"Doprowadzić do piątego miesiąca"

11.09.14, 12:36
Taka sytuacja - ostatnia miesiaczka 23.07, 25.08 pozytywny test. U mojej doktor byłam na wizycie 03.09 - zbadała mnie, potwierdziła prawidłowo rozwijający się zarodek na USG, ale stwierdziła, że jest "za mały" (2 mm) i że w ogóle na razie nie będziemy ustalać terminu porodu, ani na ten temat rozmawiać, tylko "ona chce to doprowadzić do piątego miesiąca". Nie zważyła mnie, dała tylko mega listę badan (już zrobiłam i wyniki są ok).
Na razie męczą mnie mdłości, trochę utrudniają życie, do pracy chodzę (mam na popołudnia, więc jakoś daję radę się wykaraskać). Powiedziała, że mam nikomu nie mówić o ciąży, zastanowić się, czy mówić rodzinie.
Naprawdę poronienia są aż taką plagą czy moja lekarka panikuje? Kazała mi przyjść znów w przyszłym tygodniu, bo nie widziała serduszka a musi je zobaczyć.
Ja już nie wiem, co myśleć. Czuję się dobrze, to moja pierwsza ciąża, w mojej rodzinie nigdy nie było poronień ani problemów z donoszeniem.
    • edw-ina Re: "Doprowadzić do piątego miesiąca" 11.09.14, 12:59
      Niestety poronienia są częste. Nie życzę ci, bo jakby na to nie patrzeć jest to straszne przeżycie. Nie zawsze ma to związek z genetyką czy historią rodzinną. Po prostu czasami zarodek się nie rozwija. Ma jakąś ukrytą wadę, która w tym przeszkadza. Odpoczywaj, nie przemęczaj się i faktycznie na razie poczekaj z dzieleniem się informacją o ciąży. Powodzenia.
      • yuppiki Re: "Doprowadzić do piątego miesiąca" 11.09.14, 14:04
        Słuchaj siebie i ciesz się ciążą. Jestem w 2 ciąży, w 1 i 2 wypadku informowałam całą rodzinę po zrobieniu samego testu i wszystko z dzidziusiami było i jest ok. Nie podoba mi się podejście twojej lekarki, moją ginekolog by nie była po takich tekstach.
    • kondolyza Re: "Doprowadzić do piątego miesiąca" 11.09.14, 17:12
      poronienia niestety są częste. i tak jak mówią inni-nie ma z tym nic wspólnego ani twoje zdrowie, a ni to czy pracujesz, ani historie rodzinne. Poza tym nie musisz wiedzieć o poronieniach w rodzinie, nie wszyscy się tym chwalą, nie wszyscy też mają świadomość że to było poronienie a nie opóźniona miesiączka. ja powiem z doświadczenia-lepiej nie mówić. ja pochwaliłam się swoją pierwszą ciążą jakoś w połowie 3go miesiąca, tydzień później poroniłam i naprawdę było mi ciężko, bo jeszcze 2-3 miesiące później dzwonili i pisali smsmy-znajomi, współpracownicy i rodzina z pytaniem jak się dzidziuś rozwija, jak się czuję, albo czy pracuję jeszcze lub w pracy-co ja tu jeszcze robię...to było naprawdę mega przykre i przedłużało moje cierpienie podczas gdy naprawdę chciałam zapomnieć, chciałam normalnie żyć jak gdyby nigdy nic a tu ciągle mi ktoś przypominał i te idiotyczne pytania na które trzeba było odpowiadać i jeszcze martwić się reakcją rozmówcy a te były też czasem nieprzyjemne, głupie, nietaktowne.... klepanie po plecach i texty w stylu "oj jeszcze będziesz miała gromadkę" naprawdę nie pomagają, albo text koleżanki z pracy ktora mnie pierwszej postanowiła podzielić się radością że jest w ciąży żeby mi dodać otuchy a efekt jak wiadomo był odwrotny.
      ale to tylko moje zdanie.
    • boo-boo Zmień lekarza 11.09.14, 21:14
      Na dzień dzisiejszy jesteś w 8-mym tc (dobrze liczę ?) więc idąc na wizytę była to ciąża jeszcze młodsza i guzik mogło być widać na USG- tym bardziej, że nie wiesz czy cykl ci się nie wydłużył i owulacja nie była później niż zwykle i ciąża jeszcze młodsza.
      Nie rozumiem takiego straszenia na zapas i hasła "donosić do piątego miesiąca"- spoko lekarka taki stres komuś fundować i to na początku ciąży- strach pomyśleć co później będzie wymyślać.
      Dlatego na pierwsze USG najlepiej jest iść w okolicach 8-9 tc.
      Nie bez powodu w krajach zachodnich pierwsze USG robi się w okolicach 11-13 tc licząc od ostatniej miesiączki- bo wtedy już wszystko widać, a i wiek ciąży można trafnie określić.
      • straszny.upal Re: Zmień lekarza 11.09.14, 22:37
        Ja oczywiście powiedziałam mężowi i moim rodzicom, w dniu zrobienia testu, a choćby dlatego, że nie kryłam się ze staraniami (jakies pół roku). I choćby dlatego, że jesteśmy bardzo blisko. Gdyby nawet coś złego miało się wydarzyć, to chcę, żeby wiedzieli. Nie ukrywamy przed sobą stanu zdrowia.
        A jakoś mam w sobie wewnętrzne przekonanie, że wszystko będzie dobrze. Męczą mnie te mdłości, ale one podobno też świadczą na korzyść. W pracy nic nie mówię nikomu i mam solenne postanowienie - dowiedzą się, jak już będzie widać. Jak wszystko dobrze pójdzie.
        Lekarza nie chcę zmieniać; wcześniejsze parenaście lat chodziłam do takiej starszej pani doktor, była rewelacyjna, no ale chciałam kogoś kto aktualnie pracuje w szpitalu i jest bardziej "na czasie". I kobietę, co do tego jestem uparta - miałam parę razy do czynienia z lekarzami mężczyznami i nie, jeśli nie jestem zmuszona (szpital, specjalistyczne badanie), nie chcę dobrowolnie chodzić do faceta. Zobaczymy, co ona mi powie na tej następnej wizycie, a fakt, że ciąża może być młodsza, bo ja miewałam długie cykle (32,33 dni).
        • q_fla Re: Zmień lekarza 12.09.14, 00:37
          Według moich obliczeń do lekarza poszłaś w 6 tc. Na tym etapie ciąży może być niewiele widać.
          Lekarka bardzo nieprofesjonalna, dla mnie całkowicie do odstrzału.
          • straszny.upal Re: Zmień lekarza 12.09.14, 08:18
            Ale czemu zaraz "bardzo nieprofesjonalna"?
            • marygirl Re: Zmień lekarza 12.09.14, 08:27
              Do 5go to przesada ale pierwszy trymestr jest najbardziej niebezpieczny.ja w pracy powiedziałam w 2mies zeby w razie co nie byli zaskoczeni l4 (i fakt zaraz poszłam na zwolnienie bo miałam krwiaka).co do serducha w obu moich ciązach były widoczne w 6tc ,choć moze nie byc widać do ok8tc. Lekarke bym zmieniła bo nie lubie takich panikujących,lekarz ma podtrzymywać na duchu wspierac a nie straszyć
              • straszny.upal Re: Zmień lekarza 12.09.14, 11:52
                Spoko, ja się nie daję tak łatwo nastraszyć smile Lekarza nie chcę zmieniać, bo poza tym jednym tekstem jej podejście jest ok, w innej sprawie bardzo mi pomogła, jeszcze przed zajściem, załatwiła szybki termin na badania w szpitalu. A nie mam siły teraz, w tym stanie, na szukanie lekarzy i eksperymentowanie smile zobaczę, co mi powie na następnej wizycie smile
            • q_fla Re: Zmień lekarza 12.09.14, 12:35
              Gdyby była profesjonalna, nie robiłaby usg w 6 tygodniu bez wyraźnych wskazań, oraz nie straszyłaby pacjentki. Przyniosło więcej szkody niż pożytku.
              • straszny.upal Re: Zmień lekarza 12.09.14, 19:11
                Nie no, przesadzasz smile to ja się umówiłam na wizytę, jak zobaczyłam 2 kreski na teście, po to, żeby się m.in. przekonać, czy przypadkiem ciąża nie jest pozamaciczna. I to ja chciałam mieć to USG i potwierdzenie, że wszystko jest ok.
                • q_fla Re: Zmień lekarza 12.09.14, 19:29
                  Ja też sobie mogłam chcieć (byłam po porodzie martwego dziecka i po poronieniu) mieć usg tak wcześnie. Ale mój ginekolog twierdził, że póki nic złego się nie dzieje nie ma takiej potrzeby i jak podkreślił - dla mojego dobra - po prostu mi odmówił. Kazał przyjść najwcześniej za dwa tygodnie. Dziękuję mu za to.
                  • straszny.upal Re: Zmień lekarza 13.09.14, 10:00
                    To jednak bez sensu, że tutaj zapytałam, bo widzę, że Wy wszystkie jesteście obciążone mega bagażem doświadczeń smile
                    W moim wypadku to pierwsza ciąża, a pozytywny test daje tylko informację, że "jakaś". Ja zapytałam, czy na USG coś powinno być widać, lekarka stwierdziła, że zobaczymy, że coś powinno, że teoretycznie z dnia miesiączki wynika że może już być 5 mm, ale skoro jest 2 mm to widocznie do zapłodnienia doszło później, ale zarodek jest prawidłowy, prawidłowo zagnieżdżony. I faktycznie na razie nie było nic widać, stąd kolejna wizyta. Ja nie mam o to w ogole pretensji, raczej zdziwiło mnie podejście "pogadamy, jak dojdziemy do 5 miesiąca". Chociaż w sumie to praktyczne podejście. Mówi się, że do końca pierwszego trymestru nie powinno się np. informować wszystkich naokoło. A o szkole rodzenia czy porodzie to i tak zdążymy pogadać.
                    • kiddy Re: Zmień lekarza 13.09.14, 12:16
                      Ale nie bardzo rozumiem twoją pierwszą uwagę. To była ironia? Po co?
                      Pierwsze USG w drugiej ciąży miałam w 8 tygodniu na IP, bo zaczęłam plamić. Był zarodek 5 mm, było bicie serca. Przy czym mój synek od początku był nieco "wcześniejszy" niż wynikało z terminu OM, mimo że mam długie cykle. Plan zrobieni pierwszego USG był na 9-10 tydzień, takie miałam wskazówki od lekarki i to mimo poronienia w 10 tygodniu pierwszej ciąży. Ona jest przeciwnikiem szybkiego USG, bo zwykle niewiele tam widać, a może być nic nie widać, jeśli owulacja była późno, a jednak jest to ingerencja. Do tego zupełnie niepotrzebnie straszy się kobietę, że może coś jest, a może nie ma itd. Betę też robiłam tylko raz, bez badania przyrostów i tylko po to, żeby potwierdzić ciążę.
                      • straszny.upal Re: Zmień lekarza 13.09.14, 12:23
                        No nie wiem, wszyscy piszą, że to dziwne że tak wcześnie robiłam USG a ja cały czas tłumaczę, że to pierwsza ciąża. Rozumiem wieloródki, macie doświadczenie, ale ja nie mam - chciałam jak najszybciej potwierdzić, bo trochę trwało zanim udało się zajść. I potwierdziłam.
                        A lekarza zmieniać nie będę; ostatnie o czym marzę to teraz zwiedzanie miliona gabinetów i testowanie lekarzy. Zwlaszcza, że moja pracuje w dobrym szpitalu i to też był ważny powód wybrania jej.
                        • marygirl Re: Zmień lekarza 13.09.14, 13:28
                          Masz rację ze niepotrzebnie pytałassmilewszystkie piszemy w ramach własnych doświadczen co ni jak może sie mieć do twoich.jak to samo pytanie zadasz na forum niepłodność lub trudna ciąza to normą raczej będzie sprawdzanie wszystkiego szybko i kilkakrotnie wink dla mam bez problemow zawsze lepiej później niż za wcześnie.i wszystkie mają rację tylko punkt widzenia inny.a najlepiej słuchać lekarza i nie porównywać z innymi.zdrówka
                        • boo-boo Re: Zmień lekarza 13.09.14, 14:35
                          ale co ma do tego, że pierwsza ciąża? ja w pierwszej usg w 9-tym tc miałam dopiero. Od potwierdzania jest test i beta.
                          • straszny.upal Re: Zmień lekarza 14.09.14, 18:08
                            Test może być + i beta rosnąć, jak jest pozamaciczna albo jakieś problemy z kosmówką. To są informacje, które można normalnie znaleźć w necie, nie wiem, z czym macie problem. Ja tu chyba o nic więcej na tym forum nie zapytam. Koszmar jakiś.
                            • boo-boo Re: Zmień lekarza 14.09.14, 22:29
                              Jak jest pozamaciczna to owszem beta rośnie ale nie przyrasta tak jak trzeba- dziwne, że tego nie doczytałaś skoro już sprawdzałaś.
                        • lidek0 Re: Zmień lekarza 13.09.14, 14:47
                          Usg robi się wcześnie, żeby zobaczyć czy fasolka jest w macicy, nic więcej się nie zobaczy i nie ma znaczenia która to ciążą. Najbliższym zbyt szybko bym nie mówiła, poronień jest niestety bardzo dużo, i lepiej powiedzieć o ciąży później niż potem słuchać pytań. Znam to z doświadczenia. Dobrze, że lekarka zleciła Ci badania, teraz odpoczywaj i myśl pozytywnie.
                          • boo-boo Buahahahaaa..... 13.09.14, 22:59
                            "fasolka w macicy"
                            "Fasolkę w macicy" będzie dobrze widać i bez strachu o bicie serca tak w 8-9 tc.
                            Wcześniejsze USG jest zbędne-chyba, że ktoś ma obciążenia typu ciąża pozamaciczna.
                            • lidek0 Re: Buahahahaaa..... 14.09.14, 17:37
                              buhaha to powiedz dziewczynie, która ma cp po raz pierwszy, pociesz, że następnym razem zanim dojedzie do niepokojących objawów lekarz zleci usg wcześniej, a póki co trudno, trzeba interweniować chirurgicznie bo wcześniej usg nie warto robić. Widać zerowe doświadczenie więc lepiej pisz a tematach gdzie sama coś przeszłaś.
                              • straszny.upal Re: Buahahahaaa..... 14.09.14, 18:06
                                Ile razy mam jeszcze tlumaczyć, że tak wczesne USG było GŁÓWNIE z powodu zeby sprawdzic czy zarodek sie dobrze zagnieździł i wykluczyć pozamaciczną. I nie mam pretensji o to USG.
                                Sama chciałam.
                              • boo-boo Re: Buahahahaaa..... 14.09.14, 22:28
                                Nie strasz, nie strasz- cp daje objawy i każda dziewczyna z głową na karku pójdzie szybko na IP.
                                I czytaj ze zrozumieniem- napisałam, że usg wcześniej tak i owszem- jak ktoś ma wywiad gin. z obciążeniem np. cp- autorka wątku nie ma- jak i większość biegnących na usg w 5-6 tc.....

                                Ty to za to potrafisz od razu na specjalistyczne badania wysłać- bez potrzeby zupełnej i postraszyć solidnie.
                                • straszny.upal Re: Buahahahaaa..... 15.09.14, 10:41
                                  "Większość biegnących" - pobiegłam, żeby się przekonać, bo od lutego już próbowałam zajść. Chciałam to mieć na piśmie, że się udało. Jezu, tak trudno zrozumieć??? Ja jeszcze nie wiem, jakie mam "obciążenia", jak nigdy wcześniej nie próbowałam i nie zaszłam tongue_out
                                  • boo-boo Re: Buahahahaaa..... 15.09.14, 11:14
                                    Do przekonania się czy się jest w ciąży służy test sikany lub beta z krwi.
                                    Tak- trudno mi zrozumieć sens robienia usg na tak wczesnym etapie- jeśli nie ma się w wywiadzie cp. Długość starania nie mam nic do rzeczy- zdrowa para jak się stara rok to jest normalny okres starań.

                                    Wszystkie czytają i czytają i takie obczytane są w sprawach ciążowych i nadal na usg wcześnie biegną- pomimo samych negatywnych wypowiedzi na temat usg na tak wczesnym etapie- że serca nie widać, że zarodek za mały, że ma dziwny kształt- wszystko strachy na lachy. Szkoda kasy i nerwów.
                                    Ja też czytałam i się doczytałam jak wygląda rozwój zarodka i kiedy najlepiej jest iść na pierwsze usg i kiedy w razie czego należy iść do lekarza- jakie objawy daje cp. Na usg poszłam w 9 tc i bezstresowo było bo było już dobrze widać to co mam być widoczne. Do tego czasu sikany test był dla mnie wystarczającym potwierdzeniem ciąży.
                                    Tak trudno zrozumieć............
                                    • marygirl Re: Buahahahaaa..... 15.09.14, 12:04
                                      nie rozumiem was,po co tyle jadu?dajcie dziewczynie już spokój! Nie macie swoich problemow?a poza tym proszę,nie pozjadałyście wszystkich rozumów...zapewniam
                                      • boo-boo Re: Buahahahaaa..... 15.09.14, 23:55
                                        Ale jaki jad - o czym ty piszesz.... dziewczyna pyta to jej odpowiadamy- rozumiem, że mamy w myślach czytać i odpowiadać zgodnie z jej oczekiwaniami.
                                • lidek0 Re: Buahahahaaa..... 15.09.14, 18:08
                                  Jak już są objawy to na farmakologię często jest za późno, poza tym kiedyś jest ten pierwszy raz, tak było u mnie, gdyby za pierwszym razem usg było wcześniej pewnie dziś miałabym oba jajowody, przy kolejnej ciąży byłam mądrzejsza, sama poszłam na usg, diagnoza: cp, ale leczona lekami i jajowód uratowany.
                                  • boo-boo Re: Buahahahaaa..... 15.09.14, 23:53
                                    To ja proponuję zapobiegawczo iść na usg pęcherzyka żółciowego albo nawet i bez usg go wycinać- dużo bólu może to zaoszczędzić- piszę z doświadczenia.
                                • ups1982 Re: Buahahahaaa..... 16.09.14, 12:23
                                  cp nie zawsze daje objawy, a czasem jak zacznie dawać może być za późno na niektóre rzeczy, np. na uratowanie jajowodu
                  • edw-ina Re: Zmień lekarza 17.09.14, 22:02
                    I dlatego uważasz, że tylko tak jest ok, a inaczej to po co? Miałam niezliczoną ilość usg w ciąży. Pierwsze właśnie około 6-7 tc, kolejna przy każdej wizycie, a były co 2 tygodnie, w końcówce raz w tygodniu. I też jestem wdzięczna mojej prowadzącej za to, dzięki temu na bieżąco było wiadomo co się dzieje.
    • straszny.upal z tego wszystkiego... 16.09.14, 12:06
      To nawet nie wiem, czy ja wlaściwie mam termin na kwiecień czy maj tongue_out
      Jeden kalkulator netowy podaje koniec kwietnia, a inny nawet połowę maja. No świetnie tongue_out
      Bo oczywiście moja lekarka o tym nie chciała rozmawiać tongue_out
      • sfornarina Re: z tego wszystkiego... 16.09.14, 12:41
        Jesu, kobieto, wyluzuj. Skan datujacy wykonuje sie okolo 12 tygodnia i wtedy mozna w miare precyzyjnie okreslic date porodu, zaden lekarz nie jest wrozbita i Ci nic wczesniej nie powie.
        Przestan biegac na te badania i skany, zajmij sie czyms, zrelaksuj, ciazy Ci ani nie przybedzie, ani nie ubedzie od dodatkowych badan. A po pierwszym skanie (czyli tym, ktory jest naprawde potrzebny - w okolicach 12-tygodnia) wszystko bedzie juz z gorki, rowniez beda duze wieksze szanse na utrzymanie sie zarodka. Na razie to tylko sobie niepotrzebna hustawke emocjonalna fundujesz i zostawiasz niepotrzebna kase w kieszeni lekarzy, po co Ci to.
      • q_fla Re: z tego wszystkiego... 16.09.14, 18:28
        Omg, na tym etapie ciąży do porodu daleko.
        Zresztą wszystkie wyliczane terminy są tylko szacunkowe.
        Mój termin porodu wg miesiączki - 22 stycznia, według usg - 2 luty.
        Urodziłam na początku stycznia zdrową córkę, wprawdzie przez cc, ale przy rozpoczynającym się nagle porodzie.
    • coccinella0 Re: "Doprowadzić do piątego miesiąca" 16.09.14, 20:58
      Zmień lekarza wink
      • straszny.upal Re: "Doprowadzić do piątego miesiąca" 16.09.14, 21:16
        Milion razy pisałam, że nie zamierzam.... mam to napisać w trzech językach żeby dotarło?
        • coccinella0 Re: "Doprowadzić do piątego miesiąca" 16.09.14, 21:57
          Jak uważasz, ale ja bym od lekarza z takim podejściem uciekała w popłochu.
          • straszny.upal Re: "Doprowadzić do piątego miesiąca" 17.09.14, 17:38
            No a dzisiaj insza inszosc, założona karta ciąży, wpisanie informacji, zupełnie inne spojrzenie na wszystko. Może miała wtedy gorszy dzień, może dużo pacjentek ma problemy. Lekarz też człowiek. A ja nie jestem taka mimoza, żeby mnie byle tekst osłabiał.
    • kopiko-lol Re: "Doprowadzić do piątego miesiąca" 16.09.14, 21:06
      przeczytalam watek i nie wiem co Wy chcecie od autorki,. Dziewczyna cieszy sie ze jest w ciazy i chce j ajaknajszybciej potwierdzic u gina. Co w tym zlego. Albo potwierdzi, albo poczeka jeszcze tydzien, dwa.
      Termin porodu tez sprawdzila bo chce wiedziec kiedy urodzi, a kto by nie chcial?
      • straszny.upal Re: "Doprowadzić do piątego miesiąca" 16.09.14, 21:13
        Dziękuję, dziękuję, dziękuję - nareszcie ktoś NORMALNY.
        • sylwiozka Re: "Doprowadzić do piątego miesiąca" 17.09.14, 14:47
          Masakra smile ja też była z biegających w 5tc i dzięki temu dwiedziałam się że mam torbiel na jajniku. Niestety ciąża obumarła ale w obecnej ciąży też pobiegłam w 5 tc tongue_out nic się nie dzieje na zewnątrz ale wewnątrz rośnie życie które można wesprzeć jeśli coś idzie nie tak smile
          • zoselin1987 Re: "Doprowadzić do piątego miesiąca" 17.09.14, 15:10
            Też nie rozumiem skąd te ataki na autorkę wątku.... trochę empatii dziewczyny!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja