Wywołanie porodu-39tc

22.03.14, 15:00
Witam wszystkich,

jestem w 39 tc, termin porodu na 27 marca i powiem szczerze, że już mnie niecierpliwi wyczekiwanie na poród. Przez całą ciążę brałam luteine (lekarz powiedział, żebym jej nie brała ok. miesiąca temu ponieważ dostałam zapalenia układu moczowego i brałam clotrimazolum dopochwowo i zinat), od 34tc musiałam leżeć, ponieważ miałam częste skurcze, niebolesne oraz skrócenie szyjki macicy, lekarz podejrzewał przedwczesny poród, brałam też No-spe (teraz nie biorę jej już od 2tyg), oprócz tego aspargin, który nadal biorę (serce waliło mi jakby chciało wyskoczyć). Poprzednio jeszcze do tego brałam ascofer (żelazo-ponieważ miałam anemie już przed ciążą), ale morfologia jest już okej, no i cały czas biorę witaminki Femibion. To chyba tyle z przebiegu mojej ciąży - troche tego było wink ale pisze w innej sprawie, a dokładniej tak jak wspomniałam na początku, niecierpliwi mnie już wyczekiwanie mojej córeczki. Od dwóch tyg mam skurcze, jedne mniej drugie bardziej bolesne, boli mnie też niekiedy w krzyżu, ledwo chodze, bo wysiadają mi już kompletnie pachwiny. Od tygodnia próbuje wszelkich sposobów na wywolanie porodu i nic, tak jak wcześniej mała chciała wychodzić już na świat to teraz sie uparła i nie chce tongue_out Sprzątałam, ale nie tak, żeby sie zmęczyć, a raczej rekreacyjnie, spacery- długie nie wywołujące zadyszki, seks, stymulowanie brodawek, byłam też teraz we wtorek na wizycie u mojego gin i podczas badania szyjki zapytał czy przyspieszyć poród, zgodziłam się i z tego co wyczytałam w necie to było masowanie szyjki macicy (trwało nie dłużej niż 45sek i było bardzo bolesne, ale dałam rade, nawet mój gin był pod wrażeniem tongue_out ), nie jestem pewna czy wypadł mi już czop, coś podobnego wczoraj miało miejsce, ale pewności nie mam ponieważ po wizycie u gin powiedział mi, że po tym badaniu może być krwawienie, i było lecz na drugi dzień mniej obfite, a wczoraj ta brunatna wydzielina. Mam zamiar iść dziś też na spacer, nei wiem jak z seksem czy mogę, bo naczytałam się, że może dojść do infekcji. No i rozmyślam nad lewatywą Enema. Co sądzicie? Czy jest to bezpieczne, żebym zrobiła sobie ją w domu sama? Czytałam, że to skuteczny sposób, ale różne opinie są.

Oj, trochę sie rozpisałam tongue_out
    • anuciek Re: Wywołanie porodu-39tc 22.03.14, 15:04
      Aha i dodam jeszcze, bo zapomniałam na początku, że to moja pierwsza ciąża i z dzidziusiem jest wszystko okej smile
      • anndann Re: Wywołanie porodu-39tc 22.03.14, 15:33
        Ja tez tak miałam w 1 ciązy. Brałam pod koniec kolo 36 t luteine przez tydzień, a potem mała uparła się i nie chciała wyjść. Nic nie pomagało, ani spacery,ani seks, ani sprzątanie. W końcu w 41 tc umowiłam się z lekarzem i robił mi taki zabieg-odklejenie dolnego bieguna jaja płodowego i po tym zaczęłam rodzić dosłownie nastepnego dnia rano dostałam skurczy, wolałam to niż oksytocynę.
    • chyba.ze Cierpliwości 22.03.14, 17:00
      ... dziecko rodzi się wtedy, kiedy ONO chce, a nie gdybyśmy tego sobie życzyli.
      Powodzenia
      • yvona73pol Re: Cierpliwości 23.03.14, 03:03
        Olej rycynowy probowalas? Lyzka stolowa, a po kilku godzinach poprawic jeszcze jedna. Ponoc dziala bez pudla.
        BTW pierwsze dzieci "lubia" sie spozniac, nie lepiej poczekac?
        Tym bardziej, ze wywolywanie farmakologiczne juz, czyli oksytocyna i inne zele to jednak ryzyko pekniecia macicy i stresu dziecka - skurcze sa gwaltowniejsze i czestsze, malo wspolnego z natura.
        Dwa, ze data porodu zawsze jest umowna, bo co do dnia raczej sie nie wyliczy.

        IMO troche to dziwne miec bardziej na uwadze siebie, niz zdrowie i samopoczucie dziecka, bo "mnie sie juz nie chce byc w ciazy".
        • figa33 Re: Cierpliwości 23.03.14, 07:40
          Olej rycynowy - na mnie nie zadziałała nawet cała buteleczka uncertain Tyle że mnie trochę przeczyściło, więc lewatywa już nie była potrzebna.
          Stosowałam chyba wszystko, co istnieje - od naparu z liści malin, przez wiesiołek, sprzątanie, bieganie po schodach, sex itp. Był też niestety dwukrotny masaż szyjki na IP sad
          Moja córka była odporna nawet na oxytocynę w 14 dniu po terminie, więc to co finalnie zadziałało, to przebicie pęcherza. Poszło od razu - skurcze co minutę. Po urodzeniu łożyska lekarz stwierdził że było w tak dobrym stanie, ze spokojnie jeszcze ze 2 dni cóka mogła posiedzieć smile
    • panna_turkus Re: Wywołanie porodu-39tc 23.03.14, 12:17
      u mnie nic nie działa (nawet masaż szyjki). termin mam dzień po tobie... na usg w 38 tyg. córka już była duża - 3800 (słowa p. ginekolog "ale duża głowa" uncertain) więc pewnie znów przyjdzie mi rodzić sn 4 i pół kilowe dziecię po terminie. mam już rozwarcie na 3 palce i naprawdę chciałabym rodzić nie ze względu na moje samopoczucie, ale ze względów bezpieczeństwa. przy pierwszym porodzie ledwo udało się uniknąć niedotlenienia...
    • kasia_4646 Re: Wywołanie porodu-39tc 23.03.14, 16:19
      poroniony pomysł. Wyluzuj i czekaj cierpliwie. W ten sposób możesz tylko krzywdę zrobić.
    • kerri31 Re: Wywołanie porodu-39tc 23.03.14, 17:01
      Porodu nie wywołuje się bez przyczyny, dziecko samo zdecyduje kiedy przyjść na świat a Twoje domowe sposoby nie poradzą . Trochę cierpliwości.
Pełna wersja