odwiedziny krewnych i znajomych po porodzie

08.09.04, 22:44
Prawde mówiac obawiam się, że jak wyjdę ze szpitala to non stop ktoś nas
będzie odwiedzał w domu, żeby zobaczyć dzidzię. Nie problem, jak ktoś
najpierw zadzwoni - powie się mu, żeby poczekała z odwiedzinami kilka dni.
Ale co z tymi niezapowiedzianymi? Chciałabym, żebysmy byli wtedy sami - tylko
moja mama przyjedzie, ale mieszkać będzie u ciotki. Chciałabym w spokoju
przyzwyczaic sie do dziecka, poznać jego rytm itd. Poza tym maluszek tez
potrzebuje czasu że przyzwyczaić się do otoczenia - nie chce żeby co kilka
minut ktoś inny brał go na ręce, nachylał sie itp. Ja będę pewnie miała
pozszywane krocze, jeszcze nieudolnie karmiła i krepowac mnie będą ciągłe
odwiedziny.
Co innego potem - towarzystwo jak najbardziej wskazane! Ale nie w ciagu
pierwszyh dni po wyjściu ze szpitala.
Jak wy rozwiązałyście albo rozwiążecie ten problem?
    • agga1976 Re: odwiedziny krewnych i znajomych po porodzie 08.09.04, 23:08
      Witaj,
      mysle, ze ludzie zdaja sobie sprawe z tego, ze zanim odwiedza swiezo
      upieczonych rodzicow powinni najpierw zadzwonic i zapytac czy mozna ....
      przynajmniej ja sobie tego inaczej nie wyobrazam i nawet nie dopuszczam mysli,
      ze ktos wpadnie z niezapowiedziana wizyta. Mysle, ze przez tel. mozna spokojnie
      wytlumaczyc, ze owszem milo bedzie sie spotkac, ale moze jeszcze nie teraz, bo
      dochodzisz do siebie, ale za 2-3 tyg dasz znac. Ja w kazdym razie mam takie
      plany wink

      pozdrawiam
      Agga + 35tyg Malenstwo smile
    • dominika8 Re: odwiedziny krewnych i znajomych po porodzie 09.09.04, 01:11
      tak, ja tez sobie tego nie wyobrazam, bede musiala przeprowadzic powazna
      rozmowe z moim Mezem, ktory jest zwierzeciem towarzyskim, i na pewno bedzie sie
      chcial pochwalic corciawink
      mam tylko nadzieje, ze nasi znajomi maja wyczucie i dadza nam odetchnac na
      poczatku.
    • verla Re: odwiedziny krewnych i znajomych po porodzie 09.09.04, 08:19
      ja tez sobie nie wyobrazam odwiedzin. Licze na zrozumienie innych a w razie
      czego mam " tajny " plan: poniewaz rodze w listopadzie - zima, zarazki, grypa
      itp to w razie czego bede sciemniac ze lekarz zabronil zeby Lenka miala kontakt
      z innymi - potencjalnie przeziebionymi. Zreszta moja lekarka powiedziala mi
      zebym unikala z malym dzieckiem ( tak do 3 miesiaca ) innych dzieci bo one albo
      sa chore albo zaraz beda smile

      pozdrawiam

      verla (32 tc )
      • paulajal Re: odwiedziny krewnych i znajomych po porodzie 09.09.04, 08:57
        Ja już zapowiedziałam, że raczej nie będę chciała odwiedzin nikogo tak od razu,
        zwłaszcza w szpitalu, czym oburzyłam moją mamę (jej i tak nic nie zrazi i
        zapewne wpadnie już w kwadrans po porodzie, brr..), ale trudno, to ja będę
        leżała obolała i nie wiem jakie będą mną targały uczucia zaraz po porodzie,
        więc mam prawo chciec pobyć troszkę sama, przyzwyczaić się do nowej sytuacji,
        ochłonąć i nacieszyć się z meżem naszą nową rodzinką i już. No i oczywiście też
        użyję argumentu unikania jesiennych zarazków, zgodnie z zaleceniami pediatry.

        Paula 35/36tc
    • roxi_hart Re: odwiedziny krewnych i znajomych po porodzie 09.09.04, 09:04
      Ja juz teraz oswiadczylam mezowi ze do szpitala ma wstep tylko on i moja mama. Nie chce ogladac tesciowej ani szwagierek. W domu, coz... mamy rodzinke-ciotke meza, ktora jest polozna wiec napewno bedzie wpadac a jeszcze na dodatek zabierac bedzie pewnie swojego meza i coreczki. Nie wiem jak to zniose. Rodzina z mojej strony zawsze dzwoni zanim przyjdzie wiec nie powinno byc tak zle.
      Pozdrawiam
    • aleksandrynka Re: odwiedziny krewnych i znajomych po porodzie 09.09.04, 10:14
      proponuje jeszcze przed porodem podzwonić do znajomych, rodziny, i uprzedzic
      ich (tak przy okazji) o swoich oczekiwaniach. Muszą to uszanować i już.
      Ja też nie chciałam ludzi widzieć. Ale nie miałam takiego problemu, że bałam
      się, że przyjdzie ktoś bez zapowiedzi. Wśród moich znajomych i rodziny nie ma
      takich "zwyczajów". Teściowa chyba chciała przyjść do szpitala (mąż mi mówił),
      ale ja się nie zgodziłam. To dla mnie obca osoba i nie zyczyłam sobie (nie
      jesteśmy w jakichś super-koleżeńskich stosunkach), żeby mnie oglądała w takim
      stanie (nie było kolorowo). Odwiedziła nas w domu, 4 dni po porodzie. Tez nie
      było mi to na rękę - leżałam słaba i obolała - no ale to babcia i ważna dla
      męża osoba, więc już nie kręciłam nosem.
      Przyjaciółkę też "odroczyłam" bo najlepiej mi było w towarzystwe moich dwóch
      facetów i już! Po jakichś 2 tygodniach zluzowałam, ale nie było u nas tabunu
      znajomych.
      Raczej odradzam wizyty, kiedy nie masz siły wstać, boli Cię krocze, ledwo
      łazisz... Chyba, że Ci to nie przeszkadza, mnie to krępuje. A potem... sama
      zatęsknisz za odwiedzinami! wink
    • kariba Re: odwiedziny krewnych i znajomych po porodzie 09.09.04, 11:12
      Ja też powiedziałabym potencjalnym gościom że lekarz zabronił. A co czasami
      można trochę naciągnąć faktywinkpozdrawiam kariba
    • mkonkol Re: odwiedziny krewnych i znajomych po porodzie 09.09.04, 13:59
      Maju,
      moja imienniczko wink Ja również obawiam się, że nawiedzi mnie mnóstwo osób. A
      prawda jest taka, że dla dzieciątka to nie najlepiej. Układ odpornościowy
      takiego maluszka nie jest taki jak u dorosłego. Dlatego przez pierwszy miesiąc
      nalezy ograniczać wizyty gości. Ja w każdym razie zamierzam stać u wrót naszych
      i absolutnie nikogo nie wpuszczać wink Na pewno odwiedzi nas mój tata i teść.
      Reszta musi poczekać! Nawet jeśli to będzie oznaczało, że się na mnie
      śmiertelnie obrażą. No cóż nie oni w tym wszystkim są najważniejsi!
      Pozdrawiam.
    • helcia30 odwiedziny znajomych - po 2 miesiacach! 09.09.04, 18:05
      Dziewczyny, z wlasnego doswiadczenia odradzam wizyty znajomych przed
      ukonczeniem przez dzidzie 2 miesiecy. Szczegolnie znajomych z dziecmi w wieku
      przedszkolno-szkolnym. U mnie skonczylo sie to polpascem, ktorego sprzedal mi
      synek znajomych (on byl zarazony ospa, ale oczywiscie jak byli u nas to jeszcze
      nie wiedzieli). Mala miala wtedy miesiac, na szczescie nic jej nie bylo
      (karmiona cycem, miala moja odpornosc). Potem znajoma lekarka z oddzialu
      zakaznego powiedziala ze rozsadni rodzice powinni wstrzymac sie z takimi
      wizytami przynajmniej do 2 miesiecy.
      Co innego np dziadkowie, czy bliska rodzina.
      A wiec strzezcie swoich malenstw dla ich i wlasnego dobra, bo taka mala dzidzia
      ma jeszcze zbyt slabo rozwiniety uklad odpornosciowy.
      Zawsze mozna wyslac znajomym zdjecie e-mailem, a zobaczyc zdaza.
      Pozdrawiam
Pełna wersja