wcale sie nie cieszę:(

18.08.04, 09:27
tak, tak to prawda
8tc a u mnie zamiast radości coraz bardziej pojawia sie smutek
nieplanowana ta ciaża
zapewne byłabym bardziej entuzjastycznie nastawiona gdyby nie to,ze 3
miesiace temu straciłam pracę
Szok dla mnie, zaczełam szukac, odzew był rózny ale jak dotad jej nie
doatałam.
sam fakt,ze zostałam bez pracy mnie przygnebiał a tu jeszcze ciąza
Zaniechałam szukania bo kto zechce kobiete w ciązy..ech
Finansowo cieniutko
Na sama myśle,że bede siedziała bezczynnie w domu trace zmysły, pozniej małe
dziecko kto mnie zechce, a latka leca.
Jestem normalnie w totalnym przygnebieniu
sad
    • olek73 Re: wcale sie nie cieszę:( 18.08.04, 09:42

      Świetnie Cię rozumiem,miałam prawie identyczną sytuację,też na początku byłam
      wręcz załamana,na wieść o ciąży,ale trwało to tylko do momentu kiedy poczułam
      ruchy dziecka. W tej chwili również czasem dopadają mie ponure myśli,ale
      wierzę ,że "jakoś" to będzie,na chwilę obecną znalazłam sobie chałupnictwo,mąż
      również pracuje i wózek się toczy,a co będzie dalej to sie zobaczy.
    • anna.p2 Re: wcale sie nie cieszę:( 18.08.04, 09:43
      Cześć! Mogę sie tylko domyślać jak sie czujesz, ciężko pocieszyć w takiej
      sytuacji, ale pamiętaj jedno - dziecko to cud życia, wszystko zawsze jakoś się
      ułoży. Początki są zawsze trudne, mam tylko nadzieję, że możesz liczyć na
      rodzinę.
      Gorąco pozdrawiam Anna
    • elgosia Re: wcale sie nie cieszę:( 18.08.04, 09:46
      Nie martw się! Pracy mozesz dalej szukać nie mówiąc o ciąży, póki nie będzie
      widać (to jeszcze co najmniej 2 mies). Do pracy można też iść parę miesięcy po
      porodzie. A poza tym, jak widzisz, pracę mozna stracić, a Dzidziuś to skarb na
      całe życie! Naprawdę warto mieć Dzieci! A pieniążki sie znajdą. Uwierz! I głowa
      do góry, choć wiem, że w ciązy to już tak jest - martwimy sie. Cóż, hormony!
      Gratuluję Maleństwa!
    • isa2 Re: wcale sie nie cieszę:( 18.08.04, 09:49
      Do czasu kiedy ciazy nie widac, mozesz szukac pracy. Moze uda sie zalapac, nie
      masz obowiazku mowic pracowadwcy, ze jestes w ciazy. Problem moglabys miec z
      ZUSem, jezeli od razu pojdziesz na zwolnienie lekarskie, ale jesli bedziesz
      pracowac, to nie bedzie problemow.
      Nie martw sie facetem, jezeli nie jest gotow by sprostac swoim obowiazkom, to z
      pewnoscia znajdzie sie z czasem ktos cudowny, kto pokocha Ciebie i Twoja
      kruszyne. Teraz najwaznejsze, bys o siebie dbala. Nastroj udziela sie
      maluszkowi bardziej niz myslisz. To czas na wyciszenie i nie ma nic
      piekniejszego jak zobaczyc na USG bijace serducho (juz w 6 tyg.), zobaczyc plec
      (juz w 13 tygodniu, naprawde!!), zobaczyc jak ssie paluszka, otwiera i zamyka
      oczka w brzuchu. No i w endefekcie spotkac sie z nowa istotka, ktora bedzie Ci
      blizsza niz ktoklwiek inny na tym swiecie, bo jest czescia Ciebie.

      Aga i 39. tyg. synek
      • czarna4 Re: wcale sie nie cieszę:( 18.08.04, 09:58
        facetem sie nie martwiesmile
        On sie cieszy,ze jestem w ciązy tylko martwi go mój stan psychiczny
        Wiem co znaczy cud, mam 2 dzieci
        Dlatego to stanowi problem , utrzymac 5 osób z jednej pensyjki to nie lada
        problem.

        Ja marzyłam o pracy, odchowałam dzieci i w koncu pracowałam. Pech chciał,ze ja
        straciłam.
        Mój staz pracy jest niewielki, niestety ,zajęłam sie w pierwszej kolejnosci
        dziecmi a pozniej "kareiera". Tez miałam problem ze znalezieniem pracy,
        doswiadczenie niewielkie, wiek hmmm ...
        Kto mnie zatrudni , z małym dzieckiem , kobiete 34 latka, staz niewielki, az
        sie boje o tym myślec.

        zaczne wysyłac dalej oferty,na razie nic nie widac, moze sie uda.
        Znajomi polecają szukac pracy w administracji państwowej , gdyz tam przyjmuja
        nie baczac na rózne rzeczy. Stamtad nie wylatuje sie za ciąze, czy zwolnienia
        lekarskie.
        Ale tam trzeba miec znajomosci, których ja niestety nie mamsad
Pełna wersja