baby-blues z drugim dzieckiem?

15.04.13, 17:21

po pierwszej ciąży dopadło mnie jakoś tydzień po porodzie i trwało ok. 2 tygodni. Te dwa tygodnie to chyba moje najgorsze wspomnienie, gorsze niż poród, nieprzespane noce, choroby dziecka razem wzięte i w sumie takiego samopoczucia sie nie spodziewałam, ciągle chciało mi się ryczeć i ogólnie mialam mega doła. Czy taki baby blues to domena raczej po pirrwszym porodzie? czy po drugim tez tak jest? pierwsze dziecko miałam pod koniec wrzesnia, teraz termin mam na poczatek czerwca, moze pora roku też ma znaczenie?
    • ya-to Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 16.04.13, 07:45
      baby blues to huśtawka nastrojów spowodowana min. gwałtownym spadkiem hormonów tzw. ciążowych. Dopadnie każdego i po każdym porodzie, tylko jedna mama lepiej sobie z tym poradzi, inna gorzej. Niektóre mamy mają taki natłok obowiązków - np. wspomniany problem zazdrości starszaka - że nawet nie mają czasu ani okoliczności żeby na chwilę usiąść i przyjrzeć się sobie, a niektórym i to nie pomaga - i tak są drażliwe i płaczliwe. ..
      Ważne, żeby sobie uzmysłowić, że jest to stan fizjologiczny i przejściowy - za parę tygodni gospodarka hormonalna wróci do normy i wszystko będzie łatwiejsze smile
      • mart.a.29 Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 17.04.13, 08:27
        ya-to napisała:

        > Dopadnie każdego i po każdym porodzie
        >
        > Większej bzdury nie słyszałam.Skąd ty masz takie wiadomości??
        • mary_an Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 18.04.13, 18:32
          Nam tez to mowili na szkole rodzenia - ze praktycznie kazda kobieta ma jakis kryzys i chustawke nastrojow kilka dni po porodzie, ale powinno minac bardzo szybko, nawet po 2-3 dniach moze juz po tym nie byc sladu.
          Na poczatku ciazy tez mialam wahania nastrojow i sie latwo wzruszalam, ale bardzo szybko minelo. Po urodzeniu oczekuje tego samego.
        • ya-to Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 18.04.13, 23:08
          mart.a.29 napisał(a):

          > ya-to napisała:
          >
          > > Dopadnie każdego i po każdym porodzie
          > >
          > > Większej bzdury nie słyszałam.Skąd ty masz takie wiadomości??

          no widzisz, jak Ty mało wiesz o życiu wink
          • mart.a.29 Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 19.04.13, 22:14
            ya-to napisała:

            > mart.a.29 napisał(a):
            >
            > > ya-to napisała:
            > >
            > > > Dopadnie każdego i po każdym porodzie
            > > >
            > > > Większej bzdury nie słyszałam.Skąd ty masz takie wiadomości??
            >
            > no widzisz, jak Ty mało wiesz o życiu wink
            >
            Może i wiem mało ale ty chyba jeszcze mniej.W takim razie ze mną jest chyba coś nie tak bo zamiast mieć ten obowiązkowy baby-blues,który według ciebie dotyka każda kobietę ja odczuwałam nieopisaną radość i szczęście za każdym razem gdy tylko spojrzałam na mojego synka.Nie znam też żadnej kobiety z mojego otoczenia,która by tego doświadczyła.I co z nimi też jest coś nie tak??Musze im to powiedzieć,nieźle się uśmiejemy.Następnym razem przemyśl dwa razy to co chcesz napisać.I na koniec dobra rada-nie zawsze to co piszą w książkach jest prawdą.
            • ya-to Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 20.04.13, 13:22
              Ale śmiejcie się dziewczyny - śmiech to zdrowie wink
              I wyluzuj kobieto! Ja żartuję, a Ty się niezdrowo podniecasz wink
              trochę dystansu do siebie i do świata smile

              A syndrom baby-blues, jak już napisałam wyżej, nie przez każdą kobietę jest dostrzegany. Ale u każdej pojawi się gwałtowny spadek hormonów - na logikę tego, nie unikniesz- i objawy fizjologiczne z tym związane zawsze się pojawią. Jedna kobieta poradzi sobie z tym lepiej, druga gorzej, w zależności od okoliczności smile
              Baby-blues, to nie tylko zanoszenie się rzewnymi krokodylimi łzami i poczucie nieszczęścia - to już depresja poporodowa. Ale to także każde wahania nastroju, każdy, nawet chwilowy spadek, każde "przygaśnięcie" - i doprawdy nie skierowane w stronę dziecka, jak błędnie oceniłaś, ale np. męża, rodziny, przyjaciół.
              Jeśli chcesz mi napisać, że byłaś 24h/dobę pełna wigoru, radosna i uśmiechnięta, nawet w środku nocy, to Ci nie wierzę. I nie dlatego, że uparłam się do swoich racji, ale dlatego, że jesteś człowiekiem, a nie cyborgiem i siłą rzeczy odczuwasz zmęczenie, a hormony na Ciebie oddziałują nawet, jeśli nie chcesz się do tego przyznać. Baby-blues, to nie poczucie nieszczęścia, naprawdę wiele kobiet radośnie i z miłością przeżywa macierzyństwo od pierwszych chwil i ma baby-blues - to nie jest powód do wstydu, nie trzeba się przed tym bronić na siłę wink Tak samo jak każda kobieta odczuwa inaczej PMS - jedna tylko gorzej się czuje fizycznie, lub jest drażliwa, a inna rzuca talerzami wink Czyli jedne kobiety lepiej sobie radzą z hormonami, inne gorzej i tyle.
              I masz racje - w wielu książkach można dużo głupot znaleźć - osobiście nie polecam smile Nie ma to, jak poznać na własnym przykładzie wink
              Doprawdy, nie ma powodu, żeby się unosić, zażartowałam - przepraszam, jeśli Cię ruszyło w złą stronę. Nie mam potrzeby udowadniać Ci, że coś wiem lepiej, że pozjadałam rozumy. Też jestem mamą, mam więcej niż jedno dziecko, a ciążę przechodzę już po raz siódmy... Też kocham moje dzieci od pierwszych chwil i odczuwam nieopisaną radość z ich posiadania i nadal uważam, że baby-blues to po prostu fizjologia smile
              • mart.a.29 Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 20.04.13, 13:58
                Nie chodzi o to,że niezdrowo się podniecam czy nie mam dystansu do siebie i do świata ale o to,że irytujące jest takie wmawianie komuś,że miał baby-blues i koniec kropka.Znam siebie i wiem jak się czułam po porodzie.Mówisz,że nie wierzysz mi,że w środku nocy byłam radosna i uśmiechnięta i masz rację bo w nocy spałam a gdy śpię to raczej się nie uśmiecham.Z czystej ciekawości zajrzałam w kilka źródeł i wszędzie było napisane,że ten stan dotyka 50-80% kobiet a nie każdą jak twierdzisz.
                • ya-to Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 20.04.13, 14:41
                  I właśnie dlatego tak szczególnie zwracam uwagę na to, że bardzo dużo zależy od okoliczności towarzyszących kobiecie w okresie połogowym smile Ty miałaś to szczęście, że mogłaś "przesypać" noc, Twój synek był spokojny, pewnie nie należał do dzieci płaczliwych, zdrowy, a rodzina wspierająca i nie narzucająca się. Jeśli wziąć do tego jeszcze fakt, że Twój organizm dobrze sobie radzi z hormonami, np. nie odczuwasz skutków pms, to mogłaś nie odczuć skutków spadku hormonów po porodzie, mimo, że przecież spadły smile
                  Przeczytałaś w jakiś źródłach, że stan ten dotyka ileś tam procent kobiet - ale autorzy skądś tę wiedzę czerpali, prawda? Może po prostu te pozostałe kobiety tak samo jak Ty się nie skarżyły? prawda?
                  A teraz odwróćmy sytuację: są mamy, których dzieci są bardziej absorbujące, wciąż domagają się uwagi, śpią tylko na rękach/przy piersi/podczas noszenia/kołysania itp. Do tego dochodzi mąż, który od 2 tygodni świętuje z kumplami narodziny pierworodnego i nie daj Boże "ulubiona" teściowa, która koniecznie chcąc pomóc wprowadziła się do nich na pierwszy miesiąc-dwa, a do tego wszystko wie lepiej/najlepiej itp itd. I na dodatek hormony lecą w dół na łeb na szyję, i wystarczy maleńka iskierka, niewielkie wahnięcie nastroju, żeby uruchomić całą lawinę emocji. I taka mama kocha swojego synka i cieszy się z niego w każdej sekundzie, ale całą resztę posłałaby w diabły wink
                  Do menopauzy też niewiele kobiet się przyznaje, twierdząc: ja się przecież nie zmieniłam! A nie zmienia to faktu, że proces zachodzi, tylko dla jednego lepiej, dla drugiego gorzej smile
                  • mart.a.29 Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 20.04.13, 15:20
                    Ok ya-to ty masz swoje zdanie na ten temat a ja mam swoje i niech tak zostanie.A co do teściowej to wkurzała mnie od zawsze nawet zanim jeszcze byłam w ciąży i często z jej strony wystarczała właśnie ta mała iskierka żebym wybuchła ale to przecież nie znaczy,że miałam wtedy baby-bluessmilenie sprowadzajmy każdego wybuchu negatywnych emocji po porodzie do baby-bluesasmile
                    • ya-to Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 20.04.13, 16:11
                      mart.a.29 napisał(a):

                      > Ok ya-to ty masz swoje zdanie na ten temat a ja mam swoje i niech tak zostanie.
                      > A co do teściowej to wkurzała mnie od zawsze nawet zanim jeszcze byłam w ciąży
                      > i często z jej strony wystarczała właśnie ta mała iskierka żebym wybuchła ale t
                      > o przecież nie znaczy,że miałam wtedy baby-bluessmilenie sprowadzajmy każdego wybu
                      > chu negatywnych emocji po porodzie do baby-bluesasmile

                      Tak, zgadzam się z Tobą, prawda zawsze leży pośrodku i każdy ma swoją smile I bardzo dobrze smile
                      Teściowa jedną z przyczyn baby-blues? czemu nie wink W końcu ktoś na kogoś trzeba zwalić big_grin
                      I cieszę się, że się nie koniec nie obraziłaś, serio wink
                      Pozdrawiam i choć pewnie trochę zalazłam Ci za skórę to i tak życzę miłego weekendu wink
                      • mart.a.29 Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 20.04.13, 17:06
                        Pozdrawiam i choć pewnie trochę zalazłam Ci za skórę to i tak życzę miłego week
                        > endu wink
                        >
                        Co było a nie jest nie pisze się w rejestrsmile
                        Wzajemnie miłego weekendusmile
            • memphis90 Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 26.04.13, 20:34
              > >
              > Może i wiem mało ale ty chyba jeszcze mniej.W takim razie ze mną jest chyba coś
              > nie tak bo zamiast mieć ten obowiązkowy baby-blues,który według ciebie dotyka
              > każda kobietę ja odczuwałam nieopisaną radość i szczęście za każdym razem gdy t
              > ylko spojrzałam na mojego synka.
              To co stało się teraz, że jesteś tak strasznie agresywna...?

              .Nie znam też żadnej kobiety z mojego otoczenia,
              > która by tego doświadczyła.
              Może Ci po prostu się z tego nie zwierzają...? Ja też nie opowiadam komu popadnie.
              • mart.a.29 Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 27.04.13, 15:27
                Jeśli według ciebie to jest agresja to radze dokładnie sprawdzić znaczenie tego słowa.
                • memphis90 Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 30.04.13, 16:21
                  Nie muszę... big_grin
        • kerri31 Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 19.04.13, 11:09
          mart.a.29 napisał(a):
          Dopadnie każdego i po każdym porodzie


          Też się z tym stwierdzeniem nie zgadzam. Hormony odgrywają rolę pośrednią w tym dramacie.
    • lidek0 Baby-blues - a czemu nie po polsku??? 18.04.13, 21:03
      wstydzisz się swojego języka? Jest przecież u nas określenie depresji poporodowej
      • hermenegilda_zenia Re: Baby-blues - a czemu nie po polsku??? 18.04.13, 22:22
        Baby blues to NIE JEST depresja poporodowa i wszelkie informacje na ten temat - nawet w języku polskim - właśnie te dwie sprawy rozgraniczają. Baby blues to względnie krótkotrwałe obniżenie nastroju, gorsze samopoczucie i dyskomfort psychiczny, drażliwość właśnie o podłożu fizjologicznym, spowodowane drastyczną zmianą gospodarki hormonalnej po porodzie i nie jest chorobą, natomiast depresja poporodowa to poważna psychoza, choroba, która sama nie przechodzi tylko wymaga leczenia. Dokształć się dziewczę w temacie, zamiast wyskakiwać tutaj ze swoją ignorancją.
        • ya-to Re: Baby-blues - a czemu nie po polsku??? 18.04.13, 23:01
          dokładnie tak, baby blues nie ma nic wspólnego z depresją poporodową.
          aczkolwiek może się trochę do tej depresji przyczynić jeśli napotka podatny grunt i nałożą się inne okoliczności, skłaniające do powstania depresji.
          • mary_an Re: Baby-blues - a czemu nie po polsku??? 19.04.13, 09:37
            Wg mojej madrej ksiazki baby bluej srednio zaczyna sie w 3 dobie po urodzeniu i trwa 48 godzin. Dotyczy kobiet i zmian w gospodarce hormonalnej. Depresja poporodowa dotyczy i kobiet i mezczyzn i moze trwac miesiacami/latami i jest to po prostu zwykla depresja (choroba), ktora pojawia sie po porodzie. Jesli pojawi sie do 12 miesiecy po porodzie bedzie sie nazywala depresja poporodowa, jesli pozniej, po prostu depresja.
    • kerri31 Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 19.04.13, 11:06
      Też się nad tym zastanawiałam ale mam nadzieję, że już takiej schizy nie będzie jak przy pierwszym. Rodzę pod koniec czerwca, już teraz do wielu spraw podchodzę z dystansem, wieloma rzeczami nie martwię się tak, jak przy pierwszej ciąży więc chyba i tak opieka nad noworodkiem będzie bardziej na luzie...
      Życzę sobie tego bo depresja poporodowa to coś, co wspominam ze skurczem żołądka.
    • memphis90 Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 26.04.13, 20:32
      Nie pocieszę Cię- ja miałam przy drugim porodzie gorszego baby-bluesa, niż po pierwszym. Do typowych pierdół wyciskających łzy z oczu pt. nie zdążyłam pójść do kina na batmana (tak, wiem, ale naprawdę płakałam z tego pwoodu...), o, jakie słodkie nóżki, mam najkochańszego męża i buu, jestem upupiona w domu doszły problemy typu: starsza córka poczuje się odrzucona i na pewno będzie mieć traumę plus potworne zmęczenie (mąż wrócił do pracy na drugi dzień po moim powrocie do domu i zostałam sama z dwójką, więc o spaniu i polegiwaniu mogłam tylko pomarzyć). No, bywało kiepsko, szczególnie koło godziny 17 miewałam kryzys. Ale nauczona doświadczeniem wiedziałam, że ja już tak mam, to tylko hormony plus brak snu i poczuję się lepiej rano. Ogólnie bilans emocjonalny był na plus, bo w sumie częściej beczałam z powodu wzruszenia i radości smile
      • pancia-jancia Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 26.04.13, 21:28
        też miałam wlasnie kryzys kolo 17, rano bylo lepiej.
        Nic to trzeba bedzie jakos przezycsmile może bedzie lepiej, teraz mam dwa psy a wtedy nie mialam zadnego, ponoc psy działają antydepresyjnie to moze anty babyblosowo tez smile
      • mart.a.29 Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 27.04.13, 15:31
        No faktycznie nie zobaczenie batmana w kinie to faktycznie powód do płaczu.
      • mart.a.29 Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 27.04.13, 15:33
        No faktycznie nie zobaczenie batmana w kinie to naprawdę powód do płaczu.
        • ya-to Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 28.04.13, 13:52
          mart.a.29 napisał(a):

          > No faktycznie nie zobaczenie batmana w kinie to naprawdę powód do płaczu.

          ok kochana, zapewniam Cię, że w pewnych okolicznościach, to nie tylko powód do płaczu, ale wręcz do czarnej rozpaczy! big_grin
          Ja teraz tak mam tongue_out Na szczęście do porodu coraz bliżej wink
          • mart.a.29 Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 28.04.13, 18:39
            ya-to napisała
            > Ja teraz tak mam tongue_out Na szczęście do porodu coraz bliżej wink
            >
            To znaczy,że masz baby-blues jeszcze przed porodem?smile
            • ya-to Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 29.04.13, 11:13
              mart.a.29 napisał(a):

              > ya-to napisała
              > > Ja teraz tak mam tongue_out Na szczęście do porodu coraz bliżej wink
              > >
              > To znaczy,że masz baby-blues jeszcze przed porodem?smile

              Hahaha big_grin z dwojga złego wolę teraz niż po porodzie tongue_out
        • memphis90 Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 30.04.13, 16:23
          Masz z tym jakiś problem...? Bo ja najmniejszego, natomiast Ty jak na osobę nieustannie radosną i rozświergotaną jesteś podejrzanie czepialska tongue_out
          • mart.a.29 Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 30.04.13, 19:16
            Czepialstwo a posiadanie własnego zdania na jakiś temat to jest różnica,której ty chyba nie rozumiesz.A co do czepiania się to zdaje się,że ty pierwsza zrobiłaś to w moim kierunku.A ty masz jakiś problem z moja radosnością i rozświergotaniem??
      • mary_an Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 29.04.13, 10:52
        Ja na poczatku ciazy nie moglam czytac w ogole gazet, ani ogladac TV, bo wszystko mnie tak wzruszalo, ze zaraz ryczalam. Za miesiac mam rodzic i zastanawiam sie, czy bedzie znowu tak samo, bo nienawidzilam siebie takiej ciagle rozmazanej z byle powodu (nieobejrzenie Batmana pewnie mogloby mnie wprawic w takie samo wzruszenie/histerie jak przeczytanie w gazecie o czymkolwiek, np. aferze korypcyjnej ("buuuu w jakim ja strasznym swiecie zyje! i jak mam tu wydac male niewinne dziecko na taki zly swiat").
    • kubraczek79 Re: baby-blues z drugim dzieckiem? 12.05.13, 21:30
      uważaj na siebie, baby blues potrafi być niebezpieczny. u mnie się rozwinął w stany depresyjne, które leczyłam 1,5 roku! leczenie farmakologiczne, terapia, blisko było rozwodu, problemy w pracy. koszmar!
      teraz, kiedy znowu jestem w ciąży też się boję, czy sytuacja się powtórzy, bo nie chce przeżywać tego wszystkiego jeszcze raz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja