Dodaj do ulubionych

Krwawienie w 15 tygodniu

28.07.04, 11:10
To był koszmar, przez tylle czasu nic, aż tu nagle w pracy zobaczyłamże
krawię. Najpierw był lekarz w Centrum Medycznymm LIM , zrobił USG - z
maluszkiem wszystko ok, ale po zrobieniu sondy dopochwowej stwierdził że
szyjka macicy się skraca i łozyskjo jest nisko położone. Powiedział że na
wszelki wypadek powinnam iść do szpitala. Lekarka na izbie przyjęć
stwiedziła, że krawienie ustało a szyjak macicy ma 2 cm i nie jest to
podstawa do niepokoju. Zaproponowała zostanie w szpitalu na obserwacji, ale
się nie zgodziłam. Dostałam receptę na luteine. Po przyjeździe do domu znowu
krwawinie, znowu na izbę przyjęć, ta sama lekarka soprawdziłąm jak duże to
krwawienie- stwierdziła,że niewilkie, ale znowu zaproponowała zostanie
wszpitalu i zastzryk z Kaprogestu +luteinę.Na USG w szpitalu lekarz
powiedział, że w tym tygodniu ciąśży niskie położenie łożyska to normalne,
ale o szyjce nic nie wspomniał, podobnie mój lekarz prowadzący nic nie mówił,
że szyjak jest za krótka. Miałam iść na wizytę kontrolną do prowadzącego za
dwa tygodnie, ale nie wytzrymałam i umówiłam się już teraz , z tym że do
całkiem innego dr, do dr Góździa z Damiana. Chciałabym najpoirw od waS
usłyszeć, czy tzry cm szyjka(tyle lekarka stwierdziła podczas ostaniego
badania w szpitalu) to rzeczywiście krótka szyjka? i co mnie czeka w tym
oprzypadku, pewnie leżenie do końca ciązy?Jak myślicie skąd to krwawienie w
dość już zaawansowawnej ciąży?
Obserwuj wątek
    • mmala6 Re: Krwawienie w 15 tygodniu 28.07.04, 11:14
      Lidka, moja kolezanka tez tak miala, chyba mniej wiecej w 15tc, ale nie
      pamietam ile miala jej szyjka ale duzo krotsza. Jest na zwolnieniu (teraz
      srodek siodemego m-ca)i powinna lezec ale chodzi i zaltawia rozne sprawy, choc
      boli ja mocno jak za dlugo stoi albo chodzi albo jezdzi autem. Pamietam ze w
      szostym m-cu miala skurcze jak do porodu przez ta szyjke!ale sytaucje
      opanowali. Tez sie wypisala ze szpitala na wlasne zyczenie. Wszystko bedzie
      dobrze, trzymam kciukismile))
      • olejek1 Re: Krwawienie w 15 tygodniu 28.07.04, 11:31
        nie chce nikogo oceniac, ale nie wiem, czy to rozsadne chodzic po miescie gdy
        lekarze zalecaja lezenie. sama lezalam w swieta wielkanocne, obiad swiateczny
        jadlam w lozku. ale m.in. lezenie i duphaston uratowalo ciaze. poza tym chyba
        bym sie nie wypisywala ze szpitala w takiej sytuacji, bo to lekarze sie na tym
        znaja a nie ja - tak w kazdym razie zakladam. zycze zdrowia
      • mmala6 Re: Krwawienie w 15 tygodniu 28.07.04, 11:36
        Oczywiscie ze jak trzeba lezec to sie lezy i nie ma dyskusji. Moja kolezanka
        zaczela chodzic jak juz sytuacja zostala opanowana i nie miala kompletnego
        zakazu ruszania sie. Na wlasne zyczenie wypisla sie bo w szpitalu miala tylko
        lezec, wiec stwierdzila ze lezec to ona moze w domuwink
    • agga1976 Re: Krwawienie w 15 tygodniu 28.07.04, 15:18
      na pewno rozsadnie bedzie polozyc sie na jakis czas do szpitala, brac
      odpowiednie leki, itd., jak sytuacja uspokoi sie, to mozesz lezec w domu,
      oszczedzac sie, tak jak pisza dziewczyny, ale na tym etapie, to za wczesnie na
      rozwieranie sie szyjki
      zdecyduj sie jednak na szpital

      pozdrawiam
      Agga + 29tyg Malenstwo smile
    • asia99 Re: Krwawienie w 15 tygodniu 03.08.04, 12:22
      cześć, mam nadzieję, że jesteś już po badaniu i wszystko jest ok. Nie wiem czy
      to co napisze Ci pomoze ale miałam podobną syt. miałam bezbolesnie
      przebiegajace krwawienia w 14tc, od razu wyladowałam w szpitalu, bo było to
      dość duze krwawienie.Tam dostałam zastrzki:kaprogest progesteron a doustnie
      fenoterol i no-spe.Po kilku dniach przeszło, usg wykazało ze z dzidzia tez
      ok,ale na pyt. co mogło byc przyczyna krwawienia nikt nie odpowiedział.Pod
      koniec pobyt w szpitalu dołaczono mi luteine dopochwowo i miałam ja równiez
      brac w domu.Po kilku dniach nastąpiło znowu plamienie , a nastpnie pokazała sie
      żywa krew wiec znowu szpital i w szpitalu znowu te same leki oprócz luteiny i
      krwawienie ustapiło.Po powrocie do domu to samo, a znów w domu miałam brać
      luteine.Razem z męzem doszlismy do wniosku ze te nawracające plamienia mogą byc
      skutkiem brania luteiny(bo tylko tym róznił sie szpital od domu) i okazało sie
      ze mielismy racje,po odstawieniu luteiny plamienie w dwa dni ustąpiło i jest
      spokój do tej pory(a to juz 24tc).Mój lekarz był bardzo zdziwiony,twierdząc ze
      jest to bardzo nietypowa reakcja na luteine(lek przeciez podtrzymujący ciaze),
      ale stwierdził ze w takim przypadku lepiej jej nie brac, zreszta ciaza juz na
      tyle duża ze w sumie juz nie ma potrzeby.Biore jednak cały czas fenoterol, bo
      po próbie zmniejszenia dawki do min. dostałam dość silnych bóli.Tez mam nisko
      ułozone łożysko,i to na scianie przedniej i jak do tej pory sie
      nie '"podnosło", ale na razie nic sie nie dzieje, tylko musze na siebie i
      małego uważać! Zycze dużo zdrowia i szybko rosnącego brzucha!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka