anna.p2 16.08.04, 21:07 Czy mogłybyście mi podopwiedzieć, kiedy robić pierwsze zakupy dla mojej kruszynki (obecnie 21 tc). Boje sie, że teraz jest jeszcze zbyt wcześnie. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
agalukol Re: co z ubrankami.... 16.08.04, 21:30 Ja jestem w 27 tygodniu i walczą we mnie dwa przeciwstawne obozy, wspomagane niestety opiniami z zewnątrz. Ale parę ubranek udało mi się już kupić, a w przyszłym tygodniu chyba zacznę robić poważne zakupy. Ja tego nie pamiętam, ale moja mama opowiada, że dzięki temu, że wierzyła w te różne zabobony, ja po powrocie ze szpitala musiałam spać na kręconym fotelu. Może dlatego teraz mam tak częste zawroty głowy W kazdym razie nie chce, by moj synek po powrocie ze szpitala nie miał swojego łóżeczka. A więc rada ogólna: nie słuchaj otoczenia, kupuj, jeśli sprawia Ci to radość. Jeżeli zaś sama nie jesteś do tego przekonana, to jeszcze poczekaj. Ale nie kieruj się opiniami innych, Ty tu jesteś ekspertem. Pozdrawiam Aga i 27 tyg. Synuś Odpowiedz Link Zgłoś
somsom Re: co z ubrankami.... 16.08.04, 21:50 No wiesz, ja też się zastanawiam nad zakupami, tylko, że jestem w 28 tyg. Ponieważ ciągle mnie straszą leżeniem w szpitalu, krążkiem Pessar i.t.p., boję się, że rzeczywiście któregoś wrześniowego poranka zabiorą mnie do szpitala i do końca ciąży tam przeleżę... Postanowiłam więc, że na początku września, kiedy moja starsza córka pójdzie do przedszkola, ja udam się na zakupy ubrankowe, żeby nie było za późno...Będę wtedy w 30-31 tyg. Tylko sama nie wiem jeszcze ile ubranek z danego rozmiaru mam kupić...? Nie widzę powodu, żebyś już nie zaczęła kompletować rzeczy, jeśli jesteś gotowa. Miłych zakupów )) Odpowiedz Link Zgłoś
anna.p2 Re: co z ubrankami.... 16.08.04, 22:10 Dziękuję wam bardzo za opinie, mam nadzieję że będe mogla już w najbliższym czasie robić pierwsze zakupy Odpowiedz Link Zgłoś
dominika8 Re: co z ubrankami.... 16.08.04, 22:06 Ojejku, mam ten sam problem Jestem w 24 tyg i strasznie mnie kuszą zakupy ubranek. Zwabiłam mojego męża dzisiaj do H&M, pod jakimś pretekstem i wylądowaliśmy w dziale dziecięcym, ale tylko oglądałam, bo jakoś wewnętrznie nie byłam przekonana że już powinnam coś kupować, choć koło słodkiej, malutkiej sukienki ogrodniczki chodzilam całe 10 minut Postanowiłam, że jak będzie jakaś okazja, wyprzedaż, to może już coś zacznę kompletować we wrześniu, ale poważniejsze zakupy odkładamy na listopad (mam termin 6 grudnia). Też uważam, że wszystko zależy od Twojego nastawienia i podejścia. (był już ten wątek, poszukaj w wyszukiwarce i zobacz co inne dziewczyny napisały) Odpowiedz Link Zgłoś
anna.p2 Re: co z ubrankami.... 16.08.04, 22:17 Dziękuję, na forum jestem od dzisiaj, więc jeszcze nie zdążyłam wszystkiego zobaczyć Też byłam dzisiaj tak tylko oglądać (ubranka są śliczne), ale jeśli chodzi o ceny.... Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: co z ubrankami.... 16.08.04, 23:17 Mnie wszyscy tłumaczą, że ubranek to dostanę a dostanę... ale jakoś do tej pory dostałam po kimś jedno, a w rodzinie dzieciatych nie ma, a jak są, to jeszcze nie zakończyli "produkcji" albo już porozdawali. Ja na razie kupuję to, co mi się bardzo spodoba, albo jeśli akurat jest wyprzedaż,likwidacja sklepu itp. Trochę mi już przeszło chodzenie po sklepach (ceny!!!), ale jeszcze dwa-trzy miesiące (mam kuuuuuuupę czasu do "godziny zero") i zacznę kupować na całego! Odpowiedz Link Zgłoś
dominika8 Re: co z ubrankami.... 17.08.04, 08:42 no właśnie ceny!!! dlaczego mikroskopijny sweterek dla noworodka kosztuje ok 40 zł???? Nie rozumiem.To dla dorosłych można dostać w tej cenie, a i chodzić będzie dłużej! Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrynka Re: co z ubrankami.... 17.08.04, 10:01 hej, rok temu też miałam termin na 6 grudnia. Mój chłopak urodził się 11.12. )) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
dorri Re: co z ubrankami.... 18.08.04, 11:35 Ja zaczęłam kupować ubranka dla mojego dziecka jak poznałam jego płeć (24 tydz.) Teraz mój Franek ma już właściwie skompletowana szafę - rodzi sie 29 października, a ja mogłam rozłozyć zakupy na miesiące , co nie czyni w moim budźecie spustoszenia, przedem mna jeszcze kupno łóżeczka, poscieli, wózka (pewnie pozyczę)i innych drobnych gadźetów. Polecam stopniowe kupowanie, nie tylko dlatego, że to bardziej ekonomicznie uzasadnione, ale także z tego względu, że wydłużam okres salonej przyjemności jaka daja mi wizyty w sklepach z rzeczami dla dzieciaków Odpowiedz Link Zgłoś
malgosik77 Re: co z ubrankami.... 17.08.04, 08:40 Dziewczyny, jeśli moge coś doradzić, to rzeczywiscie nie zostawiajcie wszystkiego na ostatnią chwilę... Jestem w 31 tc - ostatnio byłam na zakupach... i co, na wybrane łózeczko trzeba poczekać 2 tygodnie, bo skończył się zapas w magazynach, pozostałych rzeczy do kupienia jest tyle, ze na pewno na jednych zakupach sie nie skończy, bo mozna splajtować... Wiadmo, że trzeba rozłożyć zakupy na raty... Poza tym warto pochodzić wcześniej po sklepach i sie rozejrzec- teraz jest duzo przecen w sklepach firmowych- są tam takze ciuszki cieplejsze (mam termin na październik), mozna tez kupic troszkę większe ubranka na wiosnę... Poza tym niektóre firmy robia wyprzedaż niektórych kolekcji wózków... Warto tez samej zobaczyć co w sklepach piszczy, żeby potem np. nie być zdanym na gust innych A ubranek na pewno dostaniemy w prezencie, ale to już po urodzeniu się brzdąca.. a do szpitala coś tam trzeba ze soba zabrać Odpowiedz Link Zgłoś
inez76 Re: co z ubrankami.... 17.08.04, 09:07 Ja wyczekałam do końca. Mam niestety w bliskiej rodzinie przypadki, gdy dziewczyny rodziły w 8 mies. martwe dzieci. Bałam się po prostu, żeby nie zapeszyć. Dlatego jadąc do porodu 4 lata temu, miałam kupione tylko 2 ubranka, które zresztą dostałam do mamy i teściowej. Po porodzie leżałam trzy dni w szpitalu i w tym czasie mój mąż kupił upatrzone wcześniej łóżeczko, parę ciuszków. Jak już po porodzie nadawałam się do chodzenia, sama wybrałam się na zakupy. Teraz jestem w 19 t.c. i znowu nic nie kupuję, tym razem jednak mam już ułatwione zadanie, bo po pierwszym synku mam wiele rzeczy. Resztę dokupię po porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
agga1976 Re: co z ubrankami.... 17.08.04, 10:03 Witaj niedawno dziewczyny spieraly sie czy warto wierzyc w przesady dot.wczesniejszego kupowania ciuszkow czy nie ja moge poradzic Ci jedno- jesli masz ochote na "dzieciowe" zakupy to nie odkladaj tego, mi akurat to b.poprawialo nastroj, zblizalo do dziecka, poza tym korzystalam z promocji, obnizek w fajnych sklepach, koszty rozlozyly sie wiec tak bardzo tego nie odczulismy, kupowalam to co akurat wpadlo mi w oko, a nie hurtem wszystko teraz jestem w 32tc i jakos nie wyobrazam sobie latania po sklepach, bardzo szybko sie mecze i tlumy w miescie po prostu mnie wykanczaja, teraz wole spokojniej spedzac czas dzieki temu teraz, w 32tc, mam juz cala wyprawke, a zaczelam kupowac juz od 10tc, chociaz w sumie pierwsza rzecz kupilam juz w 6tc po zrobieniu testu moja ciaza nie byla latwa, lezalam troche na patologii, ale nie dalam sie zastraszyc zabobonom i przesadnym ciotkom, cieszylam sie moim dzieckimem i czekalam na nie od poczatku, a zakupy dla niego byly wlasnie dowodem na to, ze na pewno bedzie dobrze no, ale to zalezy od Ciebie, jesli bardzo sie boisz, wierzysz w jakies zabobony to moze nie ma sensu, ale popatrz na to rozsadnie, jestes juz za polowa ciazy wiec smialo mozesz oddac sie przyjemnosci kapletowania wyprawki pozdrawiam Agga + 32tyg Malenstwo Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: co z ubrankami.... 17.08.04, 10:17 Kupuj, kupuj! Zwłaszcza jak są przeceny czy promocje, mozna wiele rzeczy taniej upolować. ja kupilam w 5-tym miesiącu wózek Chicco Trio taniej o 700zł. Tylko najlepiej spraw sobie jakąś wyprawkową listę, ja takowej nie miałam, a kupowałam bez ładu i składu od samego początku i mam sporo niepotrzebnych rzeczy w dzikich rozmiarach, ale frajda była i jest, a to najważniejsze. pozdr Paula i sebastian 32/33tc Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia75 Re: co z ubrankami.... 17.08.04, 21:46 Nie wierzę w przesądy, kupowałam ubranka gdzieś od 26-8 t.c. i była to dla mnie wielka przyjemność. A potem ulga, że mam już gotową wyprawkę i na finiszu ciąży mogę odpocząć. Chciałabym Ci tylko doradzić, co u mnie się sprawdziło, a co nie. Niepotrzebnie kupiłam całą masę body na 56 cm. Na początku takich ubranek przez głowę prawie się nie używa, noworodkowi ciężko coś naciągnąć na chwiejny łępek, a i rodzicie mniej wprawni. Maja urodziła się długa (58 cm, 4200g) i właściwie nie zdążyła nic z tych ślicznych rzeczy włożyć. Kupuj pajacyki i śpiszki z rozpinanym dołem (na zmianę peiluchy) i najlepiej wszystko rozpinane z przodu, na całej długości (także nóg). Body rozpinane z przodu, albo kaftaniki, te najpiej wiązane na początek. Raczej długi rękawek, bo maluch na początku potrzebuje ciepła, a i pora roku chłodna się zbliża. A czapeczki najlepsze są takie z troczkami po bokach, wsuwana na główkę bawałniana mini- narciarka ciężko się wkładała. Miłych zakupów! Odpowiedz Link Zgłoś
dominika8 Re: co z ubrankami.... 17.08.04, 21:54 Hej Szyszuniu75, dzięki za powyższe informacje, właśnie tego potrzebuję jako debiutująca mama. Dzięki Tobie my, niedoświadczone, unikniemy (mam nadzieję) błędów zakupowych. Byłam dziś, natchniona tym całym wątkiem, w slepach. Oglądałam, podziwiałam, ale stwierdziłam, że nie mam bladego pojęcia co kupić mojej kruszynce grudniowej. Jestem lekko przerażona Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: co z ubrankami.... 17.08.04, 22:22 Wstukaj sobie w forumowej wyszukiwarce i googlu "wyprawka" i porównaj różne, może ułożysz z tego własną listę. Ja zamierzam dopaść znajomej pięciokrotnej mamy i dopytać, co tak naprawdę jest potrzebne, a co jest zbędnym bajerem Ale to dopiero wtedy, kiedy pozwolą mi znów podróżować Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia75 Re: co z ubrankami.... 18.08.04, 09:23 Polecam się na przyszłość ) Osobiście radzę na początek: 3-4 kaftaniki wiązane z przodu 3 pajacyki (tzn razem nogawki i rękawki) - moim zdaniem są wygodniejsze niż śpiszki+bluzka/sweterek, bo się po prostu mniej dziecko męczy przy ubieraniu, a nie znam malucha, który lubiłby wkładanie rękawków. Koniecznie rozpinane na całej długości i obu nogawkach - ktoś, kto wymyślił rozpięcie na jednej nodze powienien do końca życia ubierać w takie coś dzieci. Spróbujcie bez lęku włożyć małą wierzgającą nóżkę w nierozpinaną nogawkę (trzeba zgiąć i przygiąć niemal do klatki piersiowej) Na wszelki wypadek 2 pary śpioszków (czyli na ramiączka) - jak w domu jest b. ciepło można to włożyć na kaftanik i wystarczy 2-3 rozpinane sweterki/bluzy 3 pary skarpetek z luźną gumką w kostce 2-3 czapeczki bawełniane, wkładane po kąpieli(zawsze się któraś zabrudzi) 2 pary ręczkawiczek do szpitala (żeby dzidzia nie podrapała buźki) - ja miałam jedne i od razu je zarzygała 2 czapeczki ciepłe (dla grudniowego malucha koniecznie) kombinezonik zimowy, przynajmniej rozmiar większy A w ogóle wszystko przynajmniej na 62cm No i przynajmniej paczka pieluch tetrowych, do używania jako ściereczka/śliniaczek/przytulanka/prześcieradełko do wózka/podkładka uniwersalna A resztę będziecie dokupować, jak się przekonacie, co się sprawdza, a co nie. Pozdrawiam i trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
edytastel do szyszuni75 18.08.04, 12:03 A ja już nie wytrzymałam i pokupiłam prawie wszystko w rozm. 56. czy uważasz że będą za małe nawet na początek.W czym wyprać takie rzeczy przed założeniem na noworotka.I jeszcze pytanko odnośnie pieluszek jakie lepiej używać jednorazowe czy tetrowe? Proszę o poradę doświadczonej mamy Odpowiedz Link Zgłoś
marteczka77 Re: do szyszuni75 18.08.04, 12:34 Jak urodzila sie moja corka to mierzyla własnie 56cm i w tym rozmiarze ubieralam ja przez gora dwa tygodnie dzieki bogu mialam bardzo malo spioszkow tego rozmiaru .Na 56 moim zadaniem wystarcza dwie pary spioszkow ale lepiej kupic rozmiar wieksze.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ania800 Re: do szyszuni75 18.08.04, 15:19 dzieki zaliste ja juz mam wszystko troche wiesej niz napisalas ale mnie uspokoilas bo caly czas wydawalo mi sie ze mam za malo Wszystko kupilam na 62 i dobrze bo ostatnio lekarz powiedzial ze synus jest duzy Pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia75 Re: do szyszuni75 18.08.04, 17:48 edytastel napisała: > A ja już nie wytrzymałam i pokupiłam prawie wszystko w rozm. 56. czy uważasz że > > będą za małe nawet na początek.W czym wyprać takie rzeczy przed założeniem na > noworotka.I jeszcze pytanko odnośnie pieluszek jakie lepiej używać jednorazowe > czy tetrowe? Proszę o poradę doświadczonej mamy Jak już kupiłaś to po prostu poczekaj na narodziny malucha i zobaczysz. Na tydzień-dwa na pewno się przydadzą, najwyżej potem będziesz dokupować większe. Najgorzej jest ze śpiszokami - szybko są za krótkie, ale sweterki i kaftaniki dłużej "zachowują ważność" Ja piorę rzeczy małej w proszku albo mleczku Lovela. Dla noworodka wypłukałam dwukrotnie. No i trzeba przeprasować, żeby było miłe w dotyku i zdezynfekowane. Pieluchy - ja uważam, że nie ma co siebie i dziecka katować tetrowymi, jednorazowe to naprawdę genialna rzecz. Wypróbujcie tylko jakie Wam się przydadzą najlepiej, ja lubię Pampersy. Też nie kupujcie na zapas - moja córeczka szybko wyrastała z kolejnych rozmiarów, a teraz ma 5 m-cy i nosi już czwórki! Tetrowe zaś, jak napisałam, są idealne do wielu sytuacji. Aha i jeszcze o ksometykach - radzę kupcie na początek mydełko, oliwkę i najlepiej Bepanthen albo Sudocrem do pupy. Szampon, płyny do kąpieli itp wprowadzicie później, a pudru w ogóle się nie używa, tzn. nikt mi znany nie używa Odpowiedz Link Zgłoś
ineta Re: co z ubrankami.... 19.08.04, 09:41 Zgadza się. Mój syn urodził się długi na 53 cm ale jak dodałam pampersa to w rozmiar 56 mieścił się z trudem. Miałam chyba tylko 2 rzeczy w tym rozmiarze i kilka body - i całe szczęście bo po 2 tyg to nie było szans aby się w to zmieścił. A co do wiązanych kaftaników to ja z kolei prawie wogóle tego nie używałam. Spróbowałam 2 razy ale ciągle zwijały się i zaginały małemu na pleckach aż pozostawały takie odgniecione ślady - więc przeszłam na body i bardzo sobie chwaliłam. Teraz jestem w 9 tc i zamierzam coś dokupić do tego co mi pozostało po synku jeszcze w tym roku. Termin mam na marzec a chodzenie po sklepach w styczniu- lutym kiedy szaleje grypa itp za bardzo mi się nie uśmiecha. A, w pierwszej cięży też poddałam się presji nie kupowania za wiele przed porodem. To głupota. Mąż kupił nie taki wózek, nowe łóżeczko przez 2 tyg "smierdziało nowością" a ja byłam zdana na ciuszki niekoniecznie trafione w guście i rozmiarze. Precz z zabobonami Odpowiedz Link Zgłoś
larenata Re: co z ubrankami.... 18.08.04, 16:00 Ja kupowałam od początku wszystko, co trzeba dla dziecka. I nie przejmowałam się jakimiś głupimi przesądami, bo niby jak kupno śpioszków ma decydować, czy dziecię urodzi się zdrowe, czy nie... Oczywiscie Majusia urodziła sie zdrowiuteńka - 10 p. w każdej badanej minucie ))) A jesli chodzi o ceny, to faktycznie sa wysokie... Dlatego teraz kupuję ciuszki na allegro, a sama też sprzedaję tam ubranka po mojej córci. Czasem można tam naprawdę fajne rzeczy dostać... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś