czy zastosowac sie do zalecen lekarza?

17.04.14, 14:12
Po ostatniej wizycie u lekarza mam mnostwo zakazow, m.in. nie moge wyjezdzac w dluzsze trasy samochodem. Zblizaja sie swieta i zastanawiam sie czy ruszyc sie i pojechac do rodziny...
Z ciaza niby ok, mam bole brzucha, dlatego sporo leze, biore czasami nospe, szyjka na razie sie nie skrocila. Nie moge dzwigac. Wniesienie nawet malych zakupow wiaze sie z bolem podbrzuszacrying. Wizyte u lekarza mam dopiero po swietach.
Pierwsza ciaza byla prawie idealna do momentu jak stwierdzono niewydolnosc szyjki macicy. To stalo sie nagle, niewiadomo z jakiej przyczyny. Duzo lezalam, bralam mnostwo lekow, zalozono mi pessar, ale i tak urodzilam poznego wczesniaka (34tc). Teraz lekarz twierdzi, ze szyjka moze sie skrocic w kilka godzin, ze do 35 tyg mam sie oszczedzac. Jestem teraz w 29tc.
Maz z kolei dostaje bialej goraczki gdy widzi mnie lezaca, chce zebym pojechala z nim i synem do rodziny w swieta (30 km w jedna strone). Mam dylemat - szyjka sie nie skrocila, wiec moze pojade?. Z drugiej strony nie daruje sobie jesli przez ta jazde dostane skurczy i bedzie jak poprzednio. Niech ktos oceni obiektywnie. Dziekuje.
    • rurek00 Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 17.04.14, 14:36
      Dość głupiego masz męża...
      • kondolyza Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 17.04.14, 14:48
        30 km? oczywiscie ze bym pojechala. dziwne ze lekarz zabronil Ci takiej przejazdzki. niektorzy do szpitala mają wiecej.
        oczywiscie oszczedzaj sie. nospe na Teoim miejscu bralabym regularnie przez okres swiat.

        natomiadt dlugie podroze sa niewskazane bo po pierwsze drgania miga wyzwolic skurcze macicy, problemy z przeplywami z powodu wymuszonej pozycji przez dlugi czas,braku rozluznienia i tuchu no i obrzeki niebezpieczne-mi dokuczaly
        • mama.gucia Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 17.04.14, 15:04
          Lekarz twierdzi, ze lepiej nie kusic losu...
          Tez mialabym ochote pojechac i w gronie rodzinnym spedzic swieta.
    • ziarenko-piasku Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 17.04.14, 15:00
      Jestem w podobnej sytuacji, tzn chcę wyjechać na majowy weekend (120km w jedną stronę) i profesor się zgodził, pod warunkiem, ze przed samą wizytą przyjdę tylko po to, by sprawdził szyjkę...zaznaczył, ze będzie to już bezpłatna wizyta, a on będzie spokojniejszy,nie mówiąc już o mniesmile
      Więc może ty też się wybierz na szybką wizytę przed ...

      Ps. A męża współczuję sad
      • mama.gucia Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 17.04.14, 15:10
        Moj lekarz ma teraz krotki urlop, bedzie po swietach i dopiero wizyta.

        Moj maz nie potrafi zrozumiec, ze skoro jest na razie ok to musze sie oszczedzac. A ja mu mowie - ze nie chce jak poprzednio lezec kilka miesiecy w szpitalu...no bo co tu mowic...tak bylosad. Nikomu nie zycze.
        • ziarenko-piasku Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 17.04.14, 15:24
          mama.gucia napisała:

          > Moj lekarz ma teraz krotki urlop, bedzie po swietach i dopiero wizyta.
          >
          No to może wybierz się do innego, skoro na wyjeżdzie ci zależy. Będziesz spokojniejsza, a leżeć i odpoczywać tam też możesz, a droga wcale długa nie jest!


          > Moj maz nie potrafi zrozumiec, ze skoro jest na razie ok to musze sie oszczedza
          > c. A ja mu mowie - ze możesz nie chce jak poprzednio lezec kilka miesiecy w szpitalu..
          > .no bo co tu mowic...tak bylosad. Nikomu nie zycze.

          Wiem o czym piszesz...też mam teraz nadzieję donoszenia do terminu i to mój priorytet, więc słucham lekarza!!!
          Na szczęście mąż mnie w tym wspiera!

          Trzymam za Ciebie kciuki!


          • mama.gucia Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 17.04.14, 15:36
            Owszem, myslalam o tym ale srednio na wizyte u lekarza czeka sie 2-3 tygodnie. Nie ma szans dostac sie wczesniej a juz na pewno nie na juzcrying. Musialabym zglosic sie na izbe przyjec...
    • jw.ow Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 17.04.14, 15:58
      współczuję ci męża serio... Przeciez to nie są twoje wymysły a zalecenie lekarza !!
    • moni_83 Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 17.04.14, 16:17
      Decyzja należy do Ciebie, ja bym tyłka z łóżka nie podniosła. Faktycznie najprawdopodobniej nic się nie stanie, ale jeżeli się stanie to co? Lekarz ma powody skoro tak Ci poradził. A po co zmieniać lekarza? Chyba tylko po to aby trafić na takiego, który pozwoli, dzięki czemu można mieć spokojne sumienie (pozornie moim zdaniem) Wiem z doświadczenia nie tylko własnego, że podróż samochodem nie ma dobrego wpływu na macicę w ciąży z problemami (dla zdrowej to oczywiście nie ma znaczenia). Przy problemach z szyjką różni lekarze radzili mi i moim koleżankom (każda z nas ma innego lekarza), żeby samochodem jeździć tylko w ostateczności, np na wizytę czy badania, najlepiej leżeć z tyły z poduszką pod pupą. Może to i przesada, ale nie mówimy o kupnie nowej sukienki tylko o życiu dziecka.

      Życzę Ci, aby każda decyzja, którą podejmiesz była dobrą decyzją w swoich konsekwencjach.
      • marygirl Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 17.04.14, 16:42
        Ja też bym siedziała w domu,rodzinka może przyjechać do was ze swoim prowiantemsmile a maż jak sie upiera niech jedzie sam,odpoczniesz tongue_out
        • dziubasekk Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 17.04.14, 17:46
          A lekarzowi chodziło o to, że w ogóle masz do auta nie wsiadać, czy sama nie prowadzić?
          Miałam podobną sytuację do Ciebie i jemu chodziło jednak o prowadzenie, bo tu wchodzi w grę nacisk nogami na pedała, co może powodować twardnienia brzucha...
          • e-milia1 Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 17.04.14, 17:57
            ja mialam 2 tygodnie temu problemy z szyjka (25 tc), zaczela sie rozluzniac. na szczescie szybko zareagowalismy i lezalam przez tydzien i lykalam duzo magnezu. po tygodniu sytuacja sie polepszyla i wszystko wrocilo do normy, ale lekarz tez zakazal mi wiekszosci rzeczy i go slucham. widze, ze woli dmuchac na zimne i kaze sie oszczedzac zeby wlasnie nic sie znow nie stalo. moj maz byl ze mna u gina u slyszal co ten mowi wiec najczesciej to moj maz mnie tez hamuje i kazde sie oszczedzac. ja na twoim miejsci bym sie nie wyglupiala i sluchala lekarza a meza zabrala na kolejne badania.
            • e-milia1 Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 17.04.14, 18:01
              samochodem jezdze tak do pol godziny, tzn. maz mnie wozi. wiem, ze niektore lezace dalej maja do lekarza i dluzej jada na na badania. moj maz zatrudnil nawet pania do sprzatania-ja nie moge zbyt wiele robic a on nie za bardzo ma czas i ochote....
    • boo-boo Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 17.04.14, 18:32
      "Maz z kolei dostaje bialej goraczki gdy widzi mnie lezaca, "

      W moim imieniu zapytaj męża o to czy jest dorosłym facetem czy pipą mądrzejszą od lekarza.

      Gdyby to był mój facet to by zszedł od tej białej gorączki- nie wyobrażam sobie żyć z kimś takim.
    • mama.gucia Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 17.04.14, 19:45
      Dziekuje za wypowiedziwink. Zakaz od lekarza wynika rowniez z faktu, ze jazda samochodem powoduje u mnie skurcze i pobolewania podbrzusza. Po kazdej podrozy musialam lezec i brac nospe. Chcialabym pojechac na te swieta..bo to wynika z faktu, ze bedzie sporo rodziny z roznych stron. Zadna z siostr/kuzynek nie miala problemow w ciazy, wiec mnie namawiaja zebym przyjechala (jako pasazer). Do tego maz jest tego samego zdania. Zaczelam rozwazac czy faktycznie zlekcewazyc zalecenie lekarza. Tyle, ze mam gdzies z tylu glowy, ze nie powinnam tego robic. Lekarz prowadzi moja druga ciaze, zwraca uwage na kazdy szczegol, ufam mu.
      • awesome810 no, naprawdę 17.04.14, 20:00
        jak raz się z kuzynkami nie spotkasz to świat się zawali? I dlaczego to one nie mogą ciebie odwiedzić?
        Niby 30 km to niedużo, a jak coś się stanie? Jak są problemy w ciąży to lepiej dmuchać na zimne.
        Faktycznie, choć to przykre, jak napisała któraś z pań powyżej: męża masz głupiego.
      • larette678 Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 14.09.14, 22:56
        Dziewczyno, co jest dla Ciebie ważniejsze? Dziecko czy Święta? Ja też tak miałam, było wszystko w porządku, ale bolało mnie podbrzusze i musiałam leżeć. Też chciałam jechać na Święta, ale lekarz mi kategorycznie zabronił, więc zostałam. Na kolejnej wizycie okazało się, że w ciągu 1,5 tygodnia skróciła mi się szyjka do poziomu krytycznego, miałam skurcze, mimo, że brałam tony magnezu, nospy i luteiny. Nie kuś losu! A męża walnij w głowę. Jeżeli nie potrafi tego zrozumieć to pytanie czy zależy mu na drugim dziecku.
        • bisiek10 Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 15.09.14, 08:19
          Ja nie rozumiem czemu sie unosisz w watku, ktory poniekad jest juz raczej nieaktualny bo autorka pewnie juz zdazyla i pojechac nie tylko do rodziny ale i do szpitala urodzic.
    • lidek0 Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 17.04.14, 20:37
      30 km to nie dużo, niech rodzina odwiedzi Ciebie i przywiezie jedzenie, dla mnie w tym przypadku nie ma się w ogóle nad czym zastanawiać, ja bym została w domu a męża współczuję, tak bardzo nie zależy mu na dziecku?
    • devilyn Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 17.04.14, 20:38
      Twój mąż to idiota.
    • kosa.bar Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 17.04.14, 21:00
      Nad czym Ty sie w ogóle zastanawiasz? Nie potrafisz ustalić w swoim życiu priorytetów? Niedawno zakończyłam wielomiesięczne leżenie plackiem z powodu niewydolności szyjkowej. Szyjka skróciła się w ciągu kilku dni do 5 mm, mimo,że bardzo się oszczędzałam i nigdzie nie ujeżdżałam. Nie było łatwo, tym bardziej,że nie moglam się zajmować moją pięciolatką. W święta oczywiście nigdzie sie nie ruszałam i spedziłam je w łóżku. Trudno, są ważniejsze sprawy. Na szczęście mam normalnego męża, który zajął sie domem, córką i wspierał mnie psychicznie. Takiego jak Twój z miejsca bym pogoniła, to jakiś palant.
      • boo-boo Niby nic, a 17.04.14, 21:32
        uśmiałam się do łez- drugi raz dzisiaj wink

        "Szyjka skróciła się w ciągu kilku dni do 5 mm, mimo,że bardzo się oszczędzałam i nigdzie nie ujeżdżałam. "

        Ujeżdżanie w ciąży nie jest wskazane wink
        • kosa.bar Re: Niby nic, a 18.04.14, 10:15
          To fakt big_grin
      • mama.gucia Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 17.04.14, 21:33
        Zastanawiam sie, bo odnosze wrazenie, ze uznano mnie za osobe przewrazliwiona. No i chyba sama w siebie zwatpilamsad. Ciesze sie, ze dotarlam na ten etap ciazy bez wiekszych problemow. W poprzedniej w tym czasie lezalam juz w szpitalu, co tez mialo swoje plusy, bo wczesnie dostalam zastrzyk na rozwoj pluc u dziecka.
        • q_fla Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 18.04.14, 00:34
          Jedź! Jest duża nadzieja, że wylądujesz w szpitalu, przynajmniej dziecko będzie otoczone odpowiedzialną opieką...
          • mama.gucia Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 18.04.14, 00:41
            Mozesz sobie darowac dogryzki...
            • q_fla Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 18.04.14, 07:34
              Nie, nie mogę sobie darować jeżeli dla kogoś ważniejsze są rodzinne nasiadówki niż zdrowie własne i dziecka.
              • e-milia1 mama gucia, w jakim wieku jest syn? w ktorym tyg. 18.04.14, 08:40
                go urodzilas? a teraz w ktorym tygodniu jestes? ja bym nigdzie nie jechala. szyjka moze sie w ciagu kilku dni skrocic, nawet nie bedziesz wiedziala kiedy. jesli lekarz kaze sie oszczedzac to sie oszczedzaj. a co do dziewczat na forum-wszystkie jestescie takie madre, ciekawa jestem czy wasi fceci sa tcy idealni? najlepiej napisac zeby go wywalila, jasne... ja bym go najpierw zabrala do ginekologa i niech se poslucha co ten ma do powiedzenia.... ciekawa jestem jakie idealy wy macie w domu za mazow?
                • jw.ow Re: mama gucia, w jakim wieku jest syn? w ktorym 18.04.14, 09:34
                  No mój pod tym względem to jest IDEALNY. Mi lekarz także kazał się oszczędzać więc mój facet zatrudnił sprzątaczkę, bym nie musiała latać ze ścierą, nachylać się i nie wiadomo jakie cuda wyprawiać. Obiady gotuję, bo w końcu chcę się trochę poruszać ( i lekarz mi tego nie zabronił) ale często jest tak, że pisze do mnie z pracy że przywiezie jedzenie z zaprzyjaźnionego baru ( zdrowe jedzenie) lub od mamy. Sam zajmuje się zakupami, ogarnia dom itd. Nie spodziewałam się po nim w ogóle takiego zaangazowania. Do lekarza ze mną chodzi na usg, dopytuje ginekologa o moj stan zdrowia i stan zdrowia dziecka.

                  No jeżeli twój facet nie rozumie to tylko należy ci współczuć na serio. Powinnaś go zabrać do ginekologa, żeby wysłuchał co ten ma do powiedzenia, bo najwyraźniej facet ci nie wierzy i myśli, ze ściemniasz.
                  • jw.ow Re: mama gucia, w jakim wieku jest syn? w ktorym 18.04.14, 09:35
                    Oczywiście ideałem nie jest pod kazdym względem ale akurat pod tym to naprawdę okazał sie super.
                • q_fla Re: mama gucia, w jakim wieku jest syn? w ktorym 18.04.14, 09:56
                  Nie mam męża idealnego, mam męża odpowiedzialnego, ktoremu zależy na zdrowiu rodziny.
                  • mima14 Re: mama gucia, w jakim wieku jest syn? w ktorym 18.04.14, 10:35
                    Dziwi mnie, że pytasz o "zgodę" na forum, a nie słuchasz swojego lekarza...
                    Jak jednak pojedziesz i coś się stanie, do kogo będziesz miała pretensje, do dziewczyn z forum które doradzają wyjazd czy do lekarza, że odpowiednio nie zadbał o ciebie?
                    Też mam niewydolność szyjki macicy i jak lekarz każe mi leżeć, to leżę i nie szukam furtki awaryjnej.
                    DO rodziców też mam jakieś 30 km, kwestia przejechania z jednej strony warszawy na drugą, ale nie pojadę bo po jeździe samochodem, nawet tej najkrótszej, po naszych wspaniałych drogach, przez 2 dni mam silne skurcze.
                    To, że nawet pójdziesz do lekarza w dniu świąt na wizytę nie przesądza o tym, że szyjka może się w ciągu kilku godzin nie skrócić.
                    Ja o 18 godz byłam na wizycie, szyjka 4,5 cm, twarda, bez śladów rozwarcia, a o 3 w nocy leżałam w szpitalu bez szyjki z rozwarciem.
                    Nie chcę cię straszyć, nie jestem lekarze i nie wiem jak wygląda twoja sytuacja, ale skoro odradza podróż to ja bym się zastosowała. Za 8 miesięcy są znowu święta, a za rok następne, nie wiem czy warto ryzykować, rodzina zawsze może odwiedzić tez ciebie.
                    Dziwię się też mężowi, który powinien rozumieć sytuację, tym bardziej mając już doświadczenie z poprzedniej ciąży. Rozumiem, rodzina rzecz święta, ale są priorytety...
                    • mama.gucia Re: mama gucia, w jakim wieku jest syn? w ktorym 18.04.14, 11:23
                      Dziekuje wszystkim za udzial w dyskusjiwink. Wyjasniajac napisze, ze do zalecen lekarza zawsze sie stosowalam. Teraz wiele osob ( kobiet) z rodziny zaczelo mnie przekonywac zebym przyjechala i nie zartowala...Podkopalo to troche moje wartosci i zaczelam sie zastanawiac czy jestem taka przewrazliwiona? Do tego maz, ktory tez chcialby mnie wyciagnac z domu, gwarantujac jazde w mega wygodnym samochodzie minimalizujac wstrzasy. Choc bardzo chcialabym jechac boje sie, ze lekcewac zalecenia stanie sie cos zlego.
                      • figa33 autorko wątku 18.04.14, 15:29
                        Myślę że musisz sobie de facto sama zadać pytanie i sama na nie odpowiedzieć. Ty najlepiej znasz przebieg swojej ciąży i swoje ciało, znasz realia takiej (przecież krótkiej) podróży, więc jeśli przekonasz samą siebie w jedną lub drugą stronę - będziesz wiedziała, co robić.
                        Ja poniekąd nie zastosowałam się w jednej kwestii do zaleceń lekarza, co prawda nie prowadzącego, a hipertensjologa, do którego chodzę co 3 tygodnie od początku ciąży ze względu na nadciśnienie. Ponieważ początkowo faktycznie było ono dość wysokie, lekarka zdecydowanie odradzała mi jakąkolwiek aktywność fizyczną typu fitness czy basen. Ja sobie tego nie potrafiłam wyobrazić, bo w pierwszej ciąży (jak i w ogóle) byłam do samego końca bardzo aktywna, a ćwiczenia i basen bardzo mi pomogły w porodzie. Odczekałam trochę, bo dostałam masę leków które w końcu super zaczęły działać, i w 2 trymestrze postanowiłam spróbować. Najpierw z basenem, potem z ćwiczeniami. Naturalnie, nie szarżowałam nic, wszystko na tyle, na ile czułam że mogę. Okazało się, że po basenie (1 km w 40 min) miałam ciśnienie lepsze niż na samych lekach smile Tak więc chodzę do dziś (34 tc) i mam się z tym świetnie. Lekarka oczywiście o tym wie. Nie zrobiłabym nic bez gruntownej wiedzy o moim samopoczuciu, stanie ciąży itp.
                        Decyzja należy do Ciebie smile PS Ja bym osobiście pojechała, ale bynajmniej nie ze względu na jakiekolwiek naciski ze strony rodziny czy męża.
                        • mama.gucia Re: autorko wątku 18.04.14, 15:48
                          Wszystko sobie przemyslalamwink.

                          Tak jak mi lekarz powiedzial: w samochod moge wsiasc po 35tc..no i tak zrobiewink Zaopatrzylam sie w mnostwo ksiazek i kto mnie odwiedza kupuje kolejna, wiec zajecie na swieta mamwink. Maz sam juz zglupial od tego gadania rodziny, wiec powiedzial tak jak Ty...ocen swoje samopoczuciewink. Na pewno wezmie syna i pojedzie (bedzie sporo dzieci, z ktorymi moj trzylatek lubi sie bawic)
                          • e-milia1 Re: autorko wątku 18.04.14, 19:13
                            wiesz, ktos kto nie mial problemow wciazy nie powinien ci niczego doradzac. ja widze, ze na mnie tez wiele pan patrzy z politowaniem bo mi lekarz kazal sie oszczedzac. ale inni mnie nie interesuja, to nie ich dziecko.
                        • e-milia1 figga, podziwiam 18.04.14, 19:12
                          ale cisnienie w sumie sama mozesz sobie zmierzyc po sporcie. ja w 2 poprzednich ciazach do konca niemal jezdzilam rowerem, uprawialam sport i robilam wszystko. w tej ciazy mialam bole podbrzusza i male problemy z szyjka, ktore na szczescie zniknely, ale dostalam zakaz robienia czegokolwiek zeby problem nie wrocil. czuje sie dobrze i nie chce mi sie wierzyc, ze mialoby znow byc gorzej, ale boje sie i nie robie zbyt wiele choc z checia wrocilabym do sportu bo mi dobrze robil ruch w ciazy a teraz tylko spacerowac moge... ma jeszcze 3 miesiaca przed soba. do konca 8 miesiaca mialam zamiar cwiczyc....
                          • fafyfa Re: figga, podziwiam 19.04.14, 07:51
                            Dziwne ze pytaszo to na forum. Lekarz nie pozostawil Ci przeciez swobody wyboru, a lepiej nie ryzykowac. Lez sobie odpoczywaj, a maz niech z dzieckiem odwiedzi rodzine i przywiezie Ci smakolykowsmile
              • ekaczmarczyk Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 06.09.14, 13:59
                Q_fla popieram w 100%.... nic sie nie stanie jak jedne swieta spedzisz w domu . Dziecko chyba jest wazniejsze niz spotkanie z kuzynkami.
                • ekaczmarczyk Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 06.09.14, 14:01
                  Ups....nie zwrocilam uwagi na date...
    • tomtg123 Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 06.09.14, 21:37
      Przecież sama sobie właśnie dałaś odpowiedź. Słuchać nie należy ani lekarza, ani męża, ani własnego rozsądku : słuchać trzeba anonimowych internatów. Oni Ci powiedzą...
      • marcinija [...] 07.09.14, 21:54
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • malgosiek2 marcinija, proszę usunąć komercję z sygnaturki n/t 07.09.14, 23:43

    • zawsze.aliks Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 10.09.14, 11:41
      Leż.
      Skoro masz bóle podbrzusza, to z ciążą wcale nie jest wszystko w porządku. Jeśli masz niewydolność szyjki macicy - a to się ma raz na zawsze - i już raz urodziłaś wcześniaka, to masz podwyższone ryzyko powtórnych kłopotów. Nawet nie rozważaj podróży. A mąż niech dorośnie.
      • mama.gucia Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 21.09.14, 00:11
        Nie mam bolow podbrzusza. Urodzilam przeszlo 3 miesiace temu wczesniaka. Wszystko dobrze sie skonczylo.



    • pinkdotr Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 11.09.14, 12:45
      Ruch i aktywność w ciąży, w tym seksualna jest korzystna z wielu powodów ... jeśli nie ma żadnych przeciwwskazań. Znam jednak przypadek, gdy były przeciwwskazania i pewna para wyjechała na bardzo spokojny urlop. Teraz wychowują kalekę.

      Jeśli lekarz Cię ostrzega - słuchaj bezwzględnie. Nawet jeśli czujesz, że się myli w Twoim przypadku czy przesadza. Lepiej żeby się pomylił w tę stronę a nie drugą.
    • baba503jaga Re: czy zastosowac sie do zalecen lekarza? 30.09.14, 09:07
      Słuchać - zawsze i w każdej sytuacji - tylko SIEBIE samej, swojego wewnętrznego głosu, głosu swojego serca.
      Można też
      pomedytować": porozmawiać ze swoim nienarodzoym dziweckiem i zapytać o jego zdanie w temacie.
      NIKT nie ma prawa narzucać nam, co mamy robić.
      Bo konsekwencje poniesiesz - TY i Twoje dziecko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja