marta.p-s
17.02.14, 21:04
Dziewczyny,
czy często spotykacie się z pomyłkami w określeniu płci dziecka. Nie mam tu absolutnie na myśli określania płci ok. 12-14 tygodnia, bo wiadomo, że wtedy trudno to ustalić. Byłam ostatnio na usg (był to 18 tydzień 4 dzień) i lekarka stwierdziła, że noszę córeczkę. Bardzo się ucieszyłam, bo mam 2 synów. Wiadomo, że to nie najważniejsze, ale nie w tym rzecz. Teraz dookoła słyszę i czytam, ze łatwo pomylić płeć dziecka na usg (chociaż osobiście nie znam żadnego takiego przypadku) i już sama zgłupiałam. Chciałabym myśleć o swoim dziecku w kategorii ON lub ONA, a teraz to już sama nie wiem czy przywiązywać się do płci. Moja lekarka nie miała wątpliwości, bo dziecię miało nóżki ładnie rozłożone. Nie jestem lekarzem, ale wydaje mi się, że w przypadku kiedy np. dziecko ułożone jest poprzecznie albo ma zaciśnięte nóżki czy w późniejszym etapie (jak jest już większe) i siedzi na pupci - łatwo można się pomylić co do płci, bo rzeczywiście dziecko może wtedy coś ukryć. Ale kiedy się rozłoży to chyba raczej trudno o pomyłkę - tak mi się przynajmniej wydaje.
Jakie Wy macie doświadczenia w tym zakresie?