Problemy z nerwicą w ciąży a zwolnienie

26.08.04, 13:35
Jestem w 13 tc. Choruję od kilku lat na nerwicę lękową. Objawy nerwicowe w
czasie ciąży nieco się zmniejszyły, jednak ostatnio dokuczają - jest to
głównie bezsenność, lęk, niepokój. Jeśli chodzi o przebieg ciąży, objawy
typowo ciążowe - jak mdłości, wymioty, ból piersi, itd. - są mniej dokuczliwe
niż na początku. Teraz bardziej dokucza właśnie nerwica. Wyniki z krwi i
moczu są super, usg dopochwowe wykazało, że u dzidziusia wszystko dobrze.
Rozmawiałam z lekarzem na temat tych przykrych objawów nerwicowych, czy
ewentualnie dałby mi zwolnienie. Nie chce mi dać, gdyż oświadczył iż ciąża
przebiega prawidłowo. Czy któraś z Was miała podobny problem. Jak myślićie,
czy powinnam zastanowić się nad zmianą l ekarza? Przecież mój stan
emocjonalny też wpływa na dziecko... Sama niew iem co robić - czy zacisnąć
zęby i przeczekać, czy pomyśleć nad zmianą lekarza. Doradźcie Dziewczyny.
    • mamana102 Re: Problemy z nerwicą w ciąży a zwolnienie 26.08.04, 13:55
      ja napewno zmienilabym lekarza, bo twoje zdrowie to nie tylko soma ale i psyche
      i skoro masz stany lekowe tzn ze teraz nie za dobrze znosisz ciaze. byc moze to
      sprawa hormonow i od 5 mies bedzie wszystko ok. jak tak mialam chociaz depresja
      z powodu ciazy porodu minela mi b.dlugo po porodzie.
      trzymam kciuki. jezeli chcesz i jestes z warszawy moge dac ci namiar na super
      lekarza. ja mimo moich obaw i lekow w ciazy ciaze i porod fizycznie znioslam
      super i moje malenstwo tez.

      • anka71 Re: Problemy z nerwicą w ciąży a zwolnienie 26.08.04, 14:06
        Myśle, ze zwolnienie wcale nie poprawi Twojego samopoczucia. Siedząc w domu,
        będziesz miała jeszcze więcej czasu na rozmyślanie i zamartwianie się, a w
        takim zaburzeniu lepiej nie miec na to czasu. Myśle, że już właściwszym
        rozwiązaniem jest dużo zajęć w ciągu dnia (nie mam tu na myśli jakiejś ciężkiej
        pracy fizycznej oczywiście, ale np. spacer, dobra książka czy film, może
        jeszcze cos innego co lubisz robić). Proponuję też spotkać sie z psychologiem
        lub psychiatrą pod którego opieką na pewno jesteś. Niech on oceni Twój obecny
        stan, jeśli uzna to za słuszne też może Ci przeciez wystawić zwolnienie. Głowa
        do góry. Pozdr. Anka
        • cassis Re: Problemy z nerwicą w ciąży a zwolnienie 26.08.04, 14:23
          Masz zupełną rację (wiem to po sobie). Siedzenie samemu w domu tylko pogorszy
          sprawę. Trzeba szukać innego rozwiązania.
          • gonia301 Re: Problemy z nerwicą w ciąży a zwolnienie 26.08.04, 14:27
            Dziękuję Wam dziewczyny za rady. W moim przypadku jest jednak tak, że ta
            nerwica w pracy najbardziej mi dokucza. Nerwica z elementem fobii społecznej.
      • gonia301 Re: Problemy z nerwicą w ciąży a zwolnienie 26.08.04, 14:28
        Niestety , nie jestem z Warszawy.
    • cassis Re: Problemy z nerwicą w ciąży a zwolnienie 26.08.04, 14:01
      Ojojoj, jak bym czytała o sobie. Też mam tę przykrą przypadłość, a w ciąży
      niestety moje nieleczone lęki sięgały zenitu. Dodatkowo nakręcałam się myślami,
      że mój stan psychiczny wpłynie na dziecko.. Błędne koło...W związku z tym
      ciąże, fizycznie super, wspominam jako fatalny okres. Było to 2 lata temu,
      niestety nie obeszło się bez leków, dziecko na szczęście okaz zdrowia fizycznie
      i psychicznie.
      Nie martw się, może rzeczywiście natomiast pomyśl nad zmianą lekarza. Ja mogłam
      mieć zwolnienie na każde zawołanie, z byle powodu, mój lekarz też potwierdzał
      też że leki które brałam na nerwicę nie szkodziły dziecku.
    • magdalenax Re: Problemy z nerwicą w ciąży a zwolnienie 27.08.04, 10:57
      Wszystko zalezy od tego jaka dziewczyna ma prace. Moje stany lekowe poglebialy
      sie kiedy przebywalam na zwolnieniu dlatego wrocilam do pracy mimo ze jestem na
      lekach i teoretycznie powinnam przebywac na zwolnieniu. Wszystko jednak zalezy
      od tego jaka ma sie prace. Mysle ze Gonia sama wie co dla jej psyche najlepsze.
      Na Twoim miejscu poszukalabym innego lekarza.

      Pozdrawiam,
      Magda
    • anielkac Re: Problemy z nerwicą w ciąży a zwolnienie 27.08.04, 11:53
      Witaj Gonia,
      rozumiem Cię doskonale. 7 lat leczyłam nerwicę lekową. Kiedy zaszłam w ciążę
      odstawiłam leki bo moje leczenie rzekomo dobiegało końca. Teraz jestem w 19
      t.c.Wydawało mi się, że praca pomoże mi zorganizować się i nie myśleć o tym,
      czy coś mnie boli, czy z dzieckiem ok. Niestety, nie do konca tak wyszło bo w
      pracy zaczęło się robić delikatnie mówiąc niemiło i moje strachy wracają jak na
      zawołanie. Znowu boję się sama przejśc wiadukt (bo może zakręci mi się w głowie
      i upadnę), wsiąść do autobusu (bo tam zabraknie mi powietrza) i dziesiątki
      innych. Wiem , że dostanę zwolnienie i od poniedziałku nie będę już
      pracowała.Jeżeli choć w części przeżywasz to samo, to radzę Ci zmianę lekarza.
      Myślę, że są sytuacje kiedy chodzenie do pracy nie jest wskazane i nie są to
      tylko względy "fizyczne". trzymaj się!
    • martulinek Re: Problemy z nerwicą w ciąży a zwolnienie 27.08.04, 17:26
      Cóż, sama też chorowałam na nerwicę lękową i leczyłam się przez kilka lat. W I
      trymestrze ciąży zdarzały mi się napady lęku. Jestem na zwolnieniu od początku
      jednak nie z powodu lęków, ale zagrożonej ciąży.
      Myślę tak - ginekolog rzeczywiście niekoniecznie jest tu kompetentny, zeby
      wystawiać takie zwolnienie. Moim zdaniem powinnaś się udać do swojego lekarza
      ogólnego lub psychiatry, u którego się leczysz czy też leczyłas...
      P.S. Przecież jak masz anginę czy zapalnie oskrzeli to nie idziesz do
      ginekologa tylko do ogólnego. A jak boli ząb to do dentysty...
      Pozdrawiam smile
      Marta i malutka Hanusia (33t.c.)
    • asiula14 Re: Problemy z nerwicą w ciąży a zwolnienie 29.08.04, 09:52
      No to możemy sobie podać rękę. Zaburzenia lękowe, napady paniki w najmniej oczekiwanych sytuacjach, nieokreślone emocje od rana to dla mnie nie nowość. Mogę cię pocieszyć, że teraz jestem w 29 tc, jakoś się trzymam, od czasy do czasu biorę relanium, z dwojga złego chyba czasami lepiej wziąć ten lek ale w pierwszych 3 miesiącach nic nie brałam, też czułam się nieżle. Co do zwolnienia to jestem na nim prawie cały czas, u mnie nie było problemu, zresztą od 15 tc mam straszne skurcze więc musiałam. Ja wiem, że pracując nie oddalimy myśli a dojdą inne stresy związane chociażby z przebywaniem wśród ludzi. Na twoim miejscu poszłabym do innego lekarza, większość z nich jednak daje zwolnienie na życzenie. Trzymam za ciebie kciuki, dobrze wiedzieć,że człowiek nie jest sam z takimi problemami.
Pełna wersja