Cukrzyca ciążowa, skracajaca się szyjka i paciorko

11.06.14, 08:10
Kochane mamy,

Od wczoraj mam strasznego dola. Otrzymałam wyniki badań i okazało się, że mam paciorkowca. Jakby tego było mało to od 24 tyg walcze z cukrzyca ciążowa, a od 30 ze skracajaca się szyjka i mam zalozony pessar. Obecnie jestem w 36 tyg i boje się co nowego znajda. Mam 27 lat, to moja pierwsza ciąża. Może jestem dla Was śmieszna, że są gorsze problemy, ale proszę o słowa otuchy i rady jak postepowac dalej. Coraz bardziej boje się o zdrowie dziecka. Powikłania jakie Mogą być po cukrzycy przerazily mnie, a teraz jeszcze ten paciorkowiec. Na dodatek leczy się go penicylina, na którą Jestem uczulona...
    • kosa.bar Re: Cukrzyca ciążowa, skracajaca się szyjka i pac 11.06.14, 21:15
      Jakie powikłania po cukrzycy?Zarówno cukrzyca jak i paciorkowiec nie zagrazają ciąży jeśli są odpowiednio leczone. Pessar powinien pomóc przy skracającej się szyjce, ale powinnaś się oszczędzać. Również miałam cukrzycę oraz poważny problem z szyjką, która w 26 t.c. skróciła się do pół cm. Miałam pessar, do tego leżenie plackiem.do końca ciąży.Urodziłam zdrową, donoszoną córeczkę, która teraz ma 3,5 miesiąca, próbuje już siadać, turla się i głośno śmieje. Jest okazem zdrowia mimo tony leków i poważnie zagrożonej ciąży.
    • mima14 Re: Cukrzyca ciążowa, skracajaca się szyjka i pac 12.06.14, 08:10
      Posiadam cały pakiet: cukrzycę ciążową, skracającą się szyjkę (niewydolność, mam szew od 16 tygodnia), paciorkowca też mam.
      Trzymana w ryzach cukrzyca, na dobrze prowadzonej diecie nie jest straszna. O ile jesteś pod dobrą opieką ginekologiczną i diabetologiczną to raczej nie ma powodu do niepokoju. Przy cukrzycy trzeba mieć "oko" na ciśnienie, łożysko, przepływy, przyrosty masy dziecka, ale pewnie ginekolog zwrócił Ci na to uwagę i kontroluję częściej te parametry. W poprzedniej ciąży jak i w tej, miałam cukrzycę. Córka urodziła się przez cc 2 tyg przed czasem w związku z moim ciśnieniem, jest zupełnie zdrowa. Co do szyjki to jesteś już na tym etapie ciąży, że zagrożenia wielkiego nie ma. Paciorkowca też mam, uczulenie na penicylinę także, ale w poprzedniej ciąży dostałam jakiś inny antybiotyk i paciorkowiec zniknął na jakiś czas. Teraz jeszcze nie wiem jak lekarz podejdzie do tematu ( a jestem też w 36 tyg), w każdym razie mam nakaz, że jeśli odejdą mi wody muszę szybciej pojechać do szpitala, dziecko po urodzeniu dostanie lek i tyle.
      • stysia1987 Re: Cukrzyca ciążowa, skracajaca się szyjka i pac 12.06.14, 14:37
        Pisząc o powiklaniach miałam na myśli te wszystkie kwestie, o których można przeczytać - hipoglikemiA, makrosomia, wady nerek. Staram się jak najlepiej utrzymać cukry w ryzach, ale zdarza się, że przekrocze normę. Nie biorę insuliny.
        Wizyty u diabetologa były co 4 tyg i ograniczały się do popatrzenia na moje tabelki z cukrami i wypisaniem recept na paski. Pierwsze ktg (nie liczę tych, które miałam w trakcie pobytu w szpitalu) mam dopiero we wtorek - będę wtedy juz w 37 tyg. Wiec mam średnie poczucie troskliwej lekarskiej opieki. Ale pretensje mogę mieć tylko do siebie. Ciaza jest prowadzona przez przyszpitalna publiczna poradnie.
        Złapałam dola, tez na własne życzenie, czytając o tym co może wynikać z cukrzycy ciążowej, a także paciorkowca. Do tego ból jak na okres od dwóch dni..
        • mima14 Re: Cukrzyca ciążowa, skracajaca się szyjka i pac 12.06.14, 15:45
          A usg masz robione? Makrosomie lekarz widzi na usg, jeśli dziecko odbiega wymiarami od norm, rośnie szybciej niż powinno wtedy jest mowa o makrosomii. To samo z wadami nerek, bardzo dokładnie można je ocenić na usg. U mojej córki w 16 tygodniu było widoczne wodonercze, co 2 tygodnie kontrolowane, córka zaraz po urodzeniu przeszła serię badań. Lekarze twierdzą, że wada jest dosyć popularna i nie ma nic wspólnego z cukrzyca. Masz jakieś przesłanki ku temu aby obawiać się o drowie i życie dziecka czy po prostu przeraża Cię to czym może grozić nieleczona cukrzyca? Ja też czasem grzeszę kulinarnie i cukier skacze do np. 160, ale jednorazowe wyskoki nie spowodują nagłych wad dziecka. Jesteś w końcówce ciąży, pewnie miałaś kilka usg, wiesz jak rozwija się dziecko...
          Ja na ktg idę dopiero za tydzień, w 37 tyg, wcześniej lekarz robił dopplera. Wizyty u diabetologa mam co tydzień, teraz już co dwa, nie powiem, czuję się "zaopiekowana" przez dr, bo tłumaczy wszystko dokładnie, kieruje na badania itp. Byłam u dietetyka żeby ustalić dietę, ale sama najlepiej sobie radzę, metodą prób i błędów. Ginekologa też mam co tydzień, w tym dokładne usg, określanie wagi dziecka, wymiarów, przepływy, badanie szyjki. Ale wizyty mam tak częste tylko ze względu na obciążony wywiad położniczy, wiele poronień za sobą i niewydolnością szyjki, nie ze względu na cukrzycę. Z paciorkowcem u mnie nic już przed porodem nie będą robić (z antybiogramu wynika, że przynajmniej 5 antybiotyków go zwalczy), ale dostanę go dopiero po porodzie, zrobią dziecku badanie i w razie potrzeby też dostanie antybiotyk (tylko ja będę miała cesarkę, nie wiem jak w przypadku porodu sn).
          Doskonale rozumiem, że wszystko to może stresować, ale niestety na pewne sprawy nie mamy wpływu, a stres i nerwy mogą tylko zaszkodzić. Ból jak na okres, który opisujesz to pewnie skurcze, ja mam je od 16 tygodnia ciąży, a teraz w koncówce są już bardzo bolesne i dłuższe.
          • stysia1987 Re: Cukrzyca ciążowa, skracajaca się szyjka i pac 12.06.14, 17:42
            Ostatnie usg było dwa tyg temu. Mała ważyła 2400g, zgodne z wiekiem ciąży. Niestety, częściej nie robią, mimo iż byłam tydzień później na kontroli pessara. Kolejne mam wtedy co ktg, czyli we wtorek. Robiłam prywatnie trzy usg (poza tymi w poradni) w 13., 20. i 32 tyg ciazy. Mala wychodziła minimalnie mniejsza niż wiek ciąży, ale i cukry miałam wtedy niższe. Boje się, że jej zaszkodzilam, naczytalam się fachowych broszur (łącznie z 200stronncowa rozprawa o cukrzycy ciążowej) i żyje we mnie strach, że maluch będzie chory. Nie wiem też skąd wziął się paciorkowiec, na razie odebrałam tylko wyniki. A na pytanie czy przyjść wcześniej na wizyte, usłyszałam, że nie ma potrzeby. Jutro zaczynam 37 tydzień ciąży i tak bardzo chciałabym juz urodzić. Mieć pewność, że moja Ewcia jest cała i zdrowa. To moja pierwsza ciaza.
            • mima14 Re: Cukrzyca ciążowa, skracajaca się szyjka i pac 12.06.14, 18:06
              Ja też nie mam nic robić z paciorkowcem, dopiero po porodzie dostanę antybiotyk.
              W poprzedniej ciąży wyszedł mi na początku, robiłam wymaz przed założeniem szwu i wtedy został zaleczony, ale jak widać świństwo lubi wracać. Ma go podobno 1/5 kobiet. Skoro wiesz, że go masz to jak tylko dotrzesz do szpitala poinformuj ich o tym i już będą wiedzieli co robić. Paciorkowiec nieleczony jest groźny.
              Ja też żyję w ciągłym strachu, od samego początku ciąży i nie pocieszę Cię, że ten strach przechodzi w momencie kiedy dostajesz dziecko na ręce. Ja akurat ufam lekarzom do których chodzę i jeśli twierdzą, że wszystko jest ok to znaczy, że tak jest, nie doszukuje się, nie czytam więcej niż powinnam o ew. powikłaniach wiedzieć, szkoda nerwów. Skoro miałaś wszystkie zalecane usg i lekarz nie widział żadnych niepokojących odstępstw od normy to wszystko jest w porządku. Wady nie powstają nagle, tworzą się wraz ze wzrostem dziecka (jak np. wodonercze u mojej córki). Jesteś już na finiszu i wiem, że wtedy przychodzi najwięcej wątpliwości i strach daje o sobie znać, ja też już nie mogę się doczekać spotkania z synkiem.
              • stysia1987 Re: Cukrzyca ciążowa, skracajaca się szyjka i pac 13.06.14, 07:17
                Zaczęłam 37 tydzień. Chyba jestem potworem, bo chciałabym juz urodzić i mieć pewność, że wszystko dobrze z dzieckiem.
                • mama.gucia Re: Cukrzyca ciążowa, skracajaca się szyjka i pac 13.06.14, 09:49
                  W zadnej z ciaz nie mialam cukrzycy, ale skracajaca sie szyjke i paciorkowca owszem. W pierwszej lezalam, w drugiej tez. Paciorkowiec jest grozny przy porodzie (gdy dziecko przechodzi przez kanal rodny). Na etapie bycia w brzuchu mamy nic mu nie grozi. Lekarze dadza Ci antybiotyk przy porodzie niekoniecznie z penicyliny (tez jestem uczulona i dostalam inny). Zadne z moich dzieci sie nie zarazilo paciorkowcem choc urodzily sie jako wczesniaki.
    • stysia1987 Re: Cukrzyca ciążowa, skracajaca się szyjka i pac 14.06.14, 08:42
      Do pakietu doszła infekcja układu moczowego i antybiotyk Zinnat.. oj nie mogę się doczekać końca ciąży!
      Trochę się uspokkoilam dzięki waszym wpisom. W moim najbliższym towarzystwie Jestem jedyną w ciazy, do tego pierwsza i nie bardzo mam z kim dzielić doświadczenia.
      • lili_ana_6 Re: Cukrzyca ciążowa, skracajaca się szyjka i pac 14.06.14, 20:15
        Ja wlasnie jestem w szpitalu po porodzie coreczki 3700g/53 cm. Mialam caly pakiet, podobnie jak w pierwszej ciazy, czyli pessar, cukrzyce i gbs. Obie dziewczyny, jedna 5 lat, druga 4 dni, bez zadnych powiklan. A cukry w ciazy byly naprawde roznesmile i oczywiscie mimo pessara oba porody w 40/41 tcsmile bedzie dobrzesmile
        • stysia1987 Re: Cukrzyca ciążowa, skracajaca się szyjka i pac 15.06.14, 18:23
          Gratuluję z całego serca! Nam jeszcze kilka tygodni zostało i mam nadzieje, ze moja Ewcia będzie zdrowym i silnym maluchem! Odliczam dni!
Pełna wersja