usg połowkowe - "którędy"?

29.08.04, 11:27
Za tydzień idę na USG, zabieram męża. Muszę go przygotować (w życiu nie był
ze mną u lekarza), w związku z tym pytanie - czy USG połówkowe robi się sondą
dopochwową, czy przez powłoki brzuszne? Hmmm... a w tym drugim wypadku jak
najlpiej się ubrać, żeby wygodnie i niekrępująco odsłonić brzuch?
    • kozka76 Re: usg połowkowe - "którędy"? 29.08.04, 11:36
      Przez powłoki brzuszne. pokojnie możesz iść z mężem
      • roxi_hart Re: usg połowkowe - "którędy"? 29.08.04, 11:47
        Dziecko jest na tyle duze ze robi sie przez brzuch.
        • dorotawey1 Re: usg połowkowe - "którędy"? 29.08.04, 12:06
          Witam!! A co do ubrania to najlepiej spodnie bądż spódniczka i
          bluzeczka.Najlatwiej wtedy pokazać brzunio.Pozdrawiam!!
    • gusiek2 Re: usg połowkowe - "którędy"? 30.08.04, 08:15
      ale w czym problem???
      że jak dowcipne to meza nie zabierzesz!?
      niekrepujaco dla kogo? dla lekarza - chyba niejedno widzial smile dla ciebie - a
      nie zdarzylo ci sie rozebrac u lekarza do naga? dla meza - jego sie krepujesz???

      a usg polowkowe robi sie przez brzuch.
      • roxi_hart Re: usg połowkowe - "którędy"? 30.08.04, 08:31
        Widac dla autorki watku stanowi to roznice-po co tak ostro odpowiadasz? Ja nie zabieralam meza na pierwsze USG - Malenstwo zobacyl dopiero w 13 tyg. podczas USG brzusznego. Co w tym zlego?
        • kate3 Re: usg połowkowe - "którędy"? 30.08.04, 09:29
          A moj maz, choc jestem w 20tc i mialam juz 4 usg, nie byl ze mna na ani
          jednymsmile Nie chodzi o to, ze ja nie chce, ale to wlasnie On uwaza za krepujace
          i skoro tak czuje, to ja w ogole nie widze w tym problemusmile Nosze ze soba
          kasete video i lekarz nagrywa mi cale badanie, ktore pozniej w domku ogladam
          jeszcze raz razem z mezemsmile I takie rozwiazanie pasuje nam obojgu, bo kasete
          mozemy ogladac wiele razy i za kazdym rozczulamy sie do lezsmile Pozdrawiam!
          • ejdz Re: usg połowkowe - "którędy"? 30.08.04, 11:18
            Do USG połówkowego to mi jeszcze bardzo dalekosmile)
            Ale mam pytanie...
            W przyszłym tygodniu idę na USG dopochwowe, to będzie 7 tc i chcę zabrać męża.
            Jak go przygotować?
            • elve Re: usg połowkowe - "którędy"? 30.08.04, 12:59
              ale na co? czy to takie straszne, że lekarz wsadzi Ci głowicę usg do pochwy?
              jesli tak, to po prostu powiedz męzowi, na czym polega takie badanie,
              przynajmniej się nie zdziwi.
              • ejdz Re: usg połowkowe - "którędy"? 30.08.04, 15:51
                Pewnie, że to nie strasznesmile Ale dla faceta to nowość...
                Szczególnie, że obcy facet zagląda tam gdzie niewiele osób ma dostępsmile
                Zastanawiam się jak mu o tym opowiedzieć, żeby właśnie się nie zdziwił.

                No i jeśli możecie, to napiszcie jak wasi partnerzy/ mężowie reagowali na USGsmile
                • kura17 Re: usg połowkowe - "którędy"? 30.08.04, 16:01
                  ejdz napisała:

                  > No i jeśli możecie, to napiszcie jak wasi partnerzy/ mężowie reagowali na
                  > USGsmile

                  my tydzien temu bylismy pierwszy raz razem na usg (poczatek 15 tc). mialo to byc
                  usg dopochwowe, wiec "przygotowalam" meza mowiac mu, jak to wyglada (dosc
                  dokladnie). powiedzialam mu tez, ze potrafie zrozumiec, jesli nie chce isc (bo
                  krepuje go obecnosc lekarza, ktory oglada intymne mieksca zony... wink i ze
                  zrozumiem, pojdziemy razem na usg brzuszne. ale stwierdzil, ze mu to absolutnie
                  nie przeszkadza i chce zobaczyc dziecko. poszlismy wiec razem. na poczatku
                  (lekarz pobieral wymaz i badal mnie recznie) troche nie wiedzial, co ze soba
                  zrobic, bladzil oczami po pokoju... ale jak zaczelismy ogladac dzieciaczka
                  (akurat ruszal sie jak opetany, machal raczkami, drapal po glowie, zmienial co
                  chwila pozycje smile to moj maz byl ZACHWYCONY!!! smile no i jak lekarz "puscil" nam
                  serduszko, a wczesniej pokazal ruszajaca sie klatke piersiowa... widac bylo
                  kosteczki kregoslupa, raczek, paluszkow... tylko tak szybko nimi machal, ze moj
                  maz nie zdarzyl policzyc, czy oby na pewno jest po piec smile
                  nie bylam pewna jego reakcji do chwili, gdy umawialam sie na nastepna wizyte (za
                  miesiac, tez usg, tutaj to normalne, ze robia przy kazdej wicycie). na wizyte "z
                  partnerem" trzeba sie zapisac osobno (ostatni termin w ciagu dnia, aby nie
                  krepowac innych kobiet obecnoscia mezczyzny "w sanktuarium" wink. ja zapisalam sie
                  wczesniej (bo mi wygodniej), a moj maz z "awantura": czy on tez moze przyjsc, bo
                  on BARDZO chce smile wiec idziemy razem! smile

                  aha, jeszcze jedno. ja mu *naprawde* dokladnie wyjasnilam, jak to usg dowcipne
                  wyglada...
                  ... a po mi powiedzial, ze to chyba byl troche blad, bo on sobie to caly czasy
                  wyobrazal i byl bardzo skrepowany, a samo badanie i usg bylo spoko, lepiej,
                  gdyby nie mial dokladnego opisu wczesniej... wink
                  wiec moze po prostu powiedz swojemu mezowi, ze zrobia Ci najprawdopodobniej usg
                  dopochwowe, ktore jest tym, co nazwa wskazuje i zapytac, czy chce isc z Toba. i
                  badz wyrozumiala, jesli zechce poczekac na brzuszne, niektorzy faceci tak
                  maja...

                  aha, dzien po dopochwowym maialam robione brzuszne i widac *duzo* mniej
                  szczegolow!

                  powodzenia smile
                • ryba2 Re: usg połowkowe - "którędy"? 30.08.04, 16:04
                  To nic trudnego. Wytlumacz tylko, ze pierwsze USG zawsze robione jest sonda
                  dopochwowa bo przez brzuch na tym etapie nic nie widac i lekarz musi dostac sie
                  znacznie blizej. Ja bylam razem z mezem - szczerze mowiac wcale sie nie dziwil,
                  nie bulwersowal ani nic z tych rzeczy. Nic go nie dziwilo - badanie to badanie.
                  Potem bylismy razem na polowkowym i teraz tez idziemy razem bo on koniecznie
                  musi zobaczyc swoja niunie (juz od jakiegos czasu przypomina mi zebym wybrala
                  taki termin badania, zeby on tez mogl byc smile )
                  • ejdz Re: usg połowkowe - "którędy"? 30.08.04, 16:42
                    No to super, że przeżywają razem z wamismile))
    • anetchen Re: usg połowkowe - "którędy"? 30.08.04, 11:26
      Ja ok. 20 tygodnia miałam robione najpierw dopochwowo, a potem przez powłoki
      brzuszne. Lekarz inne rzeczy obserwuje przez te dwa przyrządy. Teraz (36 tc)
      też zawsze jestem badana najpierw tak a później przez brzuch - wolę usg
      dopochwowe niż badanie na fotelu... (a lekarz musi jakoś sprawdzać stan szyjki
      itd.). Pozdrawiam

      A mąż widział mnie i przy jednym i przy drugim badaniu - w końcu wie, jak
      wyglądam nago, więc chyba nie ma czego się wstydzić...
    • baziaczek Re: usg połowkowe - "którędy"? 30.08.04, 12:57
      kocianna, najlepiej spódnicę/spodnie i podkoszulek, bo tutaj tylko głęboko
      odsłaniasz brzuch, i to takie, które jeśli ci się pobrudzą tym żelem do usg, to
      nie będzie bardzo widać (teraz już dzidzia jest bardzo duża, więc lekarz daje
      tego żelu na cały brzuch, nim się wytrzesz, to zawsze gdzieś się poplamisz, ale
      na szczęście dobrze sie spiera)
      poza tym gwarantuję ci, że twój mąż będzie pod takim wrażenim, że będzie
      patrzył tylko na ekran. najfajniej jest jak lekarz tłumaczy: o tu jest ręka, o
      jak sobie ładnie macha, a tu usta, właśnie sobie otworzyło usta itd.
    • dominika8 Re: usg połowkowe - "którędy"? 30.08.04, 20:22
      a ja USG połówkowe miałam dopochwowe!
    • pulpec Re: usg połowkowe - "którędy"? 31.08.04, 11:06
      o raaaany! kobiety! Wy naprawdę wstydzicie się swoich facetów???!!!
      kurcze, do głowy by mi nie przyszło robić jakies cyrki, "przygotowywać"
      swojego, zadręczać się jak zareaguje, czy powinnam go brać itp.!
      jejku...
      • kocianna Re: usg połowkowe - "którędy"? 31.08.04, 12:47
        Nie wstydze się smile Ale on jest przerażony i chce wiedzieć wszystko ze
        szczegółami. Nie wystarczy mu "dowiesz się na miejscu". Zresztą, on tak reaguje
        na wszystkich lekarzy i wszytskie badania, które dotyczą jego bądź rodziny: jak
        sie robi testy alergiczne, co to jest artroskopia, na czym polega jakaś
        operacja... Chyba się czuje bezpieczniej.

        A niektórzy faceci rzeczywiście mogą się czuć nieswojo, i tak jak nie otworzą
        np. drzwi do domowej toalety, jeśli jest zajęta przez żonę, tak samo nie pójdą
        z nią do ginekologa - uważają to za sprawę zbyt intymną.
        • mimecka Re: usg połowkowe - "którędy"? 31.08.04, 18:28
          Moj mąż chodzi ze mną na wszystkie wizyty, nawet te na których nie mam USGsmile
          nie był na pierwszym - dopochwowym - 6 tc, bardzo załowalwinkale na kolejnych juz
          był -powiedzialam mu jak wyglada to badanie i było ok. Dla mnie tak jest
          wygodniej, bo sam moze zapytac lekarza o wszystko co chce wiedziec. Poniewaz na
          poczatku mialam problemy w ciazy maz ciagle uwazal ze mu nie mowie wszystkiegowink
          a teraz ma wiesci z pierwszej rekiwink
    • le_lutki Re: usg połowkowe - "którędy"? 31.08.04, 18:35
      Moj maz byl ze mna na wszystkich czterech USG (7 tc, 12 tc, 22 tc i w osmym
      miesiacu) - dwa pierwsze byly dopochwowo, nastepne tylko na poczatku dopochwowo
      zeby sprawdzic chyba dlugosc szyjki a potem cale bite poltorej godziny przez
      brzuch, i na koniec tez przez brzuszek.
      Przy dopochwowym lekarz zaslonil mi podbrzusze i sterowal sonda "spodspodu" bo
      faktycznie moj maz mogl czuc sie glupio (nie wiem, czy sie czul) i tyle. Przy
      dlugim usg w 22 tc z tego, co pamietam i tak musialam sie rozebrac od pasa w
      dol i bylo podobnie.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja