ewkam1
26.07.04, 11:14
Poniewaz mieszkam w miescie nad morzem, a rodzilam na patologii... Dlatego to
pisze.
Podczas mojego pobytu w szpitalu, gdzie rodzilam, przywieziono 2
wczasowiczki... Jak wychodzilam przywiezli trzecia. Dziewczyny gdzies z glebi
Polski przyjechaly na wczasy nad morze: jedna na poczatku 8 miesiaca, druga
jakos tak podobnie... No i zaczely saczyc sie wody, choc ciaze przebiegaly
ksiazkowo, bez powiklan! Obie urodzily wczesniaczki, jedna 1800g, druga ok.
1500, trzecia nie wiem, bo wypisano mnie...
Naprawde, zastanowcie sie dwa razy, zanim podejmiecie decyzje, ktorej
bedziecie zalowac. Dziewczyny byly w tak koszmarnym stanie psychicznym, az
serce sciskalo.
Moze ten post brzmi troche jak umoralnianie. Sama wiem, ze jak bylam w ciazy
to kazda uwaga typu: "uwazaj, nie rob tego, tamtego..." doprowadzala mnie do
szalu. Ale mialam to szczescie, ze urodzilam zdrowe dziecko, w terminie i
dzis wiem, ze gdybym wczesniej zrobila cos glupiego, co mogloby Malemu
zaszkodzic, nie wybaczylabym sobie do konca zycia.
Wiec ten post z mojej strony tak dla zastanowienia sie...