e-milia1
09.03.14, 21:46
zaczynam wpadac w panike. mamy dzielke z samochdem kepingowym i rozbudowanym namiotem. nigdy nie bylo tam szkodnikow, zawsze dbalam o czystosc i pilnowalam wszystkiego. pol roku siedzimy tam przez caly weekend. zero smieci, zero resztek jedzenia. wczoraj pojechalismy posprzatac na dzialke i przygotowac wszystko na nowy sezon i w namiocie natknelam sie na mysie odchody. szlak mnie prawie trafil bo mam fobie mysia. zaczelismy wszystko gruntownie sprzatac i myc. na dniach chcemy kupic cos na myszy i je powyganiac, choc ludze sie, ze same sobie poszly bo nie ma tam nic do jedzenia. w domu zaczelam czytac jak sie tego cholerstwa pozbyc no i naczytalam sie jakie to moze byc szkodliwe i czym mozna sie zarazic od samego wdychania tych odchodow. moze wpadam w paranoje i panike, ale zaczynam sie bac. nie wiem czy leciec do gina czy sie uspokoic. czytalam o hantawirusowym zespole płucnym, ktory mozna sie zarazic wdychajac wlasnie odchody mysie. mam kurcze dosyc.