Dodaj do ulubionych

Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku rozrywki

23.06.13, 11:46
Kieruję 5-osbowym zespołem. Jedna z podwładnych jest w 6 miesiacu ciąży, od dwóch miesięcy na L4. Nie mamy nikogo na zastępstwo i do czasu jej przejścia na macierzyński nie będziemy mieć (polityka firmy). Jej obowiązki wykonuję ja i dwóch podwładnych. Ja sama jestem w 5 miesiącu ciąży. Wczoraj wybrałam się z mężem i dziećmi do parku rozrywki. Wsiadaliśmy właśnie na karuzelę kiedy zobaczyłam swoją pracownicę przebywającą na zwolnieniu wchodzacą do komnaty strachu. Potem jeszcze spotkałam ją przy wyjściu, starałam się być opanowana, zapytałam o samopoczucie. Zaskoczona spotkaniem powiedziała że nie najlepsze. Niby żartem zapytałam czy komnata strachu ma zadanie terapeutyczne, z trudem powstrzymałam negatywne emocje.

Jestem wściekła, zwłaszcza że naprawdę mamy fajny zgrany zespół, praca nie jest stresująca, staram się wykazywać się empatią. W zeszłym roku jedna z dziewczyn miała ciężką sytuację w domu z powodu zawału męża. Pozwalałam na pracę z domu, odebrałam część obowiązków, na każdym kroku powtarzałam reszcie by byli wyrozumiali bo w życiu różnie bywa. Uważam, że jestem fair i naprawdę bardzo zdenerwowałam się wczorajszą sytuacją. Może wyjdę na wiedźmę ale nie odpuszczę. Jutro zgłoszę dziewczynę do HRu i nie dopuszczę by wróciła do mojego zespołu po macierzyńskim. Naprawdę czuję się oszukana. Moja siostra twierdzi, ze przesadzam, że to normalne że w ciąży bierze się zwolnienia. Ja tak nie uważam. Staram się rozwiązywać problemy w inny sposób, szukać kompromisu. Jeśli ktoś ma gorszy czas, staram się go nie zawalać obowiązkami, zwłaszcza że rzadko pracujemy pod presją terminów, a te które mamy nie są wyjątkowo napięte, nie zdarza się byśmy mieli poslizgi nie do opanowania.

Czy ja naprawdę przesadzam?
Obserwuj wątek
      • babybump Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 12:38
        Nie przesadzasz. Ciąża to nie choroba. Owszem są sytuacje, kiedy trzeba leżeć, ale wtedy się LEZY. Ja też leżałam, bo łożysko mi się odklejało, ale nadal pracowałam na pół-leżąco.
        Skoro ona może sobie iść do parku rozrywki, to chora nie jest. Takiej osobie bym już w życiu nie ufała i nie wyobrażam sobie, jak mogłabym z kimś takim pracować. Tak więc jeszcze raz piszę - nie przesadzasz.
        • kondolyza Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 15:48
          babybump napisał(a):

          > Nie przesadzasz. Ciąża to nie choroba. Owszem są sytuacje, kiedy trzeba leżeć,
          > ale wtedy się LEZY. Ja też leżałam, bo łożysko mi się odklejało, ale nadal prac
          > owałam na pół-leżąco.

          o rany, ale lekarze zalecają zwolnienia lekarskie nie tylko z powodu odklejania łożyska i nie zawsze jednoznaczne z zalecenia innego trybu życia niż zawodowa aktywność jest LEZENIE-czesto zalecenie jest takie że ciężarna MOZE CHODZIC i nic w tym zlego.

          > Skoro ona może sobie iść do parku rozrywki, to chora nie jest. Takiej osobie by
          > m już w życiu nie ufała i nie wyobrażam sobie, jak mogłabym z kimś takim pracow
          > ać. Tak więc jeszcze raz piszę - nie przesadzasz.

          a jesli ma zwolnienie z powodu cukrzycy-po to zeby przed i po kazdym posilku mierzyc poziom cukru, przygotowywac posilki itp. albo ma nadcisnienie i zalecenie zeby ruszac sie normalnie ale dodatkowo brac leki po ktorych dawce jest nie do zycia przez okolo 2 godziny, albo ma slabe przeplywyi poza normalnym chodzeniem musi 4 godziny lezec na lewym boku a siedzenie 8 godzin przy biurku w jednej pozycji po prostu zabiloby jejd ziecko -przyklady mozna mnozyc i mnozyc.
          • beverly1985 Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 19:04
            > a jesli ma zwolnienie z powodu cukrzycy-po to zeby przed i po kazdym posilku mi
            > erzyc poziom cukru, przygotowywac posilki itp. albo ma nadcisnienie i zalecenie
            > zeby ruszac sie normalnie ale dodatkowo brac leki po ktorych dawce jest nie do
            > zycia przez okolo 2 godziny, albo ma slabe przeplywyi poza normalnym chodzenie
            > m musi 4 godziny lezec na lewym boku a siedzenie 8 godzin przy biurku w jednej
            > pozycji po prostu zabiloby jejd ziecko -przyklady mozna mnozyc i mnozyc.

            a może po prostu, jak wiele ciężarnych, wzięła zwolnienie aby "odpocząć"?
            Żadna z wymienionych przez ciebie ytuacji nie wymuszałaby zreszta zwolnienia u mnie w pracy- można praciwać z domu (u autorki też można, o czym sama pisze), mozna mierzyć poziom curkru w pracy (co to w ogóle za problem, glukometry są przenosne)?.
      • kjut Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 12:39
        Nie wiadomo czy przesadzasz czy nie. Tak czy siak nie unosiłabym się tak na Twoim miejscu, bo to nie najlepiej wpływa na Twojego dzidziusia wink
        Osobiście pogadałabym z pracownicą (skoro macie dobre kontakty) albo nasłała na nią kontrolę ZUSu (jeśli jesteś na tyle wkurzona, że nie chcesz z nią gadać). Wtedy się wyjaśni jak to z tą komnatą strachu było smile Na prawdę potrafię sobie wyobrazić sytuację, w której 2-godzinne wyjście z dziećmi do lunaparku i nawet pójście do komnaty strachu nie stwarza zagrożenia, mimo że praca najlepszym pomysłem nie jest. Podejrzewam, że nie wiesz do końca co jej dolega. A jeżeli rzeczywiście lepiej, żeby nie pracowała? A może to tylko chwilowa "cisza przed burzą", chwila lepszego samopoczucia wykorzystanego na zabawę z dziećmi? Naprawdę chciałabyś mieć w pracy ciężarną, która przyszła na kilka dni, bo akurat poczuła się trochę lepiej, ale ciągle jest zagrożenie, że coś się stanie?
        Dla jasności - nie twierdzę, że tak jest. Może rzeczywiście zwolnienie się jej nie należy. Ale też niekoniecznie jest zwykłą naciągaczką. Takie emocjonalne reagowanie "więcej jej do zespołu nie wezmę" może poskutkować tym, że stracisz, jak podejrzewam, cennego pracownika, tylko dlatego, że na zwolnieniu w ciąży wyszła z dziećmi do lunaparku na trochę. Jesteś pewna, że Ci się to opłaca? Może najpierw upewnij się czy to rzeczywiście jest tak, jak wygląda smile Również we własnym interesie smile
        Pozdrawiam i życzę spokojnej ciąży! smile
          • kondolyza Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 15:51
            makarona1 napisała:


            > Oszustka "cennym pracownikiem"?
            > O czym ty mówisz?

            a dlaczego oszustka? z tego co wynika - autorka wątku nie zna konkretnych przyczyn zwolnienia. gdyby powiedziala ze ma odklejające się łożysko i musi leżeć-to co innego. ale tutaj chyba poza dostarczeniem zwolnienia z kodem B nie bylo rozmowy, a zalecenie mówi że może chodzić.
            no i nie jest oszustem skoro to lekarz wystawia jej to zwolnienie, to musi byc jakis powód. sama go sobie nie wydrukowala na drukarce w garazu sąsiada.
            • podkocem Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 16:01
              To chyba nie chodzi o to czy może chodzić ale DOKĄD chodzi. Jest różnica miedzy spacerkiem po parku, a spacerkiem do Morskiego Oka. Jest różnica pomiedzy wyjściem po chleb i mleko do sklepu koło domu czy do apteki, a wyprawą do Praktikera i załadunek farb, wiertarek i innych narzędzi do samochodu w ciuchach poplamionych farbą. Zasadnosć zwolnienia kogoś kto w potencjalnie zagrożonej ciąży chadza na horrory czy domów strachu też jest pod znakiem zapytania, nie uważasz? Matka, która boi się o ciążę nie chadza w miejsca które podnoszą ciśnienie, wywołują niepokój czy stres. Uważam, ze kobieta zwyczajnie oszukuje i raczej już w firmie nie odzyska zaufania.
        • a.nancy Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 24.06.13, 16:21
          no dobra
          sama wyznaję zasadę "ciąża to nie choroba", ale powiem tak:
          pracowałam do końca 8 miesiąca. bo ciąża niezagrożona, bo chciałam być uczciwa itp.
          czasami było cholernie ciężko. nie mówiąc o tym, że wracając z pracy o 18 byłam kompletnie wykończona. jako pracownik - mało skuteczna, bo trudno się skupić na pracy, kiedy się ledwo oddycha wink
          w końcu poszłam na zwolnienie. odpoczywam, czuję się sto razy lepiej. wczoraj byłam w... parku rozrywki smile uznałam, że mogę sobie na to pozwolić wiedząc, że zaraz wrócę do domu i odpocznę. to nie to samo, co 8 godzin w pracy.
    • milka_jogurtowa Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 12:37
      > Jestem wściekła, zwłaszcza że naprawdę mamy fajny zgrany zespół, praca nie jest
      > stresująca, staram się wykazywać się empatią. W zeszłym roku jedna z dziewczyn
      > miała ciężką sytuację w domu z powodu zawału męża. Pozwalałam na pracę z domu,
      > odebrałam część obowiązków, na każdym kroku powtarzałam reszcie by byli wyrozu
      > miali bo w życiu różnie bywa. Uważam, że jestem fair i naprawdę bardzo zdenerwo
      > wałam się wczorajszą sytuacją. Może wyjdę na wiedźmę ale nie odpuszczę. Jutro z
      > głoszę dziewczynę do HRu i nie dopuszczę by wróciła do mojego zespołu po macier
      > zyńskim. Naprawdę czuję się oszukana. Moja siostra twierdzi, ze przesadzam, że
      > to normalne że w ciąży bierze się zwolnienia. Ja tak nie uważam. Staram się roz
      > wiązywać problemy w inny sposób, szukać kompromisu. Jeśli ktoś ma gorszy czas,
      > staram się go nie zawalać obowiązkami, zwłaszcza że rzadko pracujemy pod presją
      > terminów, a te które mamy nie są wyjątkowo napięte, nie zdarza się byśmy mieli
      > poslizgi nie do opanowania.

      O ludzie, jakie donosicielstwo, ja bym umarla ze wstydu jak bym tak miała na kogos skarzyc.
      Jeszcze pod jej domem się zaczaj i sprawdzaj co dokładnie robi, żeby donos mógł być bardziej " wartościowy".
      OMG, myślałam że te 9 miesięcy to okres żeby się skoncentrować na sobie i dziecku a nie żeby szkodzić innym......
      Aż mi wstyd jak to czytam.....
        • milka_jogurtowa Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 12:58
          kamizelka_ratunkowa napisała:

          > > OMG, myślałam że te 9 miesięcy to okres żeby się skoncentrować na sobie i
          > dziec
          > > ku a nie żeby szkodzić innym.....
          >
          > No właśnie, jesli dziewczyna jest na lewym zwonieniu to właśnie szkodzi bezpośr
          > ednio mnie bo to ja wykonuje teraz jej obowiązki, a też jestem w ciązy i też ch
          > ciałabym mieć trochę luzu.

          Zauważyłam że pracujące ciężarne, które wypowiadają się na forum, aż kipią złością i nienawiścią bez powodu. Kobieto zastanów się nad sobą, harujesz jak wół, mimo że jesteś ciężarna, a wolnego weekendu nie przeznaczasz na odpoczynek, tylko skręcasz się z zawiści i knujesz jak podłożyć świnię koleżance. Tylko tak dalej to jeszcze przed porodem zejdziesz na zawał serca......
          • kondolyza Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 15:59
            milka_jogurtowa napisała:

            > Zauważyłam że pracujące ciężarne, które wypowiadają się na forum, aż kipią złoś
            > cią i nienawiścią bez powodu. Kobieto zastanów się nad sobą, harujesz jak wół,
            > mimo że jesteś ciężarna, a wolnego weekendu nie przeznaczasz na odpoczynek, tyl
            > ko skręcasz się z zawiści i knujesz jak podłożyć świnię koleżance. Tylko tak da
            > lej to jeszcze przed porodem zejdziesz na zawał serca......

            tez mam takie same obserwacje. współczuję. od tego jadu jej dziecko będzie miało kolki...
            • kasssannndra Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 16:42
              Popieram was dziewczyny, ja jak chce pracować to pracuje, a jak nie mam sił to mówię o tym lekarzowi i to on decyduje czy dać mi zwolnienie. Nie obchodzą mnie koleżanki które po teście pozytywnym idą na zwolnienia, lewe czy też nie....A jak autorce wątku nie pasuje że musi robić za ciężarną na zwolnieniu to niech też sama idzie a nie narzeka i zazdrości że ta woli wypoczywać niż ambitnie pracować. Wnioskuje, że za taką ambitną pracę po powrocie z macierzyńskiego dalej będzie kierownicze stanowisko na nią czekać i jak trudno się nie domyśleć dobrze płatne, nietrudno się domyśleć że podwładna oprócz mniej płatnego stanowiska również miała ciężki żywot w firmie bo gdyby było tak miło jak to przedstawiła autorka wątku to bez wyraźnych wskazań na zwolnienie by nie poszła.
        • kondolyza Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 15:58
          kamizelka_ratunkowa napisała:

          > No właśnie, jesli dziewczyna jest na lewym zwonieniu to właśnie szkodzi bezpośr
          > ednio mnie bo to ja wykonuje teraz jej obowiązki, a też jestem w ciązy i też ch
          > ciałabym mieć trochę luzu.

          ale co to znaczy ze zwolnienie jest LEWE? sciągnięte z internetu? czy sprowadzone zza granicy? czy wystawione przez weterynarza? nie kompromituj się, bo - na boga-ktos jej to zwolnienie z jakiegos powodu wypisuje, sama go sobie przeciez nie wystawi.
          • tiktaktuk35 Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 24.06.13, 14:44
            Jakbyś nie wiedziała, co to znaczy zwolnienie LEWE. Podpowiem, że nie, nie trzeba go sobie samemu wydrukować. Wystarczy odpowiedni lekarz, o którym jeśli wiadomo, że wystawia zwolnienia "na ciążę" to tabuny pacjentek ma zapewnione. Zresztą - nie dotyczy to tylko zwolnień związanych z ciążą, ale też branych "na remont", "na urlop" itp. W Polsce to prawdziwa plaga.
            • kondolyza Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 24.06.13, 15:24
              no mój lekarz do takich nie należy. mogę dodać niestety, bo np. jak mialam krwawienia na początku ciąży to naprawdę wolałabym dla psychiki nie wychodzić z domu, bo mój stan wtedy był ciężki, lekarz dawał mało nadziei więc bieganie w pracy do toalety i sprawdzanie czy przypadkiem właśnie nie poroniłam było naprawdę masakryczne.
              a zwolnienia nie dostalam.
              a wtedy gdy zalecal mi zwolnienie zgodzil sie tez na to abym jeszcze popracowala.
      • kinialis Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 12:51
        Ja też uważam że przesadzasz.Skoro dobrze się czujesz i podjęłaś decyzję że pracujesz to ok. Może ona czuje się gorzej, a może po prostu jest cały czas zmęczona.Ale z drugiej strony może chciała wynagrodzić dzieciakom to że sytuacja się zmienia i np. z powodu złego samopoczucia nie może już im poświęcać tyle czasu co kiedyś. A Ty z tego powodu robisz awanturę.Nie wiem czy w przyszłości chciałabym pracować z taką donosicielką, bo nawet nie zastanowiłaś się nad jej sytuacją tylko od razu się wkurzasz.To jest jej ciąża i ona wie jak się czuje, i to ona jest odpowiedzialna za zdrowie swojego dziecka.Ty podjęłaś decyzje że nie korzystasz z L4 a ona podjęła inną decyzje i należy ją uszanować.Bo zwolnienie nie tylko wtedy się należy kiedy już są komplikacje i trzeba leżeć w szpitalu.Zastanów się czy chciałabyś w swoim zespole mieć takiego donosiciela jakim sama jesteś.
        • babybump Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 12:55
          Ale jeśli ona chce dbać o siebie i spędzić czas ze swoimi dziećmi, to po prostu powinna albo pójść na urlop płatny albo na bezpłatny, albo się po prostu zwolnić. Nikt jej nie zabrania o siebie 'dbać' i mieć 'trochę luzu', ale nie po to jest zwolnienie lekarskie.
          Zwolnienie jest dla chorych.

          Może w końcu w Polsce wejdą zasady, jak w Anglii. Jak jesteś trochę dłużej na zwolnieniu (bodajże dwa tygodnie, ale może ktoś mnie poprawi), to zaraz potem automatycznie zaczyna się urlop macierzyński. M.in. dlatego w Anglii żadna ciężarna nie idzie na zwolnienie (no chyba że oczywiście musi leżeć, albo iść do szpitala), bo chyba lepiej mieć ten urlop, jak dziecko się urodzi...
          • podkocem Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 13:06
            W Uk jeśli jesteś na zwolnieniu w okresie (chyba) 4 tyg przed porodem, automatycznie zaczynasz macierzyński. W czasie ciąży ciężarna dostaje zwolnienie jedynie w wyjątkowych wypadkach gdy MUSI leżeć albo idzie do szpitala. W pozostałych przypadkach, jeśli czuje się zmęczona bierze po prostu urlop.

            Już jednej dziewczynie napisałam jak to wygląda w praktyce:
            forum.gazeta.pl/forum/w,548,145284132,145284132,twardniejacy_brzuch_norma_czy_niebezpieczne_.html
            Ledwo 2 tys kilometrów, a ciążę traktuje się diametralnie inaczej niż w Polsce.
              • babybump Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 13:19
                Ale jakie marzenie o zwolnienie?
                Prędzej Ty sobie pomarzysz, że kobiety za granicą mogą mieć 100% płatnego urlopu macierzyńskiego przez rok! Tak przynajmniej jest w mojej byłej firmie. W firmie mojego partnera kobiety dostają 9 miesięcy 100% płatnego urlopu. Tak więc pomarz sobie trochę...
                • milka_jogurtowa Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 13:24
                  babybump napisał(a):

                  > Ale jakie marzenie o zwolnienie?
                  > Prędzej Ty sobie pomarzysz, że kobiety za granicą mogą mieć 100% płatnego urlop
                  > u macierzyńskiego przez rok! Tak przynajmniej jest w mojej byłej firmie. W firm
                  > ie mojego partnera kobiety dostają 9 miesięcy 100% płatnego urlopu. Tak więc po
                  > marz sobie trochę...

                  W Polsce przepisy się zmienily i przez rok będzie 80 % jeśli nie wiesz wink. I to niezależnie od firmy jak w dziwnym kraju gdzie mieszkasz.
                  No jakos będziemy musiały przebiedować za te 80 %, marząc o kraju mlekiem i miodem plynacym, gdzie ciężarne traktuje się jak bydlo, a matkom placi się 100 % wink))
                • anetchen2306 Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 24.06.13, 17:46
                  ... plus full wypas badan w czasie ciazy, porod jaki sie nam zazyczy (bez wymyslania setek powodow by miec cc "na zyczenie"), super opieka porodowa i poporodowa bez "wynajmowania" wlasnej poloznej czy okazywania dowodow wdziecznosci personelowi, darmowe przedszkola od 2 roku zycia i pare inszych ulatwien ... bez placenia chocby przyslowiowego "euro".
                  Ale za granica malo ktory obywatel tak skutecznie okrada wlasne panstwo i wspolobywateli jak wlasnie spoleczenstwo w Pl sad

                  To, co mozna gdzie indziej miec za w ramach ubezpieczenia (zwyklego, takiego dla szaraczkow), za to wszytsko w Pl nadal trzeba placic bardzo slono. Z wlasnej kieszeni.
                  Wiem, bo pierwsza ciaze prowadzilam w ojczyznie i tam tez rodzilam. I uwazalam, ze to "normalne". Nie to chore: tylko, gdy zyje sie wsrod wylacznie "chorych" to trudno zrozumiec, ze cos moze funkcjonowac w sposob zupelnie zdrowy ...
          • kondolyza Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 16:01
            ale milka jogurtowa chyba miala na mysli nie powod pojscia na zwolnienie tylko powód znalezienia się w weekend w parku rozrywki.
            dziewczyna jest na zwolnieniu, zle sie czuje i moze bylo tak, ze gdy poczula sie lepiej, albo byly urodziny jej dziecka-wybrala sie na 2 godziny zeby dziecku wynagrodzic codziennosc bez zaangazowania z powodu tego samego dla którego jest za zwolnieniu-tak moze byc.
            zadna to zbrodnia. skoro moze chodzic, to moze.
            • babybump Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 18:24
              Nie musisz mnie wyzywać, to po pierwsze. Trochę kultury by się przydało.

              Po drugie, ta pani chora nie jest, ani nie czuje się źle skoro do parku rozrywki może iść.

              Nie rozumiem dlaczego ja mam być chora z zazdrości? Ja pracuję z domu, dla siebie, więc do parku rozrywki mogłabym nawet na cały dzień, albo i cały tydzień sobie pójść. Zresztą, nie cierpię parków rozrywki.
              Pozdrawiam i życzę Ci spokojnej ciąży - bez agresji.
              • kondolyza Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 21:04
                ja cie nie wyzywam, tylko uwidaczniam jak bardzo idiotyczne jest to co piszesz-zeby dziewczyna ktora zle sie czuje w ciąży zwolnila sie z pracy.

                ale juz wiadomo skąd masz takie poglądy-jestes na samozatrudnieniu chyba, wiec szlag cie trafia ze dziewczyna nie dosc ze "na etacie" to jeszcze "na zwolnieniu"...
                • babybump Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 22:17
                  Ale po co ja mam być 'na etacie'? Na etacie już byłam. Chyba większość ludzi dąży do tego, aby być na swoim i być dla siebie szefem? Na dodatek mieszkam za granicą, więc trochę inne prawo mnie obowiązuje i w życiu 'na etat' bym nie wróciła.

                  A poza tym, to nie wściekaj się tak. Jesteś pełna agresji i jadu. Nie warto. Wyluzuj trochę. Nie wszyscy, co mają własne zdanie są zazdrośni i nie wszystkich 'szlag trafia'. Najwyraźniej ciebie 'trafia' skoro musisz się tak na obcych wyżywać.

        • podkocem Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 12:58
          Ty podjęłaś decyzje że nie korzystasz z L4 a ona podjęła inną decyzje i należy ją uszanować.

          Przepraszam bardzo, ale ja chyba czegoś tu nie rozumiem. Co to znaczy "Ty podjęłaś decyzje że nie korzystasz z L4"??? Tu nie ma żadnej decyzji do podejmowania. Albo jest się chorym (ma się ciążę zagrożoną) albo nie. Krótka piłka. Jak się jest zmęczonym, bierze się URLOP, a nie zwolenie albo prosi o elastyczny czas pracy.
        • kasssannndra Re: kinialis 23.06.13, 16:47
          kinialis napisała:

          > Ja też uważam że przesadzasz.Skoro dobrze się czujesz i podjęłaś decyzję że pra
          > cujesz to ok. Może ona czuje się gorzej, a może po prostu jest cały czas zmęczo
          > na.Ale z drugiej strony może chciała wynagrodzić dzieciakom to że sytuacja się
          > zmienia i np. z powodu złego samopoczucia nie może już im poświęcać tyle czasu
          > co kiedyś. A Ty z tego powodu robisz awanturę.Nie wiem czy w przyszłości chciał
          > abym pracować z taką donosicielką, bo nawet nie zastanowiłaś się nad jej sytuac
          > ją tylko od razu się wkurzasz.


          I tu tkwi sedno sprawy. Sytuacja i atmosfera w firmie nie była wcale taka super jak to jest opisywane przez autorkę wątku. Mając taką kierowniczkę (która pewnie szefostwu wyżej czym prędzej na każdego donosi) sama bym uciekała na zwolnienie by uniknąć stresu niewskazanego w ciąży.
          • gazeta_mi_placi Re: kinialis 24.06.13, 11:32
            To należałoby w ogóle nie wychodzić z domu aby uniknąć stresu w ciąży, wystarczy niemiła osoba w sklepie albo chamski kierowca.
            Jednak Paniusie za stres uważają wyłącznie pracę zawodową, żenujące. Skoro praca zawodowa to taki stres to się z niej zwolnijcie i niech Wasze szerokie zadki z zawartością utrzymują Wasi mężowie a nie obcy ludzie.
      • makarona1 Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 14:50
        milka_jogurtowa napisała:

        > O ludzie, jakie donosicielstwo, ja bym umarla ze wstydu jak bym tak miała na ko
        > gos skarzyc.

        Ok, w takim razie nie gniewaj się na sąsiada który podrzuci ci wielokrotnie pod drzwi psie kupy. Wykaż się empatią i zrozumieniem.
        Pogadaj z nim, a jak pomimo to wejdzie mu to w nawyk- szlachetnie zaakceptuj big_grin
      • kondolyza Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 15:56
        milka_jogurtowa napisała:

        > O ludzie, jakie donosicielstwo, ja bym umarla ze wstydu jak bym tak miała na ko
        > gos skarzyc.

        dokładniesmile

        > Jeszcze pod jej domem się zaczaj i sprawdzaj co dokładnie robi, żeby donos mógł
        > być bardziej " wartościowy".
        > OMG, myślałam że te 9 miesięcy to okres żeby się skoncentrować na sobie i dziec
        > ku a nie żeby szkodzić innym......

        no ale jak ona ma sie koncentrować na dziecku skoro ją jad zżera że sama pracuje. widać nie robi tego dla przyjemnosci i z powodu przekonań tylko zazdrości ze koleżanka, a co najgorsze-podwładna, ma prawo do zwolnienia.
        zawiść ludzka nie zna granic, wiedzialam o tym, ale nigdy nie mialam doczynienia z takim jawnym obrazem tej zawiści wobec ciężarnej. mysle sobie teraz że pewnie o mnie tez tak w pracy ktoś mysli, mówi i tak samo czuje.
        ja poszlam na zwolnienie od 5go mca, ale wczesniej juz od 2 mcy mialam zalecenia aby na nie isc, tyko to odwlekalam. tez funkcjonuje normalnie,tez mam sie dobrze, tez mogę chodzic, tez mam starsze dziecko z ktorym chodze na spacery, ktos moglby rzec ze poszlam na l4 zeby na niani zaoszczędzić. przecież nic mi nie jest-na basen chodze, w szpitalu ani razu nie lezalam. z boku wszystko wygląda cukierkowo i wygląda na to że autorka wątku to ostatni frajer a kazda ciężarna na l4 to cwaniak nad cwaniakismile
        malo tego-mysle ze ta dziewczyna i ja to specjalnie wzięłyśmy zwolnienia zeby ludziom cisnienie podniescsmile
          • kondolyza Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 16:11
            podkocem napisała:

            > No to właściwie DLACZEGO jesteś na zwolnieniu skoro nic Ci nie jest i możesz no
            > rmalnie funkcjonowac? Jak to jest, że można w każdej innej dziedzinie poza prac
            > ą funkcjonować zupelnie normalnie na zwolnieniu lekarskim?

            ale ja nie napisałam że ja FUKNCJONUJE normalnie tylko że dla osób z boku na mnie patrzących-raz w miesiącu widzących mnie okazjonalnie-mogę wyglądać na normalnie funkcjonującą.

            a zalecenia do zwolnienia lekarskiego mam niezbite bo mam nadciśnienie i lekarz nie będzie czekał aż wystąpi u mnie HELLP albo rzucawka tylko zapobiega. w tym zapobieganiu jest m.in. branie leków 3 razy dziennie i po każdej dawce nie powinnam ani wsiadać do auta, ani zajmowac sie dzieckiem bo grozi to zaniedbaniem, niejednokrotnie juz stracilam przytomnosc, poza tym musze poprawiac przeplywy lezac 3-4 godziny dziennie na lewym boku, mam wiecej badan ni normalna ciężarna więc razy w mcu spedzam po 1-2 godziny w ambulatorium, ale rzeczywiscie mam tez dobre momenty, kiedy to ide z dzieckiem na godzine na spacer, jade na zakupy, zalatwiam cos-rowniez zwiazanego z ciaza lub przyszlym dzieckiem.
            nie wszyztko jest takie oczywiste.

            ale są tacy których to grzeje jak nie wiem co i najchetniej doniesliby na mnie gdzies, tylko ze to nic nie da, bo formalnie i moralnie wszystko jest zgodnie z prawdą, z zaleceniami.
              • kondolyza Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 17:04
                makarona1 napisała:

                >
                > Wtedy nie boisz się, że cię HELP dopadnie?
                > Hipokrytka big_grin

                nie HELP tylko HELLP a ty skoro nie wiesz o czym mówię to nie pojmiesz zaleceń mojego lekarzasmile
                boję się o różne powikłania, i własnie dlatego robilam zakupy wyprawkowe, najmniej obciążając siebie jak tylko moglam, ale musialam się przygotoewac i ciągle jestem gotowa na to ze mogę w kazdej chwili trafic do szpitala i ze grozi nam urodzenie wczesniaka.
                ale równie dobrze moze zdarzyc sie ze tak jak poprzednie bede rodzic po 37 tygodniu-dzieki bogu. i wtedy wszyscy ci sami co uwazaja ze przeciez nic mi nie jest i funkcjonuje nromalnie i Ty tez bedziece uwazali ze nic mi nie jest, nie bylo i zwolnienie niepotrzebne. więc o czy my wogóle mówimy.

                powiklania ciążowe to naprawde nie zawsze odklejające się łożysko i lezenie i naprawdę nie znaczy to ze trzeba siedziec w piwnicy i czekac na nieszczescie. wiem, czuje na ile aktywnosci, na jaki typ aktywnosci i kiedy moge sobie pozwolic. mam to wszystko obgadane z moim lekarzem. poza tym nie jest to wiedza tajemna. wszedzie pelno artykulow na temat prowadzenia ciazy z nadcisnieniem i wszedzie te zalecenia sie powtarzaja.
        • kasssannndra Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 16:55
          kondolyza napisała:

          mysle sobie teraz że pewnie o mnie tez tak w pracy ktoś mysli, mówi i tak samo czuje.

          No to ja mam wielkie szczęście, bo mnie moje koleżanki i sama kierowniczka na zwolnienie wypychały i teraz za mnie pracę muszą robić. Ale dla nich dziecko i mój dobry stan zdrowia jest najważniejsze. Nikogo zazdrość nie zżera. A już na pewno żadnej z nich nie w głowie kablowanie.
          • makarona1 Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 17:25
            kasssannndra napisała:

            > No to ja mam wielkie szczęście, bo mnie moje koleżanki i sama kierowniczka na z
            > wolnienie wypychały i teraz za mnie pracę muszą robić. Ale dla nich dziecko i m
            > ój dobry stan zdrowia jest najważniejsze.

            Nie załapałaś, że tu idzie o coś innego.
            Z "jakiegoś" powodu wolą za ciebie odwalać dodatkową robotę i mieć święty spokój big_grin
        • szczesliwe-chwile Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 13:17
          no wlasnie.. widac zawisc zazdrosc az kipi z tej "pani" ktora wykazała się wielką szlachetnością i" NIE ZADECYDOWAŁA " że wezmie L4 a teraz az zielenieje z zazdrosci ze komus takie zwolnienie sie nalezy a jej nie .... droga zawistna autorko tu nie ma nic do chcenia to lekarz decyduje komu wypisze L4 .. ciesz sie swoją ciążą że MOZESZ pracowac i nie masz klopotow bo wiele kobiet by chcialo tak jak ty zasuwac do pracy i sie nie modlic o kazdy kolejny dzien ciazy ...
          • podkocem Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 13:23
            Złością jak na razie kipisz Ty. I jeszcze raz zapytam, czy gdybyś to Ty była na miejscu autorki, tak zupełnie nie interesowałoby Cię dlaczego koleżanka (przez którą sama będąc w ciąży zapitalasz na dwa etaty) zamiast dbać o zagrożoną ciążę czy leczyć choroby, wchodzi do komnaty strachu? Takie rozrywki raczej nie są wskazane dla ciężarnych w ciąży zagrożonej czy nie. Przyjęłabyś to z takim stoickim spokojem?
            • kasssannndra Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 17:00
              podkocem napisała:

              > Złością jak na razie kipisz Ty. I jeszcze raz zapytam, czy gdybyś to Ty była na
              > miejscu autorki, tak zupełnie nie interesowałoby Cię dlaczego koleżanka (przez
              > którą sama będąc w ciąży zapitalasz na dwa etaty) zamiast dbać o zagrożoną cią
              > żę czy leczyć choroby, wchodzi do komnaty strachu? Takie rozrywki raczej nie są
              > wskazane dla ciężarnych w ciąży zagrożonej czy nie. Przyjęłabyś to z takim sto
              > ickim spokojem?
              Komnata strachu...bez przesady to mój syn który nawet 10 lat nie ma wchodzi tam i niczego się nie boi. Nie przesadzajmy. Horrorów pewnie też niewskazane jest oglądać w ciąży bo grozi przedwczesnym porodem?
            • podkocem Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 15:54
              bo wiele kobiet by chcia
              > lo tak
              > > jak ty zasuwac do pracy i sie nie modlic o kazdy kolejny dzien ciazy ...
              >
              > Święta prawda, tylko pracownica autorki wątku do nich nie należy.

              Raczej nie o ciążę nie boi się ktoś kto sobie łazi po komnatach strachu. Równie dobrze mogłaby iść do kina na krwawą masakrę piłą mechaniczną - raczej niewskazane dla kobiet w ciąży w ogóle a już kobiet z zagraożoną ciążą które sa na zwolnieniu to raczej na pewno nie jest odpowiednie miejsce. A co gdyby to nie była komnata strachu w parku rozrywki tylko klub nocny albo wycieczka na Rysy? czy do takich miejsc też chadzają ciężarne w zagrożonej ciąży?
              • magdalenna1986 Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 24.06.13, 09:50
                No błagam, kobieto, litości... Może każda ciężarna powinna mieć z automatu blokadę rodzicielską na tv i komputerze żeby czasem horroru nie zobaczyła bo to dziecku szkodzi/przedwczesnym porodem grozi??? Być może Ty się boisz horrorów, komnat strachów, być może Tobie one podnoszą ciśnienie, ale wiele osób to po prostu śmieszy i jest fajną rozrywką. Pamiętajmy, że każda z nas jest inna i tym samym inaczej znosi i przeżywa ciążę.

                Będąc w ciąży na zwolnieniu nawet leżąc w szpitalu oglądałam horror, nawet położna weszła z tabletkami i jakoś obiekcji nie miała, że to a nie jakieś cukierkowate romansidło oglądam. Każdy wiem najlepiej jaka rozrywka jest dla niego najlepsza i jak najlepiej się relaksuje.

                Najwięcej zakazów dla ciężarnej wymyślają inne ciężarne. Nie wiem z czego do wynika.
                  • magdalenna1986 Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 25.06.13, 09:39
                    Nie obrażaj mnie wyzywając od leni. Nawet pisząc na forum wypadałoby okazać minimum kultury rozmówcy.
                    Ja na zwolnieniu w ciąży byłam niecałe 2 miesiące (odklejająca się kosmówka, potem tydzień grypy, a pod koniec 5 dni szpital i podejrzenie cholestazy). Przez całą ciążę oglądałam horrory (szczególnie w I trymestrze gdy na początku musiałam leżeć plackiem).
                    Według mnie czym innym jest stres w pracy a czym innym oglądanie dwugodzinnego filmu, nawet nie wiem jak można to porównywać.
          • jolak234 nie wierzę własnym oczom 26.06.13, 09:14
            Nie wierzę czytając o oburzeniu Pani szefowej jak można w taki sposób nieprofesjonalny podejść do tematu czyjegoś zwolnienia w ciąży. Ja sama jestem w ciąży w 7 miesicu i nie pracuje od 4-tego m-ca. Mam anemię -związane z tym kłopoty z koncentracja, nie pochamowaną chęcia spania, - nie jestem w stanie rano się podniesc . Duzo spie w ciągu dnia. Do tego mdłosci (cały czas). Do tego problemy z zylakami nog- grożąca zakrzepica -zalecane spacery jak najwięcej. Siedzenie w jednej pozycji przez pare godzin wykluczone! Zalecane wyjście na basen lub do parku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mam cukrzycę ciążową i związane z tym wielowodzie. NIE MAM LEŻEĆ ale prowadzić oszczędny i spokojny tryb zycia i spac kiedy chce. Przede wszystkim odpoczywać a nie organizować się na godzinę i siedziec w pracy. Często zmieniac pozycję na przemian leżeć chodzić i siedzieć. Nie sądzę aby jakakolwiek praca to umożliwiała nie mówiąc o ograniczeniach czasowych. Rozluźnienie miednicy i potworny ból uniemożliwiają mi siedzenie przy stole zbyt długo . samo dotarcie do pracy i powrót z niej tez już było dlA MNIE ZBYT FORSOWNE bo nie posiadam własnego szofera. Jak pisałam mam od 6 m-ca problemy z koncentracją i nie zamierzam sama wsiadac za kierownice ani tym bardziej tłuc się tramwajami przez pół miasta. Jezeli pisze Pani o zgranym zespole to chyba nie do konca to jest prawda. Osoby które pisza o pracy w domu na pol-lezaca
            raczej same nie byly nigdy w ciazy i skąd ten pomysl ze w domu kazdy musi miec warunki do pracy? nie kazdy ma tak jak ja, ale wszystkie te rzeczy nie wykluczają wyjscia do parku rozrywki czy na basen. prosze nie dokladac pracownicy stresu i pamietac ze owszem praca jest bardzo wazna w zyciu ale pracuje sie po to by zyc a nie zyje sie tylko po to by pracowac.
        • kiddy Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 13:38
          Nie, dlatego, że tamta zwyczajnie oszukuje. Ty na zwolnieniu lekarskim też latasz po centrach rozrywki? Tak, w ciąży można czuć się źle na tyle, że nie można pracować. Ale wtedy raczej się odpoczywa, a nie biega po komnatach strachu. Warto być fair wobec pracodawcy, żeby potem móc oczekiwać tego samego od niego.
    • kondolyza Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 15:33
      kamizelka_ratunkowa napisała:


      > Jestem wściekła, zwłaszcza że naprawdę mamy fajny zgrany zespół, praca nie jest
      > stresująca,

      ale dla dobrostanu matki i dziecka w ciąży nie tylko aspekt stresu w pracy może mieć znaczenie.
      może ma zwolnienie z innego powodu - cukrzycy, nadciśnienia, złych przepływów itp. a ponadto na zwolnieniu nie musi mieć kodu 1-musi leżeć, może mieć 2- może chodzić.

      > Może wyjdę na wiedźmę ale nie odpuszczę. Jutro z
      > głoszę dziewczynę do HRu i nie dopuszczę by wróciła do mojego zespołu po macier
      > zyńskim. Naprawdę czuję się oszukana.

      nooo..jesteś wiedźmą, zwłaszcza że sama jesteś w ciąży, to chyba powinno być Ci łatwiej ją zrozumieć... ale nie-ty boisz się o swoje dupsko po urodzeniu dziecka żeby cię ktoś nie posunął ze stanowiska i grzeje cię aż się gotujesz że dziewczyna ma inne priorytety, że korzysta z zaleconego zwolnienia, nie ma jej w pracy i zamiast założyć wór pokutny i siedzieć za zaciągniętymi zaśłonami w domu-prowadzi normalne życiesmile oj grzeje Cię to grzeje... i jaka masakra-od razu: nie odpuszczę, pójdę do HR... weż się nie kompromituj wizytą i rozmową z dziewczynami z HR...nie ma tu żadnego złamania prawa a dobre obyczaje nakazują akceptować absencję pracownika i życzyć mu zdrowia a nie szarpać się z donoszeniem na niego...

      > Jeśli ktoś ma gorszy czas,
      > staram się go nie zawalać obowiązkami, zwłaszcza że rzadko pracujemy pod presją
      > terminów, a te które mamy nie są wyjątkowo napięte, nie zdarza się byśmy mieli
      > poslizgi nie do opanowania.

      skoro nie nadwyrężasz się robotą to jaki problem? to chyba jakaś budżetówka swoją drogą skoro brak 1 z 5 pracowników nie robi nikomu roznicy.
      ale Ciebie wnerwia chyba najbardziej to ze ona załatwiła wszystko po swojemu-ze swoim lekarzem a nie płaszcząc się przed tobą-wielką najmundrzejszą i najłaskawszą panią KErownik... jezzuuuu jaka zawiść, masakra.
      a dziewczyna sobie żyje szczęśliwie, czeka na narodziny dziecka i wszystko ma ustalone z lekarzem, możesz jej nadmuchać.

      > Czy ja naprawdę przesadzam?

      owszem.grubo. taki jad szkodzi Twojemu nienarodzonemu dziecku a u Ciebie powoduje zmarszczki.
          • makarona1 Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 16:54
            melancho_lia napisała:

            przy innych przyczynach
            > aktywność i chodzenie sa wskazane, praca już niekoniecznie.

            Bzdury pleciesz.
            Skoro może chodzić i być aktywną- tym bardziej może pracować.
            Chyba, że się jest śmierdzącym leniem i pasożytem- wtedy nawet przy zdrowej ciąży nic nie można.
            • kondolyza Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 17:10
              makarona1 napisała:

              > melancho_lia napisała:
              >
              > przy innych przyczynach
              > > aktywność i chodzenie sa wskazane, praca już niekoniecznie.
              >
              > Bzdury pleciesz.
              > Skoro może chodzić i być aktywną- tym bardziej może pracować.
              > Chyba, że się jest śmierdzącym leniem i pasożytem- wtedy nawet przy zdrowej cią
              > ży nic nie można.

              no nie zgodzę się. wielokrotnie słyszałam jakie zalecenia ma lekarz jeśli są problemy z przeplywami-basen, chodzenie, spacery-owszem, ale nie praca ze względu na siedzący tryb życia. niestety nie da się księgować przez 7,5 godziny chodząc w kółko po pokoju, chyba zebym sobie laptopa postawila na panelu bieżnismile
              • makarona1 Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 17:21
                kondolyza napisała:

                nie praca ze względu
                > na siedzący tryb życia. niestety nie da się księgować przez 7,5 godziny

                Mylisz pojęcia.
                To obowiązek pracodawcy zapewnić pracownicy w ciąży komfortowe/ nie szkodliwe dla niej w tym stanie warunki. Jeżeli takich nie potrafi zorganizować- oddeleguje pracownicę do domu z prawem do pełnego wynagrodzenia.
                Wtedy ciężarna może robić co chce, nawet jeździć na diabelskim młynie wink
                L4 nie ma tu NIC do rzeczy.
                • kondolyza Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 17:39
                  makarona1 napisała:

                  > kondolyza napisała:
                  >
                  > nie praca ze względu
                  > > na siedzący tryb życia. niestety nie da się księgować przez 7,5 godziny
                  >
                  > Mylisz pojęcia.
                  > To obowiązek pracodawcy zapewnić pracownicy w ciąży komfortowe/ nie szkodliwe d
                  > la niej w tym stanie warunki. Jeżeli takich nie potrafi zorganizować- oddeleguj
                  > e pracownicę do domu z prawem do pełnego wynagrodzenia.
                  > Wtedy ciężarna może robić co chce, nawet jeździć na diabelskim młynie wink
                  > L4 nie ma tu NIC do rzeczy.

                  chyba jestes nienormalna, ze kobieta prowadzaca biuro ksiegowe ze wzgledu na stan ciezarnej wysle ja do domu i bedzie placic pensje, bo ciezarna ma zalecnia lekarskie zwiazane z kiepskimi przeplywami.... w kazdym razie ty na pewno prowadzac biuro ksiegowe i zatrudniajac 4 ksiegowych tak bys zrobila. jelen wszechczasów-akt charytatywny numer jeden....
                  nigdzie w zadnych przepisach nikt nie naklada na pracodawców (na szczescie) takich obowiązków jak mówisz. jesli ktos ma zalecenia lekarskie mwoiace o tym ze praca jest szkodliwa dla plodu lub matki to za tym idzie l4 od tegoż lekarza który takie zalecenia daje.
                  • makarona1 kondyloza 24.06.13, 17:56
                    kondolyza napisała:

                    > nigdzie w zadnych przepisach nikt nie naklada na pracodawców (na szczescie) tak
                    > ich obowiązków jak mówisz.

                    Bystrość twojego umysłu mnie powala big_grin

                    Widać, żeś na bakier z Kodeksem Pracy, więc łaskawie podpowiem, że chodzi o Art. 179

                    jesli ktos ma zalecenia lekarskie mwoiace o tym ze p
                    > raca jest szkodliwa dla plodu lub matki to za tym idzie l4 od tegoż lekarza któ
                    > ry takie zalecenia daje.

                    Buhahaaa

                    Coraz bardziej widać, ze żyjesz we własnym, urojonym świecie big_grin
                    Pobudkaaaaa!

                    • kondolyza Re: kondyloza 24.06.13, 18:11
                      czyli ty uwazasz ze pracodawca w takim
                      wypadku (szczegolne zalecenia lekarskie mowiace o tym
                      ze praca,tryb itp sa szkodliwe dla dziecka,rozwoju ciazy,ale jednoczesnie gdy nie jest to praca w warunkach szkodliwych zdefiniowanych przepisami prawa) to ze wtedy pracodawca ma obowiazek oddelegowac pracownice do domu i placic jej pensje? bo
                      moj post wlasnie tego dotyczyl. byl sprzeciwem na to co napisano w poscie powyzej ale ty chyba wogole mnie nie zrozumialas.
                      jesli wg ciebie takie przepisy istnieja i jesli pracodawcy maja taki
                      obowiazek wobec pracownic po podaj linki do takich przepisow.
                      bo ja odnosze wrazenie ze to Ty masz jakies wyobrazenia,wyodealizowany swiat. pobudka!!!
                    • kondolyza Re: kondyloza 24.06.13, 18:19
                      i jeszcze jedno-nie obrazaj mnie bo to ty masz problemy z bystroscis umydlu albo nie doczytslas do konca tego co napisalam-przytoczony przez ciebie art 179 kp to przepis o szkodliwych warunkach wlasnie,a ja pisalam ze nie o takie mi chodzi bo to przyklad skrajny,ja jako przyklad podawalam
                      kilkuosobowe biuro ksiegowe, a w domysle kazda inna prace siedzaca. moze byc tez praca stojaca lub mieszana (szkoleniowiec,wykladowca,prezenter itp) -tewarunki nie sa szkodliwe wg przepisow ale dla jakiejs konkretnej ciezarnej siedzenie przez7 czy wiecej godzin dziennie codziennie moze byc szkodliwe bo ma zle przeplywy.
                      rozumiem ze Ty bedac takim pracodawca wysylalabys dzieeczyny ciezarne do domu i nie oczekiwalabys od nich l4smile gratuluje altruizmu. medal frajera roku pracodawcow wyslemy poczta.
                      • makarona1 Re: kondyloza 24.06.13, 21:45
                        kondolyza napisała:

                        -tewarunk
                        > i nie sa szkodliwe wg przepisow ale dla jakiejs konkretnej ciezarnej siedzenie
                        > przez7 czy wiecej godzin dziennie codziennie moze byc szkodliwe bo ma zle przep
                        > lywy.

                        Jak zwykle NIC nie zrozumiałaś.

                        Obowiązkiem pracodawcy jest zapewnić pracownicy odpowiednie warunki- i jeżeli potrzebuje co kilka minut zmienić pozycję/ miejsce powinien jej to umożliwić.
                        Jeśli tego nie jest w stanie zapewnić- deleguje ją do domu za pełnym wynagrodzeniem.
                        L4 jest od ISTNIEJĄCEJ choroby komplikującej ciążę- złe przepływy zawsze kończą się szybkim pobytem w szpitalu, ale o tym nie wspominasz.

                        > rozumiem ze Ty bedac takim pracodawca wysylalabys dzieeczyny ciezarne do domu i
                        > nie oczekiwalabys od nich l4smile

                        Nie mnie o tym dyskutować- na to JEST odpowiedni artykuł.
                        Suma summarum: pracodawca jest w plusie bo to społeczeństwo pokrywa koszty nienależnego L4 nie on sam.

                        medal frajera roku pracoda
                        > wcow wyslemy poczta.

                        Widzę, że dzięki takim osobom jak ty oszustwo, złodziejstwo i cwaniactwo nadal ma się doskonale.
                        • kondolyza Re: kondyloza 24.06.13, 22:11
                          jakie zlodziejstwo,jakie cwaniactwo?
                          ja pisze o realnych i prawdziwych zagrozeniach. sama poszesz ze zle przeplywy to powazna sprawa i najczesciej wymagaja leczenia szpitalnego, wiec dlaczego sie ze mna nie zgadzasz? przeciez ja nie mowie o tym ze laska chce sobie kopytka wyciagnac dla relaxu ale o tym ze ma naprawde zalecenia lekarskie a co za tym idzie zwolnienie. ja mowie o prawdziwych chorobach,jednostkach ktore maja kod chorobowy i to sie wpisuje na zwolnieniu.

                          i jedno to zwolnienie a drugie to absurd jaki tu siejesz, ze pracodawca ma za to placic siedzacej w domu dziewczynie a nie powinna brac zwolnienia.
                          rozumiem ze tak samo myslisz o dziewczynach ktore maja zalecenie lezec? czyli pracodawca dostarcza takiej laptopok z vpnem,i laska ma pracowac bo przeciez mozna z domu w lozku i dziewczyna ma nie brac zwolnienia tylko pracodawca ma jej umozliwic prace z lozka?
                          i jeszcze na to powolujesz art z kp... nie oslabiaj mnie i nie kompromituj sie glupota.
                          wszystko po to zeby nie bylo zwlonienia...
                          • makarona1 Re: kondyloza 24.06.13, 22:21
                            kondolyza napisała:

                            > ja pisze o realnych i prawdziwych zagrozeniach

                            Głupoty wciąż prawisz.
                            "Prawdziwym i realnym" zagrożeniem jest wypadek komunikacyjny, zasłabnięcie, możliwość podłapania infekcji, stres, bóle krzyża, złe samopoczucie, nieregularne posiłki itp- ale na to NIE MA zwolnienia.
                            Co innego na istniejącą jednostkę chorobową.
                            O zasadnych zwolnieniach nikt tu nie dyskutuje, ponieważ nie mają nic wspólnego z leniwymi i roszczeniowymi próżniakami.
                            KaPeWu?
                            • kondolyza Re: kondyloza 24.06.13, 23:04
                              kurcze,laska,nie szkoda Ci energiii zeby sie pultac w temacie w ktorym sie zgadzamy?
                              skoro i ja i ty mowimy o zwolnieniach zasadnych to problem z glowy.
                              ja na poczatku dyskusji dalam przyklad zlych przeplywow jako jeden z wielu zalecen lekarskich bedacych podstawa zwolnienia.
                              Ty na to odpowiedzialas absurdalnym zarzutem ze pracodawca powinien oddelegowac wtedy ciezarna do domu i placic pensje-wszystko zeby tylko nie bylo zwolnienia.
                              gdy Ci pokazalam ze idiotyzmy mowisz-placzesz sie,mamroczesz o art z kp m
          • kondolyza Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 17:08
            melancho_lia napisała:

            > Ciążowe zwolnienie nie zawsze jest zwolnieniem leżącym, przy innych przyczynach
            > aktywność i chodzenie sa wskazane, praca już niekoniecznie. To lekarz decyduje
            > i Wam nic do tego.

            egzakli-lekarz decyduje i chocbyscie zzieleniały z zawiści-nic wam do tego. i nie podwazy tego zadna kontrola ktorą byscie nasłały. tylko siebie skompromitujecie.
        • kasssannndra Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 17:08
          Tu jest też inna kwestia, mianowicie to że jak sądzę do parku rozrywki poszła ze swoimi dziećmi. One też potrzebują rozrywki a nie ciągłe siedzenie w domu bo mamusia w ciąży. Ja będąc w ciąży mimo że niezbyt dobrze się czułam to chodziłam z dziećmi nad morze, do zoo, aquaparku, robiłam to wyłącznie dla dzieci, bo nie mam w pobliżu babci, cioci czy kogokolwiek innego kto by się moimi dziećmi zajął.
    • mkdino11 Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 17:11
      W pewnym sensie Cie rozumiem, w pewnym nie.
      Jestem w trzeciej ciąży i właśnie na zwolnieniu. Nie muszę leżeć, jest lato ,dostałam zwolnienie bo były plamienia, teraz mam sie oszczędzac. Pracuje z ludźmi w przychodni i z dziećmi narażona na różne paskudztwa, bez przerwy sie zarażam. Dostałam zwolnienie i nie zamierzam sie ukrywać w domu. Jest lato i codziennie z dziećmi gdzieś ide lub jadę. poza tym pracę miałam bardzo stresującą, często przychodziłam do domu z płaczem. Różne są powody zwolnień. Wiem co znaczy oddać sie dziecku, karmic, wstawac w nocy po 10 razy. Dla mnie to jedyne chwile wytchnienia i nie czuję abym z tego powodu robiła komuś krzywde. Krzywdę bym robiła sobie gdybym wstawała codziennie przed szóstą i wracała znerwicowana po 18 z pracy i to jeszcze zarażona.
      Odpusć troche i jak chcesz weż troche zwolnienia, odpocznij, z pracy Cie nie zwolnią. W mojej pracy stało się normą ,ze dziewczyna w ciaży najczęściej jest na zwolnieniu, chyba,ze nie chce.Jeszcze się w życiu napracuje się w domu i w pracy. Poza tym często czuje się żle ale i tak gdzies jade z dziećmi. Nie oceniaj. Czasem sa róźne sytuacje w domu. My na przykład nie mamy niani , a mąż pracuje, przedszkole zamykają mi za tydzień.Państwo nie zubożeje jesśi mnie w pracy nie będzie miesiąc. Nie przesadzajmy. a już kablowanie to w ogóle. Przypomina mi sie jedna dziezyna z pracy co tak mówiła dopóki nie urodziła dziecka i zobaczyła jak to jest. Pozdrawiam
        • rozowa_pelargonia Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 18:28
          Az mi sie nie chce wierzyc,ze niektore dziewczyny w Polsce jeszcze narzekaja.
          Sa na zwolnieniach 100% platnych przez 8 m-cy (jak moja kuzynka,ktora lekko plamila na poczatku ciazy,ale zagrozenia zadnego nie bylo,ale do pracy nie wrocila).
          A potem rok 100% platnego urlopu macierzynskiego.

          Zapraszam do Angli,gdzie pracuje sie do 38 tyg ciazy,a urlop macierzenski platny 50 % to jakies 12 tygodni.
          • kasssannndra Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 18:58
            rozowa_pelargonia napisała:

            > Az mi sie nie chce wierzyc,ze niektore dziewczyny w Polsce jeszcze narzekaja.
            > Sa na zwolnieniach 100% platnych przez 8 m-cy (jak moja kuzynka,ktora lekko pla
            > mila na poczatku ciazy,ale zagrozenia zadnego nie bylo,ale do pracy nie wrocila
            > ).
            > A potem rok 100% platnego urlopu macierzynskiego.
            >
            > Zapraszam do Angli,gdzie pracuje sie do 38 tyg ciazy,a urlop macierzenski platn
            > y 50 % to jakies 12 tygodni.

            A ja słyszałam że w Anglii jest tak wspaniale. Moja szwagierka która tam wyjechała wręcz polskiego języka zapomniała, taka chodzi przeszczęśliwa i tak współczuje mi tej polskiej bidy...
            A tak dla doprecyzowania macierzyński płatny 80%.
          • wip123 Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 19:04
            rozowa_pelargonia napisała:

            > Az mi sie nie chce wierzyc,ze niektore dziewczyny w Polsce jeszcze narzekaja.
            > Sa na zwolnieniach 100% platnych przez 8 m-cy (jak moja kuzynka,ktora lekko pla
            > mila na poczatku ciazy,ale zagrozenia zadnego nie bylo,ale do pracy nie wrocila
            > ).
            > A potem rok 100% platnego urlopu macierzynskiego.
            >
            > Zapraszam do Angli,gdzie pracuje sie do 38 tyg ciąży
            By pracować do 38tyg. nie trzeba pracować w Anglii, w PL też znam przypadki nad ambitnych - w piątek w pracy - w niedziele poród big_grin Autorkę wątku też to czeka?
            Ja się nie dziwie, że pracownica poszła na zwolnienie, też bym radził żonie by uciekała z pracy przed taką kierowniczką co pewnie ciągle kabluje na boku. Dobrze, że szczęście będzie miała jak wróci do pracy po macierzyńskim ale pod innego kierownika. No chyba że obecna swym jadem poruszy niebo i ziemie by ta po macierzyńskim w firmie więcej pracy nie znalazła.
    • solaris31 Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 19:06
      nie jesteś lekarzem, nie wiesz, z jakiego powodu podwładna dostała zwolnienie.

      a skoro dostała, to uszanuj decyzję lekarza - każda ciężarna ma prawo do zwolnienia lekarskiego, a skoro je wystawia lekarz, to oznacza, że ma powód. faktycznie wychodzisz na zazdrośnicę.

      ja w obu ciążach miałam długie zwolnienia - zagrożone ciąże, nakaz leżenia. ale potem jedno dostałam przy końcówce, gdzieś okolicach 8 miesiąca, bo byłam bardzo zmęczona fizycznie i psychicznie. niby nic mi nie dolegało, ale lekarz sam mi l4 wystawił. i nie miałam w związku z tym żadnych wyrzutów sumienia. owszem, ciąża nie choroba, ale czas specjalny, specyficzny, i trzeba to uszanować.
      • mamma_2012 Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 19:32
        Niestety, prawdopodonie twoja podwładna poszła na zwyczajowe l4 i sie z Ciebie nabija, ze za nią zasuwasz. Potem jeszcze rok płatnego macierzyńskiego, oj bogaty mamy kraj. Prawie dwa lata na garnuszku państwa!
        Oczywiście, ze sa sytuacje, gdzie kobieta powinna byc na L4, ale raczej sa to sytuacje, gdzie powinna tez siedzieć/leżeć w domu lub okolicach.
        Niestety duża ilośc kobiet na naciaganych zwolnieniach powoduje, ze takie przypuszczenia sa uzasadnione. Mozesz sprawdzić w zwolnieniu czy ma 1 czy 2 i już mniej wiecej będziesz wiedziała jakie kroki podjąć (jesli ma zalecane lezenie powinnas byc stanowcza, jesli moze chodzic niech ci wyjaśni sytuacje)
      • anetchen2306 Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 24.06.13, 11:53
        No wlasnie, sama piszesz, ze ciaza to NIE CHOROBA ... to wobec czego L4?
        Nie ma cos takiego, jak L4 "z powodu ciazy". L4 wystawia sie na konkretne dolegliwosci i jednostki chorobowe. Ciaza sie do nich nie zalicza. Wiem, bo za kazdym razem podczas zwolnenia L4 w ciazy lekarzu prowadzacy wyraznie pisal, CO jest motywacja do takowego zwolnienia.
        Wiec dlaczego przebywac na zwolnieniu z powodu CHOROBY?
        Skoro to czas specyficzny, cpecjalny ale nie chorobowy to moze urlopy czas zaczac brac?
        No ale wlasnie ... KTO za niego zaplaci?
        Na ile tygodnii przed spodziewanym terminem porodu mozna udac sie na urlop macierzynski (wlasnie z powodu zmeczenia, paskudnego samopoczucia w koncowce ciazy)? A ile ciezarnych z tego prawa korzysta? No wlasnie, bo szkoda ...
        Trzeba uszanowac ciezarne. A one nie musza szanowac innych obywateli? Bo ciaza daje im do tego "prawo"? Wiem, wiem, Milka domagala sie za sam fakt bycia w ciazy noszenia na lektyce ... i wziela L4 by nie odstraszac/draznic klijentow w swojej pracy (jej watek urlopowy).
        Ciezarne domagaja sie poszanowania i respektowania "swoich praw". Moze pora zaczac respektowac prawa innych wspolobywateli? Bo zdaje sie, ze kazdy obywatel ma najpierw obowiazek a potem dopiero prawo. Kolejnosc nie jest tu wiec przypadkowa ... wink
        • caroninka Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 21:29
          A Ty wiesz na czym polega komisja sprawdzajaca wiarygodnosc zwolnienia? Zapewne nie za bardzo, skoro sie tak plujesz. Lekarzy wystawiajacych zwolnienia "na ciaze" jest masa i na pewno nie jest to w porzadku. Jak wreszcie i w Polsce zacznie funkcjonowac normalne kontrolowanie zwolnien lekarskich, skonczysie i ten cyrk. To jest jawne okradanie panstwa. Jesli nie ma zagrozenia ciazy, ani zdrowia matki, a sama przyszla mama chce sie cieszyc ciaza w domu, to powinna wziac urlop! Tak jest w kazdym normalnym kraju. Masz jakis problem z odroznieniem zwolnienia lekarskiego od jawnego naciagania i lamania prawa? Nic dziwnego, ze w tym kraju jest tak zle, skoro z kazdej strony jak wyrolowac i kogo jeszcze.
          Juz nie wspomne o tym, ze Twoje wypowiedzi swiadcza o Tobie. Swietnie wpisujesz sie w obrazek takiego naciagacza. Skoro nie potrafisz pod cisnionkiem rozmawiac na poziomie, to spusc troche zanim pekniesz obrazajac kogos o kim nie wiesz nic.
          • milka_jogurtowa Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 21:34
            caroninka napisała:

            > A Ty wiesz na czym polega komisja sprawdzajaca wiarygodnosc zwolnienia? Zapewne
            > nie za bardzo, skoro sie tak plujesz. Lekarzy wystawiajacych zwolnienia "na ci
            > aze" jest masa i na pewno nie jest to w porzadku.

            Z tej zawiści i jadu który musisz utoczyć, to już nie wiesz sama do kogo się przyczepić. Skoro to lekarze są winni i nie w porzadku, to czemu miauczysz na forum ciążowym dla kobiet, idź na forum dla lekarzy i tam lamentuj......
            • caroninka Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 24.06.13, 08:17
              Kobieto idz sie konkretnie przytul do sciany z rozbiegu, bo jak narazie to jadem i zolcia plujesz Ty i "szczsliwa inaczej". Wiesz o czym jest watek? Wiesz na czym polega dyskusja?
              Wracajac do tematu, przyjecia lewego zwolnienia jest takim samym lamaniem prawa jak jego wystawienie, a skoro sie po nie zglosila, lub je bez podstaw przyjela samo przez sie rozumie, ze jest wobec pracowawcy nielojalna. Masz az tak wielki problem ze zrozumieniem tego?!
      • milka_jogurtowa Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 20:07

        > Nie przesadzasz.
        > Jak ktoś jest chory, to siedzi w domu.
        > Za dL4 oszustki płacimy wszyscy, a zgłoszenie podejrzenia przestępstwa to obowią
        > zek. Jakie "donosicielstwo", ludzie, jak widzicie, że ktoś kradnie, to też nie
        > zgłosicie na policję, bo to donosicielstwo??

        Jakiego znowuż przestępstwa? Nie wiedziałam że ciąża to naruszenie prawa....
        Ludzie, z tej zawiści to chyba rozum wam odebrało.....
          • milka_jogurtowa Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 21:41
            caroninka napisała:

            > Ciaza nie jest chroba, a bezpodstawne wystawienie/ przyjecie zwolnienia jest na
            > ruszeniem prawa. Ciaza bez powiklan nie jest podstawa do wystawienia zwolnienia
            > , jak sie nie ma w ciazy ochoty na prace, idzie sie]na urlop. Tak to dziala w k
            > azdym normalnym kraju.

            Oho, coraz ciekawiej, nie wiedziałam że to pacjent ocenia i weryfikuje czy zwolnienie które mu przepisal lekarz jest zasadne czy nie wink)))))) czekam z niecierpliwoscia na dalsze rewelacje wink))))
            • zdzisnadzis Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 24.06.13, 12:11
              milka_jogurtowa napisała:

              > caroninka napisała:
              >
              > > Ciaza nie jest chroba, a bezpodstawne wystawienie/ przyjecie zwolnie
              > nia
              jest na
              > > ruszeniem prawa. Ciaza bez powiklan nie jest podstawa do wystawienia zwo
              > lnienia
              > > , jak sie nie ma w ciazy ochoty na prace, idzie sie]na urlop. Tak to dzi
              > ala w k
              > > azdym normalnym kraju.
              >
              > Oho, coraz ciekawiej, nie wiedziałam że to pacjent ocenia i weryfikuje czy zwol
              > nienie które mu przepisal lekarz jest zasadne czy nie wink)))))) czekam z niecie
              > rpliwoscia na dalsze rewelacje wink))))

              A ty nas jakim świecie żyjesz?? Z choinki się urwałas naiwniczko? Prywatny lekarz za odpowiednia kase bez problemu wystawi ci zwolnienie i niestety w nieuzasadnionych przypadkach, jest to juz u nas plaga i chce mi sie śmiac jak czytam takie komentarze, ze lekarz bez konkretnej przyczyny zwolnienia nie wystawi.
          • nalod Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 21:57
            o czym Wy piszecie- jakie okradanie państwa, jakie "za moje pieniądze".
            Przecież każda pracująca płaci składki i chyba jej się to należy.

            Poza tym nie oszukujmy się- teraz większość kobiet w ciąży- szczególnie te które chodzą prywatnie do lekarzy- mają zwolnienie praktycznie od początku jeśli tylko chcą. I niestety nic z tym nie zrobimy.

            Sama mam znajomą, która siedzi na zwolnieniu od początku drugiej ciąży, bo tak chciała i siedzi sobie z młodszym dzieckiem.

            Ja obecnie też jestem w drugiej ciąży i siedzę w małym dzieckiem, ale nie poszłam na zwolnienie-siedzę sobie dalej na wychowawczym.
            Każdy robi jak uważa.

            Ale nie widzę sensu złości autorki. I dziwię się, skoro tak ją to boli czemu sama nie pójdzie na zwolnienie.


            https://www.suwaczki.com/tickers/85990tc710w4ujgy.png
    • hermenegilda_zenia Re: Ciężarna pracownica na zwolnieniu w parku roz 23.06.13, 22:09
      Kamizelko nie przesadzasz. Organicznie nie trawię kombinatorów i oszustów wszelkiej maści, bez względu na to czy mają oni ciążowe brzuchy, czy nie. Bez żadnego "ale" poinformowałabym pracodawcę o tym spotkaniu i zasugerowałabym zlecenie kontroli tego L4 przez ZUS. W tym kraju nigdy nie będzie normalnie, jeżeli kombinowanie i skubanie państwa na każdym kroku jest społecznie tolerowane, a wręcz pochwalane, co widać tutaj z licznych wpisów takich weteranek dojenia państwa jak milka, kondolyza i inne. Wtręty o zazdrości sobie darujcie, bo tylko się ośmieszacie. Wolę, żeby moje pieniądze znikające w odmętach budżetu były wydawane na rzeczywiście potrzebujących, a nie na leniwe babony, które chcą sobie zrobić wielomiesięczne wakacje na koszt reszty podatników. W tej chwili w Polsce staje się to już jakąś zarazą. Kto chce mieć dzieci, niech sam je sobie finansuje, a nie wyciąga łapy po kasę państwową.
      • babybump hermenegilda-zenia 23.06.13, 22:22
        bardzo dobrze to wszystko napisałaś.
        i teraz powinien być EOT, bo ta rozmowa staje się coraz bardziej nieprzyjemna.
        Niby forum dla kobiet w ciąży, czas którym należy się cieszyć, bo to ponoć najpiękniejszy okres w życiu kobiety, a tu panie pełne agresji, na dodatek odzywające się do siebie jak menele spod budki z piwem.
        Wyluzujcie się trochę drogie panie, bo takie podnoszenie sobie ciśnienia nie służy ani Wam, ani Waszym dzieciom, ani Waszemu otoczeniu.
        • nalod Re: hermenegilda-zenia 23.06.13, 22:48
          ja też tego nie rozumiem, po co te wzystkie złości.
          I dalej nie wiem po co ta kontrola. Pani opisana na początku pewnie ma na zwolieniu info,że może chodzić, a skoro może,to co kogo obchodzi gdzie sobie poszła.
          No chyba,że ma leżące zwolnienie smile.

          A co do tego,że naciągają państwo- pytam po raz drugi, jakie naciąganie, każda z nas pracuje i płaci składki.
          A poza tym- tylko państwo może z nas ciągnąć?????




          • podkocem Re: hermenegilda-zenia 23.06.13, 23:04
            > ja też tego nie rozumiem, po co te wzystkie złości.

            Ale teraz prześledź kto tu został powycinany i wyciągnij wnioski kto w tym wątku najbardziej się złości. Ano złoszczą się wyłącznie te panie, które doskonale widzą, że także ich zwolnienia mogłyby być łatwo zakwestionowane. Najlepszą obroną jest atak, choćby na wirtualnego wroga.
            • kondolyza Re: hermenegilda-zenia 23.06.13, 23:08
              ja juz napisalam-nic do ukrycia nie mam,l4 mam jak najbardziej wskazane.

              a co do wycinania-to oczywiste ze zostalo dokonane na prosbe tych ktorym argumentow zabraklo.
              ze niby obrazliwe? nikogo nie obrazilam,napisalam pare slow prawdy,a ta kole w oczysmile zadnych wulgaryzmow-wiec moze z laski swojej moderator sie odezwie dlaczego nie moge pisac prawdy? bo nieprzyjemna dla jakiejs zazdrosnicy?
              • podkocem Re: hermenegilda-zenia 23.06.13, 23:14
                tak, tak, teraz jeszcze przedstaw teorię spiskową. Chamsko się odzywasz i nie trzeba do tego żadnych wulgaryzmów. Ot i cała tajemnica. Możesz wierzyć lub nie, ale nie o zazdrość w tym wszystkim chodzi. Po prostu niektórzy są uczciwi i przedstawiają merytoryczne argumenty, a inni cwaniakują i chamsko pyskują. Do której grupy należysz widać czarno na białym.
                • gazeta_mi_placi Re: hermenegilda-zenia 24.06.13, 11:43
                  Powinno być tak, że ciąża na zwolnieniu równa się pobyt w szpitalu (w końcu coś niedobrego się dzieje więc lepiej być pod kontrolą na wyciągnięcie ręki), a nie w domu.
                  Wtedy by się okazało, że jednak polskie ciąże wcale nie są słabsze od tych zagranicznych.
                  Moja koleżanka miała faktyczne problemy w ciąży i ciągle i tak lądowała w szpitalach (przez niemal całą ciążę), zaś inna ze zdrową ciążą śmigała aż do dziewiątego miesiąca (a ostatnie miesiące przypadały akurat na środek lata), ostatnie zlecenie miała na półtora tygodnia przed porodem, ale ona miała własną działalność gospodarczą , więc nie zarabiała - nie miała pieniędzy smile
              • milka_jogurtowa Re: hermenegilda-zenia 24.06.13, 07:37
                kondolyza napisała:

                > ja juz napisalam-nic do ukrycia nie mam,l4 mam jak najbardziej wskazane.
                >
                > a co do wycinania-to oczywiste ze zostalo dokonane na prosbe tych ktorym argume
                > ntow zabraklo.
                > ze niby obrazliwe? nikogo nie obrazilam,napisalam pare slow prawdy,a ta kole w
                j > oczysmile zadnych wulgaryzmow-wiec moze z laski swojej moderator sie odezwie dlacz
                > ego nie moge pisac prawdy? bo nieprzyjemna dla jakiejs zazdrosnicy?

                No właśnie może moderatorka by wyjaśniła o co chodzi z tym wycinaniem? Na każdym prawie wątku pyskówka, a okroiła akurat ten. Ktoś zgłosił do usunięcia? A może sama jest w ciązy i musi pracować i jest sfrustrowana z tego powodu?

                Chyba nalezą się jakieś wyjaśnienia bo robi się tu coraz większy chaos. Ciekawa jestem jakie prawo osobiście naruszyłam.

                UPRZEJMIE PROSZE O PRZEDSTAWIENIE POWODOW WYCIECIA POLOWY POSTOW W WATKU.
          • podkocem Re: hermenegilda-zenia 23.06.13, 23:08
            > A co do tego,że naciągają państwo- pytam po raz drugi, jakie naciąganie, każda
            > z nas pracuje i płaci składki.
            > A poza tym- tylko państwo może z nas ciągnąć?????

            A teraz popatrz sobie co się dzieje w polskiej służbie zdrowia. Do specjalistów czeka się miesiacami, chorzy na raka umierają mimo, że w innych częściach świata statystycznie o wiele osób wychodzi z takich samych opresji. Skąd Twoim zdaniem się to bierze???? Ano stąd, że pieniądze z ZUSu niekoniecznie trafiają do tych realnie potrzebujących. Naprawdę to takie trudne do ogarnięcia?
            • milka_jogurtowa Re: hermenegilda-zenia 24.06.13, 07:41

              > A teraz popatrz sobie co się dzieje w polskiej służbie zdrowia. Do specjalistów
              > czekach i ka się miesiacami, chorzy na raka umierają mimo, że w innych częściach świa
              > ta statystycznie o wiele osób wychodzi z takich samych opresji. Skąd Twoim zdan
              > iem się to bierze???? Ano stąd, że pieniądze z ZUSu niekoniecznie trafiają do t
              > ych realnie potrzebujących. Naprawdę to takie trudne do ogarnięcia?

              Ale zauważ też, że mamy najniższy przyrost naturalny. Bo tego chyba nie widzisz. Kobiety w ciązy powinny być noszone w lektykach i wachlowane wachlarzami. A za taką krytykę polskich ciężarnych powinnaś dostać porządną karę...
              • anetchen2306 Re: hermenegilda-zenia 24.06.13, 09:25
                Order Ci przyznac za zajscie w ciaze! A nejlepiej dwa, zebys poczula sie przez panstwo dowartosciowana.
                big_grin

                Nie dramatyzuj: w innych krajach europejskich jest podobnie a nikt ciezarnych jak swiete krowy nie traktuje. Ciaza to stan. Nie jednostka chorobowa. W wyjatkowych przypadkach ciaza uniemozliwia codzienne funkcjonowanie, w tym prace. Ale tych wyjatkowych stuacji w naszym kraju sa obecnie miliony sad
                Jezeli ciaza tak juz destrukcyjnie wplywa na ciezarne, to strach pomyslec jaki stres przezyja z powodu "niewypoczecia" , gdy juz urodza ... Az strach sie bac wink.
                • tysiamama21 Re: hermenegilda-zenia 25.06.13, 22:38
                  akurat nie masz racji. Wejdź sobie na GUS, są tam dane o dzietności. Gdzieś też znalazłam jakieś dane a propos dzietności w innych krajach UE. W Polsce jest DRAMAT, a imigranci do nas raczej nie zaczną walić drzwiami i oknami, żeby ratować sytuację...

                  Choć problem dzietności w Polsce na pewno ma bardzo dużo przyczyn i wątpię, żeby ten jedyny państwowy "przywilej" posiadania dzieci (tj. możliwość L4 na zawołanie w ciąży) uratował sytuację.
                  • nelka85 Re: hermenegilda-zenia 26.06.13, 08:07
                    tysiamama21 napisała:


                    > Choć problem dzietności w Polsce na pewno ma bardzo dużo przyczyn i wątpię, żeb
                    > y ten jedyny państwowy "przywilej" posiadania dzieci (tj. możliwość L4 na zawoł
                    > anie w ciąży) uratował sytuację.

                    Mi się wydaje że lepsza byłaby pomoc państwa jak największa już po urodzeniu malucha.
                    Tylko pieniądze na to z nieba nie spadną, i może gdyby ukrócić te L4 na noszenie w lektykach co nie których to byłoby więcej pieniędzy na pomoc w późniejszym czasie, choć zdaje sobie sprawe że to takie pobożne życzenia.