bettti78
30.04.13, 18:41
Dzień dobry,
W niedzielę wieczorem ( koniec 5 tygodnia ciąży) brunatne lekkie plamienie przekształciło się u mnie w umiarkowane krwawienie. Trafiłam na pogotowie, lekarz powiedział że to poronienie zagrażające. Leżę, biorę duphaston i noespę. W czwartek - jeżeli mi się znacznie nie pogorszy, i nie trafię znowu do szpitala - mam badanie kontrolne usg.
Teraz krwawienie nie jest mocne, ale są w nim skrzepy

Przygotowuję się, ze uslyszę w czwartek o tym, że nie ma juz ciąży

Ale z drugiej strony, tli się jakaś nadzieja.... Może ktoś był w podobnej sytuacji, a jednak nie poronił?