babybump
08.06.13, 18:25
Czytam wątki o skracających się szyjkach i zastanawiam się jak to jest za granicą, gdzie kobiet w ciąży nie bada się ginekologicznie? Skąd lekarz wie, że są problemy z szyjką?
Ja już byłam dwa razy u lekarza za granicą i w ogóle nie było mowy, że będą badania ginekologiczne. Obecnie jestem w Polsce i ze względu na krwawienie i odklejającą się kosmówkę byłam już 3 razy u lekarza i za każdym razem badano mi szyjkę (za każdym razem 40mm). Gdybym tu nie była, to pewnie w ogóle bym nie wiedziała, jak jest długa.
Wracając do sedna - to za granicą paniom szyjki się nie skracają? i żeby od razu nie było nieporozumień - pytam serio i bez żadnej złośliwości.