Zmiana lekarza prowadzącego.

05.01.14, 11:15
Jestem w 11 tygodniu ciąży i jest to moja pierwsza ciąża. Za bardzo więc nie wiem jak powinien zajmować się mną mój lekarz prowadzący (z NFZ), ale po dwóch wizytach (pierwsza stwierdzenie ciąży na podstawie betaHCG zrobionego na własną rękę i druga samo USG) mam wątpliwości czy dobrze ciąża będzie prowadzona bo lekarz mimo mojej prośby nie założył mi karty ciąży (trochę się teraz martwię bo mam nawracające zapalenie zatok i w sumie jakbym miała też inne dolegliwości pewnie by się ona przydała do innego lekarza czy szpitala), następna wizyta dopiero za 2 tygodnie a mnie niestety już złapały te zatoki i umieram z bólu uncertain Kolejna sprawa nie wiem czy nie skierował mnie na za mało badań bo w sumie z tego co było to tylko mocz, morfologia, WR, grupę krwi sama robiłam (myślałam, że robi się ich więcej). Ogólnie mam widoczną wadę wzroku - nic nie pytał o oczy czy nie dał skierowania do okulisty, mam też widoczną nadwagę ok. 29 BMI po leczeniu hormonalnym - zero zainteresowania ciśnieniem (nie miałam mierzonego u niego ani razu) ani moją wagą a wywiad rodzinny jest taki, że jednak ta cukrzyca i nadciśnienie jest w rodzinie uncertain Nie wiem czy przesadzam bo nie wiem jak to mają wyglądać takie wizyty ale jestem zaniepokojona trochę. Tak poza tym jednak zrezygnuję z niego po tym jak wywalił za drzwi mojego narzeczonego, który chciał być ze mną na USG - nie wiem czy lekarz miał prawo tak postąpić uncertain?
    • calvi-nai Re: Zmiana lekarza prowadzącego. 05.01.14, 12:21
      Bez paniki! W "jukej" to nawet do lekarza nie chodzą, bo ciążę "prowadzi" położna, a z dziećmi ok wink
      A tak poważnie-ja na każdej wizycie miałam najpierw wywiad, mierzenie ciśnienia i wagi. Poza tym prawie zawsze badanie i usg. co do badań krwi i moczu - robiłam co 2 m-ce bo wyniki idealne, ale wiem że niektórzy robią co m-c albo i częściej. Ja robiłam wszystko prywatnie - wr hbs tokso hiv glukoza odczyn coombsa i gr krwi. Skierowania o ile mi wiadomo nie dostaniesz na te badania uncertain ale też nie robi się ich wszystkich od razu !
      Co do karty ciąży- ja mam odkąd u młodego była widoczna akcja serca. Musi założyć bo właśnie w kartę wpisuję się m in wszystkie wyniki badań.
      Poza tym jak będziesz chciała się potem starać o becikowe to musisz mieć zaświadczenie że byłąś pod opieką od 10tc, u mnie właśnie wystarczyło okazanie karty ciąży.
      • crulotka Re: Zmiana lekarza prowadzącego. 05.01.14, 13:35
        Jeśli chodzi o wyżej wymienione badania, to oczywiście, że można dostać skierowanie...niby dlaczego nie?
        Moim zdaniem lekarz do zmiany (dla mnie z tego choćby powodu, że nie mógł Tata wejść do gabinetu).
        Ja nie jestem jakaś szczególnie wymagająca, ale też zmieniam lekarza zaczynając II trymestr. Olewacki stosunek Pani Doktor do mojej ciąży mnie do tego przekonał. Jak zapytałam o ból ciągnący brzucha, który zdarzył mi się może ze 3 razy, to przepisała luteinę (w 11 tc). Jak zapytałam czy mam brać jakieś witaminy, to "taaaak...pewniee"...jak często ? "jak Pani chce" uncertain
        Uważam się za osobę z którą można porozmawiać merytorycznie i dlatego uważam takie podejście lekarza za nieco niepoważne.
        Jeśli chodzi o kartę ciąży, to też miałam założoną dopiero kiedy widoczna była akcja serca.
        Pozdrawiam i życzę spokojnej ciążysmile
    • asiorex_krk Re: Zmiana lekarza prowadzącego. 05.01.14, 15:49
      Witaj
      Lekarza zmieniłabym choćby dlatego że mu nie ufasz. W obu ciążach próbowałam chodzić za free do lekarza, w pierwszej do NFZ, w drugiej na pakiet firmy i niestety Panie mnie powalały swoją ignorancją. Zero badań, zero zrozumienia, zero informacji nawet jak prosiłam, dopytywałam. Zmieniłam na prywatnych lekarzy. Nie ma nic gorszego niż lekarz ktoremu się nie ufa. Co do karty to mnie zakładano zawsze gdy ciąża została potwierdzona na usg. W drugiej ciąży w 6 tygodniu dostałam zaświadczenie dla pracodawcy.
      • trzcina1986 Re: Zmiana lekarza prowadzącego. 05.01.14, 16:07
        No właśnie miałam pierwsze USG, było serduszko bijące i nawet 3 centymetrowe dzieciątko machało rączkami smile i zdziwiłam się, że karty jednak nie założył, chodzę do niego od 8 tygodnia, więc chyba wypisze zaświadczenie do becikowego... jednakże było mi strasznie przykro, że moja Połówka nie mogła widzieć Maluszka - ja w sumie chciałam się nawet wykłócać, ale mój M. mnie uspokoił a potem w sumie wyjaśnił, że lepiej sobie wroga z lekarza nie robić bo i tak jak go zmienimy to może trafimy na niego w szpitalu przy porodzie a porodówka jedna w mieście więc w sumie miał rację, ale o mało nie popłakałam się na tym usg z żalu... na USG idziemy płatnie już razem smile lekarza wybrałam po opiniach na forum i najpierw poszłam do niego na NFZ bo chciałam zobaczyć czy warto a potem może pójdę prywatnie do niego - no cóż chyba jest tylko zainteresowany bardziej tymi co płacą uncertain no cóż muszę znaleźć innego bo już czuję, że mam zmiany ciśnienia w oku i wieczny problem z zatokami a jednak wolałabym żeby zajął się mną ktoś choć trochę zainteresowany moim zdrowiem i pytaniami... trochę się wszystkim martwię za bardzo, ale chyba jak każda z pierwszą fasolką wink dziękuję Wam za odpowiedzi smile
    • ilik1 Re: Zmiana lekarza prowadzącego. 07.01.14, 09:55
      Witaj,
      ja bym zmieniła.
      Jestem w drugiej ciąży i chodzę prywatnie do tej samej gin która prowadziła poprzednią ciążę (wtedy na NFZ) więc mam niejako porównanie.
      Co miesiąc dostaję skierowanie na badanie moczu, co dwa na morfologię. Na każdej wizycie mam mierzone ciśnienie, kontrolę wagi, badanie na fotelu i usg (najpierw były dopochwowe, a ostatnio dopochwowo i przez brzuch bo miałam opisowe).
      Jeśli moja połówka jest ze mną to lekarz prosi na usg.
      Zawsze na początku wizyty mam wywiad o moje samopoczucie, zawsze dostaję odpowiedź (obszerną!) na moje pytania i wątpliwości co do badań, prowadzenia ciąży i mojego samopoczucia. I to nie jest kwestia tego że chodzę prywatnie, bo równie komfortowo czułam się będąc pod opieką tej pani na NFZ. Ona po prostu taka jest smile
      Unikałabym rozreklamowanych lekarzy. Czasem bywa tak że jadą po prostu na opinii i mało im zależy na pacjentce (sama poszłam do takowego i okazało się to kompletnym błędem).

      pozdrawiam

      PS. mogłabym sobie oszczędzić kosztów i chodzić państwowo ale uznałam że moje samopoczucie i komfort są bezcenne.
Pełna wersja