAJA WROCŁAW 23.07.04, 08:40
          Nie zdziwie sie jak spotkasz moja sasiadke wink ona tez sie zastawia, chodzi do
          tego lekarza co ja - pracujacego na 1 maja, ale on jest tylko dzisiaj, a w
          wekend wyjezdza, wiec ma tez dylemat (J. Papież)
          - dzwonila wczoraj z ciekawosci na porodowke zeby spytac kilka rzeczy, ale
          trafila na dosc niemila polozna akurat - caly czas krzyczala, ze takie rzeczy
          to sie na miejscu mozna dowiedziec itd. a jesli chodzi o koniecznosc golenia to
          odburknela, ze jak sobie pani to inaczej wyobraza... ale pociesze ze jest tam
          wiele wspanialych poloznych - sama to odczulam na wlasnej skorze lezac na
          patologii - jedna nawet w srodku nocy zrobila mi herbate, dala srodek nasenny i
          posiedziala ze mna jak nie moglam spac... a męża wpuścili na odwiedziny po 23 -
          dopiero wtedy wrocil z delegacji...
          Pozdrawiam
          Agnesm
          • libra.alicja Re: SZPITAL 1 MAJA WROCŁAW 23.07.04, 09:33
            agnesm1 napisała:
            > a jesli chodzi o koniecznosc golenia to
            > odburknela, ze jak sobie pani to inaczej wyobraza...

            Ja nie miałam lewatywy ani golenia, dopiero w ostatniej fazie porodu, gdy
            okazało się, że krocze będzie nacięte, to połozna przejechała maszynką tylko to
            małe miejsce, nawet tego nie czułam.

            Przyznam, że też miałam zamiar dzwonić, co trzeba miec dla dziecka, bo 2,5 roku
            temu szpital wszystko zapewnial i nie używali kosmetyków Johnson (często
            uczulających), tylko własne maści do pupy robione w szpitalnej aptece.
          • mamuniaa Re: SZPITAL 1 MAJA WROCŁAW 23.07.04, 13:40
            heh smile ale zbieg okolicznosci smile)) Agnesm ..ja tez ostanio chodziłam do dr.
            Papieża (przyjmuje na Pabianickiej )
            A co do położych to róznie bywa ...nawet w tych tgz. popularnych szpitalach..
            Chyba jednak zdecyduje się na 1 maja smile i kto wie mozę spotkam twoją
            sąsiadke smile))
            jakos to będzie gdzies w końcu trzeba urodzić smile)))
            pozdrawiam serdecznie
            Ewa
            • agnesm1 Re: SZPITAL 1 MAJA WROCŁAW 25.07.04, 18:03
              smile no dr. Papież przyjmuje w 2 przychodniach - wiem ze napewno na Mlodych
              Technikow i Pabianickiej (moze jeszcze gdzies smile) - zabiegany troche, ale mysle
              ze bardzo sympatyczny i delikatny
              a w szpitalu dzieki niemu czulam sie wrecz traktowana specjalnie smile rano
              przyszedl do mnie przed obchodem, porozmawial - potem sam przyszedl po mnie
              zabrac mnie na zabieg - powiem szczerze zloty czlowiek
              od poloznej tez slyszalam o nim bardzo mile opinie - nawet chcieli mi dac
              jedynke z sympatii do niego smile ale nie skorzystalam
              Pozdrawiam i jestem ciekawa czy dotrwalas do dzisiaj wink
              Agnesm
    • gosia.mama.wojtusia Re: SZPITAL 1 MAJA WROCŁAW 23.07.04, 08:56
      hejsmilea ja bym tak nie dramatyzowała,dziecka się tak szybko nie rodzi,zwłaszcza
      pierwszego,zresztą do spzitala nawet nie jedzie się z pierwszymi skurczami ale
      dopiero z tymi co 5 minut,czy nawet co 3,spokojnie,dojedziesz i na
      Kamienskiego.Ja z pierwszym synkiem jechałam rodzic do Wrocławia z Polkowic
      (100km),o 17.40 odeszły mi wody,wykąpałam się ,powiesiłam pranie i wsiedliśmy w
      samochód,dojechałam,szczesliwie urodziłamsmileteraz jestem w 34 tyg drugiej ciąży
      i eż zamierzam jechać rodzić do Wrocłąwia,tym arzem biorę już alternatywę
      gdzies po drosdze bo faktycznie moge nie zdazyc ale jak ty mieszkasz we wrocku
      namiejscu to bym nie panikowała ani też nie spieszyła się do szpitala zaraz jak
      cos sie zacznie,lepiej sobie chodzić po domu niż po szpitalnym
      korytarzu,pozdrawiam i zycze udanego rozwaizania.
      Aha,pierwsze dziecko rodziłam na Dyrekcyjnej,miałam stamtad lekarza,bylam
      bardzo bardzo zadowolona,warunki moze nie za ciekawe ale opieka rewelacyjna
      • tupelo Re: SZPITAL 1 MAJA WROCŁAW 23.07.04, 09:18
        Roznie to bywa, ja mialam "szczescie", ze lezalam wczesniej na patologii, bo
        szyjka mi "poszla" w 2 godziny, oj nie wiem, czy bym zdazyla dojechac w korkach
        i jeszcze siedziec na izbie przyjec.
      • mamuniaa Re: SZPITAL 1 MAJA WROCŁAW 23.07.04, 13:35
        Gosiu!
        Wiem ze dziecka nie rodzi sie 5 minut... bo bedzie to mój 2 poród..
        za 1 razem też niby wszystko ładnie pięknie a ledwo zdąrzyłam wink Takze chyba do
        Trzebnicy nie dojade ... smile))...mojego synia też rodziałm tak jak Ty na
        Dyrekcyjnej..
        I moje drugie też tam chciałam ale cóz remoncik sad(((
        Pozdrawiam serdecznie
        Ewa
    • gosia.mama.wojtusia Re: SZPITAL 1 MAJA WROCŁAW 23.07.04, 17:05
      mamunia,a powiedz mi czy jak rodzilas pierwszego synka na dyrekcyjnej,mailas
      wtedy swojego lekarza stamtad?bo ja wtedy mialam i opieke mialam super bo kazdy
      patrzyl na nazwisko w ksiazeczce ciazy a teraz troszkę boje się tam isc skoro
      ciaez prowadze u Jarosza,daj znac,mój nr gg 5424960,nie mogę Cie złąpać na gg
    • mamuniaa Re: SZPITAL 1 MAJA WROCŁAW 24.07.04, 16:50
      cos watek umilkł sad
    • libra.alicja Re: SZPITAL 1 MAJA WROCŁAW po raz drugi 17.08.04, 13:08
      2 sierpnia urodziałam tam drugą córkę.
      Mogę potwierdzić to co, pisałam wyżej (22 lipca).
      Było fachowo, miło i choc teraz jest więcej porodów niż 3 lata temu, to
      załapałam się na salę rodzinną. Jestem bardzo zadowolona z opieki (a jestem
      upierdliwą pacjentką, która o wszystko pyta i wszystko kontroluje).

      Chetnie odpowiem na szczegółowe pytania, jesli takowe macie.
      • ala58 Re: SZPITAL 1 MAJA WROCŁAW po raz drugi 17.08.04, 14:17
        Ja mam parę pytanek do Ciebie.Czy jest możliwość wzięcia zzo?A jeżeli tak to
        ile kosztuje?
        Jak jest z kosmetykami dla dzecka(kremy do pupy,oliwka,spirytus do pępka itp)?
        Czy trzeba zabraćswoje,czy dają na miejscu?Czy dziecko może być ubrane w swoje
        ubranka,czy musi mieć szpitalne?
        • libra.alicja Re: SZPITAL 1 MAJA WROCŁAW po raz drugi 17.08.04, 17:22
          ala58 napisała:
          > Ja mam parę pytanek do Ciebie.Czy jest możliwość wzięcia zzo?A jeżeli tak to
          > ile kosztuje?

          3 lata temu była taka możliwość, ale prywatnie, był anestezjolog, do którego
          można było zadzwonić i przyjeżdżał do porodu, o ile dobrze pamiętam, kosztowało
          to około 600 zł. Nie wiem jak jest teraz, nie dowiadywałam się, bo nie chciałam
          znieczulenia (boję się wszelkich zabiegów medycznych, więc chciałam rodzić jak
          najbardziej naturalnie).

          > Jak jest z kosmetykami dla dzecka(kremy do pupy,oliwka,spirytus do pępka itp)?
          > Czy trzeba zabraćswoje,czy dają na miejscu?

          Jest spirytus do pępka, jest specjalny krem do pupy robiony w aptece
          przyszpitalnej, bardzo dobry. Trzeba mieć własne pieluchy i mokre chusteczki.

          > Czy dziecko może być ubrane w swoje
          > ubranka,czy musi mieć szpitalne?

          Dziecko ubierane jest w szpitalny kaftanik i zawijane w pieluchy tetrowe i
          becik. Można mieć swoje.
          Ja miałam swoje ubranka, bo po pierwsze córka była malutka, a te kaftaniki
          ogromniaste, sztywne i niewygodne, a po drugie były straszne upały, więc nie
          chciałam jej trzymać zawiniętej w pieluchy i rożek. Ubierałam w cienkie
          śpioszki albo samo body i leżała sobie "luzem".

          Aha, w porównaniu do tego, co było 3 lata temu, to brakuje koszul szpitalnych,
          więc po porodzie lepiej mieć swoje i wydzielają ligninę na podkłady, więc
          lepiej kupić swoją ligninę i mieć sporto podpasek.

          Jesli jeszcze coś cię interesuje, to pytaj śmiało.
          • ala58 Re: SZPITAL 1 MAJA WROCŁAW po raz drugi 17.08.04, 22:01
            A jakie masz zdanie o neonatologach pracujących w tamtejszym szpitalu?
            • libra.alicja Re: SZPITAL 1 MAJA WROCŁAW po raz drugi 18.08.04, 13:10
              ala58 napisała:
              > A jakie masz zdanie o neonatologach pracujących w tamtejszym szpitalu?

              Teraz miałam do czynienia z dwiema lekarkami, obie były miłe, ja sama o
              wszystko pytałam, więc odpowiadały, ale nie wiem, czy same z siebie tez by tak
              wyczerpująco informowały.

              3 lata temu trafiłam natomiast na lekarkę, która nie chciała nas wypisac w
              weekend (stwierdziła, że ma mało czasu) i musiałam czekac do poniedziałku,
              mimo, że wyniki badań żółtaczki były dobre już w sobote rano.

              3 lata temu miałam też kontakt z neonatologami na Kamieńskiego i wtedy te
              lekarki wydały mi się bardziej profesjonalne niż te z 1-Maja.

              Teraz nie było do czego się przyczepić na 1-Maja, ale córka miała tylko przez 2
              dni żółtaczkę fizjologiczną i fototerapię, nie było żadnych innych problemów
              zdrowotnych.

              Aha, i znowu do pokoju przywieziono mi inkubator i miałam małą cały czas przy
              sobie, a na Kamieńskiego na patologii noworodka zabierali dzieci do pokoju
              zabiegowego i tam były naświetlane, a położne wołały mamy na karmienie.
Pełna wersja