Luteina - pominięta dawka

30.06.14, 22:24
Hej dziewczyny , czy zdążyło wam się zapomnieć o wzięciu luteiny ? Jestem w 8 tyg. pierwszy raz zdarzyło mi się mieć tak zalatany dzień , że całkowicie zapomniałam o luteinie . Nie wzięłam rano , dopiero teraz się zorientowałam . Zalecane mam brać dwa razy dziennie po dwie tabl. dopochwowo . Boże nie mogę sobie darować że jestem taka nie odpowiedzialna sad Tak się boję o kruszynkę . Jak myślicie mogłam zaszkodzić ?
    • kama1312 Re: Luteina - pominięta dawka 01.07.14, 10:51
      Spokojnie, zaszkodzić maluchowi możesz tym stresem, a nie pominięta dawka smile
      A dlaczego bierzesz luteine? Miałaś plamienia? Badała poziom progesteronu? Czy moze lekarz tak "zachowawczo" Ci zlecił? Jesli zachowawczo, i bie miałaś zadnych objawów zbyt niskiego progesteronu, to tym bardziej sie zupełnie nie przejmuj! A jesli miałaś jakies objawy, to tez spokojnie! 2 tabletki o nie duża dawka. To ta leki 50 czy 100 mg?
      Przyjmij teraz, z opóźnieniem to co pominelas a pozniej bierz juz normalnie.
      I bez stresu! Wiem co pisze, bo cała ciaze walczę z progesteronem smile
      • kasi-kasz Re: Luteina - pominięta dawka 01.07.14, 14:10
        Biorę te 50mg . A dostałam je raczej zachowawczo bo dwa razy poroniłam . Więc lepiej dmuchać na zimne .
        • kama1312 Re: Luteina - pominięta dawka 01.07.14, 15:00
          To naprawdę zupełnie sie nie martw!!! smile
          To malutka dawka, bardzo zachowawcza i absolutnie nic Ci nie grozi przez to ze zapomniałaś! smile
          Ja np od poczatku ciazy biorę 2x400mg dziennie wink o do tego duphaston, zastrzyki domięśniowe... A progesteron i tak spada. Taki dziwak ze mnie wink
          I warto, skoro wczesniej poroniłas, zrobic badanie progesteronu z krwi! Jakby sie okazało, ze jednak jest niski, to lekarz od razu zwiększy Ci dawkę luteiny.
          • kremka2014 Re: Luteina - pominięta dawka 01.07.14, 16:21
            Spokojniesmileorganizm sie wysyca na jakiś czas lekiem. Ja raz zamiast zaaplikować dopochwowo połknęłam.... Toż mialam stresabig_grin
Pełna wersja