lili-ana87
23.04.14, 21:02
Podłamałam się trochę...
Tydzień temu nie odczuwałam żadnych skurczów a mimo to KTG na kontrolnej wizycie pokazywało "góry i doły"

. Główka była obniżona, szyjka trochę skrócona.
Dziś - po tygodniu - byłam pewna, że KTG pokaże jeszcze większe skurcze bo wreszcie zaczełam COKOLWIEK odczuwać: pobolewania jak na okres, kłucia, itp. Tymczasem na wydruku z KTG...cisza, spokój. Szyjka nadal skrócona, główka jeszcze bardziej obniżona...
Jak powiedziała lekarka: na chwilę obecną nic nie wskazuje na to by miał nastąpić poród...
Chciałam zapytać czy sytuacja może nagle diametralnie się obrócić i akcja przyspieszyć czy naprawde przyjdzie mi czekać jeszcze conajmniej 2 tyg. na rozwiązanie?. Dodam, że na ten moment obwód główki to 33cm, maluch waży ok 3400 a mi bardzo zależy na ochronie krocza... Szanse maleją z dnia na dzień...
Poradźcie coś bo zwariuję od tego czekania