zadrapanie przez kota...

30.07.04, 09:23
Moja "mądra" koleżanka odwiedziła mnie z kotkiem. Unikałam go jak mogłam, aż
głupio to wyglądało. Kot rozrabiał bardzo w mieszkaniu. W którymś momencie
wskoczył na moje plecy, struchlałam- zadrapał mnie. Jestem w 9 tygodniu ciąży
i mam pytanie, czy to może mieć jakieś przykre konsekwencje dla mnie, np. w
postaci toxoplazmozy? Kotek młody, 3-miesięczny. Napiszcie coś proszę, bo
umieram z niepokoju.
    • kocianna Re: zadrapanie przez kota... 30.07.04, 09:33
      Bardzo mało prawdopodobne jest zarażenie toxoplazmozą w ten sposób - choc
      oczywiscie mozliwe, jesli kot wczesniej byl w kuwecie i zle umył sobie łapki, i
      jezeli jest nosicielem (a nie wszystkie koty są). W ogóle znacznie łatwiej się
      nią zarazić np. przy okazji przygotowywania mięsnego obiadu czy pracy w
      ogródku, niż zabawy z kotem. Poza tym pewnie już miałas (a jesli nie, za chwile
      będziesz miala) robione badania na przeciwciala - jezeli kiedys przechodzilas
      toxo, to żadne koty Ci nie grożą.

      Ja nie mam przeciwciał, a mam dwa futrzaki, z którymi spię smile Nie sprzątam
      tylko w ich kuwecie, a jesli muszę, to w rękawiczkach. I to wszystko.
      • gonia301 Do Kocianny badania na przeciwciała 30.07.04, 09:59
        Słuchaj Kochana, ja jestem zielona w tym temacie. Mam na karcie badań
        adnotacje "przeciwciał odpornociowych do antygenów krwinek czerwonych w
        surowicy nie stwierdza się" - ale to jest karta badania z grupy krwi. Więc czy
        to o to chodzi, czy na toxo są odrębne badania. Proszę bardzo o szybką
        odpowiedź.
        • emma Re: Do Kocianny badania na przeciwciała 30.07.04, 14:47
          To zupełnie cos innego. Nie jestes przypadkiem Rh-?
          Na toxo sa inne badania. Powinny byc opisane jako immunologia (bedzie tam pewnie
          napisane toxoplasmosis i IgG i IgM)


          Słuchaj Kochana, ja jestem zielona w tym temacie. Mam na karcie badań
          > adnotacje "przeciwciał odpornociowych do antygenów krwinek czerwonych w
          > surowicy nie stwierdza się" - ale to jest karta badania z grupy krwi. Więc czy
          > to o to chodzi, czy na toxo są odrębne badania. Proszę bardzo o szybką
          > odpowiedź.
    • justyhna Re: zadrapanie przez kota... 30.07.04, 09:35
      wiesz jesli kot byl szczepiony i odrobaczony i hmm jest trzymany w domu nie ma
      kontaktu z kotkami z zewnatrz to moze nic ci nie grozi. Ja mam kota w domu i
      badanie na toksoplazmoze wyszlo ujemne(kot ma 3 lata siedzi w domu jest
      czysciutki i zdrowy). a czy zadrapanie takiego kota malego moze spowodowac
      zakazenie hmm szczerze mowiac nie wiem trzeba by bylo poczytac o
      toksoplazmozie. z tego co czytalam to nie powinno sie miec kontaktu z odchodami
      kotow,a co do zadrapan... jak cos znajde posle ci linksmilea jesli nie zapytaj
      lekarza.
      tez jestem w 9.t.c. i wiesz juz mam dosyc tych mdlosci i nudnosci chcialabym
      zeby juz byl koniec hihi,a jeszcze tak daleko!zycze Ci duzo zdrowia i optymizmu
      na co dzien . cieplo pozdrawiam Justynasmile
    • agata.23 Re: zadrapanie przez kota... 30.07.04, 09:37
      Nie wydaje mi się żebyś od zarapania mogła zarazić się toxoplazmozą. Prędzej
      kocim pazurem ale też nie można panikować. Ja jestem straszną kociarą w domu
      mam 10 letniego kota, który nie raz mnie zadrapał no i sypiał ze mną, moja
      przyjaciółka równiez ma kotka a jak jechałam na wieś tez niejednokrotnie
      bawiłam się z kotami i badania wykazały, że nigdy nie przechodziłam
      toxoplazmozy. Natomiast moja znajoma, która nienawidzi kotów i nie ma z nimi
      praktycznie żadnego kontaktu miała wykrytą toksoplazmozę właśnie w ciąży i to
      niestety zaraziła się chyba przez żarcie chińskie! Tak więc nie jest
      powiedziane, że od zadrapania się zarazisz. Poza tym ta choroba jest
      przenoszona przez odchody kocie. Tak czy inaczej badania na toxo pewnie
      będziesz miała robione i wtedy się okaże czy chorowałaś ale ja bym tego nie
      wiązała z zadrapaniem.
      Pozdrawiam Agata i 34 tc Kamil
    • psacia Re: zadrapanie przez kota... 30.07.04, 11:23
      w zasadzie to jak nie robilas sobie badan na tokso to w ramach kasy ci sie
      naleza i to wlasnie teraz, ja rozwniez slyszalam by unikac kocich kuwet i
      kontakt z kotami nie jest zly- moja doktor- ja oczywiscie ich unikam bo wole
      dmuchac ale raczej nic ci nie powinno grozic
    • olcia1 Re: zadrapanie przez kota... 30.07.04, 12:08
      Gonia, wprawdzie teraz mam tylko psa ale przed pol swojego zycia (nascie lat)
      mielismy dwa koty i psy. Koty byly z nami od malego, nieraz podrapaly, nieraz
      nabrudzily w domu i trzeba bylo posprzatac. Lataly luzno wszedzie, kontaktowaly
      sie z innymi kotami i.. wyszlo mi, ze nigdy nie zetknelam sie z toxo - co mnie
      wcale nie cieszy ale jednak jest jakims potwierdzeniem, ze kot wcale nie rowna
      sie toxoplazmoza.
      Tu jest ladnie wyjasnione co i jak www.koty.civ.pl/rady/toxo.shtml
      Swoja droga tak sie zastanawialam nad droga pokarmowa zarazania sie, czyli
      ewentualnym spozyciem zarazonego miesa. Pamietam sprzed wielu lat a nawet roku,
      dwoch sprzed ciazy, ze robiac kotlety mielone zdarzalo mi sie probowac czy sa
      dobrze doprawione smakujac surowe mieso. I badania na toxo u mnie nic nie
      wykazaly. Ciekawa jestem jakie jest faktyczne prawdopodobienstwo zarazenia sie?
      Mieso trafiajace do sklepow chyba powinno byc przebadane weterynaryjnie...?
      Wprawdzie czy pod katem toxo to nie wiem ale generalnie wydaje mi sie ze jest.
      Czy zalecenie przygotowywania miesa w rekawiczkach jest ostroznoscia na wszelki
      wypadek czy sa to po prostu zalecenia ogolne dla wszystkich kobiet a wiadomo,
      ze czesc z nas moze przygotowywac i spozywac mieso np. pochodzace w wlasnej
      produkcji, pracowac w sklepach miesnych itd. ?
      Tak sobie mysle, ze chyba nie nalezy popadac w paranoje. Sa podstawowe zasady
      higieny, ktorych kazdy powinien przestrzegac niezaleznie od bycia w ciazy czy
      nie, powinnysmy dbac o siebie, unikac zagrozen ale do pewnych spraw podchodzic
      z rozsadkiem i dystansem, bo jak tak dalej pojdzie to pozamykamy sie w domach
      (i to samotnie bo maz moze przeciez cos przywlec z dworu), bedziemy filtrowac
      powietrze i sterylizowac jedzenie.

      pozdrawiam
      Ola
    • emma Re: zadrapanie przez kota... 30.07.04, 14:58
      gonia301 napisała:

      Goniu od zadrapania się nie zarazisz.To nie ta droga zarażenia. A po kontakcie z
      tym kotkiem trzeba było po prostu starannie umyć ręce Nie popadaj w panikę z
      toxo-wiem, ze się niepokoisz ale nie taki ten diabeł straszny. Zresztą albo już
      miałaś albo za chwile bedziesz miała określany poziom przeciwciał. Według badań
      wiekszość populacji kobiet w Polsce miała już z tym pasożytem stycznośc.
      3-miesięczny kot trzymany w domu nie ma fizycznie szans zarazic się toxoplasma
      gondii, musiałby się włówczyć i wciągac jakieś myszy. Chyba, ze ma wrodzoną
      toxoplazmozę ale wtedy nie byłby zdrowym ruchliwym kotkiem. Prawdopodobnie nie
      dozyłby tego czasu. Bardzo mało jest wiedzu na temat dróg przenoszenia tej
      chorby i ochrony przed nią, także wśród lekarzy. A ofiara tego sa nieszczesne
      koty, których przepraszam za okreslenie bezmyslni ludzie pozbywaja się jak zabawek
      > Moja "mądra" koleżanka odwiedziła mnie z kotkiem. Unikałam go jak mogłam, aż
      > głupio to wyglądało. Kot rozrabiał bardzo w mieszkaniu. W którymś momencie
      > wskoczył na moje plecy, struchlałam- zadrapał mnie. Jestem w 9 tygodniu ciąży
      > i mam pytanie, czy to może mieć jakieś przykre konsekwencje dla mnie, np. w
      > postaci toxoplazmozy? Kotek młody, 3-miesięczny. Napiszcie coś proszę, bo
      > umieram z niepokoju.
Pełna wersja