kontakt ciezarnej z mysimi odchodami

09.03.14, 21:46
zaczynam wpadac w panike. mamy dzielke z samochdem kepingowym i rozbudowanym namiotem. nigdy nie bylo tam szkodnikow, zawsze dbalam o czystosc i pilnowalam wszystkiego. pol roku siedzimy tam przez caly weekend. zero smieci, zero resztek jedzenia. wczoraj pojechalismy posprzatac na dzialke i przygotowac wszystko na nowy sezon i w namiocie natknelam sie na mysie odchody. szlak mnie prawie trafil bo mam fobie mysia. zaczelismy wszystko gruntownie sprzatac i myc. na dniach chcemy kupic cos na myszy i je powyganiac, choc ludze sie, ze same sobie poszly bo nie ma tam nic do jedzenia. w domu zaczelam czytac jak sie tego cholerstwa pozbyc no i naczytalam sie jakie to moze byc szkodliwe i czym mozna sie zarazic od samego wdychania tych odchodow. moze wpadam w paranoje i panike, ale zaczynam sie bac. nie wiem czy leciec do gina czy sie uspokoic. czytalam o hantawirusowym zespole płucnym, ktory mozna sie zarazic wdychajac wlasnie odchody mysie. mam kurcze dosyc.
    • prochottka1 Re: kontakt ciezarnej z mysimi odchodami 10.03.14, 20:06
      po pierwsze nie panikuj
      a po drugie na jakiej podstawie stwierdzilas ze to mysie?
      • aurinko5 Re: kontakt ciezarnej z mysimi odchodami 10.03.14, 20:11
        a po 3 , nie trzeba wdychać mysich odchodów żeby coś złapać. Wiesz ile wirusów w powietrzu krąży ...Oddychać przestaniesz ?
        • e-milia1 ok, wpadlam w panike 10.03.14, 20:55
          i mnie ponioslo. pol dnia czytalam w necie jak sie pozbyc tego paskuctwa no i sie naczytalam czym wszystkim mozna sie od tego swinstwa zarazic...i mnie ponioslo...
    • stara-a-naiwna Re: kontakt ciezarnej z mysimi odchodami 10.03.14, 23:46
      uspokój się
      (to pewnie jak z kocim kałem i toksoplazmozą)

      żeby coś załapać musiała byś zeżreć te gówna albo mieć uszkodzony naskórek (ranę) i mieć bezpośrednią znaczną styczność rana - kupa (dużo kup)

Pełna wersja