skracajaca sie szyjka i rozwarcie

10.10.14, 19:52
Witam. Jestem w 27 tc. Dwa tyg. temu poszlam do gin bo mialam skurcze i po zmierzeniu szyjki okazalo sie ze ma 33mm Dostalam tylko magnez i mialam odpoczywac a gdyby skurcze byly wieksze to do szpitala. Po 3 dniach trafilam do szpitala gdzie dostalam sterydy na pluca dla dzidziusia i no-spe 3*2 dziennie. Skurcze sie wyciszyly. Przy wypisie lekarz zbadal mnie na fotelu i powiedzial zeby lezec bo szyjka krotka i miekka. Przestraszylam sie i po kilku dniach poszlam do mojej gin. Zmierzyla szyjke przez sonde i szyjka ma ponad 4 cm ale jak nacisnela na brzuszek to pojwilo sie nale rozwarcie wewnetrzne. Od zewnatrz wszystko zamkniete. Powiedziala ze nie musze lezec ale zebym sie oszczedzala. Jakos mnie nie uspokoila i od tej pory ciagle sie martwie czy szyjka sie nie skraca i nie rozwiera. Leze caly czas w sumie. Czy byl ktos w podobnej sytuacji? Moze powinnam isc na konsultacje jeszcze do kogos? Bede wdzieczna za kazda odpowiedz. Pozdrawiam
Pełna wersja