Herbatka z liści malin i wiesiołek a poród...

29.07.14, 10:12
Komuś to pomogło? Popijanie naparu herbatki z liści malin i łykanie kapsułek z olejem z wiesiołka?
Podobno są tez jakieś homeo kuleczki, ale nie mogę znaleźć nic na ten temat.

Jeśli, którejś pomogło to napiszcie w jakich dawkach i od kiedy to stosowałyście, a kiedy urodziłyście?
    • nati_28 Re: Herbatka z liści malin i wiesiołek a poród... 29.07.14, 10:13
      Zapomniałam dodać. To ma ułatwić poród i rozwieranie się szyjki macicy.
      -
      • kattijka Re: Herbatka z liści malin i wiesiołek a poród... 29.07.14, 10:53
        Ja chodziłam po schodach (co trzeci stopień), do tego lekarze zalecają często "miło spędzać czas z partnerem" smile Ale tak naprawdę to i tak nie wiadomo czy to wszystko cokolwiek pomaga. Nie dowiesz przecież czy bez tych różnych metod akcja nie rozpoczęłaby się w tym samym momencie z takim samym przebiegiem smile
        Wiem jednak, że człowiek pod koniec już bzika dostaje, więc jak chcesz to próbuj i tych herbatek itd smile
    • aszka07 Re: Herbatka z liści malin i wiesiołek a poród... 29.07.14, 21:47
      Poszukaj na tym forum
      forum.gazeta.pl/forum/f,548,Dobry_porod.html?podpowiedzi
    • magata.d Re: Herbatka z liści malin i wiesiołek a poród... 30.07.14, 13:32
      Piłam napar z liści malin i łykałam kapsułki z olejem wiesiołka, nie pamiętam od kiedy (to było 4,5 roku temuwink), pewnie parę tygodni przed porodem. Poród miałam długi, skurcze baaardzo bolesne, szyjka macicy rozwierała się baaaardzo powoli. Rano obudziły mnie skurcze, dość częste, regularne, mało bolesne. Jednak uspokoiły się po paru godzinach. Ponownie wróciły późnym wieczorem, ok. 21 i były juz bardzo bolesne i częste (co 5 min). I tak to trwało przez całą noc, coraz częstsze skurcze, bardzo, bardzo bolesne, a rozwieranie szyjki bardzo, bardzo powolne, właściwie rozkręciło się nad ranem. Pamiętam straszny ból, którego nie mogłam znieść. Urodziłam o 9.20 rano. To moje doświadczenia. MAm nadzieję, że pomogłam. Wydaje mi się, że te liście malin i wiesiołek niewiele dają.
    • paula.anna Re: Herbatka z liści malin i wiesiołek a poród... 30.07.14, 13:50
      Trudno mi powiedzieć, czy mi pomogło...
      Bo z natury rodzę szybko i bezproblemowo.
      Jednak, na zasadzie "na pewno nie zaszkodzi, a może pomoże", piłam herbatę z liści i łykałam wiesiołka, przed II porodem- chyba dość regularnie, ostatnio mniej. Zaczynałam jakoś w okolicach 34 lub 36 tc.
      Pewnie gdyby mi przyszło rodzić jeszcze raz, też bym piła/łykała.
    • boo-boo Mnie nie 31.07.14, 20:22
      Ani jedno ani drugie.
      • marygirl Re: Mnie nie 31.07.14, 20:58
        Ja nie ale za to moj gin poleca zjeść 2 pudełeczka malin na rozkręcenie porodu,kolezance z sali pomogło big_grin
Pełna wersja