kateemem
17.10.14, 11:27
Witam.
Czy slyszalyscie może o metodzie planowania plci shettlesa? Chodzi o to ze plemniki Y z których splodzimy chłopca są szybkie ale mniej wytrzymałe a x dziewczęce są wolniutkie ale dłużej żyją i przeżywają w trudnych warunkach. Potwierdzona teoria przez moja panią genetyk.jeśli zatem do współżycia dojdzie długo przed owi to mamy szanse na core,jeśli w owu to będzie chloptas ponoć. Tylko jak często faktycznie się sprawdza. Na moim przypadku będzie można to stwierdzić bo ciąża wcale nie planowana, peknieta gumka w piątkowy wieczor, sobota wieczór wizyta u gin, USG potwierdza ze jest jeszcze przed owu - nie pęknięty pęcherzyk i wzięcie tabletki "po" a tu dochodzi jakimś cudem do zapłodnienia mimo odległości do owi i klimatu bomby hormonalnej w organizmie. W mim przypadku według metody powinna być dziewuszka, niewiem jeszcze co będzie choć dwukrotnie na USG nie widać było nic wystającego ale to jeszcze dość wcześnie.
No i ciekawe jak było u Was, czy możecie potwierdzić teorie? Wiem ze niektórzy lekarze nawet stosują ta metodę tylko w ilu procentach wychodzi...co o tym myślicieli??