paranoidalna82
23.02.14, 17:38
Hej czy czesto sie zdarza , że znieczulenie zewnatrzoponowe do porodu nie działa, rodziłam 3 miesiace temu, specjalnie wybralam oddalony ode mnie o 60km szpital w którym takie znieczulenie wlasnie jest(nigdzie blizej mnie niestety szpitale nie mialy tego znieczulenia)
ok 5cm rozwarcia podano mi znieczulenie,ogolnie bardzo dziwnie sie po nim czulam,wirowalo mi wszystko,krecilo sie w glowie mialam dreszcze i cisnienie zaczelo rosnac(albo odwrotnie juz nie pamietam) w kazdym razie lekarz byl bardzo zdziwiony bo nie spotkal sie jeszcze z taka reakcja pacjentki na to znieczulenie, na jakies 20 min znieczulenie zadzialalo jedynie na jedna strone, natomiast po drugiej stronie ciala skurcze odczuwalam tak samo(mam krzywy kregoslup wiec moze i przez to) pozniej bylo juz tylko gorzej, nie czulam zadnej ulgi,skurcze byly mega bolesne,wrzeszczalam i piszczalam i nie czulam by to znieczulenie cokolwiek dzialalo, lekarz dal mi po 50 minutach kolejna bardzo silna jak twierdzi konska dawke i nic, normalnie szok, zero ulgi,takze ze tak powiem rodzilam na zywca. Bardzo liczylam ze znieczulenie pomoze, polozna zapewniala ze likwiduje conajmniej 70% bolu na co bardzo liczylam. Nigdy wiecej nie zdecyduje sie na kolejne dziecko, bo chyba drugi raz przez ten koszmar bym nie przeszla. Nie wiem czy to ma cos do rzeczy ale z natury mam bardzo niski prog bolu(polozna okreslila ze zerowy haah) czy ktoras z was miala podobnie ze nei czula zadnej lub prawie zadnej roznicy po podaniu znieczulenia?