Czy po 35 r.ż. test Pappa zawsze wychodzi źle?

19.01.14, 15:11
Im więcej czytam na ten temat tym mam więcej wątpliwości. Boję się wykonywać ten test jeśli (daj Boże) usg genetyczne wyjdzie poprawnie. Wiele dziewczyn po bardzo dobrych wynikach z usg genetycznego przechodziła dramatyczne chwile z powodu złych wyników testu Pappa, a potem oczekiwania na wyniki amniopunkcji. Niestety z uwagi na wiek dwóch lekarzy zaleciło ten test. A ja się go zwyczajnie bardzo boję.
Wiem, że diagnostyka jest ważna, ale taki stres jaki wielu kobietom funduje ten test z pewnością nie służy ani mamie ani dziecku.

Czy są tutaj mamy, którym pomimo wieku ten test wyszedł poprawnie?
    • misskaffee Re: Czy po 35 r.ż. test Pappa zawsze wychodzi źle 19.01.14, 16:42
      Nie zawsze. U mnie w pierwszej ciąży (miałam 33 lata) Pappa zwiększyła ryzyko. W obecnej (35 lat) po średnim usg (zwiększone ryzyko) po Pappie ryzyko znacznie się obniżyło. Zatem może być różnie.
    • kosa.bar Re: Czy po 35 r.ż. test Pappa zawsze wychodzi źle 19.01.14, 17:02
      Oczywiście,że nie zawsze wychodzi źle. Akurat u mnie usg wykazało zwiększoną przezierność (ryzyko 1:300),natomiast po Pappa ryzyko spadło do 1:1000. I tak zrobiłam test NIFTY żeby się upewnić, wyszedł ok.
      • agawus Re: Czy po 35 r.ż. test Pappa zawsze wychodzi źle 19.01.14, 17:21
        Potwierdzam. Mój test PAPPA, wykonany w 38 r.ż. wykazał ryzyko wad 20-krotnie niższe niż wynikające z wieku. Najwyższe prawdopodobieństwom dla zespołu Downa, było na poziomie 1:2500, najniższe 1:10000. Bardzo mnie więc mnie ten test uspokoił. Wyniki usg połówkowego - jak na razie - potwierdziły, że wszystko OK smile
    • nati_28 Re: Czy po 35 r.ż. test Pappa zawsze wychodzi źle 19.01.14, 18:58
      To mnie pocieszyłyście. Ale i tak się boję. Podobnie jak samego usg genetycznego. Oby wszystko było dobrze.
      • vanillafields [...] 19.01.14, 20:26
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • ca.melia Re: Czy po 35 r.ż. test Pappa zawsze wychodzi źle 19.01.14, 20:34
          Nie,

          mam 36 lat, test Pappa wyszedł mi na poziomie 15 letniej dziewczyny.
        • kasiak37 vanillafields 20.01.14, 09:30
          zajrzyj prosze do watku na szpilce dot. sygnaturek i ich regulaminowej wielkosci.
    • mariolka55 Re: Czy po 35 r.ż. test Pappa zawsze wychodzi źle 19.01.14, 20:58
      nie zawsze ,u mnie ryzyko sie obniżyło po pappa i usg i to znacząco
      test wyszedl bardzo dobrze ,bałam sie go robic ale moja gin. mnie przekonała

      teraz mam połówkowe i znowu stres ,ale jestem dobrej mysli
      • kasiak37 mariolka55 20.01.14, 09:31
        gratuluje ciazysmile
    • me-lissa Re: Czy po 35 r.ż. test Pappa zawsze wychodzi źle 19.01.14, 21:11
      Każdy myślący człowiek stresuje się w takich sytuacjach, kiedy mój gin dzwonił z wynikami pappy ręce tak mi się trzęsły że upuściłam telefonsmile Wyniki: ZD jak 1:8000, ZE i ZP jak 1:100000. W ciążę zaszłam 3 tyg przed 35. urodzinami. Resztę ciąży byłam już spokojnasmile Jeśli usg i biochemia wyjdą dobrze ryzyko spadnie znacząco niezależnie od wieku, jeśli wyjdą źle ryzyko będzie wysokie i u nastolatki.
    • dag_dag Re: Czy po 35 r.ż. test Pappa zawsze wychodzi źle 19.01.14, 21:57
      Mój wyszedł rewelacyjnie, miałam 35 lat.
    • mayaalex Re: Czy po 35 r.ż. test Pappa zawsze wychodzi źle 19.01.14, 22:43
      W pierwszej ciazy i test i usg wyszly mi rewelacyjnie - mialam 35 lat (prawie 36). W drugiej usg wyszlo tak sobie a test znow super i ogolne ryzyko sie zmniejszylo i jest znacznie nizsze niz przecietne dla wieku. Czekam teraz na polowkowe usg, mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze. Aha, teraz mam 38 lat.
      • yvona73pol Re: Czy po 35 r.ż. test Pappa zawsze wychodzi źle 20.01.14, 06:47
        U nas (Australia) robia od razu pappa z krwi, razem z BhCG (cokolwiek to znaczy wink ) i lacza to z przeziernoscia i wiekiem.
        Jak u mnie sam wiek w trisomii 21 mial rokowania 1:79, tak po badaniach mam 1:1.585 czyli bardzo znaczaca roznica. Odpowiednio trisomia 18 wiek: 1:193, badania: 1:3.869, trisomia 13 wiek: 1:607, badania 1:12.136.
        W grudniu skonczylam 40 lat.

        W poprzednich ciazach wyniki tez mialam takie, czyli po badaniach ciaza niskiego ryzyka.
        • joasiaabb Re: Czy po 35 r.ż. test Pappa zawsze wychodzi źle 19.02.14, 17:00
          Mam 38 lat u mnie wynik testu Pappa wyszedł bardzo dobrze
    • chyba.ze Re: Czy po 35 r.ż. test Pappa zawsze wychodzi źle 19.02.14, 19:15
      Wyszedł bez zarzutu.
    • anek_1online Re: Czy po 35 r.ż. test Pappa zawsze wychodzi źle 23.09.14, 16:41
      Dziewczyny, ku przestrodze. Napiszę w skrócie, ale obiecałam sobie, że po wyniku będę opowiadać wszystkim moją historię ku przestrodze. 36 l, poronienie zatrzymane w 10 tyg około 9 m-cy temu. Wyniki pappa: po usg najwyższe ryzyko -trisomia 21- 1:700, przezierność 1,9, po biochemii 1:14. Szok, bo usg genetyczne wyszło bardzo dobrze. Decyzja- amniopunkcja i pewność. Realizacja wszystkiego: szpital bielański w Warszawie, usg i amnio robił mi dr Kretowicz na nfz bez żadnych prywatnych wizyt, skierowanie dostałam od niezależnego lekarza prowadzącego ciążę. Nie bójcie się amnio- naprawdę nie boli, naprawdę jest pod usg, trwa z 10 minut w tym większość 7-8 to tylko usg (przed, w trakcie, po). Bielański robi to w połączeniu z instytutem genetyki na sobieskiego Ja ze względu na stres (zw. z poronieniem i obawą, że kolejna ciąża to dziecko z zespołem downa) i mozliwość pozwolenia sobie na to finansowo dokupiłam na sobieskiego jeszze test mpla (taki szybki wynik po 7 dniach). Wyniki amniopukcji są po 4-5 tygodniach, w czasie których chyba bym oszalała. Nawet przez ten tydzień był płacz, rozmowy z partnerem co będzie jeśli potwiedzi się zd itp. Nie życzę najgorszemu wrogowi. Mpla jest odmianą testu fish - na sobieskiego robią tylko mpla koszt w IX.2014 - 450 zł, amnio jest refundowana. Podbrali mi 16 ml wód, przed 2 dni się bardzo oszczędzałam, leżałam cały czas w łóżku. Lekarz genetyk sam się mnie spytał czy chcę zwolnienie i przy partnerze kazał nic nie nosić - nawet moje torbiszcze po amnio moja połówka nosła do samochodu. Nic mnie nie bolało, ale ...na wszelki wypadek. Czytałam, też na forum, że wiele osób bierze nospę przed i po - ja zapytałam położną przed i stw., że jeśli nic nie boli absolutnie bez powodu nie brać. Chyba żeby coś się działo to inna sprawa. Ten czas był dla mnie dramatem. Dzisiaj odebraliśmy wyniki mpla - ryzyko trisomii wykluczone w 99,54%. I to jest badanie, a nie loteria PAPPA. Gdybym się zdecydowała na kolejne dziecko na pewno od razu zrobię amnio lub ograniczę się do usg genetycznego. Sam wynik testu zintegrowanego jest czystą loterią, Wczoraj lekarka prowadząca ciążę podała mi przykład pacjentki gdzie ryzyko 1:3 i też wyszło ok, ale stres niesamowity i niepotrzebny....Zyczę wszystkim zdrowia - szzczególnie dzidziom i ich mamom - niech moja historia posłuży ku prestrodze, że te wyniki o niczym nie świadczą. Wszystkiego najlepszego i samych pozytywnych informacji takich jak ja dzisiaj. Oczywiście czekam jeszcze na wynik końcowy amnio, ale już dużo spokojniej, bo pozostałe wady są już dużo dużo rzadszewink
      • kremka2014 Re: Czy po 35 r.ż. test Pappa zawsze wychodzi źle 23.09.14, 23:22
        Mi wyszedł źle,a dziecko zdrowe. Mam 37 lat i 2miesieczniaka.Pamietaj, to badanie jest jedynie statystyką. Wazniejsze i wiarygodniejsze jest usg. Powodzenia i wrzuć na luz.
    • kwiat_aloesu Re: Czy po 35 r.ż. test Pappa zawsze wychodzi źle 24.09.14, 20:21
      Gdyby zawsze wychodził źle, to nikt by go nie robił, bo po co, skoro ma wyjść źle.

      Mam 34 lata, test wyszedł ślicznie.
    • tatrofanka Re: Czy po 35 r.ż. test Pappa zawsze wychodzi źle 25.09.14, 10:24
      Pod koniec kwietnia skończyłam 34 lata.

      Krew na Pappa pobrano 11.09.14 r., zbadano 15.09 czyli miałam 34 lata i 4,5 m-ca

      Pappa wyszło ok- ryzyko podstawowe z wieku jesli chodzi o ZD było chyba 1:318, po USG i Pappa wynosi ok. 1: 6500, pozostałe trisomie jeszcze mniej.
      • yantichy Re: Czy po 35 r.ż. test Pappa zawsze wychodzi źle 17.10.14, 13:57
        Mnie do 38 lat brakuje 2 miesięcy, test wyszedł bardzo dobrze. Na tyle, że nie będę ryzykować amniopunkcji.
Pełna wersja