aha.175
13.06.14, 10:28
Witam wszystkie forumowiczki. Dziewczyny jestem załamana 1 ciążę poronilam w 10tygodniu i teraz też się to zapowiada

. Ostatnia om 26.04 , test 30.05 II upragnione krechy a ponieważ jestem po 1 poronieniu poszłam do gina 09.06 zrobił mi usg i tu się zaczęło

według OM ciąża 6 tydzień 2 dzień a według USG 5 tydzień 1 dzień - ciąża młodsza o tydzień - mały pęcherzyk ciążowy ( z nerwów nawet nie zapamietałam ile ma mm), brak echa zarodka. Gin wysłał mnie na Bhcg 1 robione 10.06 z rana wynik: 13615,9 mUl/ml drugie 48h po czyli 12.06 wynik: 17157,1 mUl/ml powinno przyrosnać o ok 66% a jest 26%

Gin kazal jeszcze poczekać bo uroslo o 4000 ale czarno to widzi . Mam powtórzyc jeszcze bete w pon 16.06 i jesli spadnie lub nie wzrośnie we wtorek na usg zobaczy co i jak i dostane skierowanie na zabieg do szpitala :,( . Nie mam już siły wierzyć że zdarzy sie jakiś cud..... A podam jeszcze normy z laboratorium 0,2-1 tydzień : 5-50 , 1-2tydzień : 50-500 , 2-3tydzien: 100-5000, 3-4 tydzień: 500-10000, 4-5 tydzień : 1000 - 50000, 5-6tydzień:10000 - 100000, 6-8 tydzien: 15000 - 200000 , 2-3 miesiąc : 10000 - 100000. Czy to już koniec mojego szczęścia ????