wczoraj prawie bym zemdlała... :(

14.05.14, 12:47
Wczoraj po pracy pojechałam z córką do hipermarketu, dosłownie po 3 rzeczy (lekkie) na obiad. Już jak weszłam do sklepu, poczułam, że obi mi się słabo: nogi miękkie, problem z oddychanie, poty... Miałam klapnąć na podłodze na kafelkach, ale doszłam jakoś do kącika "barowego" i tam z 10 min. posiedziałam. Potem poszłam po jeden produkt i znowu musiałam usiąść.
Tydzień temu szłam przez park, było trochę pod górkę i też zaczynało mi się słabo robić, usiadłam na ławce i tak z 15 minut posiedziałam, aż mi przeszło.
Mam anemię, biorę żelazo. Wiem, że przez to tak się dzieje i nie mogę się przemęczać. Wejście po schodach na 1 piętro jest udręką. Masakra jakaś. Od wtorku idę już na l4, to zawsze będę mogła się w domu położyć, bo w pracy nie mam takiej możliwości. Jestem w 28 tc.
    • e-milia1 mialam tak w poprzednich ciazach pod koniec 14.05.14, 13:50
      najgorzej bylo w gorace dni. zdarzalo mi sie to prawie codziennie, wtedy sie kladlam i dochodzilam do siebie. nikt mi jednak z tego powodu zwolnienia nie dal i pracowalam w obu ciazach do konca 35 tc.... z teg co wiem, taki problem ma wiekszosc ciezarnych kobiet.
      teraz tez juz koncowka i z dwa razy mialam dopiero taka jazde, ale jestem na to przygotowana bo bardzo duzo ciezarnych ma ten problem. aha, niedobor zelaza mialam tylko w drugiej ciazy...
      • merl_inka Re: mialam tak w poprzednich ciazach pod koniec 14.05.14, 14:02
        Dokładnie, to problem większości ciężarnych, niekoniecznie związanych z anemią. Mi się to również często zdarza, głównie w sklepach (tłok, gorąco, duchota, nerwy, kolejka, długo stoisz na nagach). Trzeba usiąść i dojść do siebie. Jak masz taką możliwość to wysyłaj męża na zakupy, albo chodź z kimś dorosłym.
        • e-milia1 Re: mialam tak w poprzednich ciazach pod koniec 14.05.14, 14:11
          ja sie tylko dziwe, ze na to mozna dostac zwolnienie lakarskie. pierwsze slysze. aha, mnie czesto tak sie dzieje w tramwaju, gdy stoje bo oczywiscie nikt mi miejsca nie zrobi...
    • mama.gucia Re: wczoraj prawie bym zemdlała... :( 14.05.14, 14:06
      Miewalam takie stany przed ciaza, wystarczy dusznosc, brak doplywu powietrza i zaliczam zaslabniecia. Na poczatku ciazy mialam jedno. Bylam przebadana od strony kardiologicznej i wykluczono nieprawidlowosci. Bywa tak, ze gdy przekrocze prog sklepu, uderzy we mnie duszne powietrze i zaczyna mi sie robic slabo. Zawsze wychodze wtedy na powietrze. W upaly nosze ze soba wachlarz. Coz trzeba sobie radzicwink. Nie mam anemii, badania krwi mam w normie (32tc).
    • mamcia2014 Re: wczoraj prawie bym zemdlała... :( 15.05.14, 11:05
      też mam anemię i takie uczucie to mój chleb powszedni...
Pełna wersja