plan porodu ...

30.04.14, 08:23
przeczytałam taki punkt: "Pragnę, aby cały mój poród przebiegał w warunkach maksymalnej intymności z poszanowaniem godności osobistej mojej i mojego dziecka". Zdanie do ..."maksymalnej intymności..." rozbawił mnie na całego. Rodziłam sześć lat temu na łóżku, które było jedną, jak to określić, z szeregówek, zasłoniętą cienką ścianą bez żadnej kotarki, o drzwiach nie wspominając. Wiem, że teraz jedynie co zmieniono, to łóżka. Oj daleko do tej intymności, daleko. Pamiętam, że położna prowadziła mnie do trzeciego z kolei łóżka, omijając zajęte, na których leżały dziewczyny z rozłożonymi nogami, przykryte jakimś białym prześcieradłem. Jak te porodówki wyglądają w Waszych szpitalach?
    • melancho_lia Re: plan porodu ... 30.04.14, 08:26
      Szpital nr jeden- pojedyncze sale, z drzwiami, wannami itp. oraz ogólna porodówka- trzy łożka przedzielone parawanami i jeszcze taka drobna mozaika na podłodze, blee
      szpital nr 2- przytulne pojedyncze salki, nowoczesne łóżka, drabinki, piłki, stołki, wanna i inne ustrojstwa. Drzwi, a dodatkowo kotara przy nich, także jak ktoś je otwiera to nie ma od razu wglądu na to co się dzieje w środku.

      • kfffiatek Re: plan porodu ... 30.04.14, 08:38
        Tam gdzie ja rodziłam są wyłącznie sale jednoosobowe do porodów rodzinnych, każda z wanną, drabinkami, łazienką z prysznicem. Ale ja mam na szczęście duży wybór bo mieszkam w Warszawie i wybierałam wyłącznie szpitale z pojedynczymi salami. Nie wyobrażam sobie urodzić w sali sześcioosobowej, jak moja mama sad
        • gabiszon34 Re: plan porodu ... 30.04.14, 09:08
          Ano właśnie, tylko pozazdrościć. Jest u nas jedna osobna salka, ale do porodu rodzinnego uncertain JEDNA!
          • e-milia1 Re: plan porodu ... 30.04.14, 13:21
            napisze jak to wyglada w Niemczech. pierwszy porod prawie 8 lat temu, 4 sale pojedyncze w tym jedna z wanna. rodzilo sie wtedy na lozku, z KTG przypietym i podlaczonym kablem do monitoru. znieczulenie na zyczenie. porodu nie wspominam zbyt dobrze. drugi porod 2 lata temu, sale jak wyzej, tylko ze rodzi sie chodzac, KTG podlaczone, ale bezprzewodowe wiec mozna lazic gdzie sie chce, krecac biodrami, nie pozwalaja na szczescie rodzic na lozku. dzieki temu wszstko przebiega szybciej, poza tym w czasie skurczy mozna polazic co mi dobrze zrobilo. jak juz bylo tak daleko to musialam usiasc i rodzilam wiec na siedzaco na specjalnym taboreciku, maz siedzial za mna. bardzo ciekawa forma i dobrze wspominam. widzialam jak dziecko ze mnie wychodzi. nie tak jak to bylo w przypadku porodu lezacego. po porodzie dopiero na lozko z maluchem. trzeci porod niebawem, szpital wybralam ten sam. wiem tylko, ze w 4 pokoju nie ma juz wanny. jak ja rodzilam to zawsze bylam jedyna rodzaca wiec mialam spokoj i nikt nie lazil. ale w innych przypadkach bywalo na porodowce tloczno. kolezanka rodzila silami natury, ale w trakcie okazalo sie, ze puls dziecka spada wiec zdecydowano sie na cesarke. tak jak lezala na lozku (bylo to prawie 8 lat temu) z rozwalonymi nogami, przewiezli ja przy wszystkich na sale operacyjna... inna znajoma rodzila tez w tym samym szpitalu niedawno i z powodu braku miejsc musiala rodzic w pomieszczeniu, w ktorym wykonuje sie KTG. pomieszczenie to jest malutkie i znajdujeje sie pomiedzy innymi pokojami, ma 2 pary drzwi i ciagle jej ktos wlazil do srodka w czasie porodu...tak wiec i w swietnym szpitalu mozna miec pecha jak bedzie tloczno... nie wyborazam sobie rodzic w sali z innymi za kotarka...
            • fafyfa Re: plan porodu ... 30.04.14, 16:34
              Dla mnie ogolnie pisanie planu porodu to porazka. Po pierwsze to co tam napiszesz nie jest wiazace bo polozna czy lekarz ostatecznie decyduja. Po drugie z kobieta rodzaca mozna rozmawiac bo nie jest nagle chora na umysle (czesto jezt tez partner ktory zna zyczenia rodzacej) A po trzecie to polozna i lekarz widzieli wiecej porodow i powinni troche mniej rutynowo podchodzic do kobiet, byc dla nich pomoca i wiedziec co lepsze dla danej kobiety (naciecie, stanie, lezenie, znieczulenie czy cesarka itp). To moje zdanie.
    • lidek0 Re: plan porodu ... 30.04.14, 19:57
      Najważniejsze to przed porodem odwiedzić szpital, żeby wiedzieć czego się spodziewać. Ja rodziłam 13 lat temu i było tak : oddzielna sala porodowa, mąż ze mną, zzo, indywidualna położna, bo to było dostępne w naszych szpitalach. Plan porodu to dla mnie jak pisanie bajek, życie biegnie swoim torem, przy porodzie często jest partner i on zna nasze oczekiwania, poza tym kobieta jest przytomna i można z nią rozmawiać.
    • bemam.pl Re: plan porodu ... 30.04.14, 21:06
      Ja rodziłam 2 tygodnie temu, we Wrocławiu w szpitalu Kamińskiego. Porody są tu prowadzone zgodnie z wyznacznikami Fundacji Rodzić po Ludzku. Do porodów są osobne pokoje, mnóstwo sprzętu do ćwiczeń w trakcie porodu, personel bardzo miły i dobrze przygotowany. I mimo, że ostatnio rodziło się jedno dziecko po drugim, to 'jakość' obsługi nadal tak samo dobra. Polecam.

      gabiszon34 napisał(a):

      > przeczytałam taki punkt: "Pragnę, aby cały mój poród przebiegał w warunkach mak
      > symalnej intymności z poszanowaniem godności osobistej mojej i mojego dziecka".
      > Zdanie do ..."maksymalnej intymności..." rozbawił mnie na całego. Rodziłam sze
      > ść lat temu na łóżku, które było jedną, jak to określić, z szeregówek, zasłonię
      > tą cienką ścianą bez żadnej kotarki, o drzwiach nie wspominając. Wiem, że teraz
      > jedynie co zmieniono, to łóżka. Oj daleko do tej intymności, daleko. Pamiętam,
      > że położna prowadziła mnie do trzeciego z kolei łóżka, omijając zajęte, na któ
      > rych leżały dziewczyny z rozłożonymi nogami, przykryte jakimś białym prześciera
      > dłem. Jak te porodówki wyglądają w Waszych szpitalach?
Pełna wersja