25t.c -krytycznie mała ilość wód+krawienie

18.11.13, 10:47
witajcie,
proszę o pomoc z informacjami.
w imieniu mojej koleżanki,która leży na septyku ginekologicznym od soboty.
Do czwartku to był okaz zdrowia,....gimnastyka dla ciężarnych itp.
ale od czwartku zauważyła,że coś jej się sączy,sprawdziła papierkiem lakmusowym,wyszło,że nie wody,w sobotę do tego doszedł różowy śluz+ sączenie dalej.Papierek na niebiesko=wody płodowe.
Szpital.
Obecnie jest w 25 tyg,wyszedł jej stan zapalny na szyjce,dostała już antybiotyk+sterydy na rozwój płucek ,dzidzia waży niecałe 700gr,
/koleżanka ma chorobę hashimoto/
dziś od rana doszło krwawienie,sączenie wód nie ustaje,stan jest nadal na poziomie krytycznym,lekarze nie dają szansy na pomyślne zakończenie ciąży....
Nie mogą dostrzyknąć wód -koleżanka pytała już.
Pytanie od mojej koleżanki...
Znacie szpital w Pl,w który specjalizuje się w takich przypadkach?
    • gajmal Re: 25t.c -krytycznie mała ilość wód+krawienie 18.11.13, 11:41
      Dziecko w 25 tygodniu ciąży ma szansę na przeżycie. Niewielkie, ale ma. Pewnie w jej sytuacji trzeba będzie rozwiązać ciążę. Zajrzyj na forum forum.gazeta.pl/forum/f,15302,Wczesniaki.html , bo myślę, że trzeba szukać dobrego szpitala, który ratuje życie wcześniakom.
      Powodzenia.
    • kindddzia Re: 25t.c -krytycznie mała ilość wód+krawienie 18.11.13, 13:40
      wiesz co, mialam podobna, chociaz nie az tak skomplikowana, sytuacje w 33 tyg. Trafilam na podtrzymanie, podawali rozne leki i nic to nie dawalo, az w koncu sama sobie zwiekszylam dawke hormonow tarczycy i wszystko ustalo.
      Kolezanka skoro ma hashimoto, to pewnie suplementuje hormony, a tych z biegiem ciazy trzeba coraz wiecej, zeby organizm byl w stanie utrzymac coraz wieksze obciazenie. Nie mowiac juz o tym, ze przy hashimoto tarczyca lubi szalec. A lekarze czasem tylko kaza sprawdzac tsh i tyle.
      To ja bym sugerowala kolezance zeby sprobowala sobie podniesc dawke hormonow. Jedyne co mi do glowy przychodzi. Trzymam kciuki
      • cibeles Re: 25t.c -krytycznie mała ilość wód+krawienie 18.11.13, 13:52
        Nie wiem z ktorej czesci Polski jest kolezanka, ale Szpital Uniwersytecki UJ w Krk specjalizuje sie w trudnych przypadkach.
        • kasiamalpa Re: 25t.c -krytycznie mała ilość wód+krawienie 18.11.13, 14:22
          koleżanka z Rzeszowa,wiec jesli chodzi o Krk ...to rzut beretem by był.
          • taormina Re: 25t.c -krytycznie mała ilość wód+krawienie 16.12.13, 18:06
            Podczas pierwszej ciąży leżałam chwilę na patologii w Klinice UJ na Kopernika w Krakowie z dziewczyną, która miała podobny problem. Wody odeszły jej mniej więcej w połowie ciąży, była cały czas pod kroplówką, wody cały czas się sączyły, ale lekarze byli dobrej myśli. Oczywiście nikt jej nie gwarantował jej, że dziecko będzie w pełni zdrowe, ale były spore szanse na uratowanie go.
            Nie wiem jak się ta historia skończyła, ale fakt faktem, na Kopernika w Krakowie podejmują się takich przypadków.
    • kasia_4646 Re: 25t.c -krytycznie mała ilość wód+krawienie 18.11.13, 14:10
      Na własną rękę hormonów tarczycy (zwłaszcza w tej sytuacji) bym nie zwiększała, to , że u kogoś się udało nie znaczy, że to bezpieczne. Myślę, że ważne, żeby dziecko trafiło do Oddziału Intensywnej Terapii noworodka o najwyższym stopniu referencyjności - czyli Klinika Uniwersytecka. Jestem przekonana, że tam właśnie trafi - niezależnie gdzie koleżanka teraz leży.
      Powodzenia
    • kasiamalpa koleżanka jest już po cc.... 05.12.13, 11:53


      27/28t ,malutka nie waży nawet 700gr...
      • kisi_165 Re: koleżanka jest już po cc.... 05.12.13, 13:44
        ale żyje?....
        • kasiamalpa Re: koleżanka jest już po cc.... 05.12.13, 19:23
          kisi_165 napisała:
          > ale żyje?....

          tak,ale każda minuta jest walką o jej życie,tak napisała mi mama malutkiej w smsie....
          nie pozwolili jej nawet zobaczyć dziecka,widziała tylko malutką główkę przez chwilę i zaraz dziecko zabrali....
          • e-milia1 Re: koleżanka jest już po cc.... 09.12.13, 15:16
            Mam nadzie ze wszystko ok.sama mam hashimoto i ogromnie sie boje.
          • micha11 Re: koleżanka jest już po cc.... 16.12.13, 16:09
            Co z maluszkiem ? Żyje?
            • kasiamalpa Re: koleżanka jest już po cc.... 16.12.13, 21:56
              micha11 napisał:
              > Co z maluszkiem ? Żyje?

              tak,żyje...
              waży już 770 winkczyli dość ladnie przybiera...
              • e-milia1 no to super. 16.12.13, 22:04
                trzymamy kciuku!
              • micha11 Re: koleżanka jest już po cc.... 16.12.13, 22:11
                Super. Oby wyszła z tego cała i zdrowa.
              • bea-luz Re: koleżanka jest już po cc.... 17.12.13, 17:28
                Kiedy mój dzieć leżał na neonatologii widziałam takie malutkie dzieci, które cudem zostały doprowadzone do 25 tc a potem urodzone przez cc. Na oddziale była również wielka tablica ze zdjęciami takich dzieci, które wyzdrowiały i rodzice wysyłali ich foty kiedy miały już po kilka lat.

                Zapewnienie takiemu maleństwu życia jest trudne ale nie niemożliwe. Powiedz koleżance, że trzeba mieć nadzieję bo jak widać, cuda się jednak zdarzają smile
                • cibeles Re: koleżanka jest już po cc.... 17.12.13, 21:22
                  trzymam kciuki smile a w którym szpitalu jest dziecko?
                  • kasiamalpa Re: koleżanka jest już po cc.... 17.12.13, 22:35
                    cibeles napisała:

                    > trzymam kciuki smile a w którym szpitalu jest dziecko?

                    tam gdzie zostala przyjeta na oddzial,tam urodzila i tam zostalo dziecko na neonatologii.
                    wolalabym jednak nie podawac nazwy szpitala....
                    nie jest to szpital wojewodzki w kazdym badz razie.

    • mamabajtla [...] 17.12.13, 21:13
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • malgosiek2 mamabajtla, jak chcesz "reklamować" swój blog 17.12.13, 21:28
        to podaj linka w sygnaturce, a nie wpisuj się do kazdego wątku, że zapraszasz czy polecasz.
    • devilyn Re: 25t.c -krytycznie mała ilość wód+krawienie 17.12.13, 22:30
      a ma dobre wyniki tarczycowe? badała się regularnie?
      • kasiamalpa Re: 25t.c -krytycznie mała ilość wód+krawienie 17.12.13, 22:38
        devilyn napisała:

        > a ma dobre wyniki tarczycowe? badała się regularnie?
        >
        tak ,dobre miala wyniki,
        była pod stała kontrolą ,inaczej nie udało by jej się zajśc w ciąze,a
        takze w ciazy juz bedac regularnie miala sprawdzane swoje wyniki pod katem hashimoto itp
        jednak to nie to bylo powodem odejscia wod,a jak juz pisalam wczesniej/chyba na innym watku/ zakazenie gronkowcem.
    • miej.cel poziom wód 18.12.13, 14:41
      Problemem nie jest choroba tarczycy, tylko odpływ wód.
      Ponoć statystycznie od odejścia wód do porodu w takich niskich ciążach mija do 3 tygodni, ale znam osobiście jedną dziewczynę, która przeleżała z opływającymi wodami 12,5 tyg. w szpitalu od 22tc i urodziła w 34tc zdrowego chłopaka, który ma teraz 2 lata i nie widać, że był wcześniakiem. Czytałam też o podobnym przypadku w Poznaniu.

      Wody się odnawiają ciągle, ale jeśli jest dziura w pęcherzu płodowym, to odpływają i jest ryzyko zakażenia i przedwczesnego porodu, więc taka kobieta jest pod ciągłym monitoringiem i ma mega oszczędzający tryb życia.
      • dwustumilowylas Re: poziom wód 25.12.13, 20:16
        Leżałam na patologii ciąży przez długi czas i w podobnej sytuacji jedna dziewczyna z sali wytrzymała jakieś 10 tygodni, druga bodajże 7. Z pierwszą niestety nie mam kontaktu, z drugiej synkiem ok.

        Trzymam kciuki za Malutką smile

    • great.growling.gryzak Re: 25t.c -krytycznie mała ilość wód+krawienie 25.12.13, 23:26
      jeszcze gorsze przypadki są wyprowadzane na prostą na Karowej w Warszawie.
Pełna wersja