a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi i...

26.07.04, 15:51
fajnie ze jestem w ciazy bo przyszla z zaskoczenia i niespodzianie ale jak
ogladam te obrazki jak wyglada plod w kolejnych miesiacach jak sie raczki
nozki..to czuje obrzydzenie. Wogole jak otworzylam ksiazke pt.Ciaza' to
poswiecilam jej pare godzin i zamknelam zakladajac ze czytanie o tych
wszystkich mozliwosciach co sie zlego moze stac tylko naruszy moja psychike.
Wogole mnie to jakos szczegolnie nie interesuje czy sie serce rozwija itd.
Wiem ze do 12 tyg. plod jest nie polaczony pepowina i jestem bardziej wolna z
wyborem jedzenie i to wystarczy. A potem lekarz ustali co dalej..ale zeby
czytac i sie tym pasjonowac -ja tego nie rozumiem. Moj maz chyba jest
bardziej zainteresowany niz ja.
czy jakas pokrewna dusza jest tutaj.

    • mascarbone Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 26.07.04, 22:28
      Ja miałam podobnie,na początku też mnie nudziły książki jakie dostałam od
      znajomych. Najbardziej interesowało mnie jak będzie się zmieniał mój brzuch,
      jak wielki będzie w kolejnym miesiącu, ile się tyje i takie tam. Dopiero
      później,gdzieś 8-9mcu zaczęłam czytać o porodzie i dieciesmile)pod koniec
      hih...ale może dlatego,że w szkole rodzenia miałam aż nadto informacji i już
      czytać mi się nie chciało, w ogóle to spać mi się dużo chciało...a zobaczysz co
      będzie jak dziecko już się urodzi - oszalejesz, ja to się powoli od edziecka
      uzależniam, choć w ciązy prawie tu nie zaglądałam.Pozdrawiam i życzę zdrowego
      maleństwa
    • agga1976 Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 26.07.04, 22:31
      Klaryska,
      to musze Cie zmartwic- to co robisz, jesz, jakie bierzesz leki, w jakim jestes
      nastroju ma wplyw na dziecko juz od momentu implantacji zarodka w macicy, sam
      fakt braku uksztaltowania pelnego lozyska nie ma tu znaczenia
      od momentu, kiedy dziecko jest zagniezdzone w macicy, czyli gdzies 2-3 tyg. od
      zaplodnienia, jest zdane calkowice na Ciebie, juz wtedy poprzez naczynia
      krwionosne jest przeciez odzywiane ..., pomysl, ze juz w 6 tc mozna zobaczyc na
      USG akcje serca takiego malenstwa ...
      nie bede wypowiadac sie czy jest to normalne, ze matka nie interesuje sie co i
      kiedy oraz jak rozwija sie u jej dziecka, bo moze rzeczywiscie nie wszystkie
      kobiety od poczatku odczuwaja instynkt macierzynski, ale chyba troche tracisz
      przez takie podejscie ..., bo jak mozna czuc obrzydzenie ogladajac zdjecia
      takich malenstw w poszczegolnych fazach rozwoju???
      pewnie, ze nie ma co czytac od razu o jakis patologiach, ale podstawowa wiedza
      nt ciazy moze Ci tylko ulatwic przejscie przez nia, mysle, ze za jakis czas
      zrozumiesz jaki cud ma teraz miejsce w Twoim organizmie i bedziesz bardziej
      swiadoma swojej ciazy, czego Ci zycze

      pozdrawiam
      Agga + 29 tyg.Malenstwo smile

      • magdalenax Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 27.07.04, 14:37
        Klaryska,
        > to musze Cie zmartwic- to co robisz, jesz, jakie bierzesz leki, w jakim
        jestes
        > nastroju ma wplyw na dziecko juz od momentu implantacji zarodka w macicy, sam
        > fakt braku uksztaltowania pelnego lozyska nie ma tu znaczenia
        > od momentu, kiedy dziecko jest zagniezdzone w macicy, czyli gdzies 2-3 tyg.
        od
        > zaplodnienia, jest zdane calkowice na Ciebie, juz wtedy poprzez naczynia
        > krwionosne jest przeciez odzywiane ...,

        To akurat racja, musisz dbac o siebie od poczatku i warto jednak poczytac o
        odpowiedniej diecie w ciazy. Mi sie nie chcialo, dostalam anemii i dopiero
        wtedy zaczelam czytac nt. diety w ciazy. Mnie akurat bardzo interesowal rozwoj
        mojej corki i czytam sobie co sie dzieje w kazdym tygodniu jej rozwoju. Z kolei
        zupelnie nie ekscytuje mnie sam porod chociaz staram sie od kilku dni o tym
        czytac przez rozsadek chociazby z tego powodu ze nie wybieram sie do szkoly
        rodzenia. Rozdzialy o powiklaniach ciazowych starannie omijam.

        Nie dziwie sie ze nie przejawiasz jakiejs specjalnej ekscytacji czytaniem o
        ciazy ale mysle ze warto od czasu przewertowac jakis rozdzial bo warto wiedziec
        co sie dzieje w Tobie. A obrazki sa nie w kazdej ksiazce. Mam ksiazke Ciaza ale
        niespecjalnie mi sie podobala. Jakas taka "malo zyciowa". Moze tez dlatego ze
        mam stare wydanie z 1994 roku. Troche sie od tego czasu zmienilo.

        Lubie za to ksiazke w "Oczekiwaniu na dziecko". Nie ma obrazkow smile Jest
        napisana w formie odpowiedzi na pytania. Jezeli jakis temat Cie nie interesuje
        mozesz go po prostu pominac. Tak ksiazke mozesz kupic w grubej albo cienkiej
        okladce. Ta w cienkiej okladce jest 20-30 zl tansza.

        Pozdrawiam,
        Magda
    • violka30 wujek dobra rada 26.07.04, 22:38
      klaryska napisała:

      >ale zeby
      > czytac i sie tym pasjonowac -ja tego nie rozumiem. Moj maz chyba jest
      > bardziej zainteresowany niz ja.
      > czy jakas pokrewna dusza jest tutaj.


      proponuje pani forum gospodarka, biznes, gielda, a moze pilka nozna bedzie
      bardziej odpowiednia?
      bo tu faktycznie same obrzydliwe tematy: plody, pepowiny, sluz i skurcze brrr...
      • paulajal Re: wujek dobra rada 26.07.04, 23:21
        Pokrewne Tobie dusze chyba na to forum nie zaglądają, tu są same ciążowe fanki
        i szczęśliwe mamy! "Nude" to już brzmi dziwnie, ale kobiety na wieść o ciąży
        reagują różnie, więc to moge zrozumieć, ale doprawdy nie wiem jak widok
        maleństa czy czytanie o rozwoju jego serduszka może napawac Cię obrzydzeniem,
        strasznie mi się to wydaje smutne, oby przeszło Ci to uczucie do porodu, bo nie
        chciałabym być w skórze dziecka, którego mama patrzy na nie z obrzydzeniemsad

        Jeśli grube księgi Cie nudzą, to poczytaj takie małe darmowe książeczki o ciąży
        (w prywatnych gabinetach dostaje się je na pierwszej wizycie, zresztą mogę Ci
        odstąpić swoje, jeśli chcesz), bo minimum ciążowych informacji przydłoby Ci
        się, choćby po to, by wiedzieć jak uniknąć toxoplazmozy, czy świąd skóry jest w
        zaawansowanej ciąży niebezpieczny i czemu itp.
        • sonnja1 Do Paulajal 27.07.04, 10:06
          "Pokrewne Tobie dusze chyba na to forum nie zaglądają, tu są same ciążowe fanki"

          Haha. Wyprowadze Cie z bledu Paulajal. Owszem, zagladaja, na przyklad ja.
          Jestem w ciazy ale fanka ciazy nie jestem i nie bede, powiem nawet ze nie
          cierpie byc w ciazy. Co innego przytulic po urodzeniu dzieciatko, ale znoszenie
          tych wszystkich ciazowych dolegliwosci- mdlosci, wymioty, omdlenia, zylaki,
          rozstepy, tycie to zupelnie inna bajka. A na forum zagladam raczej z poczucia
          obowiazku, aby uzupelniac swoja wiedze o ciazy.
          Mysle ze powinnas nauczyc sie nieco wiecej tolerancji dla odmiennych postaw i
          odczuc, bo kto powiedzial ze Twoje sa najwlasciwsze?
          • paulajal Re: Do Paulajal 27.07.04, 19:24
            do sonnja1!
            Pani radco w sprawie tolerancji, ja z kolei nie wiem jak u Ciebie z tą
            tolerancją skoro tak argesywnie reagujesz na mój post?! Autorka może pisac co
            tylko chce, ale reszta ma przyklasnąć? Przecież odpisujące jej osoby tez mają
            prawo zająć jakieś stanowisko w tej sprawie, a wiadomo, że mogą to być różne
            stanowiska, to nie kółko wzajemnej adoracji, a ja nic niestosownego nie
            napisałam i nie miałam takich intencji, bo i po co miałabym to robić?!
            Wcale nie uważam, że moje odczucia są najwłaściwsze (zresztą ich tu nie
            opisałam, a Ty ich nie znasz), odpisałam po prostu autorce listu, czego pewnie
            oczekiwała skoro zamieściła tu swój post, to chyba po to by zobaczyc jak na
            niego zareagują inni. Nie krytykuję zresztą jej jako osoby na podstawie kilku
            zdań jakie zamieściła, chodziło mi po prostu słowo "obrzydzenie", jakiego użyła
            w wyżej wymienionym kontekście, napawa mnie to osobiście smutkiem i tyle, więc
            to napisałam, bo tak właśnie czuję. Znoszenie ciążowych dolegliwości z nawet
            największą niechęcią, to dla mnie zupełnie co innego niż patrzenie z
            obrzydzeniem na obrazki rozwijającego się maleństwa i zero zainteresowania
            rozwojem np jego serduszka.
    • elve klaryska, nie przejmuj się 27.07.04, 00:01
      oczywiście musiały się odezwać "ciotki dobra rada" oburzone tym, jak Ty możesz
      odczuwać obrzydzenie... moje drogie panie, ludzie są różni, i można odczuwać
      najróżniejsze rzeczy na najróżniejsze widoki. trochę więcej wyrozumiałości dla
      innych smile
      ja do pewnego momentu oglądając rysunki płodu czułam się bardzo nieswojo, nie
      bylo to obrzydzenie, ale duże uczucie jakiejś takiej obcości. teraz chyba już
      jestem przyzwyczajona do tych obrazków, już się ich nie boję. poza tym
      powtarzam sobie, że moje dziecko, to ta śliczna kruszyna, która widziałam na
      USG - wrażenie jest zupełnie inne niż po obejrzeniu rysunków z książek, ciekawe
      jak Ty zareagujesz.
      klarysko, po prostu dbaj o siebie, nie czytaj nic, jesli nie chcesz, zwłaszcza
      jeśli miałabyś się przez to denerwować. bylebyście byli oboje zdrowi, czego Wam
      życzę smile
      • nastica Re: klaryska, nie przejmuj się 27.07.04, 00:33
        szczerze mowiac nie rozumiem o co chodzi tym z Was ktore z takim oburzeniem
        napadly na klaryske. Co w tym zlego, ze dziewczyna nie podnieca sie obrazkami
        plodu? Wyluzujcie sie. Nie kazda z nas musi to pasjonowac. Ja sama tez malo
        czytam na temat rozwoju dziecka w macicy bo tez mnie to malo interesuje, poza
        tym jesli lekarz mowi ze wszystko wyglada dobrze i jest ok to to jest jedyna
        informacja na jaka czekam i jaka chce uslyszec. A co jesc i jak unikac
        toxoplazmozy wiem od lekarza, klaryska pewnie tez duzo sie od niego
        dowiedziala. Wiec przestanmy tak skakac na siebie, nie po to jest to forum.
        Jedne z nas pasjonuja sie obrazkami plodu, inne (np. ja) wola poczytac o
        psychicznym rozwoju dziecka po urodzeniu. I wcale nie czuje sie z tego powodu
        gorsza matka czy kobieta tylko dlatego ze nie widze nic pasjonujacego w
        ksztaltowaniu sie organow (Choc niewatpliwie uwazam to za science-fictionsmile).
        Kazda z nas jest inna. Pamietajmy o tym. Nie gorsza czy dziwaczna albo glupia,
        ale wlasnie inna. To chyba dobrze?
    • muminek1000 Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 27.07.04, 00:54
      Witam,najprawdopodobniej nie Czujesz jeszcze,że Jesteś w ciąży .Może to się
      zmieni kiedy dzidzia się pierwszy raz poruszy (ok.20 tc.)Bardzo mnie dziwi
      natomiast Twój stosunek do ciąży, niby się Cieszysz ale patrzysz na to i owo z
      obrzydzeniem.Pomyśl o kobietach które straciły dziecko lub go nie mogą mieć co
      one czują.Mam nadzieję,że szybko dorośniesz i uświadomisz sobie,że właśnie
      dajesz życie komuś kto będzie Cię bezgranicznie kochał za to,że jesteś, nie
      ważne- czy brzydka czy ładna-
      • nastica Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 27.07.04, 04:20
        muminek1000 napisała:

        > Witam,najprawdopodobniej nie Czujesz jeszcze,że Jesteś w ciąży .Może to się
        > zmieni kiedy dzidzia się pierwszy raz poruszy (ok.20 tc.)Bardzo mnie dziwi
        > natomiast Twój stosunek do ciąży, niby się Cieszysz ale patrzysz na to i owo
        z
        > obrzydzeniem.Pomyśl o kobietach które straciły dziecko lub go nie mogą mieć
        co
        > one czują.Mam nadzieję,że szybko dorośniesz i uświadomisz sobie,że właśnie
        > dajesz życie komuś kto będzie Cię bezgranicznie kochał za to,że jesteś, nie
        > ważne- czy brzydka czy ładna-
        • rendziak Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 27.07.04, 09:31
          a ja się zgadzam z tą opinią, ponieważ właśnie tutaj tkwi niesprawiedliwośc
          czemu kobieta, która pragnie dziecka nie może go mieć a dziewczyna, dla której
          ciąża, płód jest obrzydzeniem zachodzi w ciążę bez problemu..........Nigdy nie
          zrozumiem podejścia Klaryski..........
          • iwonady Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 27.07.04, 13:15
            Ja jakoś nie wyczytałam, ze Klaryska bez problemu zaszła w ciążę....
            poza tym problem niepłodności poruszany jest na forum "niepłodność"
            właśnie....dziewczyna jest w ciazy i dzieli się z nami swoimi odczuciami... nie
            rozumiem co w tym złego????
            • rendziak Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 27.07.04, 13:43
              każdy może mieć swoje zdanie w tym temacie! ja napisałam że jej podejścia nigdy
              nie zrozumiem - nie pojmuje jak można powiedzieć o swoim dziecku że jest
              obrzydliwe w fazie rozwoju ciąży.......
              i to jest moje zdanie........
              i wierz mi że gdyby Klarisa miała problem z zajściem i wreszcie by sie udało
              miałaby zupełnie inne podejście do tematu
              • klaryska rozwiewajac watpliwosci Rendziaka 27.07.04, 14:45
                musicie mi uwierzyc ,ze niedlugo koncze 35 lat i przez ostatnie 10 lat bylam
                pewna ze nie moge zajsc w ciaze. Zachodzenie w ciaze nie bylo co prawda nigdy
                moim celem zyciowym, ale nie mialam nic przeciwko posiadaniu dziecka: mojemu
                drugiemu mezowi kiedy sie oswiadczal powiedzialam ,ze prawdopodobnie decyduje
                sie na malzenstwo z kobieta z ktora nie bedzie mial dzieci. Bylismy od jakiegos
                czasu w kliice leczenia bezplodnosci ,mielismy w jakies odleglej przyszlosci
                zamiar zaadoptowac dziecko. Nie skacze do gory ze jestem w ciazy ,jestem tym
                bardzo zaskoczona. I poniewaz mam pare paskudnych miesniakow podchodze tym
                bardziej z dystansem do tej ciazy. jednak reakcja na te ksiazke zaskoczyla mnie
                sama.
                zeby uprzedzic pytania jedynym wariantem dlaczego zaszlam w ciaze jest
                przedmuchanie jajowodow, ktore prawdopodobnie mialo miejsce w trakcie badania
                USG z wdmuchiwanym powietrzem.
                • rendziak Re: rozwiewajac watpliwosci Rendziaka 27.07.04, 14:59
                  tym bardziej Ciebie nie rozumiem - ale widocznie muszą być między nami różnice -
                  inaczej byłoby nudno
              • iwonady Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 27.07.04, 16:54
                ja miałam problemy z zajściem w ciaże....i bardziej podejsćie do ciazy mam
                zbliżone do Klaryski niż do większości Was....może nie tak radyklane jak ona...
                ale na pewno nietypowe. Problem z niepołodnością nie wpływa na nasze reakcje w
                trakcie upragionej ciazy.... a przynajmniej nie u wszystkich.
                • agnesm1 Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 27.07.04, 17:08
                  Moze tu nie tylko chodzi o problem z zajsciem w ciaze, ale problem z
                  utrzymaniem jej i donoszeniem... stracilam 1 ciaze i teraz kiedy mam pod sercem
                  drugą moja kruszynke jest ona dla mnie niemal całym światem...
                  dlatego nigdy nie zroumiem podejscia Klaryski... tak samo jak ona nie musi
                  rozumiec mnie - dla mnie zycie mojego dziecka jest dla mnie tak samo wazne i
                  interesujace jak moje wlasne... a moze nawet bardziej, bo zalezy ono w tej
                  chwili glownie ode mnie...
                  Agnesm
                  • klaryska Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 27.07.04, 17:49
                    widzisz ja jestem przed 12 miesiacem a tutaj tylko natura moze powalczyc wiec
                    co ja moge.
                    agnesm1 napisała:

                    > Moze tu nie tylko chodzi o problem z zajsciem w ciaze, ale problem z
                    > utrzymaniem jej i donoszeniem... stracilam 1 ciaze i teraz kiedy mam pod
                    sercem
                    >
                    > drugą moja kruszynke jest ona dla mnie niemal całym światem...
                    > dlatego nigdy nie zroumiem podejscia Klaryski... tak samo jak ona nie musi
                    > rozumiec mnie - dla mnie zycie mojego dziecka jest dla mnie tak samo wazne i
                    > interesujace jak moje wlasne... a moze nawet bardziej, bo zalezy ono w tej
                    > chwili glownie ode mnie...
                    > Agnesm
                    • agnesm1 Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 27.07.04, 20:07
                      napewno chodzilo o 12 tydzien, ale uwierz ze nawet przed 12 tc. można
                      podtrzymywać zagrożoną ciąże i nie jestesmy skazane tylko na nature...

                      tylko, że mnie wcale o to nie chodzilo - chodzilo mi o to, że osoby, które
                      straciły wcześniej dziecko i nie przyszło im to zbyt łatwo cenią chyba bardziej
                      ten dar życia a wygląd dzidzi budzi w nich tylko pozytywne odczucia... a nie
                      odraze...

                      Agnesm
                • klaryska Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 27.07.04, 17:48
                  moze faktycznie sie cos blokuje na niektore tematy. Ale nie jest mi z tym jakos
                  strasznie zle.
          • baziaczek Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 27.07.04, 15:03
            Dziewczyny, wyluzujcie! Ja do pewnego czasu nie lubiłam dzieci, czy z tego
            powodu mam się biczować? Przyszedł czas, zdecydowaliśmy się z mężem (nie bez
            obaw) zaszłam w ciążę i czekamy na dzidzię. Pierwszy raz jak usłyszałam bicie
            serduszka to rozpłakałam się. Kocham to maleństwo, które jest we mnie, ale obce
            dzieci nadal tochę mnie denerwują! Nie wydaje mi się żebym przez coś takiego
            była jakim potworem, po prostu do wszystkiego trzeba dojrzeć. Kiedyś nie
            potrafiłam rozmawiać z dzieciakami, a rozpływające sie nad nimi dziewczyny
            uważałam za lekko stuknięte. Teraz jest mi o wiele łatwiej, w szczególności
            odkąd mam kontakt i okazję do zabawy i rozmowy z moim dorastającym
            chrześniakiem.
            Zachodzi się w ciążę z różnym stanem przygotowania, tu na forum dziewczyny
            piszą czasem o facetach, którzy "dziwnie" reagują na wieść o tym, że będą
            ojcami. Czy to od razu znaczy, że będą złymi ojcami? A u kobiety dochodzi
            jeszcze burza hormonów. Ja prawie wogóle tego nie odczuwam, ale rozmawiałam z
            koleżankami, które mówią, że w ciąży cały czas płaczą i wszystko je denerwuje.

            Klaryska, nie wiem co moge ci doradzić. Wydaje mi się, że to przyjdzie właśnie
            wtedy jak zobaczysz bijące serduszko, może gdy usłyszysz je albo poczujesz
            ruchy. Trzymaj się!
            • klaryska Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 27.07.04, 15:07
              najwazniejsze, ze okazalo jestem normalna


              baziaczek napisała:

              > Dziewczyny, wyluzujcie! Ja do pewnego czasu nie lubiłam dzieci, czy z tego
              > powodu mam się biczować? Przyszedł czas, zdecydowaliśmy się z mężem (nie bez
              > obaw) zaszłam w ciążę i czekamy na dzidzię. Pierwszy raz jak usłyszałam bicie
              > serduszka to rozpłakałam się. Kocham to maleństwo, które jest we mnie, ale
              obce
              >
              > dzieci nadal tochę mnie denerwują! Nie wydaje mi się żebym przez coś takiego
              > była jakim potworem, po prostu do wszystkiego trzeba dojrzeć. Kiedyś nie
              > potrafiłam rozmawiać z dzieciakami, a rozpływające sie nad nimi dziewczyny
              > uważałam za lekko stuknięte. Teraz jest mi o wiele łatwiej, w szczególności
              > odkąd mam kontakt i okazję do zabawy i rozmowy z moim dorastającym
              > chrześniakiem.
              > Zachodzi się w ciążę z różnym stanem przygotowania, tu na forum dziewczyny
              > piszą czasem o facetach, którzy "dziwnie" reagują na wieść o tym, że będą
              > ojcami. Czy to od razu znaczy, że będą złymi ojcami? A u kobiety dochodzi
              > jeszcze burza hormonów. Ja prawie wogóle tego nie odczuwam, ale rozmawiałam z
              > koleżankami, które mówią, że w ciąży cały czas płaczą i wszystko je
              denerwuje.
              >
              > Klaryska, nie wiem co moge ci doradzić. Wydaje mi się, że to przyjdzie
              właśnie
              > wtedy jak zobaczysz bijące serduszko, może gdy usłyszysz je albo poczujesz
              > ruchy. Trzymaj się!
    • brn Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 27.07.04, 09:29
      Klaryska - po prostu tak masz. Nie zastanawiaj się zbytnio nad tym i nie
      słuchaj nawiedzeńców. Ważne jest, żebyś słuchała zaleceń lekarza i
      swojego "wewnętrznego instynktu" i dbała o siebie.
      Nic na siłę. I nie daj sobie wmówić, że to nie jest normalne - bo jest. Każdy
      jest inny, po prostu.
    • isma Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 27.07.04, 09:43
      Juz nie wink)).

      Powiem Ci szczerze, ze ja tez z wlasnej inicjatywy niespecjalnie sie swoja
      ciaza interesowalam. Niestety, lekarze czasem musieli sie interesowac nia az
      zanadto ;-(((. A ja wiedzialam, ze cokolwiek sie stanie, musze sie z tym
      godzic.

      Zdjecia dzieci w zyciu plodowym tez mnie nie zachwycaly i mysle, ze
      rzeczywiscie trudno sie tu zachwycac z pobudek estetycznych. A z pobudek
      emocjonalnych mozna sie zachwycac swoim dzieckiem i bez fotki wink)).

      Ja tak naprawde zaczelam kochac nasza corke nie wtedy, kiedy poczulam jej
      ruchy, nie wtedy, kiedy zobaczylam ja na usg, i nawet nie wtedy, kiedy sie
      urodzila. Szczerze pokochalam ja doiero wtedy, kiedy zaczela mnie poznawac. A
      dzisiaj dalabym, sie za nia pokroic wink)).

      Po prostu dbaj o siebie i czekaj. Mysle, ze na poczatek zupelnie spokojnie
      wystarczy poczucie odpowiedzialnosci, milosc nie jest konieczna wink)).
      • wielkiblekit Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 27.07.04, 09:50
        clariska, Bravo, udalo Ci sie troche zycia wprowadzic na forumsmileFajnie sie
        czyta take prowokacyjne postysmileJa tez osobiscie nie popieran tego swietego
        oburzenia osob innego zdania niz tysmileJa osobiscie nie odczuwam tego tak jak ty
        ale jestem zwolennikiem wolnosci slowa i tolerancji dla innego niz
        wiekszosciowe spojrzenia na sprawysmileWiec nie przejmuj siesmile Ciaza to sprawa
        indywidualnasmile Pozdrawiam
    • iwonady Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 27.07.04, 13:24
      Klarysko...ja mamm różne fazy bedac w ciazy...od ogromnego zainteresowania aż po
      totalną awersję do tematu....
      Z zajściem w ciaże miałam problemy, bardzo pragnęłam być w ciazy....ciaża
      zaskoczyła mnie pomimo starań....zaczęłą czytac poradniki, a tam same
      zagrożenia.....odechciało mi się....zdjecia płodu nie wywołują we mnie
      obrzydzenia....ale tez nie pasjonują...rozwój dziecka? wystarczyło, ze
      wiedziałam, ze do 12 t.c. wszystko się tworzy, a od 13 t.c. wszystko juz tylko
      rosnie..teraz czekam na ruchy (jestem w 15 t.c.)......ale jednoczęsnie się ich
      boję....że mi dziecko dziurę w brzuchu wykopie czy coś....może to chore...pragnę
      tego...ale jednoczesnie boję się...i wcale Ci się nie dziwię, bo w ciaży tak
      jest, ze nasze odczucia bywają na takiej krawędzi o jakiej nigdy nie myślałyśmy.

      Inna sprawa, ze stałam się jakas przewrażliwiona na swoim punkcie... rodzice i
      tesciowie do mnie nie dzwonią i nie pytają o samopoczucie- źle, bo się nie
      interesują, jak dzwonią to za bardzo mnie to denerwuje. Totalna huśtawka! I
      jestem brutalna...zawsze byłam miła, uważałam na to co mówię...a teraz wale
      prosto z mostu nie bacząc czy to miłe czy nie, czy kogoś zranię czy
      nie....wszystko w swojej obornie i dziecka....kochm swoje dziecko i tę siłę,
      którą daje mi ciaża....czego i Tobie zyczę!!!!smile))
    • agnesm1 Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 27.07.04, 13:56
      Każdy może mieć inne odczucia i nikomu tego nie bronię...
      tylko się zastanawiam - jak teraz u Ciebie obrzydzenie wywoluje ogladanie
      obrazkow jak wyglada plod to co bedzie z kupkami na pieluchach, ulewaniem itp...

      A tak poza tym nikt nie karze Ci rozumieć osób, które rozwój ich maleństwa
      pasjonuje, tak samo jak nikt nie musi rozumieć Ciebie...
      Tylko sie zastanawiam co Cie ciekawi w tym forum...??? skoro gadanie o ciąży
      Cie nudzi...

      Ja akurat z zaciekawieniem obserwuje co u mojej dzidzi slychac - jakby nie
      patrzeć dzidzia jest częścią mnie samej - i dla mnie już teraz jest
      najśliczniejsza na świecie smile pomimo, że jest jeszcze bardzo malutka

      Pozdrawiam
      Agnesm + 12tygodniowa mala Dzidzia
      • klaryska Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 27.07.04, 14:49
        agnesm1 napisała:

        > Każdy może mieć inne odczucia i nikomu tego nie bronię...
        > tylko się zastanawiam - jak teraz u Ciebie obrzydzenie wywoluje ogladanie
        > obrazkow jak wyglada plod to co bedzie z kupkami na pieluchach, ulewaniem
        itp..
        sprzatalam kupki wszystkich moich pieskow ,wiec o ile moj nos wroci do normy -
        teraz czuje wszystko podwojnie mam prawie psi wech -to nie powinno byc
        problemow wink

    • black-cat Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 27.07.04, 14:16
      I masz do tego święte prawo. Każda z nas czuje inaczej co wcale nie znaczy
      gorzej. Nie daj sobie wmówić, że jesteś wyrodną matką. Ciąża to trudny okres i
      niektóre kobiety potrzebują czasu, żeby go oswoić, nawet, jeżeli wcześniej
      bardzo pragnęły dziecka. A jeżeli ktoś nie jest w stanie tego pojąć, to trudno,
      jego problem. Po oswojeniu przyjdzie czas na zainteresowanie. A oglądanie zdjęć
      płodów wcale nie musi cię pasjonować. Po zobaczeniu swojego dziecka, poznaniu
      jego płci (jeżeli będziesz chciała), poczuciu jego ruchów powoli zaczniesz
      zmieniać swoje nastawienie, co nie znaczy, że od razu wpadniesz w euforię.
      Ciąża trwa 9 miesięcy i w ciągu tego czasu przyzwyczaisz się do swojego dziecka
      i do zmian zachodzących w twoim ciele. Powodzenia i nie stresuj się
      niepotrzebnie.
      • klaryska uffff 27.07.04, 14:58
        wiedzialam, ze moge wsadzic kij w mrowisko. Ale mrowki mnie nie zjadly na
        szczescie. smile
        dziekuje za rozsadne posty. pod niektorymi podpisuje sie wszystkimi konczynami.
        faktycznie jak ktos napisal weszlam i pewnie bede wchodzic na te forum zeby sie
        dowiedziec i porownac to co mi mowia do tego co Wam mowia.
        Mnie bardzo uczulano na to zeby w ciagu calej ciazy nie jesc ryb z Baltyku jako
        ze zawiera metale ciezkie. Podobnie jak niezdrowe sa ryby z jezior. Sugerowano
        ryby ze stawow rybnych tudziez ryby oceaniczne. Morze Srodziemne tez jest
        bardzo zatrute.
        serdecznie pozdrawiam ze Szwecji.
        • bei Klarysko..... 28.07.04, 11:39
          ciąza- to stan, który wpływa nie tylko na fizys- ale i na psychesmile.....dlatego-
          przekonasz sie- sama siebie nie poznasz za kilka tygodni....Myślę, ze
          przejdziesz szybciutki kurs z wrażliwosci-...przestaniesz traktowac maluszka
          jak obcego...ciaza- to zaskoczenie...niedowierzanie...i ciagłe
          zaskakiwanie....masz jeszcze tyle czasu, by wychodować w sobie nie tylko
          człowieczka...wraz z nim urodzi się miłosć do tej istotki...moze nie od razu
          wielka fala uczuć macierzyńskich- moze wpierw prąd odpowiedzialności za nie-
          już teraz zastanawiasz sie nad odpowiednią dietąsmile....może wpierw będzie tylko
          wielka ciągota do zaspokojenia potrzeb biologicznych...wymogów higienicznych
          dziecka...i ani sie połapiesz- będziesz zakochana w dziecku- wówczas z
          rozczuleniem wspomnisz jego "brzydkie" kończyny na usgsmilesmilesmile....to byly
          pierwsze ruchy Twojego maluszkasmile - zauważalne tylko na monitorze- ale
          zauważalne! życzę Ci szybkiego dobrego....dbaj o dziecie...i o
          soebie...jestescie teraz 2 w jednymsmile....jestes teraz pięknym opakowaniem tego
          cudusmile...docen tosmile
    • livja Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 27.07.04, 21:48
      Mnie zdjęcia płodów nie brzydzą a wszystkie informacje o rozwoju dziecka w
      brzuchu wręcz pasjonują. Wiem co się dzieje z moim maleństwem w każdym
      tygodniu. Wiem, kiedy zaczęło słyszeć mój głos, wiem, kiedy zaczęło reagować na
      światło, kiedy pojawiły się paznokcie na jego paluszkach i kiedy mniej więcej
      zaczęło połykać wody płodowe i ssać kciuk. Dla mnie moje dziecko jest
      prawdziwym cudem, całym światem i wszystko co go dotyczy bardzo mnie
      interesuje. Chciałabym już teraz, kiedy noszę je jeszcze w brzuchu, stworzyć mu
      idealne, w miarę moich możliwości, warunki rozwoju. Dlatego wiem, co mogę jeść,
      co mogę robić, a co jest niewskazane lub zabronione. Chcę być spokojna i nie
      musieć nigdy mieć wyrzutów, że coś zaniedbałam ...
    • emma Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 28.07.04, 16:34
      JAAAA!!!!!Mnie się już słąbo robi od tego dzidziusiowania
    • urlikal Re: a ja nie moge czytac o ciazy-bo mnie to nudzi 28.07.04, 17:04
      Nareszcie ktoś, kto nie "dzidziusiuje" na okrągło. Czytajac wiekszość postów
      można mieć wrażenie, że już nic innego w głowach nie ma, i żadnego innego zycia
      tylko totalna koncentracja na ciąży. I te głosy oburzenia Och! Och! Jak mozna
      nie mysleć na okrągło o ciąży! I jak mozna się nie podporządkować całkowicie
      rzeczonej ciąży! Cóż to będzie za wyrodna matka, nawet nie wie kiedy funkcje
      ciałka żółtego przejmuje łóżysko.Fe!

      Ja się nie ekscytuję, podchodze do tego pragmatycznie, jest to proces
      fizjologiczny (niektórzy profesorowie twierdzą, że na granicy patologii),
      podobnie jak poród i laktacja.Fajnie jest się z tej fizjologii cieszyć, ale litości!
      Obrazków nie ogladam bo zdawałam egzaminy i z embriologii i z połoznictwa więc
      mało mnie rajcują takowe.

      laryska napisała:

      > fajnie ze jestem w ciazy bo przyszla z zaskoczenia i niespodzianie ale jak
      > ogladam te obrazki jak wyglada plod w kolejnych miesiacach jak sie raczki
      > nozki..to czuje obrzydzenie. Wogole jak otworzylam ksiazke pt.Ciaza' to
      > poswiecilam jej pare godzin i zamknelam zakladajac ze czytanie o tych
      > wszystkich mozliwosciach co sie zlego moze stac tylko naruszy moja psychike.
      > Wogole mnie to jakos szczegolnie nie interesuje czy sie serce rozwija itd.
      > Wiem ze do 12 tyg. plod jest nie polaczony pepowina i jestem bardziej wolna z
      > wyborem jedzenie i to wystarczy. A potem lekarz ustali co dalej..ale zeby
      > czytac i sie tym pasjonowac -ja tego nie rozumiem. Moj maz chyba jest
      > bardziej zainteresowany niz ja.
      > czy jakas pokrewna dusza jest tutaj.
      >
      >
Pełna wersja