juliette2010
01.01.14, 16:14
Czy któraś miała ?
To był mój 4-ty poród, na podtrzymaniu ( pessar + szew) bardzo szybki i w 10-tej dobie wzięłam się ostrzej za porządki, i trochę pobiegałam ,trochę dźwignęłam i nie wiem czy nie doszło do obniżenia się macicy, bo zaczęłam na nowo krwawić, częściej muszę do WC i mam jakby słabą kontrolę nad zwieraczami, bolą krzyże i wyczuwam znacznie nizej szyjkę macicy w pochwie....no i zaczęłam się martwić , czy przypadkiem nie spowodowałam obniżenia się aparatu podtrzymującego

Wizytę mam dopiero za miesiąc, chodzę i robię w pasie, mija dwa tygodnie, wciaż są krwawienia, czy powinnam się niepokoić ?
Czytałam ,że przy szybkich porodach nie ma czasu na odpowiednie rozciągnięcie całego aparatu, który przez to też może być osłabiony, poza tym wyjątkowo mocno bolała mnie obkurczająca się macica, do tego skończyłam 40-tkę....
Jeśli któraś miała takie problemy co dalej?Wiem, że warto ćwiczyć mięsnie kegla, ale jak na razie to nawet nie jestem zatrzymać oddawania moczu w trakcie , tak osłabione są mięśnie....
Z góry dziękuję za każde radę...