hitty
04.06.14, 20:35
nie wiem kto i dlaczego usunal mojego poprzedniego posta (???) dlatego napisze go raz jeszcze
Witam
Dziś rozpoczęłam szósty tydzień ciąży, w ostatnim dniu 4tego tygodnia (26 maja) bylam w centrum stworzonym dla zdrowia, gdzie za pomocą specjalnych diagnozerów badają zawartosc tluszczu, wody, wzrost, wage, obwody ramion, ud, BMI i inne czynniki. Pani przed badaniem pytala czy jestem w ciazy, a ja odpowiedzialam, że nie (wtedy jeszcze nie wiedzialam). Później tam wrócilam i spytałam dlaczego w ciązy nie można na to wchodzic, jakie to generuje promienie, Pani wydukała firmułkę : "fale magnetyczne o niskim natezeniu a wysokiej czestotliwosci" mowila tez cos o jakis wibracjach, telefonach komorkowych (ze tez cos takiego generuja) i o rezonansie magnetycznym.... napisalam tez do nich maila, w którym mnie spławili ale dowiedziałam się że ta maszyna nazywa sie InBody J10, w internecie nie ma nic na ten temat napisane, jedynie wszedzie że kobiety w ciązy nie mogą, ale nie jest napisane dlaczego i co mi teraz zagraża. Czy ktoś jest w stanie udzielić mi jakiś informacji i powiedziec czy powinnam się martwić i czy ta "waga" uszkodziła płód ??? dodam jeszcze że po wpisaniu tej nazwy InBody J10 wyskoczyły mi jakies rozne analizatory ale tam z kolei jest mowa o impulsach elektrycznych a nie magnetycznych jak gadala tamta dziewczyna... zglupialam calkiem i nie wiem czy powinnam sie martwic