poczatek ciazy- wariuje:-(((

26.04.14, 08:28
witam,

test pozytywny zrobiony tydzien temu, dzisiaj 41 dzien cyklu.
na poczatku piersi nabrzmiale ale nie bolace.....no i od 2-3 dni obserwuje ze piersi sa miekkie....2 lata temu poronienie w 10 tygodniu.
wariuje, jest sobota, usg ma byc w piatek a ja nie wiem jak do tego piatku doczekam....
temperatura dzisiaj mierzona pod pacha 37 stopni- normalnie mam 36,6- 36,8.
te miekkie piersi nie daja mi spokoju......co robic? podwyzszona temperature czuje najbardziej na twarzy.
    • fafyfa Re: poczatek ciazy- wariuje:-((( 26.04.14, 08:36
      Wiem ze Twoje mysli kraza wokol jednego tematu i wlasciwie nie wiem co Ci napisac zeby Cie chociaz troche uspokoic. Stres na pewno nie polepszy Twojego stanu. A piersi - ja bym na te odczucia subiektywne nie zwracala uwagi. Sprobuj sie czyms zajac. Kwiatki na balkon kup, idz na szoping, umow sie z przyjaciolka albo co tam lubisz. Poki co nie masz powodu do zmartwien smile Glowa do gory
    • jw.ow Re: poczatek ciazy- wariuje:-((( 26.04.14, 10:58
      Opanuj się z tym mierzeniem temperatury. Znajdź sobie jakies zajęcie. Te ,,objawy" o których pieszesz to twoje subiektywne odczucie. Nie doszukuj się na siłę problemu. Powodzenia
    • kasjach Re: poczatek ciazy- wariuje:-((( 26.04.14, 11:31
      W obu moich ciazach w I trymestrze piersi były raz twarde a następnego dnia zupełnie miękkie. Też wariowalam z tego powodu, ale to naprawdę o niczym nie świadczy. Nie muszę dodawać, że wynik byl pozytywny smile spokoju życzę!
    • tessa.w Re: poczatek ciazy- wariuje:-((( 26.04.14, 11:48
      Proszę Cię nie wariuj, byłam dokładnie w takiej samej sytuacji jak TY, miałam 100% przekonanie, że to koniec bo wcześniej też poroniłam i wydawało mi się, że znam objawy więc przez 2 dni nie jadłam prawie wcale, przestałam brać leki, zżerał mnie stres i kiedy poszłamdo lekarza od razu powiedziałam, że potrzebuję skierowanie do szpitala na zabieg i jaki szok przeżyłam kiedy lekarz zrobił USG - serce biło jak dzwon, a ja ryczałam jak bóbr. Jestem pewna, że będziesz mieć to samo smile Trzymam za ciebie bardzo mocno kciuki.
      • merl_inka Re: poczatek ciazy- wariuje:-((( 26.04.14, 15:00
        Kurcze te piersi o niczym nie świadczą. Jak cię to uspokoi to powiem ci że mi wszystko tak świruje. Raz piersi mnie bolą, potem przez kilka dni nie. Raz mam takie nudności że nie mogę nawet myśleć o jedzeniu, a inym razem nawet nie pamiętam że "jestem w ciąży". Raz jestem pełna energii, a innym razem potrafię zasnąć w połowie zdania. Także głowa do góry, zajmij się czymś innym, a nie rozkładaj na czynniki pierwsze każdy objaw.
    • karmelowa18 Re: poczatek ciazy- wariuje:-((( 26.04.14, 16:25
      Mnie piersi zaczęły boleć dopiero w 6 tygodniu, wcześniej też miałam miękkie, zero bólu, też mnie to niepokoiło. Ale pomyślałam sobie, czy nie mogłabyś zrobić testu ciążowego, kreska po tylu dniach powinna być mocna, jeśli byłaby słaba, to chyba coś nie tak. Ja kiedyś zrobiłam test w dniu miesiączki, był pozytywny, po 1,5 tyg zaczął mi lecieć śluż z krwią, akurat miałam test, mąż wpadł na pomysł zrobić, był czyściutki, brak II kreski i niedługo dostałam dość obfity okres, prawdopodobnie wczesne poronienie.
    • taka_sobie_2 Re: poczatek ciazy- wariuje:-((( 26.04.14, 21:54
      Jezu, dziewczyny, ja w ciąży w ogóle nie zwracałam uwagi na moje piersi... A powinnam? Nie pamiętam kompletnie żeby mnie bolały... Jakie objawy powinny wzbudzać niepokój? Tak na przyszłość pytam..
      • merl_inka Re: poczatek ciazy- wariuje:-((( 27.04.14, 06:02
        No na zapas niczego nie wyszukuj smile Mnie w drugiej ciąży piersi też ni bolały i na dodatem prawie wcale nie powiększyły się, a w pierwszej w każdym mc o rozmiar większe (były mega duże). Teraz czasem mnie bolą, ale póki co też nie rosną, tylko pełniejsze są. Więc jak widzisz każdy ma inaczej i swoimi się nie przejmuj i nie nastawiaj co powinno na przyszłość niepokoić. Mi kiedyś lekarz powiedział że powodem do niepokoju może być gwałgowna zmiana (brak) w ogóle objawów odczuwanych przez nas, np. wymiotów, nudności, itp. Ale u mnie to się ostatnio zmienia jak w kalejdoskopie - zanikają i powracają, więc na razie w ogóle się tym nie martwie.
    • anolia Re: poczatek ciazy- wariuje:-((( 28.04.14, 10:38
      nie wiem co mają twarde obolałe piersi do ciąży???? ja urodziłam 4 dzieci i nigdy nie miałam twardych obolałych piersi...no może tuż przed porodem smile. Nie stresuj się bo to nie pomaga, a wręcz szkodzi. Co do temperatury pod pachą, jak jest w okolicach 37.00 to znaczy że jest ok. Ja w dwóch ciążach w pierwszych tygodniach miałam temperaturę ciała mierzoną pod pachą w okolicach 37.0 co mnie cieszyło bo wskazywało na to, że ciąża się rozwija i byłam przez to spokojniejsza o dzidzię. Jeżeli masz wątpliwość czy jest ok zrób betę i po 48 godzinach jeszcze raz. Będziesz miała pewność jeżeli przyrost będzie prawidłowy to jest ok. Dodatkowo możesz mierzyć temperaturę rano zanim wstaniesz w pochwie. Wysoka temperatura będzie potwierdzać wysoki poziom progesteronu - czyt. wszystko jest w porządku. Przez to, że straciłaś dziecko niestety będziesz bardziej wyczulona na wszystkie zmiany i będziesz się bać najgorszego. Tego się nie da opanować. Ale każdego dnia trzeba sobie tłumaczyć, że są rzeczy na które nie mamy wpływu. Będzie dobrze. Jestem pewna smile
    • moniq7 Re: poczatek ciazy- wariuje:-((( 28.04.14, 12:56
      dziekuje za slowa otuchy...w sobote bylam zrobic bete niby ok...weekend jakos wytrzymalam.
      dzisiaj mialam badanie tydzien (6+0) i to co uslyszalam scialo mnie z nog- puste jajo plodowe...
      przyrost bety jest:
      sobota:6548,00 iU/L
      poniedzialek: 10104,00 iU/L
      zalamalam sie....lekarz mowil ze powinno juz cos byc, ze za tydzien kontrola....

      ostatni okres byl 17 marca- glupieje juz -ktory to tydzien? cykl u mnie raczej 29-30 dniowy.
      czy jest szansa ze jednak bedzie dobrze?
      • anolia Re: poczatek ciazy- wariuje:-((( 28.04.14, 15:09
        hej smile beta nie taka zła 66% to by był wynik 10849 masz tylko troszkę mniej więc to minimum jakie powinno urosnąć jest. Poza tym wiele razy w 6 tygodniu nic jeszcze nie widać. Myślę, ze spokojnie musisz poczekać. Ale nie trać nadziei. Jak nie dasz rady czekać tygodnia zrób betę w środę i zobaczysz co się dalej dzieje. Ja na Twoim miejscu bym nie traciła nadziei. Daj znać jak coś będziesz wiedzieć.
        • anonimowa84 Re: poczatek ciazy- wariuje:-((( 29.04.14, 12:13
          Ja poszłabym do innego lekarza na konsultację. Może to kwestia niedoskonałego sprzętu. Zwariowałabym od tego czekania
          • merl_inka Re: poczatek ciazy- wariuje:-((( 29.04.14, 20:57
            U mnie w tym tygodniu też nic nie było widać na usg oprócz jaja płodowego - czyli bez echa płodu. Ale lekarz powiedział mi że to o niczym nie świadczy jeszcze, bo jest za wcześnie. Jak wróciłam po dwóch tygodniach to serduszko już było widoczne.
            Głowa do góry, myślę że wszyatko u ciebie ok, hcg przyrasta!
            A swoją drogą co raz częściej się spotykam że lekarze tak szybko wydają "wyroki". Może nie chcą podsycać naszej nadzieji, ale w sumie mogli by być bardziej dyplomatyczni smile
            • moniq7 Re: poczatek ciazy- wariuje:-((( 06.05.14, 10:00
              w piatek mialam badanie usg- ciaza 6 t 3 d- na podstawie owulacji (byla potwierdzona w labolatorium wiec data jest na 100% pewna)
              beta rosnie nastepujaco:
              sobota:6548,00 iU/L
              poniedzialek: 10104,00 iU/L
              mam wynik kolejnej bety:
              piatek: 13400 iU/L (to badanie bylo robione w innym laboratorium)

              martwi mnie ta ostatnia beta (ciaza 6 t 3 d)- przyrost chyba marny.
              Badanie mam w czwartek -ostatnio bylo cos widac 3 mm.

              Czy moge miec nadzieje ze jednak bedzie dobrze? Od dzisiaj puscily mi objawy ciazowe....


Pełna wersja