objawy porodu...

12.12.13, 19:26
Hej dziewczyny! wink

Jestem pierwszy raz w ciazy. To juz 38 tydzien i na 25 grudnia mam termin porodu (wg badania usg z 12 tygodnia). I mam pytanko... Bo czytalam wszedzie, ze kobieta jest w stanie wyczuc, ze porod powoli sie zbliza. Mialyscie tak?
    • e-milia1 Re: objawy porodu... 12.12.13, 20:01
      na kilkanascie,kilkadziesiat godzin przed porodem wypada czop, czesto w kawalka. nie da sie go przeoczyc. przy pierwszym porodzie mialam skurcze i poszlam do wanny. polozna mi mowila, ze jak po kapieli przejda to byl to falszywy alarm, jak sie wzmocnia to zaczyna sie porod. u mnie po kapieli bylo gorzej. do tego mialam biegunke. skurcze byly paskudne. przy drugim skurcze byly takie sobie wiec sie jakos nie przejmowalam. odeszly mi wody. na szczescie od razu pojechalismy do szpitala i dobrze, ze tak szybko to zrobilismy po godzine pozniej juz urodzilam. nie boj sie, nie przegapisz porodu smile powodzenia
      • evelinkka24 Re: objawy porodu... 12.12.13, 20:09
        No takie objawy to znam z opowiesci ;p Mi chodzilo raczej o to, ze niby jakies zmiany w samopoczuciu, jakies bole w podbrzuszu, obnizony brzuch... Ten brzuch to chyba faktycznie mam ciut nizej, ze gdy siedze to lerzy mi na udach ;p A co do tego czopa to nie wiem czy to zauwaze, bo cala ciaze mam problem z lekka infekcja... W sumie to w 28 tygodniu bylam w szpitalu na 3 dni na obserwacji i dostalam tabletki Gynalgin. Od tamtego czasu uplawy PRAWIE ustaly, ale od kilku dni widze, ze znowu mam biale, wodniste uplawy jakby bialko kurze i nie wiem czy to ten czop, czy nawrot infekcji.... sad
        • 11.jula Re: objawy porodu... 12.12.13, 20:42
          przy pierwszej ciąży czop mi wypadł na ok. 3 godz. przed porodem, do tego skurcze regularne, ale nie bolesne, przez co w szpitalu zjawiłam się z 8-cm rozwarciem, bo wcale mi te bóle nie dokuczały!! Przy drugim porodzie odeszły mi wody i nic poza tym, żadnych bóli więc dostałam kroplówkę. Teraz zobaczymy jak będzie. Przy poprzednich porodach nie miałam żadnych przeczuć, niepokojów. A kilka dni temu w nocy obudziłam się z potwornym lękiem, że to już się zaczyna (miesiąc za wcześnie), bolał mnie brzuch i cały czas miałam wrażenie mokrości. Nie wiem co to było, ale na szczęście fałszywy alarm
          • e-milia1 Re: objawy porodu... 12.12.13, 22:05
            Ten czop to nıe uplawy.to taka galaretka przezroczysta,czesto z domieszka krwi.mi przy drugim dziecku poszly wody,myslalam,ze mlody mi na pecherz nacisnal i ze popuscilam.umylam sie wiec,zalozylam nowa pizame i poszlam spac.Po czasie przebudzilam sie bo mi sie przypomnialo jak kolezanka opowiadala,ze tez miala przy odejsciu wod wrazenie jakby popuscila. Wstalam wiec i zaczelo sie ze mnie lac.czesto sie zastanawiam czy nıe urodzilabym w domu gdybym zasnela i olala sprawe?skurcze mialam malobolesne,dopiero te parte bolaly ale to bylo jakies pol godzinki. Wczesniej spokojnie bylo.przy pierwszym mialam skurcze ze Az mdlalam i tego sie spodziewalam takze przy drugim porodzie.teraz obawiam sie,ze nıe wyrobie sie Do szpitala.
        • bea-luz Re: objawy porodu... 17.12.13, 15:30
          Dwa tygodnie przed porodem dokuczały mi skurcze BH. Na trzy dni przed porodem nie mogłam chodzić. Tak mnie główka dziecka uwierała, że wręcz musiałam się wspinać po schodach. Pozostawało czekać na odejście wód.

          Co do powyższej wypowiedzi koleżanki, ja czopek przeoczyłam, wody odeszły w środku nocy ale pod koniec też byłam tak podekscytowana jak Ty smile
    • czarnywrobel Re: objawy porodu... 12.12.13, 22:12
      Nie miałam. Dwa razy rodzilam bez żadnych przeczuć i objawów. Czop jest mi znany jedynie z lektury.
    • aninka9 Re: objawy porodu... 13.12.13, 00:14
      (Jeszcze raz bo tamto skasują z wzgl. na sygnaturki)

      I za pierwszym i za drugim razem zaczęło się nagle, bez uprzedzenia. Oczywiście wcześniej były jakieś tam napinania brzucha, nawet regularne, zanikające, ale to w przeciągu 2-3 tygodni przed porodem. Czop zaczął odchodzić 2 tygodnie przed porodem. Ogólnie za drugim razem robiłam wszystko aby urodzić - łącznie z tańcami, naparem z liści malin, drażnieniem sutków a dzieć i tak urodził się w terminie z usg jajeczkowania- co do dnia, a nawet godzinysmile
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: objawy porodu... 13.12.13, 10:09
      A ja mam takie pytanie: ak już się zaczyna poród, to jak się zachowuje dziecko? Jest spokojne i się nie rusza, czy wręcz przeciwnie?
      • memphis90 Re: objawy porodu... 14.12.13, 15:25
        Moje były bardzo spokojne. Skupiały się na czekającej je podróży.
    • sztuka.latania Re: objawy porodu... 13.12.13, 10:35
      Kilka tygodni temu sama się nad tym zastanawiałam smile
      W ostatnich dwóch tygodniach ciąży występowały u mnie bezbolesne napięcia brzucha.

      Dzień przed terminem porodu odeszły mi wody, czop odszedł razem z wodami a nie kilka dni czy godzin wcześniej. Po kwadransie dostałam regularnych skurczy co 2-3 min.

      W moim więc przypadku nie było żadnych oznak, że to już, żadnych skurczy przepowiadających ani powoli rozkręcającego się porodu, tylko niespodziewane odejście wód i od razu skurcze na takim poziomie. Dodam, że to była moja pierwsza ciąża smile

    • feronique Re: objawy porodu... 13.12.13, 19:35
      Ja w pierwszej ciąży miałam straszny przypływ energii i ochoty na sprzątanie (a zazwyczaj nie jestem porządnisią) - do czwartej rano biegałam po domu i sprzątałam, po czym położyłam się w łóżku i od razu odeszły mi wody, przy czym sama akcja się nie zaczęła i skończyło się wywoływaniem porodu. Teraz jestem w 38 tygodniu ciąży. Ostatnio obudziłam się o 3 rano i pierwszą moją myślą było, że trzeba umyć lodówkę, więc myślałam, że znowu coś jest na rzeczy, ale mijają kolejne dni i jakoś nic z tego. A bardzo chętnie już bym urodziła.
    • stella_auditore Re: objawy porodu... 13.12.13, 21:15
      U mnie zero objawów porodu.
      Byłam na kontroli u gina, stwierdził rozwarcie (3 cm?) i dał skierowanie do szpitala.

      W szpitalu na IP miałam już 6 cm, na sali po niecałej godzinie 9 cm wink
      Czop mi odszedł dopiero po palpacyjnym badaniu szyjki macicy.
      Pęcherz mi ch...e sami przebili na sali, bez mojej zgody tongue_out
      Po 40 minutach było już po wszystkim ;P

      Druga ciąża - trochę inaczej, bo skurcze regularne już od 28 tc. Fenoterol i leżenie je uspokajał. Czop straciłam gdzieś koło 30 tc, rozwarcie było na 1,5 cm.
      Potem leżenie i leżenie w szpitalu (lekarz mnie ostrzegl, że muszę się połozyć w szpitalu, bo jak zacznie się akcja, to nie zdążę dojechać), aż odstawili mi leki (po skończeniu 33 tc) i zaczęła się regularna akcja skurczowa. Czekałam może z godzinę z tymi skurczami na zwolnienie sali operacyjnej, na szczęście udało się z cesarką smile
      • evelinkka24 Re: objawy porodu... 14.12.13, 13:54
        No ja też właśnie już bym chciała urodzić- tym bardziej, że termin mam na 25 grudnia. heh. A chciałabym jednak święta już w domu z maluszkiem spokojnie spędzić.
    • memphis90 Re: objawy porodu... 14.12.13, 15:24
      Nic, zero. Żadnych przeczuć i niepokoju, żadnego krążenia z kąta w kąt i wicia gniazda z poduszek w kąciewink Za drugim razem w dniu porodu miałam KTG - i nie pokazało nawet jednego skurczyku, a w nocy synek był już z nami smile Niemniej jednak nie martw się- nie przegapisz, nie ma takiej opcji.
    • emigra75 Re: objawy porodu... 14.12.13, 17:08
      Na kilka godzin przed porodem miałam wielką ochotę na sex smile Zwymiotowałam (organizm się oczyszczał), miałam rozwolnienie w trakcie którego odszedł mi czop, delikatne skurcze. Po 4 godzinach urodziłam.
      • kerri31 Re: objawy porodu... 27.12.13, 21:55
        emigra75 napisał(a):

        > Na kilka godzin przed porodem miałam wielką ochotę na sex smile Zwymiotowałam (org
        > anizm się oczyszczał), miałam rozwolnienie w trakcie którego odszedł mi czop,


        I to wszystko atrakcje podczas seksu ??? wink
    • kerri31 Re: objawy porodu... 16.12.13, 13:23
      Nie, dzien jak codzien. Zero szczególnych objawow , nic nie zapowiadalo porodu. zaczelo sie nagle od mocnych skurczy.
      • marygirl Re: objawy porodu... 16.12.13, 15:41
        U mnie zaczeło sie od odchodzenia czopa,strasznie tego dużo było myślałam że to wody,taki śliski rożowy płyn,po 3 godz skurcze przez 2 dni i brak rozwarcia,oxytocyna a na koncu cc.brzuch sie obnizył pare tyg wcześniej,przeczucia nie było tylko to czekanie no kiedy w końcu?? tongue_out
      • evelinkka24 Re: objawy porodu... 16.12.13, 17:10
        No ja wciąż czekam sad Też nic się nie dzieje narazie, a jeszcze tylko niby 9 dni. Mam nadzieję, że synek do 25 przyjdzie na świat i że nie będę musiała czekać dłużej, bo to czekanie już mnie dobija.
        Jestem taka podekscytowana i przejęta jego narodzinami. Wprost doczekać się nie mogę. smile
    • markoco29 Re: objawy porodu... 16.12.13, 22:03
      Jeśli chodzi o przeczucia to oczywiście były. Byłam w 40stym tygodniu ciąży, więc trudno się nie domyślać, że poród może nastapić lada chwilasmile
      Mimo tej świadomości do szpitala dojechałam z 8 centymetrowym rozwarciem i od razu mnie na łóżko porodowe położyli. A to dlatego, że miałam jedynie bóle krzyżowe, co mnie zmyliło. Najpierw, co jakiś czas (nawet nie mierzyłam co ile), a potem już co chwila (co 2-3 minuty!!!!). Żadnych bóli brzucha, czopa, odejścia wód. Tylko takie mega łupanie w krzyżu.

Pełna wersja