skurcze porodowe?

31.03.14, 22:44
Witam, dużo informacji jest w necie na temat skurczy przepowiadających i porodowych ale ja mimo wszystko jakoś nie wiem jakie mam uncertain od wczoraj od 24 miałam samo stawianie brzucha do 7 rano co 5 minut, następnie bóle miesiączkowe i dalej co 5 minut, byłam na IP o 15 i miałm 1 palec (ciasny) rozwarcia i szyjka 2 cm. własnie w momencie kiedy błam na ip zaczęły się silniejsze skurcze wciąż co 5 min, na ktg dochodziły do 100. z takimi skurczami siedzę do teraz czasem mocniejszy czasem lżejszy. lekarz kazał wziac 2 nospy wiec wzielam i nic nie pomogło. teraz mam skurcze caly czas co 5-7-9 minut i trwają 40s-1min. Zauważyłam też troszkę czopa podbarwionego krwią. to mój 3 poród i sama nie wiem co robić bo do szpitala mam 30 km uncertain czy ktoś tak miał i się wyciszyło?
    • miacasa Re: skurcze porodowe? 31.03.14, 23:28
      > teraz mam skurcze caly czas co 5-7-9 minut i trwają 40s-1min. Zauważyłam też t
      > roszkę czopa podbarwionego krwią.

      Możliwe, że poród w nocy się rozkręci, dopakuj torbę, zjedz lekką kolację i spróbuj zasnąć, jak się nie uda spać to będziesz wiedziała, że czas jechać. Trzymam kciuki, powodzenia.
      • marygirl Re: skurcze porodowe? 01.04.14, 13:50
        Ja miałam zaraz po odejściu czopa skurcze co 6min przez półtorej doby myślałam ze sie wykoncze uncertain w szpitalu stwierdzili że przepowiadające bo nie było rozwarcia.potem masaż szyjki nospa (rozkręci sprawe jeśli to porod)i oxytocyna i po kolejnej poł doby mega koszmarnych bóli cc bo rozwarcie tylko 6cm a dziecko sie pchało.nie wiem co ci poradzić
    • melancho_lia Re: skurcze porodowe? 01.04.14, 14:05
      II ciąża- od 36 tyg. rozwarcie na 4cm, szyjka króciutka. Od 38 tyg. co noc skurcze co 5-10 minut, czop odchodzący fragmentami, nad ranem skurcze się wyciszały.
      Dostawałam już szału, dwa razy zbieraliśmy się do szpitala. W końcu rozkręciło się w 40 tydz. 3 dni. (to znaczy miałam juz tak dosyć, więc pojechaliśmy do szpitala z tymi nieregularnymi skurczami). Zostawili nas na porodówce, po 5 godzinach córka była na świecie.
    • zebra12 Re: skurcze porodowe? 01.04.14, 21:18
      Rodziłam 3 razy i zawsze miałam konkretne skurcze tak różne od przepowiadających, że nigdy nie byłam z fałszywym alarmem na IP, ani nawet nie miałam dylematów natury: to już czy nie.
      Wiem jedno: gdy miałam skurcze co 5 minut, a był to poród, to ból była tak silny, że nie mogłam mówić ani chodzić. Jeśli więc masz skurcze co kilka minut i się wahasz, to raczej nie to jeszcze.
      • vanilia_cz Re: skurcze porodowe? 02.04.14, 18:56
        zebro ja przy pierwszym porodzie nie miałam przepowiadających, od razu miałam co 2-3 min i nie były silne, jeszcze się kąpałam, goliłam i dojechałam 30 km do szpitala, i urodziłam od pierwszych skurczy w 6 godz. Jest to dla mnie nowa sytuacja i byłam na ip tylko w związku z tym, że maluch strasznie się wiercił i wiedziałam, że przez całą noc i dzień nawet na chwilę nie przysnął, a wręcz wierzgał więc się martwiłam. Teraz ucichło chociaż nie całkiem, kilka razy w ciągu dnia i nocy mam twardnienie brzucha lub bóle jak na @. interesowało mnie bardziej czy ktoś tak miał bo skurcze stawały się dosyć bolesne no i ta regularność i czy się rozkręciło, ale jak widać w moim przypadku ucichło smile
        • e-milia1 zebra, nie zgodze sie z toba 02.04.14, 19:50
          przy pierwszym dziecku mialam takie skurcze, ze mdlalam. wszystko trwalo bardzo dlugo. przy drugim pojechalam tylko do szpitala dlatego, ze odeszly wody i ze bylam po terminie. skurcze byly takie jak przepowiadajace. nie spieszylismy sie do szpitala. przygotowalam corce rzeczy do przedszkola, naszykowalam lozko chrzestnemu corki i czekalismy dobra godzine az dotrze do nas w nocy. porobilam jeszcze pare rzeczy w domu (w nocy) zabralam listy firmowe i wrzucilam je do skrzynki po drodze. normalnie funkcjonowalam. w szpitalu okazalo sie, ze rodze. 2 godziny pozniej syn byl na swiecie. tak naprawde bole mocniejsze, ale nie tak mocne jak przy corce, pojawily sie niecalo godzine przed pojawieniem sie syna na swiecie. krotko potem przyszly juz bole parte. samo wypchanie syna troche potrwalo.
          • ewaq Re: zebra, nie zgodze sie z toba 02.04.14, 22:31
            i ja się nie zgodzę, bo 2 m-ce temu po wizycie kontrolnej u gin.w 38 tc zostałam skierowana do szpitala, by na KTG sprawdzić, czy stawianie brzucha, jakie czuję, dodam: BEZBOLESNE, to nie sa czasami TE właściwe skurcze (rozwarcie miałam na 1 palec, szyjkę zgładzoną). Na KTG okazało się, że jest regularna akcja skurczowa (też do 100) co 3 min i zostałam w trybie natychmiastowym przyjęta do szpitala i przygotowywana do cc (rozwarcie było już na swobodnie 2 palce). Na salę operacyjną musiałam poczekać i lekarz dziwił się jak ja dzielnie znoszę te skurcze, a mnie naprawdę nic nie bolało smile
            • vanilia_cz Re: zebra, nie zgodze sie z toba 02.04.14, 22:39
              ewaq rozumiem, że miałaś zaplanowaną cesarkę? wciąż mam to twardnienie brzucha, pewnie jak się zaczną bolesne skurcze to za dużo czasu nie bede miała żeby dojechać do szpitala wink
              • ewaq Re: zebra, nie zgodze sie z toba 03.04.14, 16:54
                tak, miałam planowaną cesarkę, ale dopiero na 1-szy dzień 40tc smile
              • ewaq Re: zebra, nie zgodze sie z toba 03.04.14, 16:57
                aha, jak mnie już zaczęli ciąć, to rozwarcie było już na 4 cm, a mnie nadal nic nie zdążyło zaboleć. Dodam jeszcze, że ani brzuch mi się nie opuścił wcześniej, ani czop, ani wody nie odeszły. Gdyby nie wizyta tego dnia, to chyba bym na cesarkę nie zdążyła wink
      • melancho_lia Re: skurcze porodowe? 03.04.14, 13:16
        Nie zgodzę się.
        W drugiej ciązy porod zaczał się własnie takimi nieregularnymi skurczami- pisałam wyżej.
        Jakby posiedziała w domu do mocniejszych skurczów to do szpitala bym już nie zdążyła (silne skurcze to miałam po odejściu wód- po niecałej godzinie córka była na świecie, a poza tym skurcze były tak mocne, że już zadna siła by mnie z domu nie ruszyła).
        • madziab83 Re: skurcze porodowe? 03.04.14, 13:56
          Oj z tymi skurczami to różnie bywa, przy pierwszym dziecku pojechałam na IP na umówione KTG kontrolne i jak się okazało miałam już rozwarcie 4cm a piękne skurcze powyżej 100, urodziłam po niespełna 4h. Przy synku natomiast trafiłam ze skurczami regularnymi, długimi również piszącymi się na 100 i powyżej, rozwarciem na 2cm, zostałam przyjęta do porodu i następnego dnia pojechałam do domu, bo wszystko się wyciszyło. Urodziłam tydzień później, wówczas poczułam jeden bardzo intensywny skurcz nie pozostawiający wątpliwości, spakowałam się szybko i około 20 minut później byłam w szpitalu z rozwarciem na 4cm, skurczami na 140 i urodziłam niespełna 2h później.
          • vanilia_cz Re: skurcze porodowe? 03.04.14, 18:57
            madziab tojest skala skurczy powyżej setki? myslałam, że tylko do setki jest. dobra zobaczymy, cały czas brzuch twardnieje, całą noc, niektóre były nawet bolesne bo mnie budziły. najwyżej urodzę w domku, nawet zastanawiałam sie nad domowym porodem wink
Pełna wersja