Skracająca się szyjka - a co zagranicą?

08.06.13, 18:25
Czytam wątki o skracających się szyjkach i zastanawiam się jak to jest za granicą, gdzie kobiet w ciąży nie bada się ginekologicznie? Skąd lekarz wie, że są problemy z szyjką?
Ja już byłam dwa razy u lekarza za granicą i w ogóle nie było mowy, że będą badania ginekologiczne. Obecnie jestem w Polsce i ze względu na krwawienie i odklejającą się kosmówkę byłam już 3 razy u lekarza i za każdym razem badano mi szyjkę (za każdym razem 40mm). Gdybym tu nie była, to pewnie w ogóle bym nie wiedziała, jak jest długa.

Wracając do sedna - to za granicą paniom szyjki się nie skracają? i żeby od razu nie było nieporozumień - pytam serio i bez żadnej złośliwości.
    • podkocem Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 08.06.13, 18:46
      Serio? Pojęcia nie mam czy mi sie skraca czy nie bo (obecnie 25 tydz) i badana ginekologicznie nie byłam. W pierwszej ciaży z resztą też nie. Może za granicą się faktycznie nie skraca? tongue_out
    • chyba.ze Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 08.06.13, 19:00
      > Skąd lekarz wie, że są p
      > roblemy z szyjką?

      Ano w trakcie porodu przedwczesnego ew późnego poronienia, któremu nijak zapobiec się już nie da. Dziecko zwane płodem albo wcześniakiem umiera, a kobieta w następnej ciąży jest pod wnikliwszą kontrolą- tzn nawet ma badanie ginekologiczne, założony pessar i wdrożone leki.
      Po co badać ginekologicznie wszystkie kobiety co generuje koszty jak taniej im wychodzi opcja nr 2.
      Już rozumiesz? smile
      • babybump Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 08.06.13, 19:02
        Wątpię, że tu chodzi o koszt badania, bo wejście na fotel i zbadanie szyjki ostatnio zajęło 10 sekund.
        • kandyzowana30 Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 08.06.13, 21:29
          Ale ginekologow trzeba by bylo najpierw zatrudnic 10 x wiecej. W UK kobiety ginekologa nie widza przez cale zycie, chyba ze maja stwierdzone objawy choroby. Nie ma opcji 10 min badania.
          • babybump Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 08.06.13, 21:32
            Ale nie chodzi tylko o uk. Mna zajmuje sie ginekolog ( mialam do wyboru lekarza ogolnego, ginekologa lub polozna) i zadnych badan szyjki nie bedzie.
        • chyba.ze Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 08.06.13, 21:45
          babybump napisał(a):

          > Wątpię, że tu chodzi o koszt badania, bo wejście na fotel i zbadanie szyjki ost
          > atnio zajęło 10 sekund

          Nie bądź naiwna.
          Jeżeli lekarz nie ma tego w kontrakcie, nawet gdyby badanie miało trwać 2 sec to i tak tego nie zrobi.
          Bo nie.
          • babybump Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 08.06.13, 22:21
            Jaki kontrakt? Lekarz ma kontrakt ze mna, bo to ja mu place za wizyte. Wydaje mi sie, ze Ty uparlas sie, ze rozmawiamy tylko o uk, a jest wiele innych krajow na swiecie, gdzie szyjki sie nie bada. Chociazby Australia, Stany, Kanada...
        • boo-boo Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 17.06.13, 13:10
          ????
          Serio sądzisz, że wejście na fotel nic nie kosztuje i że tak można stwierdzić stan szyjki macicy i to w ciągu 10 sekund ?
    • podkocem Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 08.06.13, 19:10
      ok, az sobie wyguglałam.

      Generalnie w UK nie robią nic. Nie badają, chyba ze wcześniej:
      - poroniłas w 2-3 trymestrze
      - miałaś biopsję szyjki
      - Twoja matka będąc z Tobą w ciązy brała lek o nazwie DES
      - miałaś wcześniej jakikolwiek uraz szyjki macicy
      - ogólnie masz nienaturalnie krótką szyjkę
      - szyjka skracała Ci się podczas poprzedniej ciąży

      Jesli zdiagnozują, że szyjka się skraca, bardzo możliwe, że i tak nic nie zrobią ponieważ szwy są uważane za kontrowersyjne i wielu angielskich lekarzy jest zdania, że wcale nie pomagają a wręcz stwarzają dodatkowe zagrożenie. Ewentualnie lekarz może przepisać steroids (nie wiem jak po polsku? - sterydy?) w celu przyspieszenia rozwoju płodu i zwiąkszyć szansę przeżycia w razie porodu przedwczesnego.
      • skrytapiromanka Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 08.06.13, 19:43
        faktycznie - prościej faszerować sterydami, niż raz na trymestr spojrzeć czy szyja jest ok i w razie czego założyć pessar. wszak wszyscy wiemy, że przepisywanie sterydów i poród przed 3o tygodniem są bezpieczniejsze niż donoszenie dziecka jak najbliżej terminu.

        dla dobrej diagnostyki można też poświęcić jedno dziecko i poronić, wszak przecież spokojnie można zajść w ciążę drugą i faszerować ją sterydami dla lepszego rozwoju.

        to wszystko jest i mniej szkodliwe, i bardziej sterylne, i tańsze, niż choćby ręczne zmierzenie szyjki. bo USG dopochwowe to już w ogóle.

        PS jak można poronić w 3 trymestrze?
        PS2 skąd kobiety wiedzą, że 1 ciąży szyjka im się skracała, skoro nie jest to badane?
        • mama1dawidka Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 08.06.13, 19:52
          Ja mieszkam w niemczech od poczatku ciazy 27 tydzien
          W sumie byllam tylko dwa razy na fotelu do cytologi
          I ostatnio jak powiedzialam ze tam mnie cos kluje
          Na fotelu pan Doktor tylko przez wziernik poogladal sobie
          Co mial bez wpychania paluchow (przepraszam za bezposredniosc)
          A wczesniej to przy okazjii usg widzial
          Tez sie zdziwilam w tej ciazy ze nie ma tego badania
          Ale ponoc odchodzi sie juz od badania co wizyte
          No chyba ze ktos ma problemy z ta szyjka to napewno jest inaczej
          • myaka Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 08.06.13, 20:52
            Mieszkam tez w Niemczech i moj doktor na kazdej wizycie robi usg i bada szyjke macicy - nie mialam i nie mam problemow z szyjka.
            Wiec pewnie zalezy to po prostu od lekarza prowadzacego.
            • anetchen2306 Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 10:50
              A wybralas lekarza polskiego czy niemieckiego?
              Ja badanie paltacyjne (nie liczac usg przezpochwowych na poczatku ciazy) w De mialam w ciazy przeprowadzone 2 razy. Chodzilam na konsultacje i badania czasem do wiekszej kliniki i tam tez mnie dopochwowo nie badano. Mialam czestsze usg.
              • myaka Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 16:04
                Tu gdzie mieszkam, nie ma polskich lekarzy (zadnych specjalnosci). Tu bardzo malo Polakow ogolnie jest - mieszkam na samym koncu Niemiec, przy granicy szwajcarskiej i francuskiej.
                Lekarz mnie prowadzacy to Francuz z korzeniami arabskimi - ale mieszkajacy tutaj od bardzo, bardzo dawna. W przychodi, do ktorej chodze przyjmuja rodowici Niemcy i oni tak samo badaja - wiem, bo mego faceta siostry prowadzily rok i dwa lata temu tu ciaze.

                • anetchen2306 Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 22:24
                  Ja mieszkam przy granicy luksembursko-francuskiej, wiec tez dosc daleko od "Centrum". I wbrew pozorom polskich lekarz jest sporo, o czym tez nie wiedzialam.
                  Ja ciaze prowadzilam u Niemki rosyjskiego pochodzenia. I badanie paltacyjne mialam 2 razy.
                  W szpitalu tez mnie nikt paltacyjnie w zaawansowanej ciazy nie badal.
                  Ale od polowy ciazy w Mutterpass przy kazdorazowej dacie wizyty widnieje wzmianka o dlugosci i rozwarciu szyjki. Wiec wnioskuje, ze da sie te paramatry odczytac z obrazu usg.
                  W Polsce bylam (w pierszej ciazy) kazdorazowo "macana" od wewnatrz.
                • katiko Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 10.06.13, 08:00
                  Myaka!
                  Gdzie ty mieszkasz?
                  Ja we Freiburgu - moze wpadniesz kiedys i sie napijemy kawy albo soku?

                  Pozdrawiam,
                  Katiko
                  • myaka Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 10.06.13, 14:41
                    Mieszkam na wsi w powiecie Waldshut - Tiengen.

                    Nie mam zadnego kontaktu z Polakami tutaj - zadnego!
                    Wiec chetnie wybralabym sie na przyslowiowa kawe czy sok!
        • chyba.ze Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 08.06.13, 20:37
          skrytapiromanka napisała:

          > PS jak można poronić w 3 trymestrze?

          Oblicz od kiedy zaczyna się 3 trymestr i sprawdź jakie szanse ma płód w tym czasie na zdrowie/przeżycie.
          Przypominam, że w UK aborcja jest prawnie dozwolona do 24 tc włącznie.

          > PS2 skąd kobiety wiedzą, że 1 ciąży szyjka im się skracała, skoro nie jest to
          > badane?

          Pisałam wyżej- lekarza to mało obchodzi. Jeżeli zdarzy się strata (a co tam!), wtedy zdiagnozują co było przyczyną. I taniej i wysilać się nie trza- takie są procedury.
          Tyle.
          • skrytapiromanka Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 08.06.13, 21:06
            > > PS jak można poronić w 3 trymestrze?
            >
            > Oblicz od kiedy zaczyna się 3 trymestr i sprawdź jakie szanse ma płód w tym cza
            > sie na zdrowie/przeżycie.
            > Przypominam, że w UK aborcja jest prawnie dozwolona do 24 tc włącznie.

            nie muszę sprawdzać, bo ja to wiem. dziecko na początku 3 trymestru ma gigantyczne szanse na przeżycie. i nie można tu mówić o poronieniu, skoro już po 23 tyg. mówi się o porodach przedwczesnych.

            > > PS2 skąd kobiety wiedzą, że 1 ciąży szyjka im się skracała, skoro nie jes
            > t to
            > > badane?
            >
            > Pisałam wyżej- lekarza to mało obchodzi. Jeżeli zdarzy się strata (a co tam!),
            > wtedy zdiagnozują co było przyczyną. I taniej i wysilać się nie trza- takie są
            > procedury.
            > Tyle.

            to nie jest odp na moje pytanie. pisałaś (jeśli cierpisz na syndrom wielonikowatości, sueellen), że szyjek się nie bada, chyba że: tu lista i punkt "chyba że szyjka skracała się podczas poprzedniej ciąży". no ale skąd wiemy, czy się skracała, skoro nie była badana?
            czyli sytuacja: pierwsza ciąża, szyjka się skraca, lekarz nie bada (bo babka nie spełnia żadnych wymogów z listy, żadnego poronienia, matka nie brała leku, nie miała urazu szyjki itp.), kobiecie szczęśliwie udaje się donosić. druga ciąża - szyjka znowu się skraca, tym razem szybciej, ale lekarz nadal nie bada, bo nie wiedział o problemach z pierwszej ciąży. kobieta w końcu roni. można było temu zapobiec. rozumiesz już?
            • chyba.ze Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 08.06.13, 21:23
              skrytapiromanka napisała:

              dziecko na początku 3 trymestru ma gigantyc
              > zne szanse na przeżycie.

              Na przeżycie tak
              ale
              znacznie gorsze ma rokowania co do jakości późniejszego życia.
              Patrz: Forum Wcześniaki

              > pierwsza ciąża, szyjka się skraca, lekarz nie bada (...) kobiecie szczęśliwie udaje się donosić.

              Piszesz o dwóch różnych rzeczach- każda szyjka fizjologicznie przez całą ciążę się skraca i nic z tego nie wynika.
              W ciąży patologicznej skracająca się szyjka prowadzi do szybkiego wygładzenia/ rozwarcia co niesie za sobą fakt poronienia późnej ciąży lub porodu przedwczesnego.

              kobieta w końcu roni. można było t
              > emu zapobiec. rozumiesz już?

              Mnie tego nie musisz tłumaczyć- wróć do mojego pierwszego postu i przeczytaj ze zrozumieniem.
              Pozdrawiam

              • skrytapiromanka Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 08.06.13, 22:31
                > skrytapiromanka napisała:
                >
                > dziecko na początku 3 trymestru ma gigantyc
                > > zne szanse na przeżycie.
                >
                > Na przeżycie tak
                > ale
                > znacznie gorsze ma rokowania co do jakości późniejszego życia.
                > Patrz: Forum Wcześniaki

                to nadal nie zmienia faktu, że w 3 trymestrze nie można mówić o poronieniu.
            • podkocem Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 08.06.13, 23:15
              chyba.ze to zdecydowanie nie sueellen gwoli scislosci
              • skrytapiromanka Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 08.06.13, 23:17
                w porządku. drzewko mnie zmyliło.
          • kandyzowana30 Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 08.06.13, 21:38
            poronienie do 23 tygodnia sie liczy chyba, pozniej to martwe urodzenie. Apropo aborcji niedawno gdzies slyszalam dyskusje o tych 24 tyg i mozliwosci ich skrocenia ( raczej nierealne) z tego wlasnie powodu, ze dziecko ma juz realne szanse przezycia.
    • magnolia234 Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 08.06.13, 20:53
      babybump - mnie tez to martwi, bo mieszkam za granica i staram sie o ciaze...niestety, kobietom za granica tez sie szyjki skracaja, tylko z moich bliskich kolezanek dwie urodzily dzieci w 30 i przed 30 tc, maskara jakassad obie trafily do szpitala z slinymi skurczami i nie mozna juz bylo zatrzymac akcji porodowej w zaden sposob.
      ja, oprocz przyslugujacych mi wizyt w panstwowej sluzbie zdrowia, na pewno bede tez chodzic do lekarza prywatnie, gdzie bede normalnie badana - dla wlasnego spokoju.
      • melodi08 Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 11:32
        witam Was dziewczynysmile
        nie wiem o jakiej zagranicy Wy piszecie, ale ja mieszkam na stale w FR i tutaj mam szyjke badana od pierwszej wizyty, ginekolog co 3,4 tygodnie za kazdym razem usg, wizyta miedzy 35, 60 minut zalezy od badan, testy trizomii obowiazkowe , roznica natomiast jest to , ze ciaza trwa tu 41 tyg. czyli teoretycznie przenosic mozesz do 43, ale jak w 41 nie rodzisz to z doswiadczenia widze,ze wywoluja porod......natomiast nie stosuja zadnych lekow na podtrzymanie typu luteina czy inne cuda przynajmniej jesli chodzi o normalna ciaze czyli nie mowie tu o in vitro (ktore do 3 razy jest refundowane )bo moze w szczegolnych przypadkach maja jakies szczegolne leczenie....
        pozdrawiam
        • carmita80 Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 12:44
          Za granica szyjke sie bada ale do tego sluzy usg, zreszta w ciazy zwlaszcza zaawansowanej skracanie sie szyjki nie jest zadnym dziwem i nikt nie pankkuje. Od badan palpacyjnych juz sie odeszlo i nie robi sie ich bo w ciazy nie maja zadnej wartosci diagnostycznej za to wzrasta ryzyko np infekcji ale o tym byl juz watek nie tak dawno. Nie wiem jak lekarze w pl badajac recznie okreslaja dlugosc szyjki np 40 mm wink szyjka sie zazwyczaj skraca, problem zaczyna sie gdy sie rozwiera ale po to kobieta jest po kontrola czy lekarza czy poloznej aby to wylapac a rozwieranie daje objawy. W krajach gdzie badan palpacyjnych sie w ciazy nie przeprowadza jakos ilosc porodow przedwczesnych czy poznych poronien nie jest wyzsza niz w pl. Faktycznie, na zachodzie skrocone szyjki nie sa plaga kobiet w ciazy wink
          • skrytapiromanka Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 12:59
            ja nie chce tu dyskutować odnośnie do samej metody (choć osobiście też uważam, że badanie przez USG jest lepsze i bardziej dokładne). mam tylko jedno pytanie, bo już kilka osób pytałam (gdy padał ten argument), ale nikt mi jeszcze nie odpowiedział wink

            wytłumacz mi, jak badanie ręczne, w rękawiczkach, z zachowaniem wszelkich norm itp. itd. może wzmagać ryzyko infekcji (Czy wręcz doprowadzać do nich - jak mnie ktoś kiedyś usiłował przekonać) i odchodzi się od niego, a (w przypadku ciąży niezagrożonej) normalny seks nie jest zabroniony? przecież nasi partnerzy nie moczą członka w płynie dezynfekującym i nie polewają wrzątkiem wink lateks w ciąży też raczej się nie przydaje. w trakcie seksu szyjka też jest pewnie narażona na jakieś mikrootarcia, jak w przypadku badania ręcznego. no ja po prostu tego nie kumam, jak badanie raz na miesiąc ma być bardziej zagrażające ciąży od regularnego seksu wink
            • najma78 Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 15:32
              skrytapiromanka napisała:

              > wytłumacz mi, jak badanie ręczne, w rękawiczkach, z zachowaniem wszelkich norm
              > itp. itd. może wzmagać ryzyko infekcji (Czy wręcz doprowadzać do nich - jak mni
              > e ktoś kiedyś usiłował przekonać) i odchodzi się od niego, a (w przypadku ciąży
              > niezagrożonej) normalny seks nie jest zabroniony?

              A skad wniosek ze rekawiczki jednorazowe uzywane przez personel medyczny sa sterylne? Zaklda sie je zeby zminimalizowac ryzyko przeniesienia infekcji jesli taka ingerencja jest potrzebna ale takze dla ochrony przez zakazeniem przez personel medyczny no i oczywiscie z powodow czysto subiektuwnych odczuc bo raczej nikt nie czulby sie komfortowo wkladajac palce do cudzej waginy? A seks w ciazy jak najbardziej niesie ryzyko infekcji czy draznienia szyjki i z tego powodu bywaja zalecene unikanie go i to wcale nie rzadko smile.
          • babybump Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 13:25
            No mi te 40mm lekarz zbadal za pomocą usg, po 'recznie' badana nie bylam. Zajrzal jedynie do srodka, aby sprawdzić krwawienie, jednak palcow tam nie wkladal.

            U nas jest jedno usg miedzy 11-13 a drugie miedzy 20-22. Czyli dwa.
            • mama1dawidka Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 13:34
              ja mam akurat pakiet wykupiony ze co wizyte mam usg big_grin
            • najma78 Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 14:28
              babybump napisał(a):

              > No mi te 40mm lekarz zbadal za pomocą usg, po 'recznie' badana nie bylam. Zajrz
              > al jedynie do srodka, aby sprawdzić krwawienie, jednak palcow tam nie wkladal.

              Nie rozumiem, po co zagladal, nie wierzyl ci ze krwawisz? Ja tez krwawilam w obu ciazach w pierwszych tygodniach i zawsze mial usg i to kilka.

              > U nas jest jedno usg miedzy 11-13 a drugie miedzy 20-22. Czyli dwa.

              U mnie tez, choc ja ze wzgledu na krwawienia wlasnie mialam ok. 7.
              • skrytapiromanka Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 14:33
                no sorry, ale krwawienia mogą mieć różne źródła. ja krwawiłam z nadżerki i polipa prawdopodobnie też. takiego nadżerkowego krwawienia nie sposób chyba potwierdzić na USG, nie? USG przydaje się w przypadku krwiaka, odklejania kosmówki, łożyska przodującego chyba, prawda?
                • najma78 Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 15:07
                  skrytapiromanka napisała:

                  > no sorry, ale krwawienia mogą mieć różne źródła. ja krwawiłam z nadżerki i poli
                  > pa prawdopodobnie też. takiego nadżerkowego krwawienia nie sposób chyba potwier
                  > dzić na USG, nie? USG przydaje się w przypadku krwiaka, odklejania kosmówki, ło
                  > żyska przodującego chyba, prawda?


                  Owszem jak najbardziej to wykrywa usg. Myslisz ze lekarz palcami to wykryje? USG naprawde nie sluzy do diagnostyki.
                  • najma78 Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 15:08
                    najma78 napisała:
                    USG naprawde nie sluzy do diagnostyki.

                    USG naprawde sluzy mialo byc.
                  • skrytapiromanka Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 15:39
                    no mówiąc szczerze nie było dla mnie jasne, że krwawienie z nadżerki można wykryć przez USG. mówiąc szczerze - nadal sobie tego nie wyobrażam, ale ja się nie znam.
                    • najma78 Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 15:55
                      skrytapiromanka napisała:

                      > no mówiąc szczerze nie było dla mnie jasne, że krwawienie z nadżerki można wykr
                      > yć przez USG. mówiąc szczerze - nadal sobie tego nie wyobrażam, ale ja się nie
                      > znam.

                      Przede wszystkim przez usg, jesli trzeba takze sonda przez pochwe. W celu dokladnej diagnozy nadzerki musi byc wykonana kolposkopia no ale to nie podczas ciazy.
              • babybump Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 14:37
                Wierzył, że krwawię, ale chciał zobaczyć, czy nie ma też innego powodu krwawienia i czy krwawię świeżą krwią, czy brunatną. Tego usg nie pokaże.
                • najma78 Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 14:59
                  babybump napisał(a):

                  > Wierzył, że krwawię, ale chciał zobaczyć, czy nie ma też innego powodu krwawien
                  > ia i czy krwawię świeżą krwią, czy brunatną. Tego usg nie pokaże.

                  A jaki inny powod mozna znalezc poprzez zajrzenie czy spojrzenie? A ty chyba potrafilas okreslic, opisac wydzieline (pytam bez zlosliwosci)? Takie badanie albo raczej zagladniecie nic nie wnioslo. Tak jak w watku o zasadnosci badan palpacyjnych nikt nie podal zadnych powodow tychze tak i tu nadal to samo.
                  • babybump Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 15:13
                    Oczywiście, że określiłam, ale widocznie chciał sprawdzić.

                    Poza tym lekarz w szpitalu powiedział, że mam nadżerkę i dlatego krwawię, a ten chciał sprawdzić. Okazało się, że nadżerki nie ma, a odkleja się kosmówka (co pokazało usg).
                    • najma78 Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 15:23
                      babybump napisał(a):

                      > Oczywiście, że określiłam, ale widocznie chciał sprawdzić.
                      >
                      > Poza tym lekarz w szpitalu powiedział, że mam nadżerkę i dlatego krwawię, a ten
                      > chciał sprawdzić. Okazało się, że nadżerki nie ma, a odkleja się kosmówka (co
                      > pokazało usg).

                      No wlasnie jeden stwierdzal ze masz ndzerke drugi ze nie, a moze mialas ektopie (w ciazy tez moze powodwac krwawienie). Jednak to badanie nie mialo zdnego sensu bo to wlasnie usg dalo odpowiedz co bylo przyczyna.
                      • anetchen2306 Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 15:31
                        Ja tez krwawilam, przez wiekszosc pierwszych tygodnii ciazowych. I Badania paltacyjnego tez nie mialam. Lekarka uzywala wziernika (cienszy niz glowica usg) mowiac, ze badanie "reczne" tylko jeszcze bardziej moze nasilic krwawienia.
                        U mnie przyczyna byla wrazliwa sluzowka (mialam krwawienia z tego powodu takze w czasie "nieciazowym") oraz nisko usadowione lozysko: wyszlo to na obrazie usg.
                        Moje wczesniejsze nadzerki tez nie zostaly wykryte w czasie badania paltacyjnego. Wykryl je obraz z usg ...
                      • babybump Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 15:46
                        Napisałam już, że odklejała się kosmówka, na co wskazało usg.

                        A jeszcze w celu uściślenia, to lekarz tylko patrzył przez wziernik, czy jak to tam się nazywa.
    • najma78 Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 12:57
      Wracając do sedna - to za granicą paniom szyjki się nie skracają? i żeby od razu nie było nieporozumień - pytam serio i bez żadnej złośliwości. 

      Bywa ze sie skracaja. Za granica w krajach gdzie nie stosuje sie rutynowych badan palpacyjnych kobiety tez sa pod kontrola i maja usg i to one m.i sluza do pomiarow szyjki, nie musza byc dopochwowe. Nie robi sie usg 5min byle podejrzec co tez fasolka robi a w celach diagnostycznych wlasnie. Jakos porodow przedwczesnych nie ma wiecej niz w pl.
      • lidek0 Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 13:11
        A ile razy za granicą kobieta ma robione usg? Bo ja badanie palpacyjne miałam zapewne częściej niż za granicą kobiety usg/ więc szanse na zdiagnozowanie skracającej się szyjki ja miałam większe.
        • podkocem Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 13:24
          w UK standardowo 2: w 12 i 20 tyg, ale ja w pierwszej ciazy mialam 4 bo byly wskazania, w drugiej (25 tydz) na razie tylko dwa.
        • najma78 Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 14:32
          lidek0 napisała:

          > A ile razy za granicą kobieta ma robione usg? Bo ja badanie palpacyjne miałam z
          > apewne częściej niż za granicą kobiety usg/ więc szanse na zdiagnozowanie skrac
          > ającej się szyjki ja miałam większe.
          Kobiety maja robione usg tyle razy ile potrzeba. Ja mialam z 7 razy bo byla potrzeba niestety. Nie mialas wiekszych szans na zdiagnozowanie skracajacej sie szyjki, ale mialas wieksze na jej podraznienie i zainfekowanie. Szyjke sprawdza sie i okresla dlugosc badaniem usg a od badan palpacyjnych jako standardowywch w ciazy nowoczesna medycyna odeszla juz dawno. Co bardziej na czasie lekarze w pl tez juz standardowo nie wykonuja.
          • lidek0 Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 16:34
            Szanse na zainfekowanie czy podrażnienie są takie sama jest podczas stosunku, więc przepraszam, ale argument chybiony, poza tym pytając o ilość usg miałam na myśli zdrowo przebiegającą ciąże, nie z problemami gdzie z zasady częściej wykonuje się usg.
        • anetchen2306 Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 09.06.13, 15:39
          W poczatkowym okresie ciazy (ze wzgledu na plamienia) mialam badanie usg co 2 tygodnie. Pozniej co 3-4 tygodnie. W ostatnich tygodniach ciazy co dwa tygodnie ... Mieszkam w De.
          Teoretycznie przysluguja sie 3 "duze" badania pomiarowe plodu, gdzie lekarz skupia sie na diagnostyce wlasnie dziecka.
          Tych mniejszych nikt nie liczy. Wykonuje sie, gdy lekarz uzna/lub pacjentka czuje sie pewniej/ ze zachodzi taka potrzeba. W czasie ich trwania nikt nie oglada "dzidzi": obraz kierowany jest na podejrzane obiekty, np. lozysko, szyjka ...
          Ja mialam obraz usg na kazdym badaniu.
          A jak chcialam sobie "baby-tv" poogladac, to umawialam sie z polozna (miala przenosne usg, nakierowane wlasnie na zaspokajanie ciekawosci mamus i tatusiow).
          Dodatkowo od 24 tc regularne badanie ktg (co tydzien lub dwa).
          Wiec szanse na zdiagnozowanie skracajacej sie szyjki (bo skraca sie glownie pod wplywem przedwczesnych skurczy) to mialam raczej wlasnie ja wieksze niz ty wink
          W innych krajach lekarze, a nawet same pacjentki, preferuja inna diagnostyke.
          Nie znaczy, ze gorsza lub mniej skutecznawink
    • kobietka_29 Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 10.06.13, 13:27
      No chyba zalezy, gdzie za granica? Mieszkam w kraju, w ktorym przecietny obywatel kupe kasy laduje w system zdrowotny. w ciazy bylam badana co miesiac. Moze gdy wczesniejsze badania wykazaly, ze nie ma powiklan i pacjentka na nic sie nie uskarza i nie ma wczesniejszych problemow, to mozna przy jednej kontroli ominac badanie ginekologiczne? zalezy od lekarza. ale generalnie u nas badanie gin. jest stalym punktem programu.
    • katiko Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 17.06.13, 11:26
      Mieszkam w Niemczech - szyjke macicy sprawdzano mi kilka razy (obecnie 35 tydzien ciazy).
      W zeszlym tygodniu bylam w szpitalu i lezala ze mna dziewczyna wlasnie ze wzgledu na skracajaca sie szyjke macicy. Od poczatku ciazy byla w szpitalu kilka razy.
    • boo-boo Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 17.06.13, 13:09
      Owszem skracają się i jest to jak najbardziej naturalne w większości ciąż- że szyjka skraca się wraz z wiekiem ciąży.
      W drugiej ciąży odwiedziłam ginekologa w PL żeby dostać świstek, że mogę odbyć podróż samolotem i co ? lekarka mnie nastraszyła, że szyjka "brzydko wygląda", skraca się i na pewno będzie się skracać dalej (z jej doświadczenia to wie !) i że jak już wrócę do siebie to dobrze by było zbadać jej długość - co też nastąpiło bo poinformowałam swoją położną o tym i zostałam na takie badanie skierowana do szpitala. I co ? - i nic- szyjka była nadal długa i zamknięta.
      W większości przypadków uważam, że lekarze w PL przesadzają i straszą ciężarne niepotrzebnie- i owszem skaracająca szyjka daje objawy w większości przypadków.
    • bea-luz Re: Skracająca się szyjka - a co zagranicą? 25.06.13, 09:43
      Tak, kobietom na wyspach również się skracaja ale podejście do problemu jest zgoła inne (m.in. o szwach): Tekst linka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja