5-tc - przyrost bety HCG, czy nie za duży?

21.05.14, 17:49
Witam.

Mam pytanie odnośnie przyrostu bety.
Jest dość duży.
1002 - 31 dc
4714 - 35 dc

czy to nie za dużo?

wyliczenia wg kalulatora na - www.babymed.com/tools/hcg-calculator
Total hCG Difference: 3712 mlU/ml (370.5%)
hCG Doubling Every: 1 days 18.97 hours (42.97 Hours)
2-Day Increase:2173 mlU/ml (116.9%) (normal)

Lekarz (wczoraj) na usg potwierdził ciążę, koniec 4, początek 5 tygodnia, ale o nieprawidłowym kształcie pęcherzyk, 5 mm spłaszczony coś jak łezka, niestety nie zobaczył nic w środku...
Martwię się tym.
I pobolewaniem brzucha. Coś przepisał (napisałam o tym na innym wątku, ale nie ma odzewu ze strony forumowiczek sad).
Ciągle jestem niespokojna.
Chociaż z ostatniej chwili bardzo mnie ucieszył.
    • boo-boo Re: 5-tc - przyrost bety HCG, czy nie za duży? 21.05.14, 18:07
      I po co latać na usg ciążą 4-5 tygodniową- żeby się chyba zestresować tylko...........
      Nikt ci w innym wątku nic nie odpisał bo co niby miały dziewczyny napisać innego jak to, że trzeba było poczekać do 7 tc i dopiero usg robić.
      • emailica Re: 5-tc - przyrost bety HCG, czy nie za duży? 21.05.14, 19:20
        Super, właśnie tak chamskiej odpowiedzi potrzebowałam.
        Poszłam do lekarz który mnie prowadzi, bo poprosił, żebym się zjawiła pomimo tak wczesnej ciąży. Jestem po poronieniu, na euthyroxie i chciał mnie zbadać.
        Jak nie masz nic mądrego do powiedzenia to może się nie wypowiadaj, bo to jest bardziej denerwujące niż badanie.
        • mima14 Re: 5-tc - przyrost bety HCG, czy nie za duży? 21.05.14, 20:09
          Nic chamskiego Ci nie napisała, przynajmniej ja to tak podbieram. W 4/5 tyg faktycznie niewiele można na usg zobaczyć, poza pęcherzykiem. Nie ma czegoś takiego jak zbyt duży przyrost bety, ważne, że nie jest za mały. Niestety musisz uzbroić się w cierpliwość (wiem, wiem, ciężko, sama jestem po kilku stratach) i poczekać tydzień czy dwa. U mnie w 6 tygodniu było widać akcję serca.
          Mam nadzieję, że za kilka/kilkanaście dni usłyszych upragnione serduszko.
          • emailica Re: 5-tc - przyrost bety HCG, czy nie za duży? 21.05.14, 20:31
            Dzięki,
            a odp była opryskliwa, i mnie dotknęła. Dało się odczuć założenie, że jestem głupia, że tak wcześnie poszłam do lekarza... a nie znała powodów. Inaczej ton wypowiedzi były inny.
            Ale nie to jest istotne, chciałabym wiedzieć, jaka jest szansa powodzenia, biorąc pod uwagę wcześniejsze poronienie (wtedy badanie też miało miejsce wcześnie i bardzo dobrze, bo dzięki temu od razu byłam objęta opieką medyczną) oraz aktualny kształt pęcherzyka, brak widocznego zarodka i taki jak w 1 poście przyrost bety.
            • boo-boo Re: 5-tc - przyrost bety HCG, czy nie za duży? 22.05.14, 14:34
              Opryskliwa....bo sobie zinterpretowałaś tak jak chciałaś- nic innego.
              Skoro masz takiego super lekarza to w jaki sposób na forum dziewczyny- nie specjalistki mają ci coś konkretniejszego odpowiedzieć- bo wróżyć nie potrafimy - teraz jestem sarkastyczna.

              Tak czy siak- nawet gdybyś była i po 10-tym poronieniu to co ma wnieść badanie usg na tak wczesnym etapie ?- bo ja twierdzę nadal, że nic innego jak panikę- po prostu na tym etapie guzik widać. Z betą różnie bywa- historie forumowe pokazują, że nawet jej słabe przyrosty i wahania nie zawsze muszą przesądzać o najgorszym.
        • boo-boo Re: 5-tc - przyrost bety HCG, czy nie za duży? 22.05.14, 14:29
          No spoko- jeśli ty sądzisz, że moja wypowiedź była chamska to na forum nie wchodź w ogóle bo wierz mi będziesz za każdym razem wychodzić z dużą traumą.
    • malgosiek2 Wklejone przez moderatora 21.05.14, 20:35
      5 tc twarda macica-niewidoczny zarodek-czy to ok?
      emailica 21.05.14, 15:21
      Witam.

      Lekarz, pod którego opieką jestem w staraniach o dziecko, wczoraj stwierdził pęcherzyk wielkości 5 mm, ale w nieprawidłowym kształcie, bo łezki (owalny z ostrawym dziobkiem). Potwierdził ciążę, oszacował na ok. koniec 4, może nawet 5 tydzień, beta również wskazywała na 4-5 tydzień (1002 przy zakresie 101-4780). Martwi mnie jednak, że jeszcze w tym pęcherzyku nic nie zobaczył, choć jest nadzieja, że to po prostu za wcześnie, ale mina lekarza nie była optymistyczna, a dodatkowo martwi mnie ten kształt. Lekarz stwierdził też zbyt twardą macicę i podwoił dawkę duphastonu z 1x10mg na 2x10mg. Przepisał globulki, które mają pomóc w utrzymaniu prawidłowego ph pochwy, a na uczucie lekkiej bolesności przypominającej te w czasie okresu, zasugerował no-spę 1 x dziennie.

      Dodam, że lekarz ten jest też endokrynologiem, zbił moje TSH euthyroxem 50 mg do 1,4, żeby przy mojej nadwadze (90 kg przy 170) i dużych trudnościach ze schudnięciem, ułatwić mi zajście w ciążę i zwiększyć szansę jej utrzymania.

      Bardzo się wczoraj zmartwiłam, bo orzekł: że może się zdarzyć, że przyjdzie miesiączka, ale na razie możemy jedynie czekać, bo ciąża może się też rozwinąć. Nie wiadomo.

      Wczoraj płakałam, bo już jedną straciłam, a może nawet dwie, tylko jednej z nich nie mogę być pewna (zaobserwowałam coś na kształt plamienia implantacyjnego, ale o tym, ze to mogła być implantacja dowiedziałam się dużo później, wcześniej pomyślałam, że to okres zbyt wczesny, ale to było tylko kilka plamek i po sprawie, zaś właściwy okres spóźnił się 2-3 dni, więc nawet nie zdążyłam potwierdzić testem, poza tym to był 2gi miesiąc starań bez większego spinania się, a po tych plamkach, codziennie czekałam na okres, nie myślałam, że to ciąża).

      Potwierdzoną poroniłam na koniec 7 tygodnia, z czego 2 przeleżałam w szpitalu. Ale od początku nie rokowała dobrze, bo i beta była za mała, a przyrosty nie dość że nieregularne to jeszcze zawsze poniżej normy. Najpierw podejrzenie pozamacicznej, później, że pęcherzyk zdecydowanie za mały... Przeszłam łyżeczkowanie i dużą traumę, głównie ze względu na pobyt w szpitalu, dawane i odbierane nadzieje na przemian przez różnych lekarzy i chamskie traktowanie, a na koniec to okropne łyżeczkowanie.

      Przerwa po łyżeczkowaniu 6 miesięcy, kolejnych starań 6 cykli, ostatni ze wspomaganiem clostilbegyt'em. Na teście dwie kreski, wielka radość a później taka diagnoza - nie wiadomo, trzeba czekać, rokowania niespecjalnie optymistyczne.

      Wczoraj po wyjściu z gabinetu nie mogłam powstrzymać łez, było mi tak przykro, że historia może się znów powtórzyć, że pęcherzyk pusty, że jego kształt niekorzystnie rokuje...

      Mimo, że lekarz nic nie wspominał, postanowiłam zrobić drugą betę (po 4 dniach), żeby wiedzieć, czy przyrost jest prawidłowy. Dziś wieczorem będą wyniki.

      Piszę tu, bo bardzo potrzebuję wsparcia. Nie poklepywania dla samego poklepywania, ale może żeby inne dziewczyny podzieliły się ze mną swoim doświadczeniem. Żebym nie czuła, że nie tylko ja mam takie perypetie.

      Może któraś z Was miała podobnie, ale wszystko się szczęśliwie skończyło.
      Co z oznacza ta twarda macica, czy zwiększona dawka duphastonu faktycznie może zmniejszyć jej napięcie?

      Piszcie proszę.

      Re: 5 tc twarda macica-niewidoczny zarodek-czy to
      emailica 21.05.14, 17:44
      Przyrost bęty duży.
      1002 - 31 dc
      4714 - 35 dc

      czy to nie za dużo?

      wyliczenia wg kalulatora na - www.babymed.com/tools/hcg-calculator
      Total hCG Difference: 3712 mlU/ml (370.5%)
      hCG Doubling Every: 1 days 18.97 hours (42.97 Hours)
      2-Day Increase:2173 mlU/ml (116.9%) (normal
    • famii Re: 5-tc - przyrost bety HCG, czy nie za duży? 21.05.14, 21:52
      emailica wiem, że po takim czasie starań inaczej się myśli o każdej możliwości ciąży, jednak myślę, że niepotrzebnie się stresujesz ( jak sama napisałaś wyszłaś z gabinetu i się popłakałaś ) - daj sobie troszkę czasu, gdyż 4 TC ciąży to bardzo wczesny etap. Specjalnie dla Ciebie odkopałam moje stare wyniki Beta HCG wink będąc w około 8 TC miałam jednego dnia 49662 a następnego 53219 - także przyrost miałam podobny do Twojego i urodziłam zdrową kluseczkę smile
      Powodzenia i trzymam kciuki smile

      ____________________________
      Zagłosuj na "Położną na medal" i wygraj cenne nagrody smile
    • emailica Re: 5-tc - przyrost bety HCG, czy nie za duży? 22.05.14, 12:12
      dziś dokopałam się do informacji - wypowiedź lekarza - z której jednoznacznie wynika, że nawet duże i prawidłowe przyrosty bety nie wykluczają pustego jaja płodowego.
      Dopiero badanie usg potwierdza prawidłowy rozwój ciąży. Na dobrym sprzęcie zarodek widoczny jest na koniec 5TC. U mnie kształt pęcherzyka sugeruje nieprawidłowość i ryzyko pustego jaja.

      Jestem... przygnębiona. Myślałam, że przyrost bety to pocieszająca informacja. A jednak nie.
      Do tego brzuch mnie częściej pobolewa - przypomina to ból okresowy - czytałam wypowiedzi wielu kobiet, jeszcze przed badaniem usg czytałam rożne artykuły, wynikało z nich, że takie bóle mogą występować w I trymestrze, ale intuicyjnie wyczuwam, że u mnie to nie jest ból powodowany rozrostem tylko tym, że macica chce się oczyścić... są zbyt często i przybierają na sile.

      sad((((((
    • kama1312 Re: 5-tc - przyrost bety HCG, czy nie za duży? 22.05.14, 14:41
      4/5 tc to faktycznie wcześnie i za wcześnie by cokolwiek wyrokować! Może być różnie, ale tak jest zawsze, niestety! Nigdy nie mamy pewności, czy zarodek jest dobry i nie jest wadliwy, czy sam się nie usunie....
      Ale się nie martw!!! Na podobny etapie byłam u lekarza, bo od razu po pozytywnym wyniku testu zbadałam progesteron, który okazał się zbyt niski na ciążę i nie dawał szans na jej utrzymanie. Lekarz kazał mi biegiem się zgłosić i od razu przepisał mi luteinę. Zrobił też usg, stwierdzając (i mocno kręcąc nosem) że "coś tam w macicy jest, ale że maleństwo". Dał mi do zrozumienia, że może być różnie... Jednak miałam świadomość, że na tak wczesnym etapie, on wcale nie musi tam nic widzieć! 2 tygodnie później byłam na kontroli i już było widać zdecydowanie pęcherzyk z zarodkiem i akcją serca! Było to chyba w 6 tydzień i 4 dzień dokładnie.... Jednak lekarz znów kręcił nosem, bo pęcherzyk był spłaszczony.... Kazał mi leżeć, odpoczywać i oczywiście kontynuować branie luteiny.... Stierdził, że ciąża wygląda na zagrożona i wysłał mnie na zwolnienie... Ale jak poczytałam w necie, to naprawdę dużo kobiet początkowo ma spłaszczone pęcherzyki ciążowe....
      Ja co 2 tyg miałąm kontrolę i jakoś ok 10 tc pęcherzyk już wyglądał normalnie... Ciąża rozwija się prawidłowo mimo wielu obwa na początku... Tylko z tym cholernym progesteronem wciąż mam problem i do samego końca ciąży będę już na zastrzykach domięśniowych z progesteronu (i w miarę konieczności dodatkowo luteinie i duphgastonie). Mój organizm jakoś po prostu nie radzi sobie z tym hormonem... ale poza tym, wszystko jest dobrze smile
      Tak więc nie martw się! Odpoczywaj i bądź dobrej myśli smile
      Powodzenia!
      • emailica Re: 5-tc - przyrost bety HCG, czy nie za duży? 22.05.14, 16:34
        Dziękuję,
        podniosłaś mnie na duchu. Ja wiem, że tu dużo takich wypowiedzi mogłabym znaleźć, ale co innego czytać coś takiego pod wątkiem kogoś innego, a co innego kiedy słowa są skierowane do mnie.
        Najbardziej pociesza mnie fakt, że z pęcherzyka niewłaściwych kształtów też się udaje smile.
        smile
        • kama1312 Re: 5-tc - przyrost bety HCG, czy nie za duży? 22.05.14, 16:37
          Cieszę się, że Ci pomogłam! Pamiętaj, na pewne rzeczy niestety nie mamy wpływu, choć bardzo bysmy chciały! Ale nie można się zamartwiać!!!
          A tym pęcherzykiem zupełnie się nie martw! Moje 2 znajome miały podobne i ja sama też! Może niektóre kobiety po prostu mają taką urodę? smile
          Odpoczywaj, leżakuj i bądź dobrej myśli smile
Pełna wersja