moonicaa
26.08.04, 11:50
Wiecie, juz jakis czas temu chcialam Wam to napisac, ale teraz jakos musze to
zrobic, jak czytam, ile macie wątpliwosci odnosnie porodu - szczegolnie jesli
to Wasze pierwsze dzieciatko

Dziewuszki moje drogie. Nie bede owijac w
bawelne - porod to bolesne przezycie, ale chyba wiedzialyscie o tym,
decydując sie na Bobasa. Zapewniam jednak, ze nie ma nic piekniejszego,niz
chwile na porodówce. Kiedy jestes ze swoim skarbem, wtulonym do twojego
ciala, tak bardzo zależnym od ciebie i twojego cycka

To jest wspaniale.
Nie nalezy sie bac porodu - to wszystko minie. Ja juz jestem dwa miesiace po
porodzie i z coraz wiekszym rozżewnieniem wspominam chwile, kiedy Anitka byla
taka tycia tycia

Az sie łezka kreci. Nie wiem, czy to normalne, ale juz
mysle o nastepnym choc kiedys planowalam, ze jedno i koniec!! Tak ze drogie
mamy, trzymam kciuki i wiem, ze to , co teraz pisze, wydawac sie moze bez
sensu - bo przeciez czym ja sie tak fascynuje - bolem?? Z reszta, zobaczycie
same. W takich chwilach nie ma bólu, jest tylko wielki wysilek, ktory
naprawde, da rade znieść. Pozdrawiam Was serdecznie. Aha , jesli ktoras
swiadomie decyduje sie na cesarke, niech tgo nie robi. Wiele przez to straci.
Bo wlasnie prawdziwy porod , bez znieczulen - jest tym co czyni kobiete
naprawde szczesliwą.
Monika i Anicia