figa33
29.05.14, 18:05
No i się załatwiłam. Dokładnie tak samo jak 5 lat temu, na tydzień przed porodem.. Wtedy przeziębienie dopadło mnie w czerwcu (mega upały) w 41 tc (urodziłam 14 dni po terminie), teraz w 39 tc (rozwiązanie przypuszczalnie przez wywołanie w terminie). Najpierw od 2 dni miałam mega ból gardła + lekki katar, od dziś super męczący suchy kaszel

Zastanawiam się czy się czymś konkretnym wspomóc, bo na tym etapie to już w sumie chyba wszystko jedno, czy się jednak męczyć, co w skutkach może być kiepskie, jeśli w takim stanie zacznę rodzić, a potem jeszcze zarażę dziecko... W sumie jutro rano będę na ktg i usg + konsultacja, więc oczywiście się zapytam, ale nie wiem czy dam radę w nocy, bo im bliżej wieczora, kaszel się oczywiście nasila, a ja zaraz oszaleję