Cera w ciąży

10.12.13, 12:11
Witam.
Jestem w 10 tyg ciąży, a moja cera od kilku dni przypomina cerę pryszczatego nastolatka (dodam, że wiekowo jestem grubo po 30wink. Nie jest to moja pierwsza ciąża, w poprzednich cera była idealna. Nigdy nie miałam większych problemów w cerą (poza tym, że jest alergiczna i wrażliwa) nie miałam pryszczy nawet w okresie dojrzewania, a teraz to jakaś masakra. Mam kilka idealnie dopasowanych kremów, których używam na zmianę. Podkładów, pudrów używam tylko na "większe wyjścia" bo cera do tej pory była bez skazy. Cała twarz, szyja, dekolt, a nawet plecy są w pryszczach. Jak to wygląda u Was? Macie jakieś sposoby żeby się tego pozbyć? Zastanawiam się nad wizytą u dermatologa.
    • truskawka2013 Re: Cera w ciąży 10.12.13, 12:23
      Ja tez pryszczata. Jako nastolatka miałam może pojedyncze wypryski raz na jakiś czas a tu szok..Sposobów nie mam i chętnie poczytam. Staram się nie kombinować przy twarzy, nie wyciskac...
    • kosa.bar Re: Cera w ciąży 10.12.13, 13:22
      Trądzik w ciąży jest konsekwencją zmian hormonalnych, możesz podejść do dermatologa, chociaż wiekszość leków przeciwtrądzikowych jest zakazana w ciąży. Najważniejsze jest nawilżanie (nie natłuszczanie) skóry dobrym kremem, warto się zaopatrzyć w jakieś lepsze dermokosmetyki. Nie radzę nic wyciskać,nawet u kosmetyczki. W poprzedniej ciąży poszłam ze zwykłym trądzikiem, a kilka dni po oczyszczaniu miałam ropne krosty rozlane po całej twarzy, w wymazie zakażenie E.coli. Nie mogę patrzeć na fotki z tamtego okresu.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Cera w ciąży 10.12.13, 13:34
      Ja miałam brzydką cerę w pierwszym trymestrze i plecy też obsypane. Potem się poprawiło i teraz jest lepiej niż przed ciążą, a na plecach nie mam żadnych pryszczy, co jest w ogóle ewenementem smile Ale ja zawsze miałam skłonności do wyprysków, więc mnie to jakoś nie ruszało, jak mnie na początku wysypało. Wydaje mi się, że nie ma co walczyć z pryszczami w ciąży na siłę, bo to wszystko kwestia hormonów i żadne mazidła w tym przypadku nie pomogą, a pewnie jakieś sterydy czy inne lekarstwa, które mogłyby zadziałać, nie są zalecane w ciąży. Oczywiście, jeżeli bardzo ci to przeszkadza i nie wystarcza ci ratowanie się korektorem czy podkładem, to wizyta u dermatologa nie zaszkodzi.
    • ret-yk Re: Cera w ciąży 10.12.13, 14:06
      Mnie też na początku pierwszej ciąży wysypało, mimo że nigdy wcześniej takich problemów nie miałam, i też czułam się nieco dziwnie - miałam dokładnie 30 lat, jak zaszłam w ciążę, a tu problemy nastolatki. I to w lecie wtedy było, brrr, i jeszcze miałam własny ślubwink. Ale gdzieś w okolicach połowy ciąży minęło i nie wróciło. Teraz jestem w drugiej ciąży i się nie powtórzyło, cera ok jak zawsze. Za to mdli mnie całymi dniami, czego nie miałam w pierwszej ciążysmile - coś za coś może. Do dermatologa wtedy nie poszłam, bo w ciąży to i tak niewiele można, jeśli chodzi o leki... No i naprawdę po kilku tygodniach wróciło do normy.
      Pozdrawiam!
      • mima14 Re: Cera w ciąży 10.12.13, 14:54
        U mnie niestety wszystkie objawy ciąży, więc teoria coś za coś nie bardzo się sprawdzasmile
        opryszczona jestem, mdłości i wymioty 24/h, słabo mi, może chociaż minie wcześniej, bo w poprzedniej ciąży mdłości i wymioty trzymały do dnia porodu, a do tego ekstremalna zgaga. W aptece polecili mi vichy normaderm, zobacze czy zadziała, bo generalnie moja cera bardzo lubi kosmetyki vichy.
        • marygirl Re: Cera w ciąży 11.12.13, 08:17
          Z synkiem miałam super cere a teraz pryszcze i mega wypadajace włosy w 2-3mies.może to na córke?a u was jak z tym było?
          • bisiek10 Re: Cera w ciąży 11.12.13, 14:12
            Na poczatku tez mnie wysypalo ale wlosy i paznokcie mialam jak nigdy.Nic nie wypadalo,polysk jak po wizycie u fryzjera a paznokci nic nie ruszalo oprocz obcinaczek smile Mam coreczke smile A jesli chodzi o kosmetyki normaderm to w moim przypadku bylo to wywalenie kasy w bloto.Nic nie pomagalo.W koncu odpuscilam i samo przeszlo jakos po 3 miesiacu.
            • mima14 Re: Cera w ciąży 11.12.13, 14:56
              U mnie w ciąży z synem cera super, włosy, paznokcie też jak nigdy, ciąża z córką tak samo, na początku byłam pewna, że to znowu chłopak bo identycznie się czułam i dobrze wyglądałam. Teraz jeszcze nie znam płci, ale jak widać nie ma żadnej zależności między wyglądem a płcią.
    • mayaalex Re: Cera w ciąży 14.12.13, 17:53
      U mnie w pierwszej ciazy na poczatku tez mnie wysypalo strasznie, potem sie wszystko w miare uspokoilo. Teraz jestem w 15 tygodniu i tez, po poczatkowym wysypie, widac juz lekka poprawe.
      Za pierwszym razem chlopak, teraz podobno dziewczynka wink
      • cibeles Re: Cera w ciąży 17.12.13, 21:33
        Ja zawsze miałam problemy z cerą. Na początku ciąży było ok, potem właśnie koło 10-12 dramat, teraz 19tc i cera się w miarę uspokoiła. U dermatologa byłam, praktycznie nic antytrądzikowego nie wolno bo zawierają substancje upośledzające rozwój płodu. Mi osobiście pomaga krem La Roche Posay Effaclar Mat (używam też ich żelu).
        W okresie najgorszych wyprysków endokrynolog mnie "pocieszyła", że to hormony i będzie gorzej big_grin
        • mima14 Re: Cera w ciąży 18.12.13, 10:55
          Okazało się, że moje wypryski są spowodowane spadkiem progesteronu, na szczęście z dzieckiem wszystko jest ok, przyjmuje luteinę i duphaston i widzę małą poprawę.
          • cibeles Re: Cera w ciąży 20.12.13, 11:32
            Jednak co organizm to inaczej - mnie po duphastonie wypryszczało big_grin
            Najważniejsze, że z Dzidzią wszystko dobrze smile
            • marygirl Re: Cera w ciąży 20.12.13, 15:44
              To normalne,duphaston to progesteron drugiej fazy cyklu,wtedy cera zawsze gorsza.u mnie 20tc nadaj pryszczata okrutnie,ma być córka big_grin
    • malamuszelka Re: Cera w ciąży 01.01.14, 23:12
      Ja w obu ciążach miałam fatalną cerę. Pół biedy krosty na twarzy (nie były jakieś bardzo tragiczne), ale cała szyja, kark i górna część pleców są po prostu usiane wulkanami. Nie mam niestety na to żadnego sposobu, wydaje mi się, że próbowałam już wszystkiego. Chyba trzeba przeczekać i już sad
Pełna wersja