11 tc, Luteina-zaparcia i wzdęcia

20.07.14, 16:28
Jestem w 11 tc, to moja trzecia ciąża. Od początku ciąży biorę Luteinę 2x2 dopochwowo i akard co drugi dzień, folik 2xdziennie. I mam pytanie do Was pytanie, czy może któraś z Was miała podobnie: od jakiś 3 tygodni męczą mnie strasznie zaparcia, wzdęcia mam tak bolesne i silne że mój brzuch i nie tylko brzuch ale mam wrażenie że całe trzewia mi zaraz pękną. Jest to straszne uczucie, i niepokoi mnie to z kilku powodów. I w pierwszej i w drugiej ciąży a i owszem zaparcia jako nieodłączny element ciąży pojawiały się ale dużo dużo później, na pewno nie w I trymestrze. Poza tym mam wrażenie że i brzuch w poprzednich ciążach był widoczny dużo później. Natomiast teraz zaczęłam 11 tydzień ciąży a czuję się i wyglądam jakby to był z 5 miesiąc. Zdaję sobie sprawę że to efekt pewnie tych wzdęć a nie maluszka który na ostatniej wizycie miał 23 mm, ale pomimo wszystko zastanawia mnie to, bo mam nieodparte wrażenie że te wzdęcia i koszmarne zaparcia, nawet nie zaparcia, ja po prostu nie odczuwam żadnej potrzeby wypróżnienia- to efekt brania Luteiny. W poprzednich 2 ciążach nie brałam jej i tego nie było. Obecnie jest to po prostu nie do zniesienia. Czuję się jak jedna wielka kula, nawet utrudnia mi to oddychanie czy spanie.

Oczywiście picie dużej ilości wody, kiwi, activia, jogurt naturalny, jabłka, śliwki, czy kompot z nich - nic nie daje. Przed ciążą ważyłam 57 kg, zdrowo się odżywiam, nie jem słodyczy, mąki pszennej, unikam chemii, zażywam probiotyki. Też mam odczucie że odkąd biorę Luteinę tyję.
Nie wiem może mi się to wszystko wydaje, ale może miałyście tak samo.?

Zakupiłam czopki Evaqu-na nic, bo nie jestem w stanie wytrzymać z nim ani 3 minut,kupiłam Jeliton piję aż wymiotować mi się już od tego chce- ale czy jest efekt- nie czuję ani nie widzę.

Męczy mnie to, o niczym innym nie potrafię myśleć, tylko o tym że jestem cała wzdęta.Aż mi niedobrze. Od początku ciąży nie wymiotuję, tylko mi niedobrze, już nawet coraz mniej. Nawet mam już niechęć do jedzenia bo się go zwyczajnie boję. Czy to jest normalne? To moja trzecia ciąża ale jakże inna niż poprzednie. Kiedy byłam w pierwszej ciąży 13 lat temu z synem brzuszek był widoczny późno, 3 lata temu w II ciąży z córką, był widoczny już wcześniej, a teraz pomimo tego że bardzo jestem szczęśliwa że jestem w ciąży, w 11 tc wyglądam jak w bardzo zaawansowanej ciąży. No i fatalnie się z tym czuję bo wiem że to nie maluszek tylko moje wnętrzności......


    • kasi-kasz Re: 11 tc, Luteina-zaparcia i wzdęcia 20.07.14, 22:22
      Też jestem w 11tc i tak samo biorę luteine a akard codziennie . Raczej Ci nie pomogę bo wszystko co można doradzić to już stosowalas i jak piszesz bez skutku . U mnie jakieś dwa tygodnie temu pojawiły się zaparcia , ale już ustąpiły . Jeżeli chodzi o brzuch to też mam wystający niczym piąty miesiąc , to moja druga ciąża . W pierwszej nie miałam takiego . Ja mam znów problem z gazami wink może dzięki nim wzdęcia nie są tak dokuczliwe jak u Ciebie . A przypomniało mi się że są takie zioła nasienie babki płesznika bardzo dobre na wzdęcia i zaparcia . Kupic można w zielarski sklepie . Tylko musiałbyś dowiedzieć się czy można w ciąży . A spytam się jeszcze , czy mówiłaś o tym swojemu lekarzowi ? Może on by coś doradził . Wiem że to może krępujące pyt. zwłaszcza jak chodzisz do faceta . Ja chodzę do kobiety i pytam się bo wszystko wink
      • czerwcoweniebo11 Re: 11 tc, Luteina-zaparcia i wzdęcia 21.07.14, 12:17
        Teraz chodzę do kobiety lekarza, na ostatniej wizycie mówiłam jej że mam problem z zaparciami bo akurat apogeum nastąpiło po wizycie. dr poradziła mi Lactulosum, oczywiście kupiłam i brałam- zero poprawy. Pewnie muszę znaleźć sposób na siebie, taki który u mnie działa. W nocy z soboty na niedzielę nie spałam całą noc, bolał mnie nawet obracanie się na bok. Koszmar. W niedzielę nie wzięłam Luteiny ani rano ani wieczorem. I co? Pierwszy raz od wielu dni poszłam do WC, syn i mąż bili mi brawo a ja byłam taka szczęśliwa, a brzuch "spompował" się jakby. Ale to był taki eksperyment z mojej strony, jak widać coś w tym jest. Dziś już wzięłam Luteinę ale jedną a nie dwie tabletki i zobaczę, choć to żadne rozwiązanie, bo korzyści z Luteiny są nieporównywalnie dla nas większe niż te cholerne zaparcia i gazy. Tak bym chciała żeby to nie było już potrzebne ani maluszkowi ani mnie. Dzięki że napisałaś.Pozdr.
        • kasi-kasz Re: 11 tc, Luteina-zaparcia i wzdęcia 21.07.14, 12:53
          Ja mam zalecona luteine tylko do końca 12tc . Więc jeszcze 1,5 tyg. A ty jak długo musisz brać ?
          • madziaifilip Re: 11 tc, Luteina-zaparcia i wzdęcia 21.07.14, 14:42
            Nie wiem, 28 lipca mam wizytę, potem 11 sierpnia bo moja dr wyjeżdża na urlop i chcemy sprawdzić czy jest dobrze. Oby nie długo.
    • pampelune Re: 11 tc, Luteina-zaparcia i wzdęcia 23.07.14, 19:02
      Moja ginekolog zaleciła mi w analogicznej sytuacji syrop Duphalac i tabletki Espumisan. Syrop zdecydowanie pomaga.
      Też brałam luteinę, ale nie skojarzyłam, że to może być przyczyną. Dziś właśnie skończyłam zażywać i zobaczę, czy w moim przypadku jest korelacja.
      • malamucka Re: 11 tc, Luteina-zaparcia i wzdęcia 29.07.14, 18:58
        Jakbym o sobie czytała, już myślałam, że jestem jakimś odmieńcem. Od 5tc biorę luteinę 2x2, teraz 26 TC. I jest coraz gorzej. O ile na poczatku pomagały najpierw śliwki, później kiwi na czczo to teraz koszmar. Bez wspomagaczy /czopki, parafina/ ani rusz. Lekarze tez nie SA zbyt rozmowni i ten temat to by najchętniej omijali. Lactulozum powoduje u mnie wzdęcia. Tylko bulgotanie i gazy. U ciebie wzdęcia może powodować nabiał i mleko. Czytałam o tym. Poza tym pije się pol godz po posiłku. Niektóre owoce jak jabłka, czereśnie mogą wzdymać.
        • madziaifilip Re: 11 tc, Luteina-zaparcia i wzdęcia 30.07.14, 14:41
          No ja mam teraz 12 tc, i jest bez zmian. Wręcz powiem że to nieprawdopodobne żeby codziennie zjadać 2 kiwi, jogurt naturalny, activię śliwkową, suszone śliwki, suszone morele, blisko 2 litry wody,liście sałaty, jeliton, i nic. Cały czas biorę Luteinę 2x2 i acard, ale krwiak jest mniejszy wchłania się, więc mam brać dalej. Liczę na to że jak odstawię to mi się w końcu poprawi. Po Lactulozie 24h/dobę mam gazy takie że szok, ale nijak się to ma to ochoty na wypróżnienie. Tak jakby temat wogóle nie istniał. Na ostatniej wizycie dr powiedziała mi że mam tak silne tyłozgięcie że mam leżeć plackiem na brzuchu a jest szansa że " coś się ruszy" w tej kwestii, poza tym kategorycznie zabroniła stosowanie czopków Ewaqu, powiedziała że tylko glicerynowe, a jeśli 4 dni nie idę do toalety to do apteki po Enemę gazem, czyli lewatywę. Trochę się tego boję, bo nigdy tego sama nie robiłam. Macie jakieś doświadczenia w tej kwestii??Marzę o tym żeby poczuć w sobie ten odruch pójścia do ubikacji, a tak to we mnie wszystko siedzi. Czuję się okropnie.
          • karmelowa18 Re: 11 tc, Luteina 30.07.14, 17:20
            A może zamień luteinę na duphalac, ale jest niestety droższy. Możesz spróbować choć jedno opakowanie, czy będzie lepiej.
            • czerwcoweniebo11 Re: 11 tc, Luteina 04.08.14, 16:04
              Doszłam do tego co u mnie pomaga: na jeden dzień odstawiam Luteinę (co jakiś czas oczywiście) pomarańcze z tym całym miąższem i włóknami, wit C. UlgasmilePozdr.,
          • malamucka Re: 11 tc, Luteina-zaparcia i wzdęcia 05.08.14, 01:33
            Lewatywy nie robilam nigdy. Wiec nie wiem jak to jest.
            Ale głęboko zastanawiam się nad odstawieniem leku na jeden dzień.
            • malamucka Re: 11 tc, Luteina-zaparcia i wzdęcia 11.08.14, 15:21
              Lekarz zamienił luteinę dopochwową na podjezykową. Zobaczymy. Dzisiaj jest jakby poprawa, po luteinie dopochwowej czułam się jakby wszystko w moich jelitach było zamrożone /nawet głodu jako takiego nie czułam/. Rano na czczo zjadłam 2 gotowane buraki starte na paćkę z odrobiną soli, łyżka oleju i przyprawione kminkiem /przeczytałem na jakimś forum/. I sukces, tylko nie wiem czy do niego nie przyczyniły się również wczorajsze suszone morele i winogrona. Hmmm.
              • czerwcoweniebo11 Re: 11 tc, Luteina-zaparcia i wzdęcia 11.08.14, 15:26
                To super, u mnie dalej pomarańcze i dodatkowo wit c+jogurt_duzo wody+kiwi,jabłka, nektarynki, i moreeele dużo suszonych moreli..... różnie to bywa ale jakoś do przodu idzie. No nie wyobrażam sobie bez ww rzeczy funkcjonować. Dziś mam wizytę u gin może każe już nie brać luteiny bo cały czas czuje że to główny winowajca.
Pełna wersja