Jeszcze raz pytanie odnośnie GBS/ dodatni

24.04.14, 12:38
właśnie odebrałam wyniki i mam paciorkowca, jestem w 33tc szyjka już skrócona. Pytanie może naiwne, ale wizytę mam 13maja, dziewczyny piszą, że antybiotyk podawany jest po porodzie, ale może lepiej jechać do dr, żeby mnie teraz nafaszerowała antybiotykami i młody będzie mieć spokój? Bo poród oczywiście o będzie przed terminem smile
    • fafyfa Re: Jeszcze raz pytanie odnośnie GBS/ dodatni 24.04.14, 14:22
      Nie po porodzie ale w trakcie dostaje sie szczepionke z antybiotykiem. Sama Ty albo i Ty i dziecko. A w trakcie ciazy podobno leczenie nie przynosi efektow, bo bakteria nawraca. Jak sie niepokoisz to moze zadzwon do lekarza.
      • gabiszon34 Re: Jeszcze raz pytanie odnośnie GBS/ dodatni 24.04.14, 15:58
        rozmawiałam, powiedziała dokładnie to samo. Dzięki smile
        • anolia Re: Jeszcze raz pytanie odnośnie GBS/ dodatni 25.04.14, 09:20
          Ja dostałam antybiotyk doustnie w drugiej ciąży i przy porodzie drugi raz. W trzeciej ciązy przed porodem dostałam coś dopochwowo żeby zmniejszyć ilosć bakterii w tym miejscu i przy porodzie drugi raz. A w czwartej w posiewie nie wyszedł ale mi lekarz powiedział, że jestem potencjalną nosicielką i że i tak dostanę antybiotyk. Nie dostała bo nie powiedziałam przy porodzie, ze mam a oni nie doczytali. Jak urodziłam poprosiłam i posiewy w tym kierunku u syna, wyszły ujemne i było ok.
          • gabiszon34 Re: Jeszcze raz pytanie odnośnie GBS/ dodatni 25.04.14, 10:04
            czyli wychodzi na to, że nie wyleczy się jednorazowo tego cholerstwa. Doktorka mnie uspokoiła, ale z moim nerwowym usposobieniem będę o tym myśleć do porodu. Ciotka moja, która urodziła w USA jedenaście lat temu córę dostała podczas porodu antybiotyk, a u nas te badania robią dopiero od roku, bo nie przypominam sobie, żebym miała przy poprzednich dwóch ciążach robione. Co rusz jakieś nowe świństwa wychodzą
            • anolia Re: Jeszcze raz pytanie odnośnie GBS/ dodatni 25.04.14, 11:14
              Tylko z pierwszym dzieckiem mi nie zlecono tych badań a było to w 2004 roku. W kolejnych ciażach zawsze robiłam czyli od 2006roku to badanie się wykonuje. A wyleczyc się podobno nie da. I zdziwiło mnie że jak mi nie wyszło w posiewie a mam w wywiadzie to i tak antybiotyk. Zataiłam informacje bo podejrzewam że z pierwszym dzieckiem tez miałam a nic mu nie było, antybiotyku nie dostałam. I teraz tez młodemu nic nie było. A zataiłam tez dlatego, że po pierwszej dawce przy drugim porodzie omal nie zeszłam bo się okazało że uczulona jestem na penicyliny i pochodne. No i mi dermatolog co mnie sterydami z reakcji organizmu na lek wyprowadzała powiedziała, że miałam szczęście, że uczulenie wyszło na zewnątrz a nie do wewnątrz i że kolejna dawka może mnie zabić. Jednak z tym da się żyć i dzieciaczki zdrowe donoszone rodzić więc się nie martw na zapas.
              • gabiszon34 Re: Jeszcze raz pytanie odnośnie GBS/ dodatni 25.04.14, 12:53
                A, czyli ja też mogłam urodzić będąc nosicielką. W 2006r urodziłam pierwsze dziecko i nie miałam pojęcia, że takie badania już się wtedy robiło.
                • anolia Re: Jeszcze raz pytanie odnośnie GBS/ dodatni 25.04.14, 15:45
                  mogło tak być smile
              • mum2004 Re: Jeszcze raz pytanie odnośnie GBS/ dodatni 25.04.14, 23:42
                anolia napisała:

                Zataiłam informacje bo podejrzewam że z pie
                > rwszym dzieckiem tez miałam a nic mu nie było,


                No to gratuluję odpowiedzialności - ryzyko zarażenia dziecka wynosi 70%... Brak słów.

                Koniecznie trzeba ten fakt zgłosić przy porodzie - i trzeba tego pilnować, głośno krzyczeć - bo w szpitalu mogą tego nie dopatrzyć.
                • anolia Re: Jeszcze raz pytanie odnośnie GBS/ dodatni 27.04.14, 16:01
                  Zgłosiłam po porodzie, zrobili posiewy a ponieważ wyszły ok to młody nawet antybiotyku profilaktycznie nie dostał a poza tym w tej ciąży posiew wyszedł ujemny czyli nawet jeżeli jestem nosicielką to bakterii było mało za mało żeby w badaniu wyszło. Dawniej nikt tego nie badał a dzieci żyły i nic im nie było. A tak gdybym znowu dostała wstrząsu to by młody albo nie przeżył ze mną albo bez matki został. Zawsze się znajdzie ktoś kto oceni takie moje postępowanie ale nie przeżył tego co ja po podaniu antybiotyku. Nie uważam aby mój paciorkowiec był zagrożeniem dla życia mojego dziecka, zwłaszcza, że POSIEW BYŁ UJEMNY w tej ciąży.
                  • mum2004 Re: Jeszcze raz pytanie odnośnie GBS/ dodatni 27.04.14, 23:59
                    To miałaś w posiewie czy nie miałaś? Zdecyduj się. W przypadku uczulenia na antybiotyk - również informuje się o tym lekarzy, dobierany jest wtedy antybiotyk z innej grupy. Więc bez przesady.
                    Zarażenie dziecka może grozić ciężkimi powikłaniami - zapaleniem płuc, sepsą... Miałaś szczęście i tyle. Ale daruj swoje rady innym - bo dla kogoś może się to skończyć tragicznie.

                    anolia napisała:
                    > Dawniej nikt tego nie badał a dzieci żyły i nic im nie było

                    Szkoda jednak, że nie znasz statystyk. To że tobie się udało o niczym nie świadczy. Raczej o tym, że głupi ma szczęście.
                    • anolia Re: Jeszcze raz pytanie odnośnie GBS/ dodatni 28.04.14, 06:59
                      Czytaj uważniej bo wszystko dokładnie napisałam. Miałam posiew i w tej ostatniej ciąży wyszedł ujemny, jednak ze względu na potencjalne nosicielstwo i paciorkowca w wywiadzie w poprzednich dwóch ciążach lekarka zdecydowała, że dostanę antybiotyk przy porodzie. Ale o tym wszystkim pisałam wcześniej. Ok koniec przepychanek, bo Ty masz swoje racje a ja swoje smile, a wątek nie dotyczy tego czy dobrze czy źle postąpiłam. Jestem osobą bardzo ostrożną i naprawdę dbam o własne dzieci. Mój pediatra zawsze jest spokojny mówiąc nie włączamy antybiotyku narazie. Bo wie, że nie przegapię momentu gdy będzie się działo coś niepokojącego i wtedy przyjdę po antybiotyk podczas gdy inni rodzice już dawno podali lek swoim dzieciom. Są rzeczy groźne, których należy się bać jak szczepienia wszelkiego rodzaju i tu należy mieć wiedzę i znać statystyki. Ja jestem pedagogiem specjalnym i pracuję z dziećmi upośledzonymi i w tym wypadku widzę, znam statystyki z własnego doświadczenia i wywiadów z rodzicami dlatego unikam szczepień jak ognia. Co też niejeden podda krytyce. Jednak zgodzę się, że szczepienia są tematem do dyskusji i watro wysłuchać racji innych, wziąć ją pod uwagę. Co do posiewu. Niestety nie zgodzę się żeby to było bardzo istotne. A sprzeczać się nie chcę o to bo nie jestem konfliktowym człowiekiem. Pozdrawiam smile
                    • anolia Re: Jeszcze raz pytanie odnośnie GBS/ dodatni 28.04.14, 07:13
                      P.S. Co do doradzania innym. Nikomu nic nie doradzam. Napisałam dziewczynie jaki był tok postępowania medycznego w moich ciążach i owszem szczerą prawdę co do ostatniego dziecka. Ale nie pisałam jej olej sprawę bo uważam, że należy podać antybiotyk, a Ty chyba coś czytasz między wierszami, albo chcesz czytać, zaczepki szukasz czy co? Nie rozumiem. Nie robię z tego jednak wielkiego problemu bo są rzeczy o wiele poważniejsze podczas ciąży i porodu niż dodatni wynik w posiewie. To naprawdę nie jest koniec świata. Podaj statystyki jeżeli je znasz bo według tego co piszesz to ta sepsa jak grzyby po deszczu a jakoś nie zaobserwowałam wysypu przypadków tym bardziej w przeszłości. Że miałam szczęście, raczej Bóg tak chciał. Nie wierzę w przypadek i szczęście a bardziej w interwencję Boską. Może rzeczywiście coś zaniedbałam ale Bóg zadbał o to by wszystko skończyło się dobrze. Co do doradzania innym, dzielę się tylko tym czego doświadczyłam w swoich 4 ciążach a doświadczyłam wiele i uważam, że ta wiedza bezcenna. I wierz mi twardo stąpam po ziemi. Nie sądzę aby jakaś mama czytając że dwukrotnie w ciążach dostałam antybiotyk a w tej ostatniej przy ujemnym posiewie nie, wzięła sobie do serca mój wpis i powiedziała przy porodzie nie chcę antybiotyku????? Każdy ma swojego lekarza i jego ma słuchać a nie wypowiedzi na forum. Tutaj tylko możemy się wspierać i wymieniać doświadczeniami co tez czynię.
                      • anolia Re: Jeszcze raz pytanie odnośnie GBS/ dodatni 28.04.14, 07:28
                        Jeszcze jedno. Jeżeli wyzywanie mnie od głupich pomaga Ci i zmniejsza poziom frustracji w ciąży to wyzywaj mnie ile chcesz, bo nie o mnie to świadczy a tylko o Tobie. Ławo przez neta pisać komuś że jest głupi. Nie uważasz że płytkie to dość. Ja szanuję każdego człowieka nawet gdy mi ubliża. Szanuję zdanie innych bo uważam, ze każdy ma prawo do własnego zdania. Nigdy nie wdaję się w tego typu przepychanki i właściwie nie wiem dlaczego się wciągnęłam. Może dlatego, że nie lubię gdy ktoś nie znając mnie wyraża o mnie opinie jakby mnie znał na wylot. Dobra rada nie oceniaj innych na podstawie jednej przesłanki bo możesz kogoś skrzywdzić i nie mieć racji. I nie ubliżaj nikomu bo tak jak napisałam wyżej to świadczy tylko o Tobie. Trzymaj się cieplutko i jeżeli jesteś w ciąży a pewnie jesteś to życzę Ci szcześliwego rozwiązania i spokoju.
                      • mum2004 Re: Jeszcze raz pytanie odnośnie GBS/ dodatni 28.04.14, 09:41
                        anolia napisała:
                        Że miałam szczęście, raczej B
                        > óg tak chciał. Nie wierzę w przypadek i szczęście a bardziej w interwencję Bosk
                        > ą. Może rzeczywiście coś zaniedbałam ale Bóg zadbał o to by wszystko skończyło
                        > się dobrze.

                        Wszystko jasne - ja również nie podejmuje się dyskusji pt. co lepiej chroni dzieci: szczepionki i antybiotyki czy miłosierny bóg. Po prostu szlag mnie trafia gdy ludzie świadomie narażają dzieci na niebezpieczeństwo.
    • anolia Re: Jeszcze raz pytanie odnośnie GBS/ dodatni 28.04.14, 10:17
      Co jest tak jasne? Przeszkadza Ci, że wierzę w Miłosiernego Boga????? Wierzę i nie wstydzę się tego. Dlatego uważam, że tam gdzie człowiek coś przeoczy czy zaniedba może wkroczyć Bóg, albo nie jeżeli mamy ponieść konsekwencje swojego działania. Paradoks mojego życia jest taki, że mam zdrowe dziecko po porodzie bez antybiotyku przy nosicielstwie paciorkowca (w wywiadzie) i dziecko chore na postępujący zanik mięśni i mające przed sobą 18 lat z życia z czego 10 na wózku a potem tylko gorzej (respirator) a przy porodzie otrzymałam antybiotyk by chronić moje dziecko. I co? I tak umrze w mękach. A ja wyprawię pogrzeb własnemu dziecku będąc lekko po 40-tce. Nie na wszystko mamy wpływ. Pewnie, że nie należy liczyć na to, że się samo poukłada i że Bóg rozwiąże nasze problemy, ale jeszcze nigdy mnie nie zawiódł...za to ludzie zawodzą bez przerwy. Mamy teraz tolerancyjny naród, ale nic tak ludzi nie wkurza jak wiara w Boga i obnoszenie się z nią, czego nie rozumiem. Bo przecież każdy ma prawo do własnych poglądów i wyrażenia ich. Cały czas czuję, że mnie atakujesz i nie rozumiem dlaczego, bo ja piszę do Ciebie spokojnie. Po co Ci ta złość. Życzę Ci aby w jej miejsce pojawiła się miłość, bo miłość zmienia ten świat a złość go niszczy. Przepraszam autorkę wątku za te wywody nie na temat, mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe, ale nie potrafię milczeć kiedy ktoś nie znając sytuacji i mnie próbuje mnie oceniać i wyzywać. Nie potrafię milczeć bo nie rozumiem skąd w ludziach tyle złości. Ale skoro mój Bóg komuś przeszkadza to może wynika to z braku Boga w sercu smile.
    • kerri31 Re: Jeszcze raz pytanie odnośnie GBS/ dodatni 28.04.14, 11:17
      Antybiotyku nie podaje się wcześniej, tylko podczas porodu ...
Pełna wersja