skurcze, twardy brzuch

25.11.13, 11:16
witam, Bardzo się martwię o dzidziusia jak większość z nas-ciężarnych, dlatego piszę tu do Was z zapytaniem. Jestem w 5 m. ciąży. Miewam coraz częściej skurcze macicy oraz pochwy takie jakby skurcze i kłucia równocześnie,twardniej mi też brzuch. Najpierw złapało mnie w 3 m.c , ale to taka 3 dniówka była. Po no-spie zaczęło przechodzić. Oczywiście zgłosiłam to lekarzowi. On powiedział, że nic się nie dzieje. Żebym brała no-spę w takich sytuacjach. Ale wtedy przeszło aż do 5 m.c .Teraz brzuch miewam twardy niemal codziennie, do tego te skurcze. Nie są silne, są raczej stałe, mało bolesne, takie jak na okres. Do tego te kłucia i skurcze pochwy. Byłam u lekarza parę dni temu. Oczywiście mówiłam mu o tym. Powiedział, że takie skurcze i twardy brzuch mogą być niebezpieczne, ale raczej w połączeniu z krwawieniem,albo skracającą się szyjką. Ja ani nie krwawię, a szyjkę mam długą jak stwierdził lekarz. Poza tym nie czuję ciągle ruchów dzieckasad(( Nie wiem czy wpadam w jakąs nieuzasadnioną paranoję> Mam 32 , wiele lat staraliśmy się z mężem o dziecko. Jest to moja pierwsza ciąża i kompletnie nie wiem jakie odczucia w ciąży są normalne, a jakie nie. Chodzę do dwóch lekarzy, na nfz i prywatnie. Obaj mówią to samo. Że wszywko przebiega dobrze. Ale skurcze nie pojawiają się chyba ot tak, jest tego jakaś przyczyna. No i ten brzuch,.ciągle twardniejący. Może Wy drogie mamy , bardziej doświadczone coś mi poradzicie. Aha, lekarz kazał brać 3 x 1 magnez i no-spę.
    • sowka10 Re: skurcze, twardy brzuch 25.11.13, 11:29
      Też tak mam, od długiego czasu, teraz już jestem w 34 tygodniu. Trzeba dużo odpoczywać,może taka nasza uroda. A ruchów dziecka nie czuje się przez cały czas, ono też śpi od czasu do czasu.
      Pozdrawiam.
      • misiak8484 Re: skurcze, twardy brzuch 25.11.13, 11:52
        Hmmm Powiedziałabym bym Ci żebyś poszła do innego lekarza ale jak chodzisz do 3 to juz nie wiem Tez tak miałam i dostałam skierowanie do szpitala na kontrole dostałam magnez w kroplówce i mi przeszlo smile Jeżeli twoi lekarze nie widza takiej potrzeby jest jeszcze inne wyjście Zgłos sie na pogotowie powiedz ze boli Cie brzuch tak jak na okres i twrdnieje ci brzuch. U nas w Sieradzu jest obowiazek przyjecia kobiety ciezarnej na oddział nie moga odesłac cie do domu musisz wrecz zostac na 3 doby na kontrole po takim zgloszeniu Robia wszystkie badnia krew mocz i kroplowka i usg oczywiscie Moim zdaniem nie zaszkodzi jak pojdziesz bedziesz spokojniejsza Powodzenia A teraz lez duzo na lewym boczku
        • m-o-n-i-k-a-82 Re: skurcze, twardy brzuch 25.11.13, 12:32
          podzielam zdanie misiak8484, takich twardnień i skurczy nie należy bagatelizować...podobno brzuch może "stwardnieć " do 10 razy na dobę, jeśli zdarza się to częściej albo skurcze robią się regularne to trzeba jechać na IP. Lepiej dmuchać na zimne.
          • calineczkafu Re: skurcze, twardy brzuch 25.11.13, 12:50
            Moj tez tak twardnial czasami do 40 razy na dobe. Lekarka tak jak twoi mówiła ze wsio ok. Bralam nospe i magnez ale w ogole tonie przechodzilo. W koncu powiedzialam jej ze strasznie mnie to martwi i łaskawie dala mi skierowanie do szpitala. Tam lezalam mialam robione ktg raz dziennie i liczylam napiecia brzucha. Tez nie spadalo pomimo lekarstw. Bylam w 35tc i stwierdzili ze musze dolezec chocoaz do 37. Dolezalam. W sobotę minal 37tc wypisali mnie do domu a wieczorem wrocilam do nich z krwawieniem. Dzien pozniej w niedziele urodzil sie syn. Zdrowy donoszony ale lekarze zgodnie stwierdzili ze NIC NA TO NIE WSKAZYWALO. Co dla mnie bylo bardzo dziwne bo brzuch nie spina sie bez powodu chyba ze to sa skurcze B-H ale nie sa wtedy tak czeste. Ja tak ja poprzedniczki pojechalabym na twoim miejscu na IP. Bedzie dobrze. Ale lepiej niech yo jeszcze wszystko posprawdzaja.
            • 00zuza00 Re: skurcze, twardy brzuch 25.11.13, 13:39
              "Brzuch nie spina się bez powodu"? Ależ oczywiście, że się spina. Nigdy nie przestanie mnie zadziwiać jak kobiety w Polsce nakręcają same siebie, inne ciężarne, szukają zmartwień i problemów tam, gdzie ich nie ma! A lekarze na każdą pierdółkę każą łykać nospę i setki suplementów, zamiast zalecić relaks i dużo umiarkowanego ruchu. Naprawdę takie zamartwianie się przyniesie maleństwu więcej szkody niż napinanie brzucha. Mieszkam poza granicami Polski (UK) i poza tym, że sama jestem w ciąży, od dawna jestem na bieżąco z opieką nad ciężarnymi i służbą zdrowia. Napinanie i twardnienie brzucha jest tu uznawane za jak najbardziej normalny objaw ciąży (o ile nie wiąże się z krwawieniem właśnie czy np. wymiotami), i nie chodzi tylko o skurcze braxton hicksa, ale też napinanie brzucha we wcześniejszym okresie ciąży. Brzuch się powiększa, macica się powiększa, a to wszystko mięśnie - same mięśnie brzucha ulegają też przesunięciu i rozciągnięciu, a napinanie to naturalna reakcja organizmu na taki stan rzeczy. Nikomu by tu nie przyszło do głowy przepisywać na to leków rozluźniających jak nospa, bo to niepotrzebna ingerencja w ciało, które samo musi sobie wyregulować funcje i dostosować się do nowego stanu. Pomyślcie logicznie - czy rozluźnianie na siłę lekami mięśni, które odpowiedzialne są za podtrzymywanie ciężaru dziecka i potem pomagają w porodzie naprawdę przyniesie więcej pożytku niż szkody dla ciężarnej? Lekarze idą na łatwiznę i wolą przepisać panikującej pacjentce cokolwiek, żeby ją tylko uspokoić, inaczej wejdzie na forum takie jak to i będzie się skarżyć, że ją "zignorowano" wink Ciąża to naturalny stan organizmu, ale nie wymagajcie od Waszych ciał żeby zachowywały się tak, jak przed nią, zmiany są nieuniknione i naprawdę niewiele jest objawów, które wymagają interwencji lekarza.
              • m-o-n-i-k-a-82 Re: skurcze, twardy brzuch 25.11.13, 13:46
                powiedz to w oczy dziewczynom, które tracą ciążę w 5-6 miesiącu z powodu tych "normalnych" skurczów
                powiedz to tym, które w UK tracą ciążę , bo lekarz mówi im , że wszystko gra, mimo, ze tak nie jest, a przyjeżdżają do PL i Ci "przewrażliwieni lekarze asekuranci" pomagają im donosić ciąże
                • 00zuza00 Re: skurcze, twardy brzuch 25.11.13, 14:14
                  m-o-n-i-k-a-82 napisała:

                  > powiedz to w oczy dziewczynom, które tracą ciążę w 5-6 miesiącu z powodu tych "
                  > normalnych" skurczów

                  Po czym wnioskujesz, że przyczyną utraty ciąży są skurcze? Bo ciężarna je miała? Prawie każda ciężarna ma skurcze, jedna rzadziej inna częściej i jakoś większość z nich donosi ciąże bez problemów, więc nie wmawiaj sobie i innym, że skurcze w 5-6 mcu powodują poronienia! Robisz tym więcej szkody niż pożytku

                  > powiedz to tym, które w UK tracą ciążę , bo lekarz mówi im , że wszystko gra, m
                  > imo, ze tak nie jest, a przyjeżdżają do PL i Ci "przewrażliwieni lekarze asekur
                  > anci" pomagają im donosić ciąże

                  To tracą tą ciąże, czy jednak polscy lekarze-cudotwórcy ją w porę ratują? Bo chyba nie da się jednocześnie stracić ciąży i donosić? smile Nie znam żadnego przypadku, kiedy kobieta straciła późną ciążę bo lekarz zignorował poważne objawy. Bo napinanie i bóle brzucha do takich w ciąży się nie zaliczają, o ile nie towarzyszy im potworny ból, krwawienie, zaburzenia widzenia itp.
                  Wskaźnik poronień i utraty późnych ciąż w PL i UK jest porównywalny, więc nie wiem, na jakiej podstawie opierasz swój wniosek, że w Polsce kobieta za pomocą lekarzy ma większe szanse donoszenia, niż w UK. Moim zdaniem o wiele więcej jest paniki, niepotrzebnych badań i faszerowania lekami, a efekty takie same. W UK lekarze spokojniej do tego podchodzą, mają konkretne wytyczne co jest wskazaniem do przeprowadzenia dodatkowych badań i na pewno nie jest nim panikująca i rozhisteryzowana pacjentka, która w internecie naczytała się jakichś strasznych historii i sama sobie zdiagnozowała zagrożoną ciążę.
                  • m-o-n-i-k-a-82 [...] 25.11.13, 17:04
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • trissie Re: skurcze, twardy brzuch 28.11.13, 22:50
                    Zgadzam sie z kazdym slowem. Urodzilam w UK czworo dzieci i wiem, ze jezeli dzieje się cos naprawdę powaznego, nikt tego nie bagatelizuje. Skurcze macicy są czyms absolutnie fizjologicznym podawanie lekow na tę przypadlosc powoduje problemy z napięciem mięśniowym u dzieci, które jest w Polsce prawdziwą plagą. Wskazniki poronien, poznych poronien i przedwczesnych porodow nie są w UK wyzsze niz w Polsce.
                    • illegal.alien Re: skurcze, twardy brzuch 29.11.13, 15:34
                      Poza iloscia dzieci moge sie pod tym podpisac smile
                      Jestem w drugiej ciazy prowadzonej w UK.
                      Po USG 'polowkowym' byl cien podejrzenia, ze z dzieckiem moze byc cos nie tak - w piec sekund bylam umowiona na konsultacje w szpitalu w Londynie do specjalistow (dodam, ze nie mieszkam w Londynie). Polowkowe mialam w poniedzialek, konsultacje u specjalisty mi zaproponowali na ten sam dzien, ale niestety nie mialam jak pojechac, wiec dali mi na czwartek - w miedzyczasie mojej corce wyszla ospa wietrzna, a ja nie bylam pewna, czy chorowalam - zbadali krew, ktora mieli z poprzedniego pobrania, na przeciwciala, okazalo sie, ze mam odpornosc (na wynik testu czekalam niecale 24 godziny), sami do mnie dzwonili z wynikami.
                      W Londynie badalo mnie 3 specjalistow, cale USG trwalo godzine, zeby sie upewnic, ze wszystko jest ok.
                      Na szczescie wyglada na to, ze jest ok (chociaz wiadomo, ze na 100% bedzie wiadomo po porodzie, a i to nie zawsze).
                      Oczywiscie wszystko panstwowo.
                      • babybump Re: skurcze, twardy brzuch 29.11.13, 19:23
                        Ale przecież to są najbardziej normalne skurcze Braxton-Hicks!
                        Dziwne, że normalne na całym świecie, tylko nie w Polsce!!!

                        No i proszę Cię, nie wmówisz mi, że te skurcze są przyczyną poronienia.
                  • izetka Re: skurcze, twardy brzuch 01.12.13, 21:21
                    Ja stracilam syna w 18 tc. Wlasnie z powodu przedwczesnych skurczy. Tutaj gdzie ja mieszkam czylk w Niemczech tez mi lekarze nie dali żadnych lekow przeciwskurczowych tylko oddali wszystko w rece natury. Mimo ze mialm za soba 2 przedwczesne porody. Teraz znowu jestem w ciazy i zakupilam zapas nospy w Polsce zeby miec cokolwiek czym moge sie ratowac i przynajmniej probowac ratowac jakos moje dzieciatko + magnez i inne. Natura natura, ale skoro medycyna takie postepy robi to czemu nie korzystac z jej "dobrodziejstw" ... Nikt nie zrozumie obaw matek ktore stracily dzieci/ciaze dopoki sam czegos takiego nie przejdzie. Mowie z autopsii.
              • anit_a32 Re: skurcze, twardy brzuch 25.11.13, 19:25
                I tu sie z Tobą nie zgodzę,rownież mieszkam w uk i wiem jakie maja tu podejście do ciazy.Wydaje mi sie ze ciąże przechodzisz bez problemow. Jestem obecnie w 19 tygodniu ciazy , pierwsze krwawienie miałam w 13 tygodniu. Pojechałam do szpitala oczywiście wszystko ok , a stwierdzili to bez żadnych badań rano miałam robione usg na którym wyszło wszystko ok . 16 tydzien kolejne krwawienie , pobrali krew zbadali mocz , a pani ginekolog do mnie jak straci pani dziecko to my i tak nic nie możemy zrobic. Super wiadomość dla kobiety w ciazy sad proszę wracać do domu i czekać ( tylko na co) . Pojechaliśmy z mężem do polskiej kliniki i co sie okazało , lozysko brzeznie przodujace przez które występowało krwawienie, biore leki na podtrzymanie , których w Uk nie dają, a czasem tylko troszeczkę wystarczy by pomoc utrzymać ciąże.Musze bardzo na siebie uważa i brac nospe twardnieje mi brzuch co jest niedobre dla mojego lozyska(moge dostać krwotoku) a tu w uk to wszystko jest normalne sad Chyba lepiej chuchać na zimnie niż pozniej miec wyrzuty sumienia .
                • trissie Re: skurcze, twardy brzuch 28.11.13, 22:45
                  na szczescie nawet wielu polskich lekarzy przyznaje,ze leki na podtrzymanie ciazy to placebo, potrzebne pacjentkom do psychocznie lepszego samopoczucia. Na szczescie z polskich aptek wycofano juz fenoterol, jako lek szkodliwy i nieskuteczny. Polki lubią byc nabijane w butelkę. nie istnieja leki na wyleczenie przodujacego lozyska, ale kazdy wierzy w to co lubi i placi, za to co lubi
                • anetchen2306 Re: skurcze, twardy brzuch 02.12.13, 09:23
                  " Pojechaliśmy z mężem do polskiej kliniki i c
                  > o sie okazało , lozysko brzeznie przodujace przez które występowało krwawienie,
                  > biore leki na podtrzymanie , których w Uk nie dają, a czasem tylko troszeczkę
                  > wystarczy by pomoc utrzymać ciąże.Musze bardzo na siebie uważa i brac nospe twa
                  > rdnieje mi brzuch co jest niedobre dla mojego lozyska(moge dostać krwotoku) a t
                  > u w uk to wszystko jest normalne sad Chyba lepiej chuchać na zimnie niż pozniej
                  > miec wyrzuty sumienia ."
                  Wybacz, ale jezeli przyczyna krwawien jest lozysko brzeznie przodujace, to ZADNE leki na ten stan nie pomoga. Jedynie wzaz z rozwojem ciazy, lozysko sie nieco przesunie. Wyobraz sobie, ze Twoja macica to balonik. Narysuj przy jego ujsciu kropke. Potem balonik nadmuchaj i zobacz, gdzie ta kropka sie znazalazla ... Nie wymyslono jeszcze lekow na "podniesienie lozyska". Skad wiem? Mialam to samo, krwawienia (przy lozysku brzeznie przodujacym to niejako gwarant) ustapily okolo 5 mca, wraz ze wzrostem macicy. Krwawilam z przerwami od 8-10 mca. Ale lekarze wyjasnili mi przyczyne krwawien i zaznaczyli, ze nie ma na to zadnego leku. Ze po prostu trzeba czekac, ze takie krwawienia to przede wszytskim wynik mechanicznych mikrouszkodzen (w czasie wspolzycia np.). Ale jednoznacznie dali szlaban na wspolzycie. Wiec leki, ktore dostalas w zaden sposob na twoje lozysko wplynac nie mogly. Wiec jakie zadanie maja te leki, ktore dostalas? I na co w rzeczywistosci one sa? Bo z pewnoscia nie na "stymulacje lozyska brzeznie przodujacego". Mnie zalecono jedynie oszczedzajacy tryb zycia (nie oznaczalo to lezenia pleckiem), czestsze polegiwanie na kanapie z ksiazka ...
                  Z tego samego powodu (bo wowczas powodu krawien nie znalam) waladowalam u mojego wczesniejszego polskiego ginekologa. Zrobil mi usg, niczego nie stwierdzajac. Na pozegnacie tez wlasnie "profilaktycznie" dostalam recepte na ... hormony. Wrocilam do DE, poszlam do mojej lekarki i to wlasnie dopiero ona wyjasnila mi powod krwawien (lozysko brzeznie przodujace) oraz nie mogla wyjsc z (oburzajacego) podziwu, dlaczego "moj" lekarz przepisal mi lek hormonalny (ktory w zaden mozliwy sposob nie mogl zlikwidowac fizycznej przyczyny krwawien) ...
                  Skurcze BH mialam, kilkanascie na dobe. Od 24 tc mialam regularne ktg (co 2 tygodnie, ktore pokazywalo, ze moje skurcze nie sa skurczami porodowymi, rozwierajacymi), szyjka mi sie z powodu skurczy nie skracala, lozysko wraz z rozwojem ciazy ladnie sie podnosilo, urodzilam sn w 40tc 5d.
              • kosa.bar Re: skurcze, twardy brzuch 29.11.13, 11:06
                Dziewczyno każdy przypadek jest inny, nie pisz więc bzdur. Twardnienia króciutkie do 10 na dobę są normą, jesli jest ich więcej to już patologia! Też miałam "tylko" twardnienia, bez bólu, żadnych krwawień i co? Szyjka skróciła się do 1cm i jest miękka, dopiero co wyszłam ze szpitala po zagrożeniu porodem przedwczesnym. Nie dźwigałam , nie przesilałam się,stosowałam "umiarkowany ruch".Teraz mam tonę leków i nakaz leżenia do końca ciąży. Nie masz pojęcia jak to jest umierać z niepokoju gdy dziecko może się urodzić w 26 tygodniu. W pierwszej ciąży miałam włączoną nospę przy tego typu dolegliwościach i nic się nie działo, urodziłam zdrową córeczkę, w terminie. Oczywiście nie ma problemów z napięciem mięśniowym bo nospa nie działa na mięśnie poprzecznie prążkowane, radze się douczyć przed wypisywaniem takich mądrości.
                • trissie Re: skurcze, twardy brzuch 29.11.13, 23:43
                  Dziewczyno każdy przypadek jest inny, nie pisz więc bzdur. Twardnienia króciutk
                  > ie do 10 na dobę są normą, jesli jest ich więcej to już patologia! Też miałam "
                  > tylko" twardnienia, bez bólu, żadnych krwawień i co?

                  To jest patologia w Polsce. Wszdzie indziej norma i fizjologia. Przy kazdej z moich czterech ciąż odczuwalam twardnienia brzucha znacznie czesciej niz 10 razy na dobę, skracająca się szyjka tez jest normą, u niektórych kobiet szyjka skraca się powoli, dlugo przed terminem, ważne jest, zeby nie bylo rozwarcia oraz bólu w dole brzucha. Skoro przyjmowanie ton leków w ciąży daje ci komfort psychiczny, to ok, myslę, ze chodzi o to, zeby mama czula sie bezpiecznie. a poza tym, te firmy farmacautyczne w Polsce tez muszą z czegos zyc, nie mowiac o prowizjach lekarzywink
                  • kosa.bar Re: skurcze, twardy brzuch 30.11.13, 09:48
                    Powinnaś się leczyć na głowę jeśli uważasz,że niemal całkowite zgładzenie szyjki w 26 t.c jest normą. Rozumiem,że urodzenie wcześniaka w tym okresie to też tylko w Polsce patologia? Leki rozkurczowe nie działają na psychikę tylko ROZKURCZOWO, czyli niwelują skurcze, jak bardzo trzeba być tępym żeby tego nie rozumieć? Od komfortu psychicznego są antydepresanty. Według Twojego rozumowania inne leki np przeciwbólowe też działają na psychikę, rozumiem,ze ich nie używasz? Żałosne gdy osoby, które nie mają żadnej wiedzy medycznej wypowiadają sie na forum tonem eksperta, naprawdę żałosne.Jestem tylko bardzo ciekawa, czy gdybyś się znalazła w podobnej sytuacji i odliczała każdy dzień w kalendarzu dalej byś uważała,że to norma.
                    • trissie Re: skurcze, twardy brzuch 01.12.13, 00:29
                      Radzę nie histeryzowac, ale zapoznac sie z zagadnieniem zjawiska placebo. Nie uwazam,ze niemal calkowte zlagodzenie szyjki w 26 tygodniu jest normą, nigdzie tak nie napisalam. Normą jest natomiast systematyczne i powolne skracanie się szyjki i tak - owszem, bylam w takiej sytauacji, tylko ze nikt nie zalecil mi na ten stan paniki i ton lekow. Wyksztalcenie medyczne posiadam, lekarzy poloznikow w rodzinie i wsrod przyjaciol rowniez, pzdrawiam
                      • kosa.bar Re: skurcze, twardy brzuch 01.12.13, 12:03
                        Nie wiem co oznacza Twoje medyczne wykształcenie, bo to szeroki zakres. Widzisz ja jestem nie tylko pacjentką z krótką szyjką, ale też lekarzem. Mam taką zasadę,że nie stawiam diagnozy przez internet nie badając pacjenta bo może to bardzo zaszkodzić. Zjawisko placebo z racji wykształcenia znam-np stosowanie witamin u pacjentów z polipragmazją. Tak więc placebo to nie lek przeciwbólowy w momencie bólu i NIE lek rozkurczowy gdy występują skurcze. A może wykorzystując swoje wykształcenie wytłumaczysz mi dlaczego leki rozkurczowe nie działają?Jakim cudem ich zastosowanie (placebo) hamuje poród przedwczesny? Dlaczego te normalne skurcze zgładziły mi szyjkę? No i wreszcie jaką tajemną wiedzę posiadasz,skąd wiesz,że u autorki wątku wystepuje norma skoro u diabła jej nie badałaś? Wiem jedno,na pewno nie jesteś lekarzem, bo żaden szanujący się lekarz nie wypisuje takich bzdur.
          • podkocem Re: skurcze, twardy brzuch 25.11.13, 19:23
            podobno brzuch może "stwardnieć " do 10 razy na dobę, jeśli zdarza się to częściej albo skurcze robią się regularne to trzeba jechać na IP.

            Bzdura. Pierwszą i drugą ciązę przechodziłam z twardym brzuchem - to JEST normalne. Nienormalne są bóle jak na okres - twardy brzuch nie jest powodem do niepokoju ani łykania tabsów - to czysta natura.
    • figa33 Re: skurcze, twardy brzuch 25.11.13, 13:25
      A ten brzuch dokładnie gdzie Cię boli i robi się twardy? Na górze, po całości, na dole ?
      jeśli górna połowa, to mogą być tylko gazy, zła perstaltyka jelit. Masz pracę siedzącą? Masz jakąś aktywność fizyczną ? U mnie w takim przypadku ( 13 tc) był espumisan na tapecie i spacery, plus dieta bogatoresztkowa, dużo błonnika itp.
      Jak masz paranoję, to oczywiście lepiej upewnić się u 3 lekarza, ale skoro 2 mówi że jest ok, to pewnie jest ? smile Powodzenia !
    • podkocem Re: skurcze, twardy brzuch 25.11.13, 19:20
      Twardy brzuch i kłucia w pochwie są absolutnie normalne - nie należy wcale brać na to nospy. Macica przygotowuje się do porodu i nie trzeba jej w tym przeszkadzać. Bóle jak na okres nie są normalne i o nich należy porozmawiać z lekarzem.
      • franczii Re: skurcze, twardy brzuch 27.11.13, 06:53
        Ja bez boli na okres, tylko na twardniejacym brzuvhu mialam skracajaca sie szyjke we wszystkich ciazach a w srodkowej ciazy rowniez rozwarcie od 30go tygodnia, takze nie wiemczy to zawsze takie normlne, raczej jk zawsze zalezy od indywidulnych sklonnosci i sytuacji.
        • mimi0080 Re: skurcze, twardy brzuch 27.11.13, 09:59
          Takie skurcze są bardzo podstępne, mnie nic nie bolało tylko miałam uczucie jakby dzieciom było ciasno w brzuchu i się rozpychały. Po kilku dniach to twardnienie zaczęło być systematyczne co 5 min. i tak rozwarcie 2 cm tydzień w szpitalu i poród w 29 t.c. sad
          • mallgosia76 Re: skurcze, twardy brzuch 27.11.13, 15:34
            Ja na takie skurcze brałam fenoterol - w 3ciążach,nie ma z tym żartów,lepiej dmuchać na zimne...
            • himilke Re: skurcze, twardy brzuch 27.11.13, 16:01
              Ja z powodu zlekcewazenia przez pierwszego lekarza takich bezbolesnych skurczy wyladowalam w 25 tygodniu na porodowce (porod zatrzymany lekiem atosiban, wowczas w fazie eksperymentalnej), po czym reszte ciazy spedzilam w lozku z lekami. Kolejna ciaza od poczatku do konca byla prowadzona prze innego specjaliste na progesteronie i lekach przeciwskurczowych. Mieszkam w kraju Europy zachodniej, wiec jest oczywista bzdura, ze to tylko w Polsce takie cuda, nie nalezy niczego lekcewazyc, tylko w razie watpliwosci skonsultowac z drugim lekarzem.
    • melo-dy86 Re: skurcze, twardy brzuch 29.11.13, 23:19
      Ja tak mam chyba od początku ciąży. Teraz jestem w 28 tygodniu (7 miesiąc). Na samym początku lekarka zapisała mi magnez. Brałam przez cały 4 i 5 miesiąc. Potem bóle się uspokoiły więc zaczęłam trochę zapominać o tym magnezie. Jakieś 2 tygodnie temu bóle wróciły i to mocniejsze. Biorę znowu regularnie magnez i się nie martwię. Ale to jest już moja druga ciąża więc w ogóle mam znacznie większy luz. W pierwszej ciąży ostatni tydzień chodziłam z 2 cm rozwarciem i jakoś córka spokojnie poczekałam na swój termin.

      Co do ruchów to w pierwszej ciąży czułam je w 19 tygodniu. Początkowo raz na kilka dni. Dodam, że jestem raczej szczupła.
      • kosa.bar Re: skurcze, twardy brzuch 30.11.13, 09:50
        No sie nie dziwię,że córka wytrzymała tydzień,sytuacja jest "trochę" inna w 26 t.c.
        • izetka Re: skurcze, twardy brzuch 01.12.13, 21:40
          A jak wy czujecie to twardnienie brzucha? Jak to sie czuje? Mnie kiedys badal jeden lekarz i powiedzial ze mam twardy brzuch, a ja tego wogole nie czulam... Niektore dziewczyny czuja tez macice gdzie im sie kończy.. Jak tego tez nie moge wyczuc.. Chyba jakas ulomna jestem czy co...
          • aguu17 Re: skurcze, twardy brzuch 02.12.13, 10:54
            Brzuch jest wtedy twardy, nie da się go "luźno" nacisnąć, czuć opór.

            A co do normy/patologii. Twardnienia i skurcze są normalne, to fizjologia, macica trenuje itd. O ile nie powodują one skracania czy rozwierania szyjki. Jak w badaniu wewn. nie stwierdza się nic niepokojącego to nie ma się czym martwić.
            • elzunia25 Re: skurcze, twardy brzuch 08.12.13, 22:59
              W końcu wylądowałam w szpitalu z tymi skurczami. Leżałam tydzień. Dostawałam lek Adalat. Fatalnie się po nim czułam. Ale skurcze narazie ustałysmile
            • dwustumilowylas Re: skurcze, twardy brzuch 25.12.13, 20:08
              nie do końca się zgodzę, ja miałam od 27 tygodnia skurcze i twardnienia patologiczne mimo że nie skracała się szyjka ani nie było rozwierania szyjki. Skurcze były tak silne, że lekarze nie obawiali się przedwczesnego porodu, ale wewnętrznego niedotlenienia dziecka i pęknięcia macicy.
Pełna wersja