whiteania1980
14.01.14, 08:37
Moja sytuacja wygląda następująco:
Nie znam dokładnego wieku ciąży. Nie pamiętam kiedy była ostatnia @ - zakładam nawet 2 tygodnie pomyłki, a przez niedoczynność tarczycy jajeczkowanie mogło mi się opóźnić (jak twierdzi endokrynolog). W każdym razie podejrzewam 6-8 tydzień ciąży, wnioskując po wielkości pęcherzyka i wyniku HCG. Wczoraj ginekolog mnie załamał, bo robiłam już 3 USG i wciąż nie widać zarodka a ja byłam pewna że już zobaczę serduszko

Chronologicznie wygląda to tak:
1. Pierwsze USG - nic nie widać, HCG=77; po 4 dniach podwojenie HCG=155
2. Po 8 dniach drugie USG - ledwo widać pęcherzyk 4mm, oczywiście pusty
3. Po kolejnych 2 tygodniach trzecie USG - pęcherzyk 10mm, pusty, bez żółtka, bez echa
4. Dziś ponownie robiłam beta HCG i jutro powinno być między 20 tys. a 240 tys. Jeżeli będzie niższe to chyba nic z tego.
Objawy mam typowe dla ciąży: na początku bóle brzucha, teraz już przeszły, czasem coś zakłuje, bardzo bolesne piersi od jakiś 2 tygodni, wrażliwość na zapachy, senność, zmęczenie, sporadyczne mdłości. Lekarz nie wyklucza ciąży pozamacicznej z pustym pseudopęcherzykiem w macicy.
Jestem załamana bo mimo że to nieplanowana ciąża i bardzo nas zaskoczyła, to już się z mężem przyzwyczailiśmy do myśli o drugim dziecku i bardzo go chcemy.
Czy któraś z Was miała podobnie, że w 6-8 tyg nie było widać zarodka a potem urósł i było dobrze? Czy beta HCG rośnie nawet gdy pęcherzyk jest pusty? Wciąż mam nadzieję, że ta ciąża jest o wiele późniejsza niż nam się wydaje i dlatego jeszcze nie ma dzidzi na monitorze. Bardzo się martwię i dlatego proszę o wsparcie.